Jump to content
Dogomania

Agula99

Members
  • Posts

    9820
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Agula99

  1. Karolciu tylko nie pisz o tym łańcuchu, to zawsze element zaskoczenia!!!
  2. [quote name='karolciasz28']Wstawiłam ją na fb już, zaraz się zabiorę za pakiet. Agula przestań![/QUOTE] Dzięki Karolciu!!!! Przecież na prawdę jesteś [SIZE=5][COLOR=#0000cd]Wielka, Wielka, Wielka!!!!! [/COLOR][/SIZE]:p:calus::angel:
  3. Cudowna, śliczna!! Widać że kochane psisko!!! Tyle tych bidulców potrzebujących, matkoo :shake:, mam nadzieję, że los będzie dla niej przychylny...
  4. Karolciu super, sama nie wiem, wiesz malutka nadzieja jest, ale maluteńka, więc nie wstrzymujmy się, bo wiesz jak to jest, a czas ucieka!!!! Z góry dziękuję!!! JESTEŚ WIELKA!!!! :klacz::ylsuper:
  5. Działam, działam!!! Malutkie światełko nadziei pojawiło się dla suni!!! Jejuuuu, trzymajcie kciuki, malutkie, malutenkie, tyciu, tyciu, ale zawsze światełko!!! Niech się uda, niech się stanie ten cud!!!! Trzyymajcie!!!! :nerwy::nerwy::nerwy::nerwy::nerwy:
  6. Chciałam jeszcze dodać, że taki jeden ciul już sobie na nią ostrzy pazurki, ale ja błagam, żeby tej suni nie oddawać, że może jakoś znajdzie się dobry dom!!! Od jednego ciula do drugiego!! Czy ci ludzie to mają rozum!!!???
  7. Zwracam się z ogromną prośbą do Karolci i Figi!!! Dziewczyny błagam WAS pomóżcie!!! Obiecałam pomoc, choć wiem, że będzie ciężko, ale próbować trzeba!! Proszę was bardzo zróbcie kilka ogłoszeń dla tej biednej suni. Ma na imię Raksi, ma dwa lata, jest psem bardzo grzecznym, miłym, przyjaznym do ludzi, uwielbia bawić się z dziećmi, niestety nie ma dla niej miejsca tam gdzie jest, właściciel gdzieś się zmył, a ona została sama i drugi pies, który systematycznie ją gryzie aż do krwi, jak mu się uda zerwać....tak to właśnie jest jak ludzie są bezmyślni, beznadziejni, nabiorą zwierząt, a potem wyjeżdżają, zostawiają na pastwę losu. Raksi była zaszczepiona i odrobaczona, ale w zeszłym roku, teraz nie ma kto tego zrobić, no ale ogólnie można by napisać, że jest...nie wiem sama. Sama tyle wiem na jej temat i mam tylko jedno zdjęcie, bez możliwości zrobienia innych jak na razie. Figuniu, ty zawsze masz takie super pomysły na opisy psa, mogłabyś coś skrobnąć?? Cokolwiek napiszesz, to będzie, bo ona jest w typie naszej Betiny i Wilmy, taki sam charakter, a jak ja już to ugryzę, to nie wiem. Oczywiście ogłoszenia na mnie. Możecie dopisać, że przebywa w Dobrzechowie koło Strzyżowa. Nie wiem co z tego będzie, ale strasznie żal mi tej suni, nasze nie mogą znaleźć domu a ja....no cóż liczę na cud!!!! POMOŻECIE???? [IMG]http://img51.imageshack.us/img51/7605/20130405040.jpg[/IMG]
  8. Ale ona jest cudowna!!! :)
  9. Ja już coraz bardziej wątpię w normalnych ludzi...:shake:
  10. A w sprawie Elvisa cisza, na prawdę nie rozumiem tych ludzi!!!
  11. Oby się naszej Majuni udało!!!
  12. Szkoda, że niektórzy ludzie nie chcą po stracie psa wziąć i pomóc innemu...
  13. Same kałmuki dzwonią, ja już nawet nie piszę o tych telefonach co je mam, bo szkoda mi na to czasu!!!
  14. [quote name='asskasiek']przed chwilą dzwonił do mnie Zygmunt pierwsze co powiedział "Sonia przeszła dziś samą siebie" no słysząc to mało się nie przewróciłam z przerażenia ale okazało się że Sonia była grzeczna, kochana, przytulaśna, dała sobie majstrować przy obróżce, czesać... domagała się głasków itd. :)[/QUOTE] o jeju , jeju jak super!!!! może ona pokochała Zygmunta???? :)
  15. Nuka pozdrawiamy i nie poddajemy się!!! :)
  16. Soniu nasza kochana, bądź tam grzeczna!!! Oj kawał pracy z nią będzie, dłuuugiej, ciężkiej pracy...
  17. majuska ciągle czekam na ten telefon w sprawie Elvisa....czy ktoś coś z tego rozu mie??? Ludzie całą rodziną jadą do przytuliska oglądać psa, pies się podoba, są zdecydowani, mają dzwonić i...........i cisza......kumacie coś z tego??? bo ja za cholerę :???::niewiem:
  18. Pan nie zadzwonił, ale tak jak mówiłam śmiszny był...
  19. To ja już też nie wiem co zrobić, no nie wiem, gościu chce przyjechać i zobaczyć, ale kto wie o której on zadzwoni? No i właśnie czy ten dwa psy i ona to ma sens??? To na kogo dać numer telefonu?? Przecież nawet jak przyjedzie zobaczyć, to mu się jej nie da, takiej opcji nie ma, po tych wszystkich kłamcach, nawet nie ma mowy, dom ma być prześwietlony, tylko jakoś tego teraz nie widzę, Wilma, szitzu i jakiś inny wypierdek...matko, no i co tu zrobić???
  20. [quote name='figa33']czyli szansa dla Wilmy :lol:[/QUOTE] Może i szansa, może i nie, sama nie wiem...
  21. Miałam dziś telefon o Wilmę, sama nie wiem, mam za ciężką głowę, nie kleją mi się rozmowy przez tą chorobę, nie wiem sama co plotę. Pan mieszka niedaleko, ale gdzie to nie pamiętam (sorki ale na serio mam problemy z głową), Wilma niby miała by być do domu, pan wielki wielbiciel zwierząt, tak sam mówi, ale ma dwa psy, Szitsu i jakiegoś tam i chyba z 3 koty, duży ogród, ogrodzony, jak sam powiedział, nie ma problemu z wizytą przed adopcyjną, bo on nie ma nic do ukrycia. Ma zadzwonić we wtorek rano, bo chciałby ją oglądnąć. I co myślicie??? Czy Wilma się zgodzi z jakimiś Szitsu i jakimś innym psem plus 3 koty??? [B]Majuska, to dlatego dobijałam się do Ciebie dzisiaj!!!! Nie wiem, czy będę zdrowa we wtorek i mówiłam gościowi, że najwyżej będę go umawiała z kimś innym, czyli miałam na myśli Ciebie, ale Ty nie podnosisz telefonu!!!! Jakie macie odczucia??? Ja nie wiem sama, taki śmiszny ten facet z rozmowy, no ale, nie można od razu kogoś ocenić po jednej rozmowie. Majuska w razie co, to jak ty z wtorkiem????? [/B]
  22. Miałam telefon o Elvisa, ale raczej nie dla niego, z dzieckiem 2 letnim. Wszystkim się Elvi podoba, ale nie zdają sobie sprawy co to za pies....a gdzie ten właściwy dom???
  23. Biedna Sonia, na pewno się tam strasznie stresuje, nowe otoczenie, nowi ludzie, a ona biedulka tam sama...ech żal mi jej.
×
×
  • Create New...