Jump to content
Dogomania

Agula99

Members
  • Posts

    9820
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Agula99

  1. Nie pamiętam dokładnie jak się ta miejscowość nazywa, tam gdzieś za Lubenią, ale wiem jak się tam jedzie, bo byłam tam dwa razy, wtedy co zabierałam te dwa maluchy!
  2. [quote name='karolciasz28']Jasne Beciu, mi pasuje. Agula ja bym jej nie ogłaszała, mamy 2 zdjęcia bardzo słabe, ona jest na nich malutka. Czekamy na nowe??[/QUOTE] Możemy poczekać, ale kiedy będą zdjęcia nie wiadomo, tam jest jakaś gęsta sytuacja, żeby sunia była w Rzeszowie to by zdjęcia były w try miga! Ech :shake:
  3. Ja też mam nadzieję, że wszystko się ułoży, muszę powiedzieć, że pani na prawdę zna się na psach, ma fajne podejście i dużo miłości dla zwierzaków! Ale nie zmieniamy, mamy obowiązkowa czekać około tygodnia!!! No i żeby tak każdy który chce adoptować u nas psa w te pędy organizował sobie transport, a nie jak niektóre buraki z pytaniem czy dowieziemy?
  4. Przed chwilą do nowego domu pojechała Betina!!!! Pani bardzo sympatyczna, wytuliła ją, wycałowała, a Betina jak stara wyga samochodowa wskoczyła do samochodu i pojechała!!! Trzymajcie kciuki za szczęśliwą jazdę i aklimatyzację!! Mam obiecane wieści na bieżąco!! A oto Betinka i nowa właścicielka!! [IMG]http://img854.imageshack.us/img854/3408/dscn5712g.jpg[/IMG] Całusy :loveu: [IMG]http://img32.imageshack.us/img32/1897/dscn5713j.jpg[/IMG] Radości!! :lol: [IMG]http://img59.imageshack.us/img59/3943/dscn5714dg.jpg[/IMG]
  5. Ja cały czas widzę zdjęcie, od samego początku! :)
  6. A w przytulisku nowy pies!!! Piękny, duży, czarny labrador, na szybki rzut oka zadbany, więc mam nadzieję, że znajdzie się właściciel!!!!
  7. To nie jest ten gościu! To są informacje od pani! A to zdjęcie jest ze stycznia, zdjęć nie ma jak zrobić, nie będę tu opisywała całej sytuacji! Przecież widać na tym zdjęciu z jakimś dziadkiem, że ona ma długie nogi, to i może taka jest, to też zależy gdzie kto ma kolana....ciężko z tym wszystkim ciężko, nikt tam zdjęć nie zrobi, a ta pani chyba tam nie jeździ, chyba z teściową nie w komitywie.
  8. Sonia jest powalająca, a to zdjęcie z panem na rowerze to już w ogóle kładzie na łopatki!!! Przecież ona tak ciągnęła, że jakbym wsiadła na rower a ona obok mnie to bym od razu wszystkie zęby zgubiła :diabloti: i z kumplami też niezłe!!
  9. Jeszcze info o suni, trudno w to uwierzyć, ale ona jest ponad kolano, ma wysokie nogi i jest umięsniona, nauczona czystości. To zdjęcie w ogóle nie oddaje jej wyglądu, a nie ma jak zrobić choć lepszego w całości! Kurcze!!!
  10. [quote name='figa33']ja jej jutro porobię ogłoszenia może Karolcia tez znajdzie czas dla mnie to serce się kraje jak patrzę na te zdjęcia ...:-([/QUOTE] Super, dzięki Figo, Karolcia też już obiecała pomoc!!! Jesteście nieocenione!!! :loveu:
  11. Ja jeszcze mogę popytać jaka ona jest, ale nie sądzę też że jest ona nie wiadomo jak charakterna, to w sumie szczeniak. Raksi też adoptowałam na odległość, to może i tą też się uda....ufff, no przecież szkoda małej!! No i myślę, że małą dużo jeszcze można nauczyć! Mieszkała w domu z ogrodem, biegała po ogródku, macie pomysł o co jeszcze zapytać???
  12. [quote name='figa33']zdjęcie się nada Agula , jeśli nie może być inne , to to i tak jest bardzo wzruszające sunia jest w Boguchwale ? to jedna z suniek adoptowanych w listopadzie ?[/QUOTE] Nie, to jest ich siostra, gdyby wtedy do nas trafiła, to by już dom miała, trafiła do pani i dobrego domu, ale choroba nie wybiera, teraz jest w domu gdzie chyba nie za dobrze ją karmią. Może faktycznie ta fotka kogoś poruszy! Bo taka smutna, żałosna..oby! Ale kochana! I nie jest w Boguchwale, aż tak strasznie daleko od Boguchwały też nie jest, no ale ja nie mam jak tam jechać robić zdjęcia.
  13. Ok, może napiszę tylko tyle, że pani która ją miała w styczniu dowiedziała się, że ma raka, teraz cały czas kursuje między warszawą, chemią itp. Może jakiś chwytający za serce tekścik by pomógł? Sunia musi znaleźć nowy dom, teraz jest jeszcze w innym domu, ale najchętniej by się jej pozbyto. Figuś wymyślisz coś??? Ty masz wenę, szkoda, że nie ma lepszych fotek...
  14. Ostatnie wieści o Kai: Jak zapewne wiesz, Kaja cało i zdrowo dojechała do Boguchwały. Na Lidkę zareagowała bardzo pozytywnie, jak zawsze zresztą, Kaja ją bardzo lubi od samego początku znajomości, więc nie oczekiwałam, że będzie inaczej. W samochodzie jechała spokojnie, cały czas siedziała z tyłu u mnie na kolanach. Jak przyjechałyśmy, to od razu chciała iść na spacer, więc Lidka ją wzięła. I tu niespodzianka: Jak mijałyśmy się Lidka z Kają i ja z Mukim, to Kaja zaatakowała Mukisia, biedak tego się nie spodziewał, bo od razu schował się za mnie. No i jak Kaja zobaczyła jakieś inne psy na zewnątrz (nie schroniskowe), to też od razu zaczęła szczekać. Ale ogólnie nie była zestersowana zmianą otoczenia, chyba za krótko była poza przytuliskiem, żeby odczuć jakąś bolącą różnicę. Tam za to mogła pobiegać po wybiegu i od razu zaczęła pędzić - chyba jej jednak brakowało możliwości takiego swobodnego ganiania bez smyczy. bardzo brakuje mi Kajuni, choć jest niesamowicie absorbującym psiakiem. I strasznie cwana bestyjka: jak widzi, że coś robię, to kładła się przy mnie i spokojnie czekała - nie przeszkadzała, nie narzucała się, ale jak tylko zobaczyła, że wstaję to dla niej chyba oznaczało koniec pracy, bo od razu podbiegała do głaskania i drapania. Dziś też po ostatnim spacerku obszczekała jakiegoś pana. Widocznie są ludzie, którzy z jakichś względów jej nie pasują. Czy ktoś kiedyś myślał o jakimś behawioryście dla Kai? Może przynajmniej jakieś konsultacje? Ja jestem totalnym laikiem, nigdy nie miałam psa i pewnie troche przesadzam, czasami śmieję się sama z siebie, że traktuję ją jak babcia wnuczkę na wakacjach. Mam nadzieję, że psinka śpi spokojnie i że jakoś będę mogła jej pomóc.
  15. Słuchajcie, kolejna ciężka sytuacja! No i obiecałam pomóc! Ale nie wiem jak to ogarnąć, jak zwykle błagam o pomoc Figę i Karolcie. Mamy oto taką maliznotę? Nie wiem w sumie czy mała, bo na zdjęciu nie widać, raczej zabiedzona jak dla mnie, a zdjęcia są ze stycznia. No i jak się ktoś dobrze przyglądnie, to rozpozna, tak to siostra naszych spanielek, ma na imię Sara, miła, kochana, fajna, ponoć posłuszna i trochę gryzie, no ale wiadomo gryzie tak jak to szczeniaczek, bo nie ma jeszcze roku! Musimy jej koniecznie znaleźć dom, ale jak to zrobić z takimi zdjęciami??? Rzućcie jakieś złote myśli!!!! Całej historii nie mam czasu pisać! [IMG]http://img13.imageshack.us/img13/3766/20130125192410.jpg[/IMG] [IMG]http://img255.imageshack.us/img255/8717/20130101163115.jpg[/IMG]
  16. [quote name='Becia66']Kajunia wróciła już do przytuliska ? :roll:[/QUOTE] Tak, wróciła. Ostatnia fotka z domu. [IMG]http://img255.imageshack.us/img255/7360/p1320002.jpg[/IMG]
  17. [quote name='karolciasz28']Pani Iga jutro wylatuje, Mała będzie mieć w piątek sterylizację, a Dejzi dalej tam...[/QUOTE] Żadnej nadziei? :-(
  18. Najpiękniejsze zdjęcia i opisy wychwalające psa :) Od razu cudów nie oczekuję, no ale trzeba próbować!! :)
  19. Miałam telefon, o Raksi oczywiście, teraz podesłałam Wilmę, zobaczymy! No ale podesłałam :)
  20. Super!! To już majuska będzie pisała co i gdzie, na razie Majka będzie sterylizowana, ale myślę, że można było by w międzyczasie sprawdzić ten dom i być spokojnym, że to jest to i że na nią czekają!!! A domek musi być kochany, bo Maja jest kochana, przytulaśna, miła tak się uspokoiła, tylko by się głaskała, przytulała. mam nadzieję, że to nie taki dom w typie że tylko na polu i w budzie. No już doczytałam u góry, na dzień na polu, na noc w domu! Prześwietlić, prześwietlić ;)
  21. Była długa rozmowa! PPani jest na prawdę bardzo pozytywną osobą!! Zdaje sobie sprawę z tego, że Betina może być nieprzyjazna, ale jest chętna, ma doświadczenie, ma świadomość i masę innych rzeczy o których nie mam czasu pisać. Mama z pieskami mieszka gdzie indziej, po prostu często odwiedza ją, ale pani zdaje sobie sprawę, że wtedy będzie musiała ograniczyć te przyjazdy lub przyjeżdżać bez psów. Tamten piesek mieszka w pokoju, chodzi na spacery z córką i do koleżanek. Pani jest w stanie poświęcić Betinie dużo czasu i potrafi odpowiednio zająć się psem, nawet nauczyć i podszkolić, ma doświadczenie z takimi psami i mogłabym tak jeszcze opisać kilka historii, ale nie ma po co. Po dzisiejszej rozmowie, wiem że jest to osoba świadoma, ciepła i bardzo pozytywna. Po rozmowie z nią, odbyłyśmy długą debatę z Becią i zdecydowały, że jednak trzeba dać szanse. Pani sama zorganizuje transport i przyjedzie. Powiedziałam, że jednak gdyby coś nie wychodziło, zawsze może pies do nas wrócić! Pani aż krzyknęła z radości!! Nie wiem, bo człowiek nigdy nie wie, ale jakoś jestem bardzo pozytywnie nastawiona!! Wiem, że tylko czytacie moje słowa i każdy je odbiera w inny sposób, ale gdybyście rozmawiali to każdy byłby bardzo pozytywnie nastawiony. Dajemy szansę!!!! Trzymajcie kciuki!!!
  22. Trzymam kciuki, żeby nadeszło jakieś rozwiązanie z nieba, jakaś nadzieja, jakaś możliwość!!
  23. No właśnie taki on smutas... można to zdjęcie wykorzystać w ogłoszeniach, napisać, że biedny, smutny, zanika :diabloti:
  24. [quote name='majuska']Agula no i jak Elvinio po południu ( bo rano nie był sobą wogóle ) ??[/QUOTE] No niby ok, był chwilę Maciek, bo przywiózł nam całą furę koców i uprosiłam go żeby chociaż Elvisa wyprowadził. Potem jak wychodziły inne, to on leżał w swoim boksie i tak smutno patrzył, no ale przyszła i pora na niego, rzucałam mu piłeczkę, szalał po wszystkich wybiegach i był zadowolony :)
  25. Ciągle mam nadzieję, że odezwie się ten drugi domek ze Stalowej, tam były tylko same dzieci, ale duże ;)
×
×
  • Create New...