W przytulisku nowa sunia, ponoć bardzo miła, tylko trochę wystraszona. Z relacji Magdy wynika, że rano przyszła i stan był niezmieniony, następnie koło południa musiała pójść i psiaki pozamykać bo coś tam faceci u nas robią, a gdy przyszła drugi raz sunia biegała po przytulisku. Nikt nic nie widział, nie słyszał, ktoś tylko widział przez chwilę, że zatrzymywał się samochód, jaki z tego wniosek??? Jakiś ..................tu zestaw moich przekleństw, przerzucił nam sunię przez płot (to już po raz kolejny), dobrze, że sunia nóg nie połamała!!!! Nie cierpie tych ludzi!! Tylko ich brać kastrowć i wieszać na drzewach!! :( jeszcze Kolusia dobrze nie pojechała, a już jest nowa na jej miejsce!! Sunia jest czarna, podpalana, pinczer średni, no i jeszcze dwa czekają na swoją kolejkę!!! Co za okropny rok, pierwszy raz mamy takie przemiał, ani chwili spokoju.