Jump to content
Dogomania

sceptiques

Members
  • Posts

    1130
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sceptiques

  1. Dzwoniła do mnie Pani z gazety. Leo zostanie opisany w przyszłym wydaniu dodatku Pupile. Potrzebujemy fundacyjnego konta do zbiórki.
  2. [quote name='jola_li']Przepraszam, ktoś podawał adres, na który można przysłać zdjęcia z bazarkowymi fantami - nie mogę znaleźć tego postu, poproszę raz jeszcze.[/QUOTE] [email]psiesmutki@interia.eu[/email]
  3. Leo mimo wieku potrafi być bardzo szybki i silny.
  4. [FONT=Verdana][SIZE=2] [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]O 5 rano wyruszyliśmy w drogę. Pogoda nam dopisała, czyli nie zasypał nas śnieg, asfaltu nie pokryła warstwa lodu. Jadąc nie wiedzieliśmy, co zastaniemy kilkaset kilometrów dalej…[/SIZE][/FONT][FONT=Verdana][SIZE=2] [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2] [/SIZE][/FONT][FONT=Verdana][SIZE=2] [B]5 godzin i kilka Rafałowych papierosów później...[/B] [/SIZE][/FONT][FONT=Verdana][SIZE=2] [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]Toyota doprowadziła nas do celu. Schronisko wygląda bardzo źle. Wszędzie jest brudno. Psy mieszkają w boksach po trzy mając do dyspozycji jedną niedużą budę z dwoma wejściami. Całe szczęście budy są wyścielone, więc psy nie śpią na gołym betonie. Dokoła błoto, brak suchego przejścia. W powietrzu charakterystyczny nieprzyjemny zapach. Dotarliśmy do kojca zamieszkiwanego przez Leo. Kaukaz stał pomiędzy ścianą kojca a budą. Nie mógł się ruszyć. [/SIZE][/FONT][FONT=Verdana][SIZE=2] [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]Poszliśmy wypełnić dokumenty. W tym czasie pracownicy schroniska zachipowali Leo i wyprowadzili go z boksu. Przy małej pomocy ludzi Leo zajął miejsce w kenelu na tyłach samochodu. No to ruszamy![/SIZE][/FONT][FONT=Verdana][SIZE=2] [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2][IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-7QOTSKOFSeU/T0VEgCsCNjI/AAAAAAAABns/Rmcr6QTqOKo/s640/DSC06182.JPG[/IMG] [/SIZE][/FONT][FONT=Verdana][SIZE=2] [B]Śpiący królewicz[/B] [/SIZE][/FONT][FONT=Verdana][SIZE=2] [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]Drogę do Białegostoku Leoś przespał, a z całą pewnością przeleżał. Momentami zapominaliśmy, że jedzie z nami trzeci i to niemały pasażer. Ok. godziny 17:00 zawitaliśmy w Białymstoku. [/SIZE][/FONT][FONT=Verdana][SIZE=2] [B]Ja nie chcę do Pana doktora![/B] [/SIZE][/FONT][FONT=Verdana][SIZE=2] [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]Po przyjeździe skierowaliśmy się w stronę przychodni, aby przebadać Leo dokładnie przed zakwaterowaniem w hotelu. Wypuściliśmy Leo z klatki i na smyczy przeprowadziliśmy na krótki spacer. Po załatwieniu zaległych potrzeb fizjologicznych, założyliśmy Leo kaganiec. Przyszedł czas odwiedzić pana doktora. Ale Leo ani myślał przerywać spaceru. Swój sprzeciw wyraził dość dosadnie wysyłając ostrzeżenie w postaci drobnego ataku. Na szczęście szybko się opanował, dzięki czemu skończyło się mocnymi zadrapaniami, ale jednak tylko zadrapaniami (uff!). Jednak Leosiowi tak się ta dominacja spodobała, że postanowił porozstawiać nas po kątach, a dokładniej po podwórku i spokojnie pospacerować. Nie mieliśmy odwagi całkowicie zlekceważyć ostrzeżenia wysłanego przez Leo, dlatego wspólnie z weterynarzem postanowiliśmy odłożyć badania na później. Kupiłam więc tylko tabletki na odrobaczenie. Możemy jechać![/SIZE][/FONT][FONT=Verdana][SIZE=2] [B]Jechać? Ale mi się tu podoba![/B] [/SIZE][/FONT][FONT=Verdana][SIZE=2] [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2] Leo perspektywa ponownego zamknięcia w klatce bardzo się nie spodobała. Prosiliśmy, zapraszaliśmy, nęciliśmy, obiecywaliśmy… na nic! On chciał spacerować i koniec! A musicie wiedzieć, że jest to niezwykle uparty Jegomość. Na pociągnięcie smyczy reagował jej przeżuwaniem lub warknięciem w stylu: „stary, chyba śnisz! Nigdzie nie idę”. Przy którejś z kolei próbie „zaproszenia” do klatki, Leo wysunął się z obroży (która jak się okazało została zbyt luźno założona w schronisku). No i się zaczęło! Nie mogliśmy przecież rzucić mu się na szyję z okrzykiem: „Misiu, chodź do nas!”. Nie wiedzieliśmy też, jak się zachowa w stosunku do innych ludzi. Leo, jak nigdy nic, ruszył przed siebie. Poruszał się wolnym i dostojnym krokiem. Poszłam do lecznicy prosić o ratunek. Niestety, oni nic poradzić nie mogli. Więc telefon do TOZ-u. A tam Ania, która szybko poradziła nam, do kogo zgłosić się z problemem. Podczas, gdy ja doprowadzałam telefon do czerwoności, Rafałowi udało się prowizorycznie zapętlić i zapiąć smycz zamiast obroży. Po kolejnych kilku telefonach przyjechał Pan Dariusz, który pomógł nam, a właściwie Rafałowi, „zapakować” naszego uciekiniera do kenela, a kenel do samochodu. Ja wolałam nie mieszać się w te „męskie rozmowy”. [/SIZE][/FONT][FONT=Verdana][SIZE=2] [B]Miśkowóz u celu[/B] [/SIZE][/FONT][FONT=Verdana][SIZE=2] [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]Po kilkunastu minutach dojechaliśmy do hotelu. Pani Grażyna otworzyła nam bramę i podjechała sankami. Razem z Rafałem wyjęli klatkę na sanki i pojechali w stronę kojca. Tak! Dokładnie! Stary Leoś jeździł na sankach!. Leo dość szybko zmienił klatkę na duży kojec. Tam czekała już na niego świeża woda. Chwilę później Pani Grażyna przygotowała dla Leo michę pełną pyszności (które zniknęły w ciągu minuty, ale ciii…. Obiecałam Leo, że nie powiem, jakim jest łakomczuchem). [/SIZE][/FONT][FONT=Verdana][SIZE=2] [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2][IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-8XgN5QUnN_4/T0VEglQ0nAI/AAAAAAAABn4/iLJIsyrufiw/s640/DSC06187.JPG[/IMG] [/SIZE][/FONT][FONT=Verdana][SIZE=2][SIZE=1]Zdjęcie wykonane "na szybkiego", jeszcze bez legowiska. [/SIZE] [B] Postanowienie końcowe[/B] [/SIZE][/FONT][FONT=Verdana][SIZE=2] [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]Leoś dostaje od nas kilka dni spokoju. Chcemy dać mu czas na zaakceptowanie nowej sytuacji. Za kilka dni odwiedzi go weterynarz, który określi jego stan zdrowia. Będziemy również obserwować Leo pod kątem agresji. Na razie zdjęć jest bardzo mało z szacunku dla prywatności Pana Leona. W najbliższych dniach obiecuję większą porcję. [/SIZE][/FONT][FONT=Verdana][SIZE=2] [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2][SIZE=4][COLOR=darkred]Chciałam z tego miejsca bardzo, ale to bardzo, podziękować Rafałowi za dzisiejszy dzień, który całkowicie poświęcił dla Leo. Wykazał się niezwykłą cierpliwością, poświęceniem i znajomością kaukazich humorów. :Rose:[/COLOR][/SIZE][SIZE=4] [/SIZE] [/SIZE][/FONT]
  5. [quote name='jaanna019']Ze schodami to nie zaczynaj od dołu ale od góry. Bierz małego na ręce wnoś na schody i stawiaj go np. na przedostatnim, tak żeby miał dwa schodki do pokonania aby dostać się na płaską podłogę. Jak wlezie pochwał i nagroda. Powoli zwiększaj liczbę schodków. Jak nauczy się przejść dwa to stawiaj go jeden - dwa niżej.[/QUOTE] Dokładnie tak uczyłam psiaki u siebie. Dość szybko łapały. Wiarusek pewnie też szybko zacznie śmigać po schodach. :)
  6. [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3]Proszę Państwa, oto miś. Przebył długą drogę dziś. [/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3]Chętnie państwu łapę poda. Nie chce podać? A to szkoda.[/SIZE][/FONT]
  7. Wiarusek jest pięknym psiaczkiem. Miałam okazję go dziś wymiziać i jest świetny! Teraz tylko trzeba zaczekać na relację Jumanjiany, jak się sprawuje mały urwisek. :) Dzisiejszej sytuacji komentować nie będę. Buziol w nochalka dla Wiaruska. :)
  8. Toyota, zgodnie z umową koło 7 dostaniesz sms-a, z której strony atakujemy. :)
  9. Pomine fakt, że nie wyobrażam sobie Grzesia WALACEGO do drzwi. Pomine, ze Moli@ placze się w " zeznaniach". Jumanjiana od początku była zaangażowana w sprawę Wiaruska, kupowała potrzebne rzeczy, wozila małego do weta, ale przede wszystkim umieściła go u Moli@ i ma prawo zażądać jego oddania. To, że pies nie został dla niej wydany (oraz sposób w jaki Natalka i Grzes zostali potraktowani) i późniejsze zachowanie Moli na wątku jest poniżej krytyki. Mam nadzieję, ze dziś Wiarusek przyjedzie do Białegostoku. Trzymam kciuki.
  10. [quote name='psi']Ok :) daj znać tylko kiedy muszę zarezerwować czas na olbrzyma :D[/QUOTE] Damy mu chwilę na rozpakowanie manatek i możesz się za niego brać :D
  11. Melduje się na posterunku. Na razie nie mam pomysłu, ale będę kombinować. Toyota, zmień ten tytuł kobieto, bo inaczej jutro zasadzę kopniaka solidnego w Twoje szanowne cztery litery. Luna nie jest Twoją porażką adopcyjną, tylko psem, któremu dałaś szansę, a teraz po raz kolejny ratujesz. Nie jesteśmy w stanie przewidzieć każdej sytuacji i prześwietlić każdego na wylot. Najważniejsze, że wiadomo, jak wygląda sytuacja. Zobaczysz, poradzimy coś! Swoją drogą - Lunka jest cudna.
  12. [quote name='Dogo07']Czyli został jeszcze jeden dzień.[/QUOTE] Dokładnie. Jutro ruszamy.
  13. Przyznam szczerze, że oczom nie wierzę w to, co się tu wyprawia. Mogę powiedzieć tylko tyle, że skoro Jumanjiana chce zabrać pieska, Moli@ powinna go oddać, szczegolnie,jeśli Wiarusek sprawia problemy, które Moli wydają się zbyt uciążliwe. Przecież każdemu z nas może się zdarzyć, że stwierdzi, iż nie ma cierpliwości do niesfornego psiaka, którego ząbki wciąż potrzebują czegoś do gryzienia. [B]Jumanjiana[/B], jeśli będziesz czegoś potrzebować, daj znać. Pomogę, jak tyko będę mogła.
  14. Ślicznotka prawie nie schodzi z podwórka. :) Ma tu towarzysza zabawy, więc tylko by szalała. Dostała też solidną porcję dziecięcej miłości. :) Dziś wracamy do Białegostoku. Najgorsza jest podróż pociągiem. W samochodzie Kawcia jest bardzo grzeczna. W pociągu boi się i niestety bardzo piszczy.
  15. [quote name='psi']Czemu nie ja chętna do pomocy w takich przypadkach :)[/QUOTE] Super! Leo ma już zaklepaną fryzjerkę! :evil_lol: [B]Psi[/B], teraz już się nie wymigasz! :mad::biggrina:
  16. [quote name='psi']zapisuję i kibicuję z całego serca bo tylko tyle mogę na ta chwilę :([/QUOTE] [B]psi[/B], super, że jesteś :) Swoją drogą Leo przydałoby się czesanko.:cool3::cool3:
  17. [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-Ce0VHB2wgz0/T0M7pKJuZUI/AAAAAAAABnE/fh3y7YV01Og/s720/img_1005.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-0D9Y5j-rNqo/T0M7nWjnxyI/AAAAAAAABm8/x5rWoohEOLg/s720/img_0952.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-xflnV24IF1M/T0M7hkdP4jI/AAAAAAAABm0/ve87PLB2Pro/s720/img_0917.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-3Y9o44hCvnE/T0M7g0IH0oI/AAAAAAAABms/DPZ1b-iuS0g/s720/img_0909.JPG[/IMG]
  18. Zadzwoniła do mnie Pani Daria z prośbą o pomoc. Pani Daria szuka domu dla maleńkiego staruszka Figaro. Cytuję: [QUOTE] Piesek ma na imię Figaro i ok. 8-10 lat. Niedowidzi na jedno oko, ale to nie wymaga leczenia. Waży ok 4,5 kg i jest nadzwyczaj spokojny. Wcale nie szczeka i chyba był mocno skrzywdzony przez los, bo trzyma się na dystans od ludzi. Dopiero po kilku dniach zaczął za mną chodzić i ufać moim rękom. Przyjęłam go domu tymczasowego ze schroniska w Kaliszu. Tam ponoć inne psy bardzo dawały mu się we znaki. W te mrozy nie miał też większych szans na przetrwanie, ponieważ mieszkał w budce i okropnie marzł. Nie był prawidłowo odżywiany. Z tego co wiem, psy w tamtejszym schronisku jedzą porostu "odpadki". Teraz Figaro wynosi wszystko na swoje posłanie, razem z miseczką :) Bardzo chciałabym pomóc mu znaleźć kochający dom, aby nie musiał wracać w to okropne miejsce. Jest to piesek mało wymagający, idealnie sprawdziłby się u samotnej starszej osoby. Taki kanapowiec, co nie wymaga długich spacerów. Ale odnajdzie się też w innych warunkach, byle okazać mu troszkę wyrozumiałości.[/QUOTE] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-yGWZsAD_Kvk/T0M8HFU6VyI/AAAAAAAABnc/__kMjZ0ZqPY/s640/js7h1516.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-cNPvyTMK8dQ/T0M8GRG4dUI/AAAAAAAABnU/E87Ihk5FjZQ/s512/js7h1503.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-Wjhs5_TI68o/T0M8GaMYtKI/AAAAAAAABnQ/9bLgimalBNg/s512/js7h1500.jpg[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-HyboWYk1c8s/T0M8GUbhLRI/AAAAAAAABnM/Z7PWAcv6Ano/s512/js7h1487.jpg[/IMG]
  19. [quote name='Malgoska']do góry Misiu[/QUOTE] Małgosia już na posterunku to i ja się melduje :)
  20. Konto Leo zasiliły pieniądze z bazarku na transport (kilometrowego). Post rozliczeniowy uaktualniony.
  21. Jestem na wezwanie... Niestety, sama wyciągam właśnie kaukaza ze schronu, więc mogę tylko symbolicznie 5 zł stałej...
  22. doris66 - cieszę się, że dotarłaś. :)
×
×
  • Create New...