Nie dziwię się, bo mnie też, zwłaszcza kiedy Niuśka tak prosiła, żeby jej nie zostawiać samej... Gdybym miała warunki na drugiego psa i gdyby nie to, że moja zaborcza hrabianka (ta z awatara) nie chce się mną z nikim dzielić, problemu by nie było, bo maleństwo leżałoby już na mojej kanapie.