Skłonność do sezonowego linienia mogłaby wskazywać na mały ułamek krwi ras północnych. To mogłoby też wyjaśniać jej skłonności do ucieczek... W schronisku czesałam ją gumową szczotką i nie miała nic przeciw. Może woli taki sprzęt?
Załamać to by się można było, jakby ona była w gorszych rękach. Tak, jak jest, trzeba się cieszyć, że miała szczęście w nieszczęściu i trafiła na Anię!