-
Posts
1359 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Lida
-
Wieczny tułacz-Butcher. Zakotwiczył i ma się dobrze:)
Lida replied to ludwa's topic in Już w nowym domu
Hurrrra!!!!!! Domek zapowiada się znakomicie. Butcher szczęśliwy, co widać na filmiku. Ludowa ;-) dawaj więcej informacji, zdjęć, filmików... -
No coś musimy wykombinować... Lilka sika, a Tina ostatnio wynajduje na spacerach wielkie kości i ucieka ze swoją zdobyczą tak, ze zlapac jej nie mogę. Wychodzę przed pracą na spacery i raczej mam wyliczony czas (zazwyczaj 30 min) Dziś jednak spacer trwał w nieskończoność, bo Tina kompletnie nie chciala przyjść do domu. Rozłożyła się na śniegu i żarła kość. Poszłam sobie z Lilką do klatki, z nadzieją, ze Tinka w końcu przyjdzie. Nic z tego. Wołałam ją na różne sposoby. Prośby nie pomagały, zabawianie jej też nie, uciekanie też nie, Lilka też jej nie skusiła do powrotu. W końcu tak się na nią wydarłam, ze teraz wstydzę się za dnia chodzić po osiedlu. Chyba wszyscy słyszeli jak się darłam. Tina spojrzała sie na mnie, jak na wariatkę, wstała, zostawiłą kość i wróciła z nami do domu. A ja oczywiście spóźniłam się do pracy... Może macie jakieś sprawdzone sposoby na takie kłopoty? Moje psy to smieciarze. Ciągle coś wgrzebują :-(
-
Biedny Bari. Zyczę mu szybkiego powrotu do pełnej sprawności. A dzis Lili nasikala na sofie. Mimo, ze zabezpieczyliśmy, to i tak Lilka wykombinowała, zeby zmoczyć narzutę. Nie mam siły ciągle latać do pralni i wydawać masę pieniędzy na pranie. Zaryzykowaliśmy i mój TZ wyprał sam. Ja nie daję rady, bo po zamoczeniu narzuta waży ze 100 kg :-)
-
KAJTUN po 3 latach w hoteliku u Murki - czy odnajdzie się w DS...?
Lida replied to inka33's topic in Już w nowym domu
Chodzi Ci o ten gigantyczny bazarek z ksiązkami, kryształowym łabedziem, zasłonką dla przedszkolaka...? To jest! :-) Ale gigantyczną pracę wykonałaś. To ja moze bym już coś kupiła? Chciałam 11 maskotek :-) -
Ciapek z pola namiotowego, mały psiak- wreszcie ma dom!
Lida replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Ciapuś, pewnie już śpisz, co? Lili i Tinka pozdrawiają Cię serdecznie :-) Byłyby przeszczęśliwe, gdyby mogły Cię poznać. Macie podobne gabaryty ;-) One lubią takich chłopaczków jak Ty ;-) -
Herbusek....jeszcze tylko uzbieramy na kastracje i mały będzie miał dom.
Lida replied to danavas's topic in Już w nowym domu
Danvas, no przecież jeszcze się dzień nie skończył :-) Ja odwiedzam Herbuska, tylko on już pewnie słodko śpi. -
Ja też czytałam o tym, co się wydarzyło u Cz. Nie mogłam uwierzyć. Miałam jechać zawieźć jej kołdry dla pisaków. Może gdybym pojechała wtedy, gdy planowałam, zaalarmowałabym wcześniej. A tak odłożyliśmy tę wizytę na później, bo okazało się, ze to dość daleko od Warszawy i czekaliśmy na lepszą pogodę. Murzyniątko i Bari widać, że szczęśliwi. No z taką Daną - życie to sielanka. Śpicie już pewnie smacznie o tej porze. Moje dziewczyny też. W weekend Lili nie sikała w domu. Jutro się zacznie, jak pójdziemy do pracy. Buuuu... Znów pranie codziennie :-( Ale i tak ją kocham :-) I Tinkę też.
-
Ramzes~rudzielec w typie rhodesiana MA DOM! ZOSTAJE NA STALE W BDT!
Lida replied to Aimez_moi's topic in Już w nowym domu
Jestem Ramziu u Ciebie :-) -
Proszę o potwierdzenie, czy doszły puszki. Zamawiałam w tym samym czasie karmę dla moich psiaków. Do mnie doszło dziś. Do p. Gabrysia powinno dojść wczoraj.
-
Ja pomogę :-) Wpłacę te 18 zł, tylko podajcie proszę konto
-
Czytałam ten artykuł :-) Polecili mi znajomi psiarze tę bahawiorystkę. Szukałam jej w internecie i tak tarfiłam m. in.na ten artykuł. Pani A.A.ponoć jest znakomita. Moja koleżanka po spotkaniu z nią była zachwycona jej wiedzą i podejściem do psa. Lili jest z nami 11 miesięcy, a problemy zaczęły się z miesiąc temu. Chyba za bardzo z moim TZ uczłowieczamy te nasze dziewczyny, kurczę :-(. One są takimi przytulakami. Lilka szczególnie. Taki mój plaster. Ciągle do mnie przklejona. Nawet to miłe, tylko, że jak zostaje sama, to płacze. A jak ona zaczyna płakać, to Tinka się dołącza.
-
Moja Lili nie ma sikania posterylkowego. To już pewne. Ma teraz kryształy w moczu, dostała pastę chyba uro-pet i coś tam jeszcze i za tydzień kolejne badanie. Na dodatek rozwaliła sobie poduszeczkę na spacerze. Wnosiłam ją na III p., bo tak krwawiła Załatwiłam sobie kurtkę krwią, a jeszcze przed pracą musiałam zmyć 3 piętra. Pan gospodarz był pewnie zachwycony, ja mniej :-( Wszystko wskazuje na to, że Lilka sika z tęsknoty. Na dodatek spotkałam dzisiaj sąsiadkę i powiedziała mi, ze moje psy wyją za nami. I że jak Tinka była sama, to tego nie było. Ale się zmartwiłam. Co mam teraz robic? Poza tym moje psice szczekają, jak ktoś się kręci na klatce. Tylko patrzeć, jak ktoś napisze skargę do administarcji.
-
Ramzes~rudzielec w typie rhodesiana MA DOM! ZOSTAJE NA STALE W BDT!
Lida replied to Aimez_moi's topic in Już w nowym domu
Ja mam Ramzia w subskrybcjach, więc często do niego zaglądam :-) Nie jesteście sami :-) Nie mam po prostu co pisać :-( No, ale chociaż wysyłam dużo ciepłych myśli chłopakowi -
Kasiu, ale czy tylko na jakiś czas zawieszasz bycie BDT, czy przestajesz być BDT? Już się pogubiłam. Będziesz coś dalej działała w temacie psów? Wydawało mi się, że tak, ale teraz już nie wiem.
-
Puszki zamówię w sobotę. Czy do tego czasu p. Gabryś da radę?
-
[quote name='sylwiaso']Lido krzycz na mnie głośno!!jak Ci nie będę odpisywać......!!jak możesz kup mu puchy nie wiem jak Ci napisać np.12 po 1250g są takie i wtedy sąsiad ugotuje tylko makaron albo ryż i już jest danie I klasa!!taki psiak zje ok 350g[/QUOTE] OK. A podasz mi na pw adres sąsiada?
-
Koko, Dżambo bardzo potrzebują ogłoszeń. Prosimy o pomoc
Lida replied to ludwa's topic in Już w nowym domu
No gdzież tam zapomniane? Nie piszę, to nie znaczy, że o nich nie myślę :-) -
Murzyniątko przyciąga Lili, Bari - Tinkę, a Ty mnie :-) Z Lilką dalej kiepsko. Wczoraj znów daliśmy mocz do badania. Czekamy na wyniki. Humor i apetyt jej dopisują na szczęście. Najgorzej, że Lili wciąż sika nam na sofę. Co prawda sofa jest zabezpieczona, ale musimy codziennie prac takie specjalne prześcieradło, zeby nie było zpachu moczu. Ręce opadają.
-
Już wróciłam. Dziewczyny były z moim mężem na Mazurach, ja w Krakowie. Starsznie za nimi tęskniłam. Jak mnie zobaczyły, oszalały ze szczęścia. Ja też zresztą :-) Lili ma dalej zapalenie pęcherza. W poniedziałek kolejne badanie moczu. Nie jest jeszcze dobrze, ale na razie nie sika w domu. A jak chłopaczkom minął weekend?
-
Dziewczyny już śpią. A jak Twoi panowie? Lilka nie sprawia wrażenia istoty, która wie, że nie sika się w domu, zwłaszcza na łóżkach. Na pewno nie ma wyrutów sumienia :-) Dziś zadzwonił nasz pan doktorek, że są złe wyniki moczu małej. Jutro z samego rana mamy wizytę. Martwię się, choć po Lili nie widać, ze coś jej dolega, oprócz problemów z sikaniem na dworze. Jest wesoła, ma apetyt. Nie wiem, czy to po sterylce się jej tak zrobiło, czy już wcześniej miała. Zobaczymy, co przyniesie jutrzejszy dzień.