-
Posts
6878 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by edek
-
Opuściłam schron, strach zniknął, znalazłam dom jak marzenie!
edek replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
To ja też się wproszę do suni :) -
Bardzo się cieszę, że Romeczkowi się poszczęściło :loveu: To dobrze, że nie trzeba się spieszyć, będzie można na spokojnie go wykastrować znaleźć kogoś na wizytę itd. Romenka będzie miała czas na przygotowanie się do rozstania z Romeczkiem :roll:
-
Dramat- kilkadziesiąt zagłodzonych psów po śmierci opiekuna- pilnie dt!
edek replied to esperanza's topic in Już w nowym domu
Biedne psiaki :( -
Romek jesteś cudny :loveu::loveu::loveu:
-
Tak wystarczy jeden ale TEN WŁAŚCIWY :)
-
[quote name='romenka']Dostałam odpowiedź :) Pani Krystyna zgadza się na wszystkie warunki :)[/QUOTE] No ja myślę ..... takie cudo z Romka, że ciężko się nie zgodzić na wszystko ;)
-
Fortuna jest cudna !!!. Z takimi zdjęciami szybko domek znajdzie :)
-
Cały czas trzymam kciuki za Romeczka, oby się wszystko udało !!!!! mój TZ też mu kibicuje :cool3: MUSI SIĘ UDAĆ :mad::mad::mad:
-
Hmmm aż zaniemówiłam. Romenko i co planujesz ??? oddajesz go po kastracji jak to chcesz zorganizować ??? fajnie gdyby grzał dupeczkę na kanapie :). A ostrzegałaś Panią, ze chłopak musi się wymęczyć, żeby nie rozrabiał w domku ;). Trzymam za Was kciuki bardzo bardzo mocno. Taki cudny pies z niego !!!!
-
Romenko to najpierw go sprawdź na kota. Wizyta przed adopcyjna to konieczność i najlepiej już obejrzeć ten domek i warunki jakie tam będą panować. Jeśli chodzi o ucieczkę to jedynym sposobem zabezpieczenia go jest chip i adresówka z Twoim nr tel…. I tu nic więcej zrobić nie możemy jak tylko mieć nadzieje, ze przyszli właściciele sa rozsądni. Jak będziesz rozmawiać z Panią jeszcze to powiedz jasno, ze Romek w zimę nie może być w budzie bo ma krótką sierść i cały się trzęsie mimo kubraka, zobaczysz co wtedy powie.
-
Romenko czy Romek będzie zabierany do domu w mrozy ?? co Pani mówiła na ten temat ?
-
Ellig bardzo dziękuję za zakupy dla Dixolka :p. Te szelki, które nosi teraz Dixie mają zapięcie przymocowane na stałe, żeby je założyć i zdjąć to muszą być poluzowane :roll:. Chauwa mówiła, że u niej będzie nosiła te stare, a jak Dixolek będzie jechał do swojego domku zostanie ubrana w nowe szelki :lol:. Te szelki co kupiłaś wyglądają na bardzo solidne, dziękuję, bezpieczeństwo to podstawa.
-
Wyobrażam sobie, że rozstanie będzie ciężkie :-(. Jak można go nie pokochać :loveu::loveu::loveu: i nie przywiązać się do niego.:placz:
-
[quote name='romenka'] Co do Pani dzisiaj ma dzwonić :) Trzymajcie kciuki!!!![/QUOTE] Trzymam, trzymam mam podwójny powód !!!
-
Romeczku bardzo cię proszę bądź grzeczny. Romenko może on pęcherz sobie zaziębił jak spał w budzie. Trzymam bardzo mocno kciuki za domek !!!
-
Ta Pani co wczoraj robiła rekonesans zadzwoniła dzisiaj do mnie ponownie. Obecnie w domu jest ona, jej mąż i dziecko 2 letnie. Mieszkanie 2 pokoje. Na początku marca Pani przeprowadza się do większego mieszkania ( bała się, że ze względu na metraż możemy nie chcieć wydać psa ). Jak mieszkała z rodzicami to mieli psa, ale wtedy mieszkała w domku, psiak dużo czasu spędzał na dworzu. Pytała się o niszczenie i siusianie w domu. Powiedziałam Pani, że na początku może zdarzyć się wpadka, nowe mieszkanie, nowi ludzie, pies może się zestresować. Powiedziałam, że Dixie nie zostawała nigdy sama bo ma do towarzystwa psy. Powiedziałam, że Pani musi zaopatrzyć Dixie w gryzaki i zabawaki i że jak będzie zostawiała ją samą to musi mieć świadomość że coś się zdarzyć może. Pani powiedziała, ze już sobie wyobraża jak będzie musiała pilnować zabawek dziecka. Powiedziała szczerze, że nie stać ją na karmę royala i że jak jest wymóg to tego nie będzie wstanie spełnić. Powiedziałam Pani, ze ona nie je royala. Pani poprosiła mnie o przesłanie sklepu i karmy jaką ona je. Pytała się jak z wychodzeniem na spacerek . Powiedziałam, że na początku trzeba pilnować psa musi mieć adresówkę i nie może jej spuszczać ze smyczy. Pytała się jak jazda samochodem na wczasy. Powiedziałam, ze Dixol jeździ ładnie tylko ma chorobę lokomocyjną i będzie musiała kupować jej leki. Nie wiem czy to co napisałam jest składnie, spieszę się sorki. Ciocia beka organizuje wizytę przedadopcyjną.