Jump to content
Dogomania

ani

Members
  • Posts

    267
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ani

  1. Hmm, nigdy nie wiadomo,każdy kot jest inny. Ja np. Szilę wzięłam jak miała juz pół roku. To była katastrofa-3 dni siedzenia w środku kuchenki..Tak sie bała, uciekała po kątach. Teraz jest już ok, choć nie przestała uciekać. Trzyma dystans. A jak pojechałam z nią na Roztocze gdzie jest wielkie podwoże, gdzie mogła chodzić kiedy chciała to juz w ogóle była katastrofa. Trzeba wyczuć, ona bała się w dzień swobodnie chodzić, siedziała pod stodołą 4 dni!! W nocy wychodziła, ale nie dała się złapać-właziła na najwyższe drzewa..Już myslałam, ze bede musiała rozbierac stodołę..Ale do domu przychodziła w nocy na jedzonko i ktorejs nocy juz przed wyjazdem do domu po prostu szybko zamknelismy za nią okno. Inaczej to nie wiem co by było. Teraz już jest kotem niewychodzącym i tak pozostanie...
  2. Moja kocica wygląda identycznie (wstawiłabym zdj, ale nie wiem jak)i tez tak samo jak Luiza bardzo długo się zachowywała. Te Silver tabki :)tak mają...
  3. Hmm, no ja się pocieszam jakoś,ale najgorsze jest to, ze te mrozy maja tak długo trzymać. Wiem jak było w zeszłym roku, wszystko zamarza w takim szybkim tempie. Jedynie suchą mozna karmic, a o mleku czy wodzie juz nie wspomnę.
  4. Słuchajcie może macie, znacie kogoś kto moglby przetrzymać te koty w jakiejs piwnicy, czymś takim gdzie jest cieplej trochę. ??Strasznie się martwię, byłam teraz z psem -po prostu jest to jakaś masakra:( Nie dość, ze taki mróz-tak wieje-pies siku i do domu. Byłam 5 minut a zmarzłam "na kość". Chociazby te parę dni...Jeszcze tydzień takie mrozy:( Ania te budki są choć trochę ocieplone?A jak one jeszcze są chore:shake::-(
  5. Zgadzam się..Co to za problem uzupełnic i podpisac taką umowę. Jak ktoś chce kota to zrobi wszystko dla jego dobra.
  6. No właśnie..Zwierzęta to zawsze na końcu:( A one są w tym wszystkim najbiedniejsze. Jasny gwint, takich mrozów chyba nikt sie nie spodziewał...Moja kolezanka mi mowila, ze kiedys zamarzł jeden kot, który urzędował właśnie w takim pustostanie. Co tu robic?:-(
  7. W ogóle udało się oddać do adopcji jakies kotki?
  8. Biedne koty..:shake:Jest tak zimno teraz, a ma być jeszcze gorzej.. Nawet jak mają futro mogą zamarznać, martwię się
  9. Będę się modlić o cud, moje ogłoszenia jak widać nie przynoszą rezultatu. Grunt się nie poddawać. Pokazali to na WTK? Kiedy, macie jakiś link?
  10. Hmm, no właśnie, jak on się miewa? Co do ogłoszeń to ja chyba nie mam szczęscia w szukaniu domu dla tych biedaków. Zresztą z tego co widzę to maluchy od razu są adoptowane...Przykre to bo przeciez co te np.2 letnie są winne, ze juz urosły. A wiadomo, ze kociak to jest tylko pol roku, a potem i tak urośnie. Bez sensu. Szkoda
  11. Istna moja Szila :)Śliczna
  12. Mnie się wydaje,że ludzie jesli juz będą zwracac uwagę na koty, które tam będą. Wtedy widzą kota, a jak będą widzieć kartkę ze zdjęciem to szczerze kiepsko to widzę..Wiem, ze stres będzie ogromny na pewno. Ile kotów z Fundacji tam będzie?
  13. Słyszałam, ze w sobotę w Palmiarni w Poznaniu mozna przyjechac z kotami do adopcji. [SIZE=4]Czy ktos cos wie?[/SIZE] Moze warto zabrac Śniezkę?? Ogłosiłam ją w paru roznych miejscach, ale jak na razie nic się chyba nie dzieje... Piszcie jak coś wiecie!!!:confused: Chyba warto!!
  14. podnoszę wątek, trochę ogłoszeń w świat poszło, działam dalej..
  15. O no to fajnie, ja jutro wyruszam z działaniami dalej,musze wierzyć, ze cos ruszy bo inaczej się nie uda!!
  16. a jak reszta, co z tymi chorymi kotkami? :(
  17. Trochę ogłoszeń rozesłałam, trzymajcie wszyscy kciuki,proszę ...:kociak::kociak::kociak::kociak::kciuki::kciuki::kciuki: w imieniu Śnieżki
  18. Trzymajcie kciuki za Śnieżynkę-musi szybko znaleźć domek!!!
  19. Tez tak myslałam, będę zaznaczać tak w ogłoszeniach. A jakie ma szanse Smoky? Nie ukrywam, ze mnie stresuje i martwi ta cała sytuacja.
  20. Dobrze, więc zrobię jej ogłoszenia i zobaczymy. Z wychodzącym może być problem, ale chociaż niewychodzący. Nie wyobrazam sobie zeby trafila tam gdzie byla. Zginie tu predzej czy pozniej. 3 majcie kciuki-oby w koncu sie udalo-dziwi mnie ze nikt nie pyta o nią taki fajny kotek
  21. A dzieje się coś złego? Nie mam żadnych informacji-mogłabym pomóc, ale nikt jakoś do tej pory nie zaakceptował mojej pomocy. Zeby pomóc finansowo to nie dam rady, ale chcialam jakies bazarki porobić i może powywieszać ogłoszenia tam gdzie na chwilę obecną mieszka mój chlopak. Jak mogę pomóc?? Nie wyobrazam sobie zeby teraz została bez domu, chętnie pomogę
  22. Hmm, rozumiem, ze nie ma miejsca nigdzie i ze Dorota nie moze jej miec u siebie. Ale tu gdzie byla zginie- koty, które chodzily po parku juz 2 nie zyją. Taka fajna z niej kotka-tyle jest juz u niej i nagle z powrotem na dwór? Mam nadzieję, ze szybko znajdzie dom. Tyle kotów już znalazło domy, a ona jakoś nie ma szczescia:shake:
×
×
  • Create New...