-
Posts
9084 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kalyna
-
[quote name='Ana :)']U nas właśnie dziekan sobie też zawsze bierze osoby do pilnowania :diabloti: chociaż na egzaminie który oblałam to nie było żadnych pomocników bo był ustny i wchodziliśmy po 4 osoby tylko :P[/QUOTE] wooow ustny :mdleje: choć czasem zastanawiam się, czy nie wolałabym ustnego, zamiast pisanego... [quote name='zmierzchnica']Ja ściągać umiem, ale tego nie praktykuję jakoś, w wyjątkowych przypadkach może ;) Będzie dobrze, byle do przodu! [URL]http://i1076.photobucket.com/albums/w457/kalyna2/DSC_0217-3_zpsf0cabb07.jpg[/URL] On ma bardzo wyrazisty pysk, wszystkie emocje jak na dłoni :cool3:[/QUOTE] oo tak, wszystko po nim widać :lol: [quote name='dOgLoV']hejka ;)[/QUOTE] [quote name='marta.k9080']dobry wieczór :p[/QUOTE] sieeeeeemka ;) wiecie co? jestem beznadziejnym przewodnikiem dla megoo stada... zamiast rozwijać umiejętności moich psów, to chyba je ukrócam.. muszę się chyba na jakieś szkolenie wybrać, bo to mi się nie podoba :placz:
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
kalyna replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
Gratuluję zakupu :loveu: aby Wam dł€go służył ten samochód ;) mi się teraz marzy combi, za paręnaście lat sobie kupię, a co! -
Już miałam daaawno sie pytać... Neronowi nie usuwaliście wilczych pazurów? U nas też duuuuużo śniegu :multi:
-
O to to z tym jedzeniem to też właśnie.. jak nie zje przez 10-20 minut to miałam zabierać.. ale szczerze to nigdy nie musiałam miski zabierać, bo wszystko znika od razu.. Noo chyba, że Ciap, ale jest pewna, ze jak nie zje od razu to znaczy, że wcale nie będzie tego jeść... i magia konkurencji przy misce tez robi swoje... tak nauczyłam jeść Ciapka papki :lol: bo na czas posiłku do domu przychodziła wszystkożerna i w każdej ilości Sonia.. Jak S. zjadła to patrzyła z wielkim smakiem na żarełko Ciapka.. musiał się pośpieszyć, inaczej było po kolacji :evil_lol: U Ciebie 4 psy, i wszystkie inne, każdy jest indywidualny, ma swoje preferencje. U mnie warzywka tak,ale muszą być zblendowane, w całości i inne im nie smakują.... widzę, że Twoje psy o słodkie to się zabijają, bardziej niż o mięsko :evil_lol: słodkie dziurki masz :lol: Ehh tym bardziej jak widziałam na zdjęciach i o ile się nie mylę to w okolicach Krakowa, gdzie gwoździe były powkładane w kawałki mięsa itp i wyrzucane w parkach :roll: Aż człowieka ciarki przechodzą :shake:
-
[quote name='phase']No to brawo!! :):) Ja też jakoś wolę nie ryzykować ściągać, baardzo rzadko co to robię, nie jak w LO czy gimbnazjum. :evil_lol:[/QUOTE] ja tez się bardzo boję, i za bardzo nawet nie umiem... ale jak mus to mus :lol: oby do przodu ;) [quote name='Ana :)']U nas fajnie się ściąga :loveu: ale nie u każdego się da, a juz na pewno nie u dziekana który łazi po całej klasie i zachodzi wszystkich od tyłu jak nietoperz, że nawet nie wiesz, że już jest za Tobą :P on nawet potrafi wywalić kogoś z egzaminu za to, że za bardzo się na krześle kręci bo to podejrzane :diabloti: a właśnie jutro mam z nim egzamin, a w niedziele poprawkę też u niego :evil_lol:[/QUOTE] wow.. właśnie tego nie cierpię, tak szybko poprawki.. jak ktoś się nie nauczył, to na pewno w tak krótkim czasie się nauczy... U nas w środę na egzaminie był główny wykładowca i 5 (!!!!!!) do pilnowania.. a poprawiało nas ok 50-60 osób.. a nawet i może mniej :diabloti: A jaka radość jak kogoś przyłapali na ściąganiu.. a raczej na posiadaniu ściąg... bo nikt się nie odważył zrobić jakikolwiek niekontrolowany ruch :evil_lol:
-
Niejadki :mdleje: W sumie to odpukać... ale ja nie wiem co to jest... Nasze psy są wszystkie żarte. Nie wiem czy to wynika z tego, że mieszkają na dworze i mają inne zapotrzebowania, czy po prostu miałam szczęście przy wyborze psa. Pamiętam jak hodowca mnie przestrzegał, abym nie dosmaczała jedzenia i nie kombinowała, bo może wybrzydzać.. Ale Gandziula to zje wszystko, nawet to gdzie nie ma grama mięsa. Sonia też... Najgorzej jak z Ciapkiem, ale on ma chyba dobrze rozwinięte kubki smakowe w porównaniu z owczarami :lol: np. chlebek to tylko z masełkiem, bez nie zje :evil_lol: gotowany kurczaczek może być tylko z marcheweczką i rosołkiem.. jak dodam czegoś więcej, albo złe proporcje to też nie zje...ale takie rarytasy to ma b. rzadko.... sucha karma, jaka by nie była, czy kości to nie mam problemu.. jedynie szkodzą mu szyjki indycze, kacze, gęsie.... Dokładnie,mam tak samo jeśli chodzi o inne rasy.. Jak jest spory mróz to Ciap chodzi w ubranku, bo do domu nie pójdzie jak ja na dworze jestem.. A jak siłą zaniosę to są 3 światy.. A tak to stoi jak taka sierotka, cały się trzęsie, i ta rozpacz w oczach :shake: ubranko rozwiązało nasze problemy :evil_lol: Ale ma tylko ubierane, jak idziemy na długo na dwór...
-
[QUOTE=makot'a;20485735]To nawet nie kwestia samej polibudy, tylko architektury ;) Wszystkie inne kierunki są prowadzone albo dziennie, albo zaocznie (czyli zjazd co tydzień/dwa w weekendy), ale architektura jest po prostu czasochłonna, a typ zajęć nie pozwala na prowadzenie jej w takim trybie. Nie ma mowy, żeby w ciągu dwóch dni weekendu dostać z projektowań 3-4 korekty... trzeba by chodzić na te same zajęcia co kilka godzin tego samego dnia, żeby dostać kolejną korektę... a projektowania często trwają po 3-4 godziny. To jest po prostu fizycznie niewykonalne ;) Normalnie to wygląda tak, że mamy 2-3 przedmioty projektowe + jakieś "normalniejsze" przedmioty np. historia, matematyka, konstrukcje itp. Projektowania zwykle są w poniedziałki/środy/piątki, żeby mieć dzień przerwy między kolejnymi zajęciami (idzie sie po zajeciach do domu, pracuje nad projektem, potem korekta, znów dzień przerwy i praca nad projektem, następna korekta itd.). Nie wyobrażam sobie zrobienia czegoś takiego w ciągu dwóch dni weekendu :diabloti: Pomijając już takie kwestie, jak to, że architektura to drogi kierunek - podejrzewam, że uczelni po prostu nie stać na to, żeby prowadzić ją "podwójnie" ;)[/QUOTE] :mdleje: hardcore :eviltong: noo tak, architektura to tylko dla pasjonatów jest :lol: [quote name='Ptysiak']W życiu nie nadrobię... wiesz o tym? :oops: Ale zdjęcia dzidziusia... :loveu: takiego sporego dzidziusia :loveu: widziałam na FB ;) A teraz postaram się tu nadrabiać :evil_lol:[/QUOTE] wiem, ale nie szkodzi... nic ciekawego się nie działo... ;) ja właśnie wczoraj zrobiłam sobie przegląd jak ta Sonia rosła ;) Spoko, a ja postaram się nie pędzić tak z ta galerią... :) [quote name='magdabroy']Na tę chwilę nie wyobrażam sobie być z brzuchem i jeszcze niańczyć Theosia :roll: Także jeszcze jakiś rok poczekam ;)[/QUOTE] nooo ale plany są, a to najważniejsze ;) [quote name='phase']Heja. ;) I jak dziś?. Hmm, właśnie nie mogę doczytać, czy masz egzamin, czy już poprawki, ale nie możesz walczyć, by mieć komisyjny egzamin?. Bo u mnie tak jest, ale już nie próbowałam.. Ja to mam tak, że czasem siedzę nad tymi książkami, uczę się a i tak mi wchodzi 5% tej całej nauki. :shake: Widzę, że mamy podobne plany, jeśli się studia nie udadzą. Tylko, że jeszcze nie wiem czy poszłabym na zaoczne czy jak teraz..[/QUOTE] Ja już na poprawkach jadę... ten egzamin zaliczyłam na magiczne 3 :loveu: więc nadal studiuję :lol: Zostały mi 3-4 jeszcze :placz: Ja nie ogarniam.. czasem mi ładnie nauka wchodzi, a czasem kompletnie nic... a ściągać za dobrze nie umiem, więc czasem wolę nie ryzykować... Wczoraj to miałam załamkę.. a teraz wrócił mi humorek :loveu: do poniedziałku :loveu:
-
[QUOTE=makot'a;20485694]Na ogół jest bardzo samodzielny, ale przy okazji jest stadny... więc nie mam jednoznacznej odpowiedzi ;) To połączenie OGROMNEJ niezależności i jednocześnie przywiązania do człowieka. Bardzo dużo kombinuje samodzielnie (jest plan dnia w ogóle składa się głównie z kombinowania tak btw), ale przy "poważnych" sytuacjach lubi mieć nas z boku ;) Pasuje nam? :D W jakim sensie? :diabloti:[/QUOTE] to macie 2w1 :lol: Kombinator z niego... a np. zapach zwierzyny, samodzielne jakieś wycieczki, czy właśnie, nie oddala się za bardzo sam nigdzie? no i nakręcenie to tylko na MIENSO czy zabawki też są suuuuper? bardzo mnie to ciekawi, ile jest w nim z owczarka ;) zwłaszcza po ostatnim spacerze z Gandim jak odkrył, ze mam zabawkę....włączył mu się tak pier***, że chciałam mu pacnąć, aby się ocknął :evil_lol: (a taka Sonia to musi mieć dzień, aby się pobawić na spacerze) Noo jak oglądam Was na zdjęciach, to tak jakoś nie widzę innej rasy, może już mi tak weszło, po czytaniu Twoich postów. Ale właśnie taka naturalność, zakochani w lesie, te Twoje długie włosy itp. Was taka dzikość w psach pasjonuje. Tak mi się to wszystko komponuje ;) Np. Łati czy Nitka to całkiem inna bajka ;)
-
[URL]http://sphotos-c.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/404486_139899706176176_398450475_n.jpg[/URL] trojaczki :loveu: Oli nic, a nic się nie wyróżnia :evil_lol: uwielbiam oglądać zdjęcia z takich wariactw :loveu:
-
Jak zobaczyłam Wasz wątek w subskrypcjach to się ucieszyłam na jakieś nowości, tudzież zdjęcia, filmiki.. a tu cisza :placz: A ja mogłabym Was godzinami oglądać :(
-
Widziałam na FB.. i myślę, ze o co chodzi... nic nie wspominałaś, albo to ja nie byłam na bieżąco.... a tu TAKIE wieści :loveu: Ogromne gratulacje, dużo szczęścia i radości i jeszcze wielu lat razem :multi: Noo i Łowczareczek :loveu: baardzo dobry wybór :evil_lol:
-
buahahaha dobre :evil_lol: a z tym Neronem tomacie teraz problemik... dlatego ja nie uczę skakać... z wiadomych względów... Neron to tak samo jak Ciap robi z parapetem... tylko Ciapuś jest ponad 3 razy mniejszy :diabloti:
-
podlotek :mdleje: [URL]http://images33.fotosik.pl/571/db1f347b29f3e76emed.jpg[/URL] ale faaaaajne to zdjęcie :loveu:
-
Jak tak oglądam te zdjęcia to stwierdzam, że faktycznie do Was pasuje taki wilk :loveu: [URL]https://lh4.googleusercontent.com/-zRDyw2njM7Q/USK2y94atJI/AAAAAAAAEwY/R8T9chXkYWI/s720/wil.JPG[/URL] rewelacyjne jest to zdjęcie :loveu: A jaki on jest na spacerach? dopomina się o uwagę, czy raczej wsio na własną łapę próbuje... I jak są jakieś dziwne problemy, to też sam próbuje, czy bardziej jest na Was zdatny?
-
[QUOTE=makot'a;20485007]U nas są tylko stacjonarne/niestacjonarne... jedyna różnica między nimi to to, że pierwsze są darmowe, a drugie płatne. Nie mamy wieczorowych...[/QUOTE] polibudy chyba rządzą się swoimi prawami ;) u nas są stacjonarne, czyli dziennie, niestacjonarne wieczorowe, czyli cały tydzień, wieczorami... i weekendowe.. A w sumie to my dzienni kończymy późno zajęcia, bo np. o 20 :roll:
-
[quote name='magdabroy']Nie wiem kiedy :niewiem: Theoś ma ponad 7 miesięcy, a ja nadal kawy nie piję tak jak kiedyś (2-3 dziennie) :( Teraz piję 1-2 kawy w miesiącu ;) Do tego zaczęłam jeść chipsy, których nigdy nie lubiłam :shake: i piwo piję tylko z sokiem, czego też przed ciążą nie robiłam :roll:[/QUOTE] chyba musisz się postarać o rodzeństwo :eviltong: może wróci Twój dawny smak :lol: [QUOTE=makot'a;20484441]U nas ze studiami niestacjonarnymi ("zaocze" jak kto woli) jest taki problem, że one i tak odbywają się przez cały tydzień normalnie, razem ze studiami stacjonarnymi (dziennymi), bo architektura jest na tyle specyficzna, że nie da się wszystkich projektowań upchnąć w dwa dni weekendu... więc studenci "zaoczni" mają poważny problem, bo po prostu nie mają czasu na pracę i zarabianie... a 4500zł/sem to niestety dużo :([/QUOTE] noo to faktycznie.. ciężko... to prawie jak wieczorowe :hmmmm: tylko ogólnie wieczorowe, są chyba jeszcze droższe :shake:
-
[quote name='magdabroy']A może zrób sobie kilka godzin relaksu ;) Idź na spacer, zakupy, do kina... czy co tam Cię wyciszy ;) Ja przed ciążą też kochałam kawę :loveu: A teraz mi nie smakuje :-( W ogóle mi się smaki po ciąży zmieniły :placz:[/QUOTE] jutro jadę do domu.. wyszumię się na spacerze z psami... tak to jest dla mnie relaks ;) a i im tego też bardzo brakuje... Gandziusia rozsadza, bo teraz zbyt długo mnie nie było w domu.. bity tydzień, to dla niego zbyt dużo pt. nicnierobienie.... Sonia i Ciap się dostosowują... ale najpierw muszę ten egz napisać :angryy: po prostu trzeba się sprężyć i to przetrwać.. aż strach zachodzić w ciąże :lol: a kiedyś wróci wsio do normy? nie wiem jak to długa ma trwać... :niewiem: [quote name='dOgLoV']ciekawe czy ja bym też miała takie objawy , strach sie bać , życie bez kawy traci sens :roll:[/QUOTE] ale są lepsze rzeczy od kawy :loveu:
-
[quote name='dOgLoV']to zależy czy z czystego czy z brudnego wiadra piję :diabloti: a tak poważnie to tak , kocham kawę :loveu:[/QUOTE] :evil_lol::evil_lol: ja tam nie przepadam ;) [QUOTE=makot'a;20483921]Nie, u nas nie ma rezerwacji... trzeba od nowa przejść przez całą rekrutację i mieć odpowiednią średnią, żeby dostać się na dzienne :roll: A u mnie ze średnią to nie zawsze różowo było :diabloti: Ostatecznie co prawda średnia wyszła mi lepsza, niż się spodziewałam, bo ocena z obrony mi ją trochę podciągnęła, no ale nie mam pewności , że się dostanę... tzn. na niestacjonarne to na pewno, ale ja muszę się dostać na stacjonarne, bo po prostu nie stać mnie na to, żeby płacić 4500zł za semestr :shake:[/QUOTE] ahhh no to nie jest tak źle u nas :lol: noo ale pocieszę Cię, że pewnie nie tylko Ty masz taką średnią... noo ceny za zaoczne powalają :roll: jak człowiek pracuje to jest ciężko, a jak ktoś nie ma pracy to..... :(
-
[quote name='magdabroy']No to walcz do końca ;) A jak się nie uda, to do października masz jeszcze dużo czasu :)[/QUOTE] tylko, że zaczyna mi pomalutku siły brakować... tzn. stres jest już po mnie mocno widoczny... jadłowstręt, bóle głowy, żołądka, dzisiaj to o wszystko się potykam..problem z koncentracją, nie wspomnę o popuchniętych oczach i szarej twarzy.. no i po człowiekowi studia :shake: obecnie ostro się uczę, ale nie jest lekko... [quote name='dOgLoV']hello ;)[/QUOTE] siemka ;) [quote name='marta.k9080']cześć kawę to ja żłopię nałogowo bez odrobiny kofeiny wariuję:evil_lol: walcz do końca,ale nie zmuszaj się bo jeżeli te studia Cię wykańczają to nie ma sensu,lepiej plan B brać moim zdaniem.[/QUOTE] Holloł Bosh, taka młoda i tak uzależniona od kawy :eviltong: ja ostatnio to w październiku piłam, jak ciężko było mi się do szkoły pozbierać po wakacjach :lol: [quote name='dOgLoV']Ja tez kawe chlapię wiadrami :diabloti:[/QUOTE] ona Ci jeszcze smakuje? [QUOTE=makot'a;20483749]A sprawdź może, czy to nie jest tak, że możecie mieć jeden warunek, ale z przemiotu "podstawowego"? U nas tak jest - mogę mieć tyle warunków, ile zechcę, o ile są to warunki z przedmiotów "pobocznych", natomiast mogę mieć tylko jeden warunek z przedmiotów "podstawowych", tzn. ważnych - u nas są to projektowania. A poza tym, nie macie czegoś takiego jak "przedłużenie sesji"? Pisze się podanie z prośbą o przedłużenie terminu sesji bez konieczności brania warunku z danego przedmiotu - u nas zwykle dają dodatkowy tydzień/dwa na zaliczenie jakiegoś przedmiotu. Jedyny problem to ubłaganie prowadzących, żeby zrobili jeszcze jakiś dodatkowy termin ;) A ewentualną "przerwą" się nie martw ;) Ja też nie wiem, czy nie będę mieć wolnego przez rok, bo nie wiem, czy dostanę się na magisterskie :roll:[/QUOTE] wiesz co.. pisaliśmy do niej o przełożenie terminu ostatniego egzaminu, aby mieć więcej czasu i spotkaliśmy się z odmową. Poszperam w tym regulaminie, ale to na pewno już nie dzisiaj... ale obawiam się, że to oba są podstawowe :mdleje: co innego w Lesznie, a co innego tu.. trzeba się wsiego od nowa uczyć.. :( Dzięki za rady :loveu: to u Was nie ma rezerwacji miejsc dla studentów tej uczelni? ja studiowałam w PWSZ, więc instytut był z UE, i były miejsca dla nas zarezerwowane, jeśli w określonym czasie się złożyło dokumenty. Czemu miałabyś się nie dostać? na razie mam iskierkę nadziei....
-
[quote name='magdabroy']I masz już jakiś plan B??[/QUOTE] zacznę szukać pracy i pójdę na zaoczne od października... no chyba, że odbije mi i jeszcze raz na dzienne będę próbować... ale szczerze to jestem wykończona tymi studiami... jak nie zacznę do października to prawdopodobnie nie pójdę wcale.. tylko mam stresa. jak to powiedzieć rodzicom :hmmmm: ale oni mnie baaaardzo koffają i na pewno coś mi doradzą ;) ciągle powtarzają, abym do końca walczyła.. :roll: [quote name='Ana :)']Ja kawę bardzo rzadko piję i tylko rozpuszczalną na dodatek :P ale jak wypiję to od razu mogę iść spać :cool3: WARUNEK dobra sprawa muszę się dowiedzieć jak to u nas w szkole wygląda :P[/QUOTE] noo ja w wyjątkowych okolicznościach... ja pi***** normalnie kocham spać i nie mam tym problemu.. tak teraz leżę w wyrku i dupa.. po spaniu :angryy: a na oczy ledwo widzę.. supcio :angryy: noo mój pierwszy w życiu... tak to wszystko zawalić :placz:
-
[quote name='magdabroy']Ja mogę po kawie iść od razu spać :p A tak się właśnie zastanawiałam, co Ty robisz o tak wczesnej porze na dogo :hmmmm: U mnie minimalny mrozik (-1) a słońce tak pięknie świeci :loveu:[/QUOTE] bo uczyłam się całą noc i musiałam przerwę zrobić.. a gdzie ja się lepiej odstresuję? co innego, ze ten nieszczęsny egzamin oblałam... 3 nocki zarwane, przy czym dopiero teraz idę spać... i po co mi to było.. [quote name='phase']Ja rzadko co piję kawę, ale na mnie jakoś to nie działa, mogę też iść spać od razu. Jedyne co, to jak głowa boli, wypiję kawę i jakimś cudem przestaje. :lol:[/QUOTE] ja też b. rzadko... rano przed wyjściem też wypiłam i oprócz faktu, że mam popuchnięte oczy.... są wielkie i spać mi się nie chce.. [quote name='magdabroy']To kofeina tak działa ;) Niektóre tabletki przeciwbólowe zawierają właśnie kofeinę ;)[/QUOTE] ja wczoraj wszystkiego się nażarłam :grins: A ja właśnie obmyślam mój plan B na życie... bo u nas w szkole można mieć 1 (słownie jeden) warunek.. no i jeden mam... a jutro mam baaaardzo trudny ostatni termin.. także... szykuję się na najgorsze :grins::grins:
-
DoBeReK w TeN ŚlIcZnY dZiOnEk.... wyczaiłam... odśnieżanie chodników w Pzn, jest o godzinie 4 :D [quote name='Kaaasia']Śłit foteczki :loveu:[/QUOTE] no a jak :loveu: :loveu: przesadziłam wczoraj... wypiłam o 20 kawę ROZPUSZCZALNĄ i do teraz mnie trzyma :roflt::roflt::roflt::roflt::roflt::roflt::roflt::roflt::roflt: nie chciałabym widzieć tej miazgi, gdybym wypiła normalną kawę :evil_lol:
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
kalyna replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
Wchodzę odwiedzić Torę i Lumka, a tu taka niespodzianka.. kto spodziewałby się tu zdjęć Teodora :hmmmm: ale ten czas leci, jeszcze nie dawno, a Teodor był tylko marzeniem... :lol: -
pobudka śpiochu :evil_lol: Aż muszę to napisać, że z Marysi to bardzo ładna dziewczynka :loveu: ale skąd ona ma tyle energii :hmmmm: dobrze, ze teraz Neron tam nie mieszka, bo robiłby za konika :diabloti:
-
Zgadzam się na ta nazwę :loveu: Bosz, ale powódź mieliście.... Kala mogła ciągnąć koła ratunkowe :evil_lol: