-
Posts
9084 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kalyna
-
Krowa - Figa i koza - Marcel zapraszają do nakrapianej galerii
kalyna replied to :: FiGa ::'s topic in Galeria
Jaki szczęśliwy Happy End :multi: -
A czasami tu nie ma tych limitów? [URL]http://www.dogomania.pl/galeria/l/66/[/URL] ?? najlepiej na Fotoblogach założyć, albo w galerii na forum w rasie psów :) Ja też nie mam chorobny obróżkowej, ale.... jak kupuję, to od razu muszę kupić 3 :lol: no i wygląda to jak Obróżkocholizm :D
-
Krowa - Figa i koza - Marcel zapraszają do nakrapianej galerii
kalyna replied to :: FiGa ::'s topic in Galeria
[quote name='magdabroy']Niech się pochwali Figa albo ta, która załatwiła domek ;) Ja nie będę nic pisać, bo mnie nie upoważniono :eviltong:[/QUOTE] [quote name=':: FiGa ::']A ja tez sobie poczekam, a co mi tam :evil_lol:[/QUOTE] Jak tak możecie :mad: -
Oj Aguś, nie nadążasz i opuszczasz posty :eviltong: [quote name='kalyna']Łoszzz ale szwów... :roll: dawno to ona sobie to zrobiła? ale super razem wyglądacie :loveu: [URL]http://i1061.photobucket.com/albums/t463/Thedoglov/spacer/dogo/DSC01590_zpsade5cfd0.jpg[/URL] I co Ci ludzie wyprawiają :mdleje:[/QUOTE] Pytałam, bo nie wiem czy smarują jej to jakimiś maściami? no i ile ma tą bliznę już?
-
i z pozdrowieniami dla tych, którzy nie lubią zimy :-P
-
Sama Pańcia widzisz, że słucham Cię jednym uchem :-P
-
Nikt nie chce nowych fotek? :placz: buuuu :obrazic: tu wyszedł jak potwór :roftl:
-
[quote name='C&B']Moze jutro :) Buł sobie nagrabila... Zeszczała mi się do łóżka na dobranoc... ;)[/QUOTE] ooo jak miło :loveu: :loveu: Klatka to bardzo fajne i przydatne narzędzie :)
-
Krowa - Figa i koza - Marcel zapraszają do nakrapianej galerii
kalyna replied to :: FiGa ::'s topic in Galeria
[quote name='magdabroy']A ja wiem jaki :loveu::eviltong:[/QUOTE] noo to się chwalcie.. bo ja jak zwykle nic nie wiem :obrazic: choć mam jeden typ :eviltong: -
Łoszzz ale szwów... :roll: dawno to ona sobie to zrobiła? ale super razem wyglądacie :loveu: [URL]http://i1061.photobucket.com/albums/t463/Thedoglov/spacer/dogo/DSC01590_zpsade5cfd0.jpg[/URL] I co Ci ludzie wyprawiają :mdleje:
-
Jak mi się podoba ten klimat na Twoich zdjęciach :loveu: Typowo jakbyście w lesie mieszkali :loveu: [URL]https://lh4.googleusercontent.com/-tOVq5IwajSI/UVoLEEWs8tI/AAAAAAAAFZA/BlDaFKU2OUo/s711/14.jpg[/URL] jakbym Sonię i Gandzika widziała... w akcji, gdzie Gandi narozrabiał :grins:
-
[quote name='Kaaasia']Nie ma lekko i nadal przez biel się przebijamy :lol: Szalony i to on jest. Czasem aż za bardzo :evil_lol:[/QUOTE] my też :diabloti: choć dziosiaj to więcej wody jest na polach niż śniegu :shake: To teraz pomyśl sobie jak będzie fajnie,jak będą takie dwie torpedy :evil_lol:
-
Jak obejrzałam zdjęcia to pierwsze co pomyślałam to to, że wybyliście z PL :lol: On to jest jednak szalony, miny rozwalają :loveu:
-
Życzymy zdrowych i rodzinnych świąt :) Trochę ostatnio znowu znikam z dogo :shake: po świętach będę nadrabiać :D [quote name='szalej']http://i1076.photobucket.com/albums/w457/kalyna2/DSC_0557_zpse8640c5a.jpg mega <3 Strasznie mi sie to foto spodobało, ma coś w sobie :D Wesołych świąt wam życzymy :D Teraz jej pasuje tak leżeć :D dzięki ;) [quote name='zmierzchnica']http://i1076.photobucket.com/albums/w457/kalyna2/DSC_0070-3_zps8705dff4.jpg U mnie ostatnio rozegrała się podobna scena, tylko że w pyskach znalazła się moja rękawiczka :roll: Nie przeżyła :diabloti: Śnieżne psiury, pewnie się cieszą z puchu? Moje całe podniecone, że chłodno, że śnieg, że węszyć, że pada i w ogóle jupi :evil_lol: Jak była chwila, że wyszło słońce i było ładnie to im się tak nic nie chciało, że nawet sarny nie miały ochoty pogonić (co mnie przytkało zupełnie, choć pozytywnie :lol: nadal walczę z "sarnowaniem" i "zającowaniem"..). Dobrze, że Ghandi jest bardziej spolegliwy, mnie nic bardziej nie wnerwiało niż bójki między własnymi psami. Jak się chcą na obce rzucać, to trudno, choć mnie to denerwuje i za to je usadzam. Ale między sobą? Stado ma być razem, a nie się ze sobą tłuc :cool3: Ty$ka - z doświadczenia (miewałam po 6 psów naraz) wiem, że wszystko zależy nie tylko od charakteru psów,a od stopnia ich zmęczenia psychicznego i fizycznego ;) Ostatnio znajomej psy się pożarły do krwi, dwa samce malutkiej rasy znające się od szczyla. U mnie to się nie zdarza, nie pamiętam żeby psy się potłukły, od ponad roku jest spokój. Ale rano spacer 1-2h, po południu każdy pies ma 1,5-2h i wieczorem 0,5-1h. W domu głównie śpią, ew. żebrzą o żarcie :diabloti: Ale pewnie jakbym im ograniczyła spacery, doszłaby nuda, nadmiar energii, coś by je podekscytowało... I draka gotowa. No i im starsze psy, tym mniej problemów, ale to norma ;) ten worek to też nie przeżył :D A na temat śniegu to czasem mi szkoda słów, a jednocześnie uczę się od nich cieszenia chwilą. Co są wypuszczane z kojców i jest śnieg to głupawka na maksa. Nie ważne, ze tyle czasu jest już ten śnieg, nie ważne, że przed 2 godzinami biegały pół dnia i szalały.. nie ważne.. liczy się, że tu i teraz jest śnieg i trzeba się z niego cieszyć :loveu: Dokładnie, to samo u nas... trochę ciepła i psy robią się wypompowane z energii, tzn. oprócz Gandzika :diabloti: Hmm bójki to takie na poważnie to się u nas nie zdarzają. Tylko podczas zabawy to są takie odgłosy, że no... :evil_lol: całe szczęście, ze jeszcze Gandi jest uległy. Co mnie zadziwia. Chyba przez ten cały czas, nauczył się CSów i że kozaczenie nie popłaca. My zawsze mieliśmy minimum 2 psy, a w porywach przypływu psów to nie pamiętam... bo to wtedy rodzice je mieli.. i nigdy nie mieli problemu z żarciem się psów między sobą. Jak było dojrzewanie w stadzie czy coś, to od razu natychmiastowa reakcja i był spokój. Wiem, ze kiedyś mieliśmy 2 samce i były zgrzyty, ale byłam mała i nie wiedziałam, czy się bawią, czy tłuką na serio. Skakały, pokazywały zęby to panikowałam... ale sierść nigdy nie fruwała :D U mnie choćby jeden dzień nie będą biegać po podwórku to jest masakra.. dzisiaj cały dzień mnie nie było, toteż nie biegały.. i wiem, ze będzie jutro masakra.. o ile w nocy nie będą na wszystko piłować ryjów :roll: choć i jak są w miarę wybiegane i ktoś w nocy łazi do szczekają... ostatnio do 3 w nocy, ale to wsie psy na osiedlu.. Już się obawiam wiosny... :roll: [quote name='Ty$ka']A widzicie, co człowiek to inne zdanie ;) Mój kundel to generalnie pies pokojowy jest, aleee... czasem po porządnym wymęczeniu (czyli neguję zdanie zmierzchnicy :P) psychicznym potrafi się pożreć z Kropencją (koleżanką suki) o byle pretekst. Jestem ciekawa czy byłby do tego zdolny, gdyby z nami zamieszkała po jednym dachem :P. Bardzo interesujące są międzypsie relacje, żałuję że nie mam okazji obserwować tego na co dzień :) A mój Ciap? pokazujesz mu psa, na jego terenie, a jest skubaniec terytorialny. I akceptuje go. Próbuje zdominować, ale akceptuje go jako w stadzie tzn. z szczeniakami nie ma problemu....dorosłych nie zapraszamy... A jest suczka od sąsiadki, którą zna, która biega po naszym podwórku, ale z nią się nie bawi, od święta ją powącha. A jak je razem zabrałam na spacer to udawał, że jej nie widzi... Z Owczarami jest całkiem inaczej. [quote name='zmierzchnica']O widzisz, ciekawe :) U mnie jak psy są zmęczone to padają na ryjki. Ale fakt, że Chibi potrafi się wtedy rzucić albo obwarczeć innego psa, bo jest zmęczona, a któryś chce się bawić lub łazić. Zazwyczaj jednak są zmęczone synchronicznie, wszystkie naraz, dlatego znikają każdy w swoim kącie i śpią, bez problemów :) U nas jak jest względne zmęczenie to jest ok. przeważnie wtedy Sonia się kładzie, a Gandi skacze wokoło niej. jak Sonia ma dość to idzie do kojca spać. a Gandi? pajacuje nadal.. dlatego biorę pod uwagę coraz poważniej rower i zacznę zaganiać rodzinę do robienia śladów, bo zwariujemy z nim :loveu:
-
[quote name='dOgLoV']Ja nie dosyć że leń jestem to jeszcze śpioch , ale dla świetego spokoju swojego i Sebastiana chodze co niedziele do kościoła bo teściowa nie dała by nam żyć gdybysmy nie chodzili :roll:[/QUOTE] :mdleje: u mnie to nie przeszłoby.... :diabloti: Ja jeśli chodzi o chodzenie do kościoła to i leń i śpioch jestem :lol: Już nie wspomnę, że jak ktoś porusza temat mojego chodzenia do kościoła to mówię: Po co mam chodzić do kościoła,z którego mnie wywalili (dosłownie) a poza tym dowiedziałam się, ze jestem z rodziny patologicznej :eviltong: Nie wspomnę, że chodziłam do kościoła, bo bierzmowanie. OK to rozumiem, a potem przez 3 lata w średniej musiałam chodzić na kursy przed małżeńskie. Skończyłam je i teraz chodzę wybiórczo do kościoła. Bo mam dość. [quote name='marta.k9080']Ja jestem w Kościele na Boże Narodzenie i Wielkanoc.Cóż...nie mam weny jakoś inaczej.[/QUOTE] I tak częściej ode mnie.. ja tylko na pasterkę chodzę :eviltong:
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
kalyna replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
Gratulujemy tego wysypu zębów ;) Nie przejmuj się Torą.. Ciap jak dostanie te twarde kości to też czasem zostawia mi rano niespodziankę... i właśnie też nie budzi mnie w nocy, co było dziwne... Dlatego takie kości dostaje w dzień, a najlepiej rano coby na wieczór ich nie jadł. I problem się skończył... W sumie to teraz mi przypomniałaś, że dawno kości karkowych nie było u nas :roll: Ja obserwuję qupki i jak widzę, ze zbyt suche to podaję jogurt naturalny, kefir, czy olej.. I wsio wraca do normy ;) Ostatnio przez moją głupotę je zasuszyło, ale przez 3-4 dni dostawały 2 razy dziennie coś z takich dodatków i wszystko się uregulowało... Już nie wspomnę jaka byłam posr*** jak nie widziałam, aby ją robiły... U nas z wieprzowiny teraz królują mostki i ogony :lol: ewentualnie z tych twardych (darmowych) ale z nimi ostrożnie ;) No, ale przecież podając wieprzowinę, to nie kocham moich psów i chcę się ich pozbyć :diabloti: -
[URL]https://lh3.googleusercontent.com/-SzWDskJpvjA/UVK_uMwU0rI/AAAAAAAARD8/nOS2qZUzw6w/s640/IMG_0914.jpg[/URL] biedny piesek, pewnie zdążył przymarznąć :evil_lol: [quote name='Naklejka']U mnie wystarczy, ze raz psy sie przebiegna a trawa lata w powietrzu, dlatego jej juz praktycznie nie ma. Psy kopia doly, latem jetsan robil je naprawde glebokie by w nich spac. Wszystko jesr obsrane, co chwile latam z lopata i sprzatam. Krzaki sa obgryzione, lub wytargane, wyrwali rollbordery, zjedli czesc kompostownika. Plus dodatkowy balagan, ktory zostal po robieniu kostki... ogolnie wyglada pieknie :lol:[/QUOTE] oo jak miło, że ktoś też ma zdezelowane podwórko :lol: łączę się w bólu :ylsuper: My już dawno nie mamy krzaczków na podwórku z wiadomych względów.. Jedyny plus, że Sonii jak odwali i kopie dziury to są pewnie mniejsze niż Jetsana :eviltong: i ten tor wybiegany przez psy.... Buhahah i jak sobie przypomnę tą kuwetę po zimie, to nadal śmiać mi się chce, bo robią tylko w dwóch miejscach, za garażem i przed domem, więc czasem jest "miło" :D Nooo ale teraz jestem w domu i może nie będzie takiego bajzlu :) Najlepsze jest to, że chcemy zrobić płot na ogrodzie i wtedy ładny kawałek pola do biegania.. a tam jest oczko, drzewka ozdobne i owocowe, ogródek warzywny :siara: i wszyscy się łudzą, że ja na pewno te psy tam upilnuję :diabloti: Więc teraz siedzę cichutko, bo inaczej to w życiu tego płota tam nie zrobią :diabloti:
-
A w harmonogramie nie jest napisane? U nas zawsze czwartki już wolne były, a w środy albo godziny, albo dzień rektorski. Ależ piękna zima :loveu: Już przeczytałaś pamiętniki? szybko Ci poszło :)
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
kalyna replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
[quote name='magdabroy'] Tora się tak leni, że codziennie muszę odkurzać, pomimo tego, że codziennie ją wyczesuję :roll: Tak więc Theoś ma wolne od sprzątania ;)[/QUOTE] U mnie Ciapek nie zaczął jakoś tragicznie linieć. Niby go wyczesuję, ale wychodzi tyle co kot napłakał, czyli albo przegapiłam, albo to jeszcze przed nami :diabloti: Za to Gandzikowi ciut coś wyłaziło, ale Sonia ani kłaczka nie upuszcza jeszcze :lol: Ahhh jednak koooocham psy mieszkające na podwórku... :diabloti: -
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
kalyna replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
[quote name='magdabroy']A teraz taka mała reklama ;) Dziś dostałam pocztą prezent z PL w postaci książki :) Autorem jest mój tata :grins: [URL]http://i1169.photobucket.com/albums/r520/magdabroy/Album/DSC_0276_zps9f1ed9a5.jpg[/URL] Jeszcze jej nie czytałam, więc nie wiem czy polecać czy nie :oops::evil_lol:[/QUOTE] wooow brawooooo ;) A Teosiowi poprzyszywaj na rączkach, nóżkach i brzuszku takiego włochatego mopa i niech robi porządki świąteczne :lol: -
[quote name='Angi'] wgl.. to od kilku dni mam takie myśli typu, że zamiast Alpiny mogłam zabrać psa z dłuższym stażem, brzydszego... Weźcie mi coś powiedzcie, żeby te myśli mi wylazły z głowy :P[/QUOTE] A kto wtedy wziąłby Alpine? niby Owczar, ale stary, schorowany. Do końca życie musi brać tabletki. Pewnie siedziałaby w schronie do końca :( a tak ma super dom u Ciebie, wiedzie szczęśliwe życie. Całego świata nie zmienisz, ale dla Alpiny zmienił się cały świat :) Spójrz jej w oczy i sama stwierdzisz, że to była dobra decyzja :) Taaaa wstążki... u mnie to pewnie i tak tylko moje nosiłyby je :lol: ale na szczęście, jak idę z Owczarami to jakoś nikt nie wpada na pomysł, że nasze pieski mogłyby się pobawić, powąchać tudzież mieć inny kontakt :diabloti: zwłaszcza jak widzą wzrok Sonii :evil_lol: Oj raz sąsiada ON chciał sie zapoznać... niby samiec, a Sonia wtedy po cieczce była.. a i tak dała czadu.... ;) Kiedyś mnie to irytował, podejście Sonii, ale po wielu wydarzeniach cieszę się, że nie jest taka miziacka :D
-
[QUOTE=makot'a;20646701]No to widzę, że Gandzik uznaje babską władzę :D Cresek jest teraz w głupim momencie, bo już zaczął kozaczyć (przecież ma jajka!), a jeszcze nie wszedł w stan "kooooocham kaaaaażdą suuuuuczkę", więc do Basty potrafi się odpysknąć. Ale Basta az tak głupia nie jest i już widzi, że się toto duże zrobiło, wiec go nie gnoi tak jak Łatiego i Nitki :diabloti: Myślę, że jak tylko Cresek pozna się na suczkach, to będziemy mieć święty spokój, bo jej będzie we wszystkim ustępował :P - Mam nadzieję :D[/QUOTE] Noo jeszcze jest pantoflarzem :diabloti: Gandzik to kozaczy do wsiego :diabloti: choć ostatnio jakby się uspokoił :hmmmm: U nas w stadzie to tylko Ciap jest nietykalny :) [quote name='dOgLoV']dzien doberek ;)[/QUOTE] witamy :multi: [quote name='Ty$ka']Ale macie "wesoło" ze stadem ;) Ciekawe czy gdybym miała min. dwa psy, to też by dochodziło do tego typu nieporozumień... :)[/QUOTE] taaa wesoło :lol: Jak znam życie to pewnie coś działoby się. Sam Ciap z Sonią, to też różnie było. Jednak Ciap zawsze trzyma dystans. Nie położy się koło Owczara, ale S i G nie mają z tym problemu. Ja to się zastanawiam jak to jest w stadach, gdzie psów jest ponad 5 :lol:
-
[quote name='Kaaasia']Niestety w najbliższym czasie zdjęć maluszka nie będzie :-(. Pieski poszalały i zjadły modem :diabloti:[/QUOTE] Nie wiem czy tylko ja mam takie odczucie, ale już bałabym się tego szczeniaka :evil_lol: Jakoś na pewno ogarniesz logistycznie ten transport :)
-
Cóż za Big Lov Nerona i Pepsiaka :loveu: Ona do niego się przytula?