Jump to content
Dogomania

kalyna

Members
  • Posts

    9084
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kalyna

  1. [quote name='dOgLoV']to co zrobisz jak bedzie +30 :eviltong:[/QUOTE] nie dobijaj mnie :placz: czyli będzie jak zwykle, będę mieć życie wieczorno-nocne :roll:
  2. [quote name='Ty$ka']To zrób :p[/QUOTE] zrobiłam :grins::grins: ale nie mam siły, żeby wstawić.... w sumie to przez te gorączki konam :shake:
  3. [quote name='agaga21'][URL]http://i1076.photobucket.com/albums/w457/kalyna2/DSC_0190_zps89bc7606.jpg[/URL] świetne ujęcie :)[/QUOTE] dzięki ;) [quote name='dOgLoV']Kiedy będą wiosenne zdjecia ?? :cool3:[/QUOTE] nie mam żadnego :shake:
  4. [quote name='evel']A na żarcie nie szkolą do śladu IPOwskiego?[/QUOTE] no szkolą... o tym pisałyśmy ;)
  5. [quote name='zmierzchnica']Ja czytałam gdzieś o psie, uczonym właśnie na jedzenie... Szukał osoby wkładając pysk w ślady, a ta osoba zrobiła trasę o kształcie U. Pies przelazł całą tą trasę, mimo że osoba była bardzo blisko niego, bo się zgubiła i zawróciła. Znalazł ją, ale z tego co pamiętam, chyba nie żyła już. Dlatego wolę jak pies myśli, a nie bezmyślnie podąża za tropem.. No, szkoda wielka ;) Ja wszystko na logikę robię, bo u mnie w okolicy nawet warsztatów nie ma, nic ;) Mam książkę o tropieniu, ale znaleźć kogoś, kto się schowa i poczeka 20 minut aż zapach osiądzie (tak jest wg instrukcji) i pies go znajdzie... To niemożliwe ;)[/QUOTE] dlatego psy pracujące, gdzie szukają osób zaginionych uczone są, aby rewirowały. Tzn. aby pies używał nosa są 3 różne metody, stosowane do 3 różnych sytuacji. Zguba, czyli ślad wsteczny. Jak na spacerze coś zgubisz to pies idzie Twoim śladem, aby znaleźć przedmiot. Ślad, właśnie, aby pies szedł po tropie ludzi. Rewir, czyli biega zygzakami po danym terenie (czyli przeszukuje teren). Ja rewir to robiłam po warsztatach i nie umiem pokazać tego psom.... ale trza się wziąć w garść :lol: I to nie zależy od psa, tylko od przewodnika. Jak ma tropić :) ja na tych warsztatach to byłam wtedy w Krynicy, na zlocie. I było zaje*fajnie :) My nie zawsze odczekujemy 20 minut.. bo pies tak rwie się do roboty, ze wytrzymać nie idzie, i tropimy :oops: ale powinno się... Śladami można fajnie się bawić, na różne sposoby :loveu:
  6. oo widzę zapaleńca :loveu: ja zostawiam moje rzeczy na śladzie... najlepsze są używane skarpetki, bo są małe :lol: a na końcu coś wielkiego. Ale te rzeczy muszą mną śmierdzieć, a nie świeżo wyprane... I przy każdej rzeczy mają warować. A jeśli zaangażowałabym kogoś to ta osoba ma czekać aż pies ją znajdzie. Piłka jest psa i po części są na niej zapachy psa, a to ma być coś Twojego... po znalezieniu jest aport i gryzak, na którym pies może zaspokoić naturalną kolej rzeczy, czyli gryzienie :) Buu szkoda, ze tak daleko mieszkasz... Właśnie z tym jedzeniem to jest wesoło. Bo kładą jedzenie, aby pies włożył nos w każdy odcisk i nie odrywał nosa od ziemi. A w tropieniu pies powinien przewietrzyć nos. I to wygląda tak, że w naturalnym środowisku, jak idzie zwierzyna to nie odrywa i nie zostawia kawałka mięsa na śladzie :lol: Z tego co ja wiem, tzn. czego dowiedziałam się na warsztatach :eviltong:
  7. Fantastyczne komentarze do zdjęć :diabloti: I to mądre spojrzenie :lol: Teraz mi się przypomniało, że przecież też miałam kotkę Milkę :loveu:
  8. [quote name='magdabroy']Jutro przyjeżdżają do nas znajomi ;) Jak nie będzie padać, to idziemy z psami na spacer :) A to znaczy, że będą fotki spacerowe Tory i Atosa :lol:[/QUOTE] oooo :multi: :multi: u nas pogoda piękna to pewnie u Was też jest fajnie, czyli będą suuuperowe fotki :lol: [quote name='magdabroy']Uwaga, uwaga! Ogłaszam, że dziś 13 kwietnia wyszedł ostatni (ósmy już :)) ząbek :multi: Teraz czekamy na kolejne białe znaki pod dziąsłami :)[/QUOTE] Brawooooo :klacz::klacz: [quote name='dOgLoV']boję się tego napisać ..... zabijecie mnie .... ale ja chce już jednak zimę :-([/QUOTE] oo znalazłam sprzymierzeńca :multi: Ja mimo, że (tfu, tfu) alergii nie mam to i tak nie lubię upałów :eviltong: [quote name='marta.k9080']też bym padła...brr to jednak za zimno ja dzisiaj widziałam trzy osoby w T-Shirtach-jutro będą chore:cool1:[/QUOTE] Ej, ja dzisiaj jestem zdrowa :grins: Widzisz, wsio nadrobiłam :eviltong:
  9. [quote name='agaga21']Mam w planach w maju zacząć koty wypuszczac, choć przeraża mnie to... pewnie ekstremalne wrażenia bedzie miał wtedy na porządku dziennym. Nie wiem jak się za to zabrać.[/QUOTE] No to napiszę tylko tyle, że przygotuj się na częstsze wizyty u weta.. u mnie ostatnio to plaga u kota. Ciągle jakieś zadrapania, otarcia :roll: no i jeden kot zaginął :shake:
  10. Biedne jesteście z tymi alergiami :shake: przyplątało się do Was jakieś gó*** i nie chce puścić :-( Noo to dobrze, ze tak Neronowi spodobało się nowe miejsce zamieszkania :)
  11. Biedny Czesio :shake: Jedyne co jest dobre to to, że nie próbuje tego lizać.
  12. [quote name='zmierzchnica'][B]kalyna [/B]- ale aport nie jest zepsuty, tylko motywacja jest zepsuta ;) Musisz znaleźć coś nakręcającego, spróbuj z tą zabawką na sznurku. Ja psy uczę tropienia, ale na końcu tropu kładę zabawkę, którą w nagrodę się szarpię i rzucam. One właśnie zabawkę tropią (tj idą po moim zapachu). Pewnie robię to nieprzepisowo, ale ważne, że psy to lubią i się bawią, przy czym nie są nakręcone na trop czy na żarcie, ale właśnie na zabawę :) Haha, Sonia ma zewnętrzny mózg :diabloti:[/QUOTE] No właśnie, bo ja zrobiłam błąd :roll: od samego początku pokazywania, jak się używa nosa nie ubierałam szelek i teraz mam za swoje, bo ona nie wie czego od niej chce. Chyba . No ja na końcu śladu zostawiam jakieś ubranie, które miałam kilka razy założone i kiepsko widzę, aby to rzucać jako aport....a potem rzucam zabawkę, leci po nią, przyniesie i zaczyna dalej tropić... nie wie, że to koniec roboty... chyba dłuższe te ślady muszę robić :oops: Albo zacznę wykorzystywać rodzinę aby się gubiła :diabloti:
  13. [quote name='phase']Bardzo dobra masz pamięć. :) Chociaż na zdjęciach wygląda na zadowolonego. :) Dawaj wiosenne foty. :evil_lol:[/QUOTE] ;) wiosennego zdjęcia nie mam ani jednego :eviltong: za to jakieś zimowe zaległe mam :oops:
  14. [quote name='magdabroy']Alina, czytałaś skład tej karmy? Na pierwszym miejscu jest sproszkowane mięso drobiowe, a Justyna chce karmę bez drobiu ;) Pominę fakt, że jest w niej tylko 5% jagnięciny :roll:[/QUOTE] no właśnie, nie czytałam składu... bo przeczytałam tylko to co na zooplusie :roll: :niewiem: co doradzić :shake: Oby mu pasował ten premium...
  15. [quote name='Ty$ka']Ja niestety jeszcze żadnego nie spotkałam :PPP Nawet szczyl, z którym się widzieliśmy od małego papisia, wyrósł szybko na psiego słonia i kiedy skończył 5msc byliśmy zmuszeni zrezygnować ze wspólnych spacerów... bo się bawił słoniowato, a Morus tego nie lubi ;) skąd ja znam ten typ zabawy :evil_lol: Ale do DONów i ONów jest jeden wzorzec dotyczący wielkości :eviltong: czyli samiec 60-65 ;) Dlatego jak patrzę na wzorcowe psy to mi się małe wydają :eviltong: Mi przez sterylkę bardzo ciężko odchudzić Sonię.. mam nadzieję, ze jak wyleni się to będzie chudsza :evil_lol:
  16. Będzie dobrze, znajdzie się :) naszego Szarego już też długo nie ma, ale wierzę, że się znajdzie ;)
  17. oo to oby do przodu :D a tylko jednego weta macie? może do innego idź kupić ten kołnierz :D Bosh.. ja od poniedziałku sie wybieram do weta i jeszcze tam nie trafiłam :roll:
  18. [URL]https://lh6.googleusercontent.com/--WgH5MHto9g/UWc36XIJCzI/AAAAAAAAIyk/8Qdjfu_PwAc/s640/IMG_1020.jpg[/URL] rodzinna fotka :loveu: A kotu to chyba brakuje ekstremalnych wrażeń :evil_lol: No i zdrówka ;)
  19. a próbowałyście Bosch'a? http://www.zooplus.pl/shop/psy/karma_dla_psa_sucha/bosch ryba i ziemniak, albo ryż i jagnięcina? wydaje mi się, ze cena w miarę fajna :)
  20. [quote name='Amber']Bardzo ładne obroże :) One są obszyte eko-skórą? To się nie będą tak brudziły chyba ;)[/QUOTE] tak, to eko-skóra :) też mam nadzieję, ze faktycznie będą błotoodporne :evil_lol: [quote name='aganela']Ciekawa jestem ile te ekoskórkowe obroże wytrzymają w warunkach podwórkowo-owczarkowo-podgryzających?:-o[/QUOTE] Się okaże ;) Zdam relacje :) choć te Taksówki co mam jakoś od listopada-grudnia to są w bardzo dobrym stanie.. Tylko Gandzika jest nadszarpnięta, po tym jak Sonia mu ją ściągnęła...a chodzą w nich ciągle. Dzisiaj wyprałam te stare. Chciałam w rękach i poległam :roll: jutro idą do pralki. I wiecie czyja obroża była najbrudniejsza? Ciapka... domowego przydupasiątka :grins: [quote name='Ty$ka']Jak szaleją na śniegu :lol: Będzie im chyba brakowało tego puchu :PP[/QUOTE] Już u nas śniegu nie ma :( I faktycznie już im brakuje śniegu :roll:
  21. [URL]https://lh3.googleusercontent.com/-M-jxrEHIkbw/UWbZenIuYMI/AAAAAAAAAcc/YpUee7EA3ps/s512/DSCF8446.JPG[/URL] biedny piesek :diabloti: U mnie drzwi muszą być otwarte, bo Ciap też będzie jęczeć po drzwiami....
  22. [quote name='zmierzchnica']Co do aportu, wiesz, to zależy od psa bardzo. Ja każdego uczyłam inaczej, zdarzyło mi się czasem aport zepsuć i na nowo uczć... Próbowałaś zabawki na smyczy/sznurku? Zostawiasz psa na siad-zostań, odchodzisz i wyciągasz zabawkę przypiętą do smyczy. Wtedy ciągniesz ją po ziemi i zwalniasz psa z komendy (np. "dajesz! dajesz!"). Nakręcasz psa, uciekasz zabawką, szarpiesz się - pies złapie zabawkę w pysk, chwilę się szarpiesz i zaraz mówisz "przynieś!" i szybko zabierasz + nagroda ze smakołykiem. Bo z tego co piszesz, to Sonia zwyczajnie nie jest na aport nakręcona ;) Na podwórku jest "nuda" (brak tropów, zapachów, znane miejsce) to aportowanie jest rozrywką. Ale poza podwórkiem jest wielki, fascynujący świat i zabawka jest nuuuudna, aportowanie jest głuuupie, lepiej wąchać. Trzeba by ją przekonać, że jest inaczej, znaleźć zabawkę, która ją zafascynuje i nakręcić ją na nią :) Ale tak jak mówię, to tylko taka pisanina, bo nie znam Soni osobiście :)[/QUOTE] No właśnie, jak zepsułam ten aport i nie wiem jak ją zachęcić znowu. Na podwórku jest nawet fajnie, potrafię ją uczyć komend i jest wpatrzona we mnie, i czeka na rzut zabawką. Na spacerze tez tak było. Było... bo uczyłam ją tropić. I teraz znalazła swój cel życiowy, zapominając o wszystkim. Zrobiłam jej odwyk od aportu, ale to też nie zdało egzaminu. Czekam na wiosnę i będę tak długo szukać sposobu, aż znajdę. Bo nie wierze, ze już nie umie aportować... I zrobię jej książkowy śladzik :) U mnie Ciap steruje Sonią i to aż za bardzo. Sonia lizała kota, wąchała i wsio było rewelacyjnie, aż ktoś nie otworzył drzwi i Ciap wpadł. Ciap podleciał do kota i Sonia zmieniła się o 180 stopni, bo wystawiła zęby i chciała go zeżreć. Co ciekawe jak Ciap jest sam to z kotem sa najlepszymi przyjaciółmi. Przy owczarach jest pierwszy aby go pogonić.. Dom wariatów :evil_lol:
  23. Woow suczka robi wrażenie :loveu: :loveu: choć np. ja nie chciałabym wilczastego DONa :oops: Ale z Luną też możesz trenować IPO i wszystko inne :) Wystawy to już inna bajka, niestety, ale jakoś na razie wolę je omijać z daleka. Ohh nie ma co się zamartwiać, dumać i rozmyślać, czasu nie cofniesz. A masz za to dwa wspaniałe psy, dla których jesteś całym światem, Dwa całkiem inne charakterki, ale dziewczyny są zgrane. Skończysz studia, pójdziesz do pracy i za parę lat kupisz sobie tego wymarzonego, wytęsknionego psa. obecne suczki się podstarzeją, nie będą mieć tej werwy, więc będziesz mogła się na młodej skupić. Możesz coś z nimi robić, zwłaszcza z Luną. Na serio dzięki temu, jeszcze lepiej poprowadzisz kolejnego psa. Choć u mnie było odwrotnie.. przez Gandzika uczyłam się dotrzeć do Sonii :splat: choć czasem mam dzień, gdzie mówię, że chciałabym mieć tylko jednego psa, wtedy duuużo czasu mogłabym mu poświęcić itp. Ale potem stwierdzam, ze ja z jednym psem czułabym się dość dziwnie i czegoś wiecznie brakowałoby mi. Poza tym jeden pies to który? skoro one razem się dopełniają, działają jak stado, a osobno to mam wrażenie, jakby połowa psa została w domu.
  24. [quote name='Kaaasia']Myślę, że dla części osób pies, który jest większy niż do pół łydki i nie jest puchatym misiem to zło :roll:[/QUOTE] ekhym, puchate misie to też ZUO :shake: Wystarczy zobaczyć reakcje ludzi, choćby na Owczary... Pies powyżej łydki, kudłaty, ale cos pokroju Goldena, Labradora, czy jakiś berneński pies pasterski... Ja jak socjalizowałam Gandzika to poszłam na szlak rowerowy. I podjechało do nas małżeństwo, wygłaskało Gandzika, ale powiedzieli, ze jak dorośnie, to go w życiu nie chcieliby pogłaskać :roll: Z drugiej strony omijają mnie ludzie, z którymi nie chciałabym mieć nic do czynienia, zwłaszcza po zmroku :roll: Tylko, ja nie ufam ludziom, dlatego Owczar przy nodze daje mi poczucie bezpieczeństwa ;) [quote name='Franca81']Ehhh piątek i coś nie kumata jestem. [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/icon_redface.gif[/IMG] Tarantula moja. [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/love.gif[/IMG] Twój jest ten jaśniejszy?[/QUOTE] woooow, to będą spacerki rodzenstwa, jak dość blisko siebie mieszkacie, tzn. jedno miasto :D :D
  25. [quote name='zmierzchnica']Ależ nastrojowe foty, szczególnie teraz, jak u mnie leje jak z cebra :lol: http://i1076.photobucket.com/albums/w457/kalyna2/DSC_0632-1_zpsd4a97b48.jpg Biedny Ciapuś w tle nie nadąża :evil_lol: http://i1076.photobucket.com/albums/w457/kalyna2/DSC_0447_zps6ea05c93.jpg Miny niczym wilki na polowaniu :diabloti: u mnie też pada :shake: i tak szczerze to od poniedziałku wybieram się do weta i jeszcze nie zaszłam :roll: Biedak ma za krótkie łapki :( I tu widać, jak Gandi naśladuje Sonię... Sonia ciągle węszy, a Gandi ściemnia :diabloti:
×
×
  • Create New...