-
Posts
7744 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by słodkokwaśna
-
Ojoj to się porobiło Marzenko...albo porobiła paskuda:P Dziękuję za ogłoszenia:) A Karolince za zdjęcia mamusi, co robiła przed chwilą. Ja niestety nie mogę tam wchodzić:( Nawet ładnie wyszły :) Mamusi śliczna i chyba młodziutka..w sobotę będzie u nich wet, to dokładnie powie. Może będzie miała na imię .......heh...kto pomoże
-
Andzia wiem, że teraz nie masz tego w głowie...ale może Ci się przydadzą zdjęcia łobuzów. Tak szaleją i się kłócą, że chciałabym do nich wejść i pobawić się z nimi , ale niestety jeszcze nie teraz:( Jak nie będzie padało w sobotę, to biorę się za odkażanie siebie i zabieram rodzinkę na spacer. Zdjęcia są fatalne, bo ja nie mogę do nich wchodzić, pracownicy już nie było a Karola przychodzi do nich wieczorem. Na zdjęciach z moim znajomym. Może coś uda Ci się wybrać.
-
Nie pisałam, bo oczywiście miałam przejścia ..Klarę coś uchlało w oko i momentalnie spuchła tak, że nie miała oka tylko guuuuza . Ale dostała zig zig od weta i jej opuchlizna zeszła. Poza tym złapaliśmy dzikuskę matkę szczeniaczków:) radości było sporo :) ale jest jeszcze wystraszona , by wyjść ..siedzi w środku. imion nie mam...:( może coś wymyślę. Ten z łańcucha, to już jest fajniejszy ..bawi się z yokim:) ludzi się jeszcze boi, ale je z zza krat z ręki. Może będzie Olik, ma ok roku. A ten drugi siedzi w budzie i szczeka. Jest jeszcze coś co muszę napisać, bo cieszę się z tego ogromnie,,,Kazan daje się już głaskać:) przynajmniej mnie. a to Olik
-
i nowe piesy... Te 2 , to dwóch wystraszonych facetów..jutro im zrobię lepsze zdjęcia, bo siedzą w budach wystrachy. Ten mniejszy miał na sobie kawałek łańcucha , sznurek mocno zaciśnięty i kawałek obroży:( jest młodziutki. a ten tricolor ma coś z łapą i prawdopodobnie to tata szczeniaków , co będą poniżej...matka dzikuska nie da się złapać.:(
-
Moja Bambaryłka:) tak mi było przykro jak nie mogłam jej ucałować , kiedy jechała do domku. Andzia jutro Ci zrobię reszty psiaków fotki..dziś miałam gościa. Ostatnio mnie nie było, bo musiałam poświęcać cały swój czas suni, co została odebrana od konowała weta z Chmielnika w stanie fatalnym.( Pan doktor Mateusz Szczepski() była tam 3 tyg) Tzn...może na pierwszy rzut okiem, nie było tego tak bardzo widać, ale sunia nie chciała jeść i była wyjątkowo spokojna a do tego miała problem z załatwieniem( ciągle kucała)..do tego bardzo chuda. Miała pchły i czarne uszy . Wiedziałam, że jej nie odrobaczył , bo to taki typ i jej dałam tabletkę , bo sądziłam, że zdrowa ...bo wróciła od weta i może jest bardzo zarobaczywiona, dlatego nie je. Ale ją jeszcze doprawiłam, bo dopiero po tym, czyli na drugi dzień zaczęły się wymioty i mega biegunka..sama woda z krwią:( Dostała kroplówkę pod skórę i pojechała do weta aby jej założył wenflon, ale 4 wetów sobie nie poradziło...tak miała zapadnięte żyly i umęczone:( Musiała dostawać przez kilka dni kroplówki pod skórę:( Każdy mówił, że dopiero co przechodziła parwo i nie została do końca wyleczona:( a moja tabletka dodatkowo ją osłabiła:( Oczywiście konował wet , nawet nie wspomniał..tylko mamy podane, że drugi piesek co był z nią odszedl... że podobno oba wpadły pod samochód!! Klara , bo tak dostała na imię ma ok pół roku.. jest kochana i dopiero teraz po leczeniu , nabrała apetytu i wigoru:) Ale jeszcze musi być na diecie lekkostrawnej...chociaż już przytyła i żeberek brak:) Jutro jej zrobię nowe zdjęcia, bo te z dnia przyjazdu.