Biszkopt był wczoraj na zabiegu usuwania wilczych pazurów i nie obyło się bez problemów. Nie dał dojść do siebie. On boi się dotyku przy obroży...warczy.
Może jak lepiej nas pozna będzie spokojniejszy, to będziemy próbować chodzić z nim na smyczy.
Ma ok 3 lat.
Dziś u nas strasznie dziwna pogoda, leje deszcz i pada śnieg na przemian, to dobrze, że wczoraj zrobiłam fotki psiakom.
Na zdjęciach Karo niedźwiadek, ekolog Bellosława i smutasek Furu, który notabene dokuczał Mikusiowi i został przeniesiony do tej dwójki, aby go trochę przystopowała,
No i tu jest grzeczniutki i smutny, bo nie ma kogo gryźć, Belka go tylko całuje a Karo strofuje.
Poza tym nasza ekolog Belka jest bardzo kumata. Oprócz zbierania plastikowych butelek na spacerze, nauczyła się siad, daj itp. Mądra panienka:)
A Karo, niedźwiadek szczeka i robi sztuczki cyrkowe( obok niego Karolina, czyż nie są do siebie podobni.....)