Jump to content
Dogomania

aga38

Members
  • Posts

    3108
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by aga38

  1. No faktycznie że jest kogo karmić:) Szkoda że nie zeżarł właściciela,szybciej byłby do adopcji :)
  2. I Tola- Zdjęcie pod tytułem odwal się babo ode mnie daj spać i spadaj z tym aparatem:) [IMG]http://i52.tinypic.com/hs9p4p.jpg[/IMG] Muszę zaczekać aż będą miały wene żeby pozować:) Albo potrzebny lepszy aparat który potrafi uchwycić ruch i nie rozmazać fotki
  3. Dzięki Zuzka:) A to dzisiejsza obrażona na mnie Diuna bo dość że Dyzia schowałam to jeszcze jej zdjęcie robię:shake::eviltong: [IMG]http://i56.tinypic.com/2ccl45w.jpg[/IMG]
  4. A co do naszego nowego kolegi czarno białego kota to jest już wykastrowany. Dzięki Rajmundowi i Nadji i uprzejmości naszych weterynarzy jest w gabinecie weterynaryjnym jak na razie. Okazał sie być prawdziwym pieszczochem na dodatek zakochanym w naszej pani doktor,nosi go na rękach na kolankach jej siedzi i jest tak miły że az uwierzyć trudno:crazyeye: Wcale mu się nie dziwię ze u mnie chciał lać wszystkich,wyobrażam sobie jaki to był dla niego szok jak zobaczył tyle psów i jeszcze go ta nasza wariatka lać chciała a tak przy tym wrzeszczała że szok! Biedny kocina pewno się wystraszył jeszcze bardziej i chciał się bronić a w ciszy i spokoju gabinetu weterynaryjnego wyszedł z niego prawdziwy pieszczoch:) A największe cudeńko to ten biało rudy kotecek u Rajmunda,jest przesłodki:loveu:
  5. Co do Sary to ona idealnie nadaje się do bloku,ona nawet chyba w bloku mieszkała,trzyma czystość jest posłuszna i ładnie chodzi na smyczy,na podwórku to nie ma chyba na nią kojca i płotu który by ja zatrzymał jesli kota gdzieś dojrzy. A w domu prawdziwa przylepa do ludzi ciągle domaga się pieszczot:) Obiecuję że jutro zrobie Diunie nowe foty,dzis to w miejscu nie usiedzi chodzi i szuka Dyzia,nawet do szafy mi wlazła:shake:. Czyli u mnie zostały jeszcze Diuna,Fiona,Sara,Jaś i Tola zwana przez mojego tz Tolerancją:) Dino i Tośka u sąsiadki. U Rajmunda i Bożenki Trójłapek Bruno, Kizi i Sara oraz trójnoga wesoła Tami pod opieka Nadji. Oj fakt jest troche luzu a na spacer na razie nie idę:evil_lol: Nigdy nie wiadomo co sie przytrafi:angryy: A i jeszcze zapomniałam o Bolku mixie jamnika:oops:
  6. Dziś o 5-tej rano Dyzio wraz z Nadją wyruszył w podróż do nowego życia. Nareszcie będzie miał swój domek i swoich ludzi:multi: Nadja wysłała mi sms ze ludzie bardzo fajni i będzie miał na pewno dobrze. Dzwoniłam do nich i są zadowoleni z łobuza,Dyzio jeszcze bardzo wystraszony,ale już przytula się i chodzi za nimi domagając się pieszczot. Nie za bardzo chce wychodzić na smyczy siku na dwór bo jeszcze sie boi,jego nowi ludzie wiedzą jednak że to wymaga czasu,teraz Dyzio mieszka w bloku w Krakowie i troche jest pewno zdziwiony ze siusiu nie wychodzi sie samemu na podwórko:eviltong: Poprosiłam żeby kupili mu szelki bo jakoś na nich czuł sie u nas lepiej i myślę że szybko powinien załapać o co chodzi. On jest bardzo pojętny facet:) A biedna Diunka przeszukała już wszystko tak go szuka,siedzi patrzy na mnie i pewno sie zastanawia gdzie schowałam Dyzia. Oby i Dyziowi się udało w nowym domku,niech mu się dobrze wiedzie:)
  7. [quote name='Zuzka2']Niewdzięczna robota;-)Odchowasz i musisz oddać...:roll: Oby tylko w dobre ręce wtedy jest szczęście i satysfakcja Za każdym razem myślę tylko o tym żeby psiak dobrze trafił,siedzę potem i buczę a mój Tz mówi chodz kochanie na spacer znajdziemy Ci kolejną biedę,albo złosci się na mnie że znowu płacze,ale ja już tak mam,łzy szczęscia że psiak ma dom i ból rozstania,zawsze sie o nie martwię
  8. Zuzka to nie Twój internet u mnie dogo tez nie działało rano.:( Jutro o 5-tej rano Dyzio wyrusza do nowego domu do Krakowa. Ludzie fajni ja cała w nerwach oby mu sie udało. On tez juz czuje pismo nosem i wcale nie ułatwia mi rozstania bo dzis cały dzień przytula się do mnie:shake: A ja cały dzień mu tłumaczę że bedzie miał nowy domek,żeby był grzeczny nie sikał w domu:eviltong: Ludzie zdają sobie sprawę że musi sie u nich zadomowić a ja bardzo chcę żeby wzajemnie się pokochali:loveu:
  9. O tak mamy tu i najwspanialszego chłopaka na świecie:)
  10. Dobrzy ludzie są na świecie:loveu: Bardzo dziękuję mojej internetowej przyjaciółce za pomoc w wyżywieniu mojego zoo. Pani Teresa sama pomaga wielu zwierzakom,a postanowiła pomóc i moim. Dziękuję jej za to z całego serca:Rose:
  11. Na 100% Diune lub Tami.Tami mimo 3 łapek świetnie sobie radzi,nie ma też problemu ani z kotami ani z psami a dodatkową zaleta Tami jest jeszcze to że również mieszka z końmi wiec wiadomo ze pozytywnie na nie reaguje co nie u wszystkich psów jest takie proste. Tak te dwie mogę polecić z czystym sumieniem, nie wiem jak Jasiek zareagowałby na konie to samo z Tośką. Ale Diuna i Tami nadają się świetnie:) Obie są bezkonfliktowe. A Tola też fajna ale dopiero za 2 tygodnie bedzie miała sterylkę to to jest dopiero słodziak,w domku spokojna a uwielbia ganiać na dworzu:)
  12. No niestey Jasiek to 10 minut w domu siedzi a jak usłyszy coś na zewnątrz to już pod drzwiami stoi żeby mu otworzyć. Całe dnie spędza na podwyższeniu pod płotem i obserwuje co sie dzieje. Na początu to jest trochę nieufny,ale pieszczoch z niego straszny. Przykro to stwierdzić ale faktycznie blok to nie miejsce dla niego,on potrzebuje przestrzeni i czegoś do pilnowania,taki juz ma charakterek od pierwszych dni w naszym domu
  13. Ach i zapomniałam napisać że nasza Pelasia była dzis u pana doktora na szczepieniu:) Nasza kochana smarkula została zważona i waży dokładnie [SIZE=5]74 dag:evil_lol:[SIZE=3] Co za wielkolud:crazyeye:[/SIZE][/SIZE]
  14. [quote name='Zuzka2']Aga,nie ma pośpiechu.Wiesz,że ludzie i tak wolą szczeniaki;-)Jaśka wrzuciłam na Warszawę na wyróżnione na miejsce Mickey.Jego kolej na eksmisję;-)[/QUOTE] Oby mu się udało,tyle już biedak czeka:( Jednak Jaś ma jedna wade niezbyt lubi siedzieć w domu,nawet po kastracji nam na podwórko zwiewał,dla niego najlepszy byłby domek z podwórkiem
  15. Co do Toli to gipsik juz zdjęty bo go sama gówniara zdjęła,jednak jest na tyle dobrze ze można odpuścić jej nowy gips,chodzi juz powolutku jednak uważa na łapkę na dwór wychodzi tylko pod kontrolą żeby jeszcze nic nie uszkodzić. Jesli lekarz powie że można ja juz sterylizować zrobimy to najszybciej jak można,na razie nic jej u mnie nie grozi bo wszystkie jajca ode mnie z domu zostały u weta:eviltong: Zuzka postaram się jej zrobić fotki ale albo się kręci albo liże aparat. To straszna przytulanka,ten pies kocha ludzi każdym swym kłaczkiem mimo ze tyle wycierpiała. Teraz miałam trochę kłopotu bo Rysio bardzo chorował,ale obiecuję że zrobię fotki Tolce jeszcze w tym tygodniu i ustalimy kiedy ta sterylka, Ona nie jest duża tylko taki wesoły kudłacz z niej:)
  16. Mickey dzis pojechała do nowego domku do Tomaszowa Mazowieckiego. Zamieszka z rodzinką w bloku blisko parku i rzeki. Jej nowi ludzie przyjechali dziś po nią sami całą rodziną. Pani rozpoznała ja od razu wśród ponad 20-stu psów:) Oby jej sie udało,ale myślę ze ludzie są ok chcieli adoptować psiaka ze schroniska jednak to Mika chwyciła ich za serce. UDANEGO NOWEGO ŻYCIA MIKUSIU:)
  17. A teraz coś na poprawę humoru,mały konik Shogun odpoczywa u Nadji:) [IMG]http://i52.tinypic.com/23rplkm.jpg[/IMG]
  18. Co do kotów to na razie cisza,a co do Mickey to rozmowy jeszcze trwaja ale to nic pewnego. Napiszę Zuzka wszystko jak zawsze na bieżąco jak bedę już wiedziała:)
  19. [quote name='megi345']czyli co mam odpisać tej pani która jest zainteresowana Pelasią? że już nieaktualne?[/QUOTE] Pani już prawdopodobnie rozmawiała z Rajmundem
  20. [quote name='Zuzka2']I pomyśleć,że Małgosia tak dobrze trafiła w naszym regionie,a to rzadkość;-)[/QUOTE] Masz Zuzka rację,Małgosia faktycznie znalazła cudownych ludzi:) Tak się z tego cieszę że aż mam chęć skakać z radości:) Jej nowa pani to wspaniała kobieta a jej rodzina troszczy się o Małgośkę.:)
  21. Dzwonił ,,gość " z anonsów moje psiaki mu nie pasowały bo chce małego około 2 miesiące,odesłałam go do Ani102 tamte też nie bo pies ma być docelowo duży kiedy dorośnie więc wysłałam mu numer z Buska. Mnie to czasem te telefony serce rozwalają:shake:
  22. Dzis dostałam kolejny e-mail o Małgosi:) Nawet zwiać próbowała małpa mała,pewno Jasia szukała:evil_lol: Ale domek jej się super trafił i opiekunka w szczególności:) [I][SIZE=3]To treść e-maila z dzisiaj:) [/SIZE][/I] Troszke o pani bylej podopiecznej Malgosi Dzien Dobry pani Agnieszko, Malgosia ma sie dobrze, coraz pewniej sie czuje. Ja juz jestem przez nia tak "wycalowywana" codziennie,ze dawno sama tyle uczucia od nikogo nie doswiadczylam, hi hi. Milosc bezwarunkowa jakby nie bylo. Co mnie cieszy. Malgosia kocha jesc ale staramy sie ja nie rozpasac. W nocy jak zostaje w kojcu miewa pomysly zeby czmychnac i juz raz nam czmychnela ze dwa tygonie temu ale rano warowala pod furtka zeby wejsc na podworko. O malo zawalu nie dostalam,ze probowala uciec wiec ..kojec ma juz obudowany lacznie z dachem i na obrozy zalozona metalowa adreswke gdyby cos. Ale od tej pory juz nie miewa takich pomyslow i z podworka nie wychodzi. Takze jest wszystko w porzadku. Ma juz trzy maskotki na walsny uzytek. Czasem jedna potrafi "mamlac" w pyszczku cale 10 min bez przerw. Pieknie tez biega i to z taka szybkoscia ze nie nadarzam sie obraca wokol wlasnej osi ale wiem,ze to objaw zdrwoia psa. To tyle z ciekawostek o Malgosi. JEST DOBRZE!
×
×
  • Create New...