-
Posts
955 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Emma53
-
Psiaki na smyczy tylko do zdjęcia bo najczęściej biegają luzem ( mieszkam na skraju miasta). Obroże przeciw kleszczą przywiozła córka , dla Pucka też starczyło ( dużą podzieliłam na dwie małe). Ogłoszenia najlepiej skutkują te przez internet( piesia ma około 30 adresów do portali ogłoszeniowych). To nie trudne wstawić tam ogłoszenie, trzeba mieć tylko czas. Akrum zaproponowała wcześniej, że jest osoba na dogomani, która może powstawiać ogłoszenia jest w tym dobra i ma wprawę, ale chyba nie za darmo. Napiszę do niej na pw i zapytam o szczegóły. Wspominałyście o odwiedzinach Pucka, myślę, że już jest gotowy więc zapraszam. On dotychczas źle znosił wszelkie zmiany zaraz się niepokoił i przypominał sobie o ogonku. Ale mam nadzieję, że to już przeszłość.
-
Podajcie mi konto na pw ja też się dołożę.
-
Na razie muszę ograniczać gapienie się w komputer bo mam zapalenie spojówek, ale jak minie to się włączę do akcji ogłoszeniowej. Nie wiedziałam, że to można zlecić ale to dobry pomysł, bo cioteczki Pucka coś się ociągają, ale nie poganiam bo coraz trudniej mi się rozstać z Puckiem. Na allegro skorzystam z jakiegoś wzoru, chodzi przede wszystkim o te zastrzeżenia.
-
[quote name='Kava']emma dzieki za przybycie....aniele, ty wyciagnelas Pucka z tego zakletego kregu smutku i samookaleczenia sie....[/QUOTE] No przestań, bo jeszcze zacznę latać! Cioteczki jeśli znajdziecie czas po poczytajcie sobie losy Pucka jego zachowanie było bardzo podobne ale jyż wychodzi na prostą i jest baaaaaardzo kochany. [url]http://www.dogomania.pl/threads/202534-Pucus-z-odgryzionym-ogonkiem.Wyciagniety-z-depresji.-Radosnie-czeka-na-nowy-domek[/url]...
-
Witam! zaprosiła mnie Kava. To ja mam tymczasowicza Pucka, który w schronie odgryzł sobie ogon. Foks to identyczny przypadek choroby sierocej. Mój Pucek robił to samo. Tylko dobry dom tymczasowy lub stały może wyciągnąć go z tej depresji. On tak bardzo tęskni za człowiekiem! Aby się dalej nie okaleczał polecam kołnierz, nic innego nie zdaje egzaminu.
-
Akrum ale jesteś szybka i sypiesz tymi tekstami jak z rękawa. Tekst super nic nie trzeba zmieniać. Tylko teraz to przelać na portale ogłoszeniowe. Cioteczki proszę Was o pomoc bo ja nie dam radę. Przesłałam piesi linki do portali ogłoszeniowych, gdzie my umieszczaliśmy ogłoszenia naszych tymczasowiczów jest ich około 30. No i jeszcze allegro. Gdzie się da to przy ogłoszeniu umieszczajcie link Pucka i wszędzie oczywiście zdjęcie. A Pucek coraz grzeczniejszy, widać, że lubi stały rozkład dnia i świetnie się orientuje co i kiedy trzeba robić. Np. gdy po południu odprowadzam wnuki to zabieram go z sobą, więc gdy się szykujemy to już czeka na przypięcie smyczy. Po wieczornym spacerze idzie zaraz do siebie spać. Nie lubi jak coś się zmienia, wtedy się niepokoi. Dzisiaj grzecznie czekał przed sklepem, nie szczekał! Trochę jeszcze reaguje na obce psy spotkane po drodze ale pracujemy nad tym. Ogólnie jest już dobrze. Jeszcze jedna sprawa chodzi o kleszcze, jest ich w tym roku tak dużo, że nie obędzie się bez jakiegoś zabezpieczenia Pucka. Rozmawiałam z moim wetem i zdecydowanie polecał obroże Bayera. Twierdzi, że starczają na cały sezon ( 7 miesięcy ) i są najskuteczniejsze, ale kosztują około 50 zł. Czy kupić taką Puckowi?
-
Ojej! ale lawina wiadomości. No to po kolei: Akrum: - stosunek do innych psów: moje toleruje, ale to się zmienia już biega luzem ze Stonią (na początku ją podgryzał na spacerach) myślę, że jeszcze trochę czasu minie to się będzie z nią bawił. Na obce na spacerze szczeka. -czystość: zachowuje czystość, bardzo ładnie załatwia się na spacerach, szczególnie gdy już wracamy to stara się jeszcze wszystko szybko załatwić. -stosunek do dzieci i obcych ludzi: mam w domu wnuczkę dwulatkę, czasami go przegania ale nawet wtedy nie jest agresywny, la obcych -przyjazny, przybiega po mizianie. - na spacerach: spuszczam go ze smyczy bez obaw bo mimo, że odbiega daleko to zawsze po chwili wraca. -uczucia: bardzo często przychodzi sam i czeka aby go miziać, nie lubi jak się go bierze na kolanka (boi się,jest niepewny), sam jednak wskakuje chętnie. -ma około 4 lat ( nie zapytałam weta) -był zaszczepiony p. wściekliźnie - był odrobaczony Dzisiaj zabrałam Pucka na spacer między ludzi, zachowywał się dobrze. Grzecznie szedł na smyczy, nie reagował na samochody, rowery itp. widać, że przyzwyczajony do ruchu miejskiego i do chodzenia na smyczy. Pucek pokazuje ząbki tylko kiedy się boi, wtedy nie można potęgować jego strachu. Np. każę mu wyjść z pomieszczenia bo był niegrzeczny, pokazuję palcem drzwi o on mi ząbki bo nie chce wychodzić, wtedy cierpliwie czekam powtarzając komendę "wyjdź" aż wyjdzie. Na ogół jest grzeczny i się słucha ale w tych wyjątkowych chwilach trzeba zachować spokój bo agresja rodzi w nim agresję. Sądzę, że to pozostałość z poprzedniego "domu" gdzie za nieposłuszeństwo otrzymywał tęgie lanie. Sądzę też że gdy będzie się Pucka traktować łagodnie i konsekwentnie to przestanie pokazywać ząbki. Robi to coraz rzadziej. A teraz kilka zdjęć już bez kołnierza. Pucuś odpoczywa na słoneczku a tu bardzo lubi bawić się piłeczką
-
[quote name='Pyrdka']Misia gorączkuje i kupkuje. Nie może udać się w tak długa podróż.:shake: Zostaje u mnie na dt.:lol: Cwaniara mała. Mshume dziękuje, że byłaś gotowa wziąć malutką na dt.:loveu: Trzymajcie kciuki, aby Miska szybciutko wydobrzała.[/QUOTE] Fajnie, że mała zostaje u Ciebie, widzę, że Twoje metody są skuteczne hi, hi, hi....
-
Co tu tak cicho? Wróciłam! Pucuś mnie wycałował i miział się do mnie dwa dni bez przerwy. Zaraz po powitaniu zdjęłam mu kołnierz i jest dobrze. Czasami sobie przypomina, że trzeba by się pokręcić, ale nie jest to groźne. Na szczęście nie sięga do zadka. Dupka już ładnie zarasta sierścią. Zrobiłam i zrobię mu jeszcze kilka zdjęć i można go ogłaszać do adopcji. Cioteczki liczę na Was. Proszę o pomoc w ogłoszeniach. Akrum czy możemy Cię prosić o tekst do ogłoszeń? Nikt tego nie zrobi lepiej niż Ty. Muszę zrobić fajne fotki Pucka do ogłoszenia już bez kołnierza.
-
Kurcze odpisałam Ci zaraz wczoraj i widzę, ze nie ma odpowiedzi! Ten komputer mnie nie lubi! My jedziemy w piątek wcześnie rano. Zabieramy z sobą wnuka i Stonie. Psami pozostałymi będzie opiekować się córka, która na ten czas wzięła urlop i zamieszka u nas z dwuletnią córeczką. Pucek jest bardzo ruchliwy dlatego córka będzie go wypuszczać w dzień tylko na ogród. On bardzo lubi spacerki więc jeśli znajdziecie czas to było by super! Zostawię córce telefony do Was a na pw wysłałam Tobie Akrum telefon córki to się dogadacie.
-
Niedługo minie miesiąc jak Pucek jest u mnie. Dzisiaj byłam z nim na długim spacerze bez kołnierza!!! Poszliśmy znów na łąki i tam mu go zdjęłam. On jak zwykle zaczął gonić zadek, zajęłam go rzucaniem i przynoszeniem piłki, a jak poczuł zapachy wiosenne w trawach i mógł wąchać bez ograniczeń to już było ok. Biega bez smyczy, oddala się znacznie ode mnie, ale ma wszystko pod kontrolą, nawet jak mi zniknie na chwilę to nie muszę go wołać bo sam wraca (na szelkach ma przymocowaną adresówkę na wszelki wypadek). Zmęczony wracał grzecznie na smyczy. Dopiero przed domem założyłam kołnierz bo mu się przypomniało i znów się zainteresował zadkiem. Na szczęście nie sięga aby się skaleczyć.
-
Zapraszam, ale jeszcze nie teraz, ponieważ wyjeżdżam na tydzień w piątek. Pucek jest jeszcze niestabilny emocjonalnie. Reaguje niepokojem na zmiany i wtedy robi się agresywny lub kręci kółka. Dzisiaj miałam gości to już się zdenerwował na nowego psa. Trzeba było go zamknąć. Ale wieczorem byliśmy na spacerze ( Pucek i ja ) i Pucek biegał bez smyczy i pilnował się aby mnie nie zgubić.