Jump to content
Dogomania

Emma53

Members
  • Posts

    955
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Emma53

  1. Dzisiaj z psami poszłam na łąki i Pucek biegał bez smyczy, ile w nim energii! Jego człowiek będzie musiał być bardzo wysportowany aby mu dorównać. Minimum rolki lub rower aby Pucek mógł się wybiegać. Potem odpoczywał oczywiście na moim tapczanie a tu z koleżanką Stonią
  2. Pucek jest jeszcze bardzo niestabilny emocjonalnie, ale wydaje mi się, że powoli się wycisza. Potrzebuje więcej czasu.
  3. No właśnie! Dupka Pucusia się wygoiła, szwy zdjęte, a on przyzwyczaił się do kołnierza i nie chce się z nim rozstać. Codziennie na chwilę zdejmuję mu go. Wtedy Pucek robi się niespokojny i jak zwykle w takich sytuacjach zaczyna gonić swój zadek. Na szczęście robi to coraz rzadziej i z mniejszą energią. Z tym kołnierzem nie spieszę się aby mu zdjąć bo za tydzień muszę wyjechać na kilka dni i Pucek będzie pod opieką mojej córki. Bezpieczniej będzie jak jeszcze w tym czasie pochodzi w kołnierzu. Pucek dba o moją sylwetkę, spacerki z nim są w szybkim tempie bo tyle ciekawych miejsc jest do wąchania, a wczoraj miałam chandrę i postanowiłam wejść do cukierni,którą staram się omijać. Kupiłam drożdżówkę. Miałam na nią wielką ochotę. Zakupy położyłam na ławce przed domem bo zagadała mnie sąsiadka, przychodzę za chwile a po mojej drożdżówce pozostała tylko papierowa torebka. Jak zobaczyłam zadowoloną minkę i te radosne oczka to chandra przeszła.
  4. Tak, Pucuś robi się kochany. Bardzo lubi zabawy z piłeczką, spacerki i mizianie. Miziałam go dzisiaj ponad godzinę, ręce mi cierpły a jemu ciągle było mało, gdy przestawałam na chwilę to zaraz szturchał mnie bym drapała i głaskała do dalej. Biedak nadrabia zaległości. Dostał ładną sierść milutką i błyszczącą. Pucuś i ja pozdrawiamy wszystkie cioteczki!
  5. Wielkie dzięki cioteczki za te komplementy ale przede wszystkim za wsparcie w momentach zwątpienia, chyba się udało!!!! Hurrrrra!!! Po tych dzisiejszych przeżyciach odpoczywaliśmy dzisiaj na tapczanie wszyscy: moje wnuki, ja, Stonia i Pucek oglądając oczywiście zaklinacza psów. Dotychczas Stonia bała się Pucka bo ją podgryzał. Dzisiaj już było dobrze, chyba się dogadali, leżeli koło siebie, nawzajem się obwąchując.
  6. Cioteczki kochane ktoś podmienił mi Pucka, to nie ten sam pies!!!!! Dzisiaj całą drogę, jadąc do Poznania na wyjęcie szwów, myślałam jak przytrzymać Pucka aby wet mógł mu dać zastrzyk- głupiego jasia bo bez tego to na pewno nie będzie mógł działać. Wchodzimy, a Pucek grzeczny, żadnej paniki. To wet mówi, że spróbuje bez usypiania. Wsadził go na stół, ja go przytrzymałam. Pucek grzecznie wystawił dupkę i cierpliwie czekał, aż wet powyjmuje wszystkie szwy!!!!! Wzdrygnął się przy dezynfekowaniu i już po kłopocie! Nawet wet się dziwił,że tak sprawnie to poszło. Wet był bardzo zadowolony ze swojej pracy. Na prawdę ładnie to wygląda choć jeszcze pod strupkami, które usunął nie wszystko się zagoiło. Dlatego kupiłam jeszcze jeden kołnierz na zmianę (15 zł). Pucek będzie musiał jeszcze trochę się pomęczyć, aż wszystko się zagoi. Ładnie zaczyna odrastać sierść na dupce. Został zważony, przytył tylko 30 dkg, byłam zawiedziona bo tyle je. Wet powiedział, że to energetyczna rasa (bardzo mi się podobało to określenie), znaczy spala dużą ilość kalorii bo ciągle w ruchu. Faktycznie żywy to on jest. Bardzo podobny jest do pinczerów średnich choć dużo mniejszy (waga 7,9 kg) ale charakter podobny. Oto co wyczytałam i się z tym zgodzę: Pinczer jest psem, który dobrze sprawdza się w roli stróża. Dawniej służył również jako tępiciel gryzoni w oborach, stodołach i stajniach. Posiada silny instynkt łowiecki. Obecnie jest doskonałym psem do towarzystwa, łatwym w utrzymaniu, wymagającym jednak podstawowego szkolenia i konsekwencji. Taki jest Pucek! Dostałam też od weta tabletkę na odrobaczenie. Koszt wizyty 28 zł. Transport do Poznania - prezent dla Pucka ode mnie.
  7. Pucek mnie zaskakuje jak szybko się zmienia. Ostatnio sobie myślałam, że nie będzie to piesek kanapowy bo nie lubi dotyku człowieka, jak go brałam na kolanka lub na ręce to zaraz się usztywnia i widać, że nie sprawia mu to przyjemności. Dzisiaj wskoczył na tapczan na, którym leżałam i przytulił się do mnie!!!!!!! Coraz częściej podchodzi sam by go miziać. Dzisiaj na podwórku bawił się z moim wnukiem i Stonią piłeczką!!!! Jutro jadę do Poznania aby usunąć szwy. Trzeba go też odrobaczyć by chyba nie był. Wydaje mi się, że Pucek dostał od ludzi więcej złego niż dobrego. Jego właściciele nie mieli podejścia do psów i nie potrafili go ułożyć, myślę, że był bity. W schronisku też nie okazywano mu miłości,a pielęgnacja ogonka była robiona na siłę bo bardzo reaguje na próbę dotykania w tym miejscu. Na prawdę to był ostatni czas dla niego. Dobrze, że to zauważyłyście i to Wam Pucek zawdzięcza ocalenie.
  8. Pucek mnie zaskakuje jak szybko się zmienia. Ostatnio sobie myślałam, że nie będzie to piesek kanapowy bo nie lubi dotyku człowieka, jak go brałam na kolanka lub na ręce to zaraz się usztywnia i widać, że nie sprawia mu to przyjemności. Dzisiaj wskoczył na tapczan na, którym leżałam i przytulił się do mnie!!!!!!! Coraz częściej podchodzi sam by go miziać. Dzisiaj na podwórku bawił się z moim wnukiem i Stonią piłeczką!!!! Jutro jadę do Poznania aby usunąć szwy. Trzeba go też odrobaczyć by chyba nie był. Wydaje mi się, że Pucek dostał od ludzi więcej złego niż dobrego. Jego właściciele nie mieli podejścia do psów i nie potrafili go ułożyć, myślę, że był bity. W schronisku też nie okazywano mu miłości,a pielęgnacja ogonka była robiona na siłę bo bardzo reaguje na próbę dotykania w tym miejscu. Na prawdę to był ostatni czas dla niego. Dobrze, że to zauważyłyście i to Wam Pucek zawdzięcza ocalenie.
  9. Duży wkład w resocjalizacje Pucka ma mój Cwaniak, strrrasznie spokojny pies już dwa razy nie wytrzymał i pogonił go. Pierwszy raz się zdenerwował jak Pucek chciał mu podjeść z miski, drugi (w sobotę) gdy Pucek ugryzł go w ogon. Było groźnie. Pucek chodzi teraz grzecznie i już nie wariuje, jest trochę obolały ale krew się nie polała. Bardzo mnie cieszy, że Pucek stracił zainteresowanie swoim ogonkiem, już nie biega w kółko i zaczyna siadać na dupce. Akrum i Pyrdka czekam na Was!
  10. A mój Pucek, którego zamiast Imka dostałam to istny diabeł! Dzisiaj znów miał starcie z Cwaniakiem, ugryzł go w ogon i mu się oberwało chodzi cały obolały teraz.
  11. Pyrdka przecież wiesz jak lubię to psie towarzystwo. Widziałaś Pucka jak przybył do mnie więc zapraszam teraz po dwóch tygodniach, zobaczysz jakie zrobił postępy.
  12. Zamówiłam na allegro identyfikator dla Pucka na razie z moim telefonem. Tak na wszelki wypadek. Dzisiaj na spacerze zgubiła mi się Stonia. Niestety ona tak często zbyt mocno się oddala. Jest mała więc wystarczy mały pagórek i już jej nie widać. Z psiakami wychodzę na pobliskie łąki i tam biegają luzem ( Pucek na smyczy automatycznej). Wróciłam do domu, a jej też tu nie było. Na szczęście ma przymocowaną do obroży adresówkę więc nie denerwowałam się mocno. Zostawiłam psiaki i poszłam ją szukać. ZNALAZŁAM !!!!!!!!
  13. Tak kasę otrzymałam przedwczoraj (257,73 zł) starczyło jeszcze na kaganiec. Dziękuję!!
  14. Faktycznie Pucek jest bardzo ruchliwy jak terierowate. Potrafi się godzinami bawić piłeczką lub kością. Na spacerze też musi wszystko zwiedzić. Dzisiaj po raz pierwszy założyłam mu zamiast kołnierza kaganiec tak na wszelki wypadek aby nie próbował gryźć dupki. Widać było, że ma coś takiego pierwszy raz na pyszczku. Próbował na początku protestować ale na spacerze się uspokoił i podobało mu się, że przy wąchaniu nic mu nie przeszkadzało( kołnierzem wszędzie haczył). Umówiłam się z wetem w czwartek na zdjęcie szwów. Rana już ładnie zagojona. Pucek coraz rzadziej interesuje się nią. Baaardzo lubi być z człowiekiem, wtedy jest spokojny i grzeczny. Gdy zostaje sam protestuje szczekając, ale po chwili się uspakaja i czeka aż znów się ktoś zjawi.
  15. Przecież ja też mogę! Prosiłam Was bo wiedziałam, że jedziecie do weta. Jeśli nie dojechałyście to może wytrzyma do soboty stary a jak nie to poszukam u miejscowych wetów.
  16. Kava mi napisała, że prześle mi całą kasę za zabieg. Czekam na przelew, który już wysłała. Dam znać ile dostałam. Pucek normalnieje!!!! Dzisiaj bawił się piszczącym bałwankiem, który na szczęście już nie piszczy. Byliśmy też na długim spacerze i ani raz nie przypomniał sobie o ogonku. Apetyt ma za trzech a dzisiaj odkryłam, że lubi chrupać marchewki. Jest coraz bardziej kochany!
  17. Hela ale ci się udało trafić na taki super domek!!!
  18. Puckowi jeszcze przez pięć dni będę podawać antybiotyk (ten co dostałam od weta). Z ku.. tylko było rozwolnienie z emocji, potem już normalne ale z krwią, po zabiegu jest wszystko ok. Rano dostaje do jedzenia ryż gotowany z mięsem i warzywami, po południu suchą karmę z ciepłą wodą aby nie było zatwardzeń. Ranka goi się dobrze, jest sucha. Tylko to jego wirowanie, choć nie jest już tak bardzo intensywne. Moje psiaki zaraz się denerwowały, ale teraz ignorują to. Ja aby go tego oduczyć wystawiam go na dwór jak tak świruje. Tam się uspakaja. Lubi bardzo spacery, chodzę z nim na długiej smyczy. Wydaje mi się, że trochę przytył. W sobotę lub poniedziałek pojadę zdjąć mu szwy to go zważę.
  19. Niestety tak!!!! Ogon goi się ładnie ale ciągle mam strach, że gdyby coś stało się z kołnierzem,który zabezpiecza ranę, to Pucek mógłby poszarpać swój zad. Wystarczą niewielkie emocje np. mizianie go,a on zaraz się wzbudza i zaczyna tańczyć. Czy znasz jakiegoś behawiorystę ? Można by zapytać co mam wtedy robić.
  20. Już więcej nie grzebię teraz muszę to wszystko powyrzucać. SORY!!!!
×
×
  • Create New...