ELMIKA
Members-
Posts
249 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ELMIKA
-
[quote name='Kociabanda2']Co z Wami Ciotki i Wujkowie?? Tylko Malibo chce nadać imię suni?? Może choć podrzućcie czasem, co? :) [url]http://www.dogomania.pl/threads/198301-WYBIERZ-IMI%C4%98-dla-nibylabki-zabranej-z-wiejskiego-prawie-zoo-P-19.12.2010-g.21.00[/url][/QUOTE] Mi tam Mila się podoba, ewent Milusia:)
-
[quote name='Kociabanda2']Już rozmawiałam z Renatą. Ogłoszenia będą dziś aktywowane :) Renata jedzie do hoteliku w niedzielę z wetem. Nowe pieski w tym nasza sunieczka zostaną zaszczepione i będą ładne zdjęcia :)[/QUOTE] OOO to super, przy okazji dowie się jak tam sie mala czuje, mam nadzieję, że już się trochę ośmieliło biedactwo. Dziękujemy za ogłoszenia:), ja dałam jeszcze na facebooku i maile wysłalam znajomym.
-
Być może, ale umieranie na śniegu nie jest lepsze. Zresztą i tak sie tym nie zajmą, bo nie zareagowali na maila.
-
no to chyba faktycznie parówy posmakowały:) Z tą słomą to nie głupi pomysł, wtedy całkiem mógłby się zakopać tam, to w sobotę trzeba na bazarek podjechać i zrobić gniazdko. Tamta słoma nie ruszona to i następna nie będzie przeszkadzać, zresztą nie rzuca się w oczy,, bo tam nikt nie zagląda.
-
Napisałam na interwencje [EMAIL="interwencje@sdz.org.pl"]interwencje@sdz.org.pl[/EMAIL] do Straży dla Zwierząt z mazowieckiego, może oni coś pomogą. Jak dostanę jakąś informację dam znać. Ich tel. (+48 22) 353 50 60
-
Skoro tam mieszkają od jakiegoś czasu i dokarmia je to małżeństwo, to tak na szybko jakąś budę trzeba przynajmniej zorganizować. Ja mogę wpłacić 20 PLN, jeszcze kilka osób i jakaś buda by była. A może to małżeństwo przynajmniej jakieś koce by tam zaniosło, albo słomę tak jak my dla Ciapka, lepsze to niż nic. Nic wiecej nie przychodzi mi narazie do głowy:(
-
[quote name='Kociabanda2']a w ogóle to jest nie tylko śliczna, ale i taka kochaniutka i przytulaśna :loveu: Cudna! Tylko chodzić na smyczy nie umie :/ W sensie robi: "aaaaaaaaaaaaaa!! co to?! Niech mnie to puści!! Zabierzcie to ode mnie!!" taaaa :roll: To nie za dobrze.[/QUOTE] Potwierdzam, jest przecudna!:loveu: I z taką nadzieją i wiernością patrzy na człowieka,ja rozkleiłam się po 5 minutach:( Oby szybko znalazla domek, napewno odwdzięczy się dozgonną miłością.
-
[quote name='Kociabanda2']Dobra dobra. Z nas dwóch masz większe szanse :eviltong: No masz. Długi wywód jej się nie podobał :roll: Nie wiem kurcze. Ta szpara mała jest. Nie jestem na 100% pewna, że on tam wchodzi. A jak wchodzi to czemu kurde śpi pod rampą? :/ hmmm... czyżby aż tak nie lubił zamkniętych przestrzeni? W sumie u nas na osiedlu też potrafił godzinami w deszczu leżeć, bo bał się siedzieć pod balkonem... Rzadko mu się zdarzało pod balkonem się schronić, ale czasem się zdarzało.[/QUOTE] :)Bo nie umiem wtedy czytać ze zrozumieniem;) Możliwe, że aż tak baardzo nie lubi zamkniętych przestrzeni, bo kioskarka coś napomknęła, że ta buda niby jest, ale on i tak nie chce tam siedzieć. Może boi się biedak, że nie zdąży uciec jakby co:(
-
upsss Ciapek znaczy, przepraszam Ciapeczku-Łateczku:))
-
Wiem Kamila, że widziałaś, czytałam Twój dłuugi wywód:) FAktycznie potwierdzam, wyglądał całkiem dobrze, ale w sumie tyle paróweczek wsunął to i zadowolony chłopak:lol:Przez tą szczelinę do budy to Cipek spokojnie się przeciśnie, ale z nami to może być gorzej, no może Ty masz jeszcze jakąś szansę, ale ja to nie sądzę:p Ale pomyślimy, pomyślimy co by tu wykombinować.Babki w każdym razie nie ma co już zaczepiać, bo i tak nie pomoże.
-
Co do Ciapka to dodam tylko, że nagotowalam dzisiaj żarełka i poszłam zadowolona do niego:lol:a tu dupa Ciapa nie było:-( zostawiłam miskę, zje jak wróci. Ale pocieszające jest to, że spotkałam go w drodze powrotnej u nas na osiedlu, siedział sobie przy sklepiku osiedlowym, kupiłam dwie parówy to zjadł, ale bez entuzjazmu. Podobno od rana dzisiaj je paroweczki, bo kto wychodzi to z parówą, więc został parówkowym pożeraczem:lol: Rozmawiałam też z babką z kiosku w sprawie tej budy. Powiedziała, że to nie jej teren i nic nie wie, i ogólnie jakaś mało rozmowna była.., chyba już ma dosyć naszych wizyt:/ Ale dodała, że codziennie rano jak przychodzi to przynosi coś Ciapkowi, co tam jej zostaje. Powiedziła też, że Ciapek śpi w tej słomie (zagrzebuje się), którą z Kamilą i jej TZ mu zawieźliśmy. Jak już wracałam to zauważyłam, że tam obok tego kiosku, na tym samym terenie, stoi buda w całkiem dobrym stanie (z zewnątrz), jak w środku nie wiem, bo jest ogrodzona, ale jest małe przejscie, więc Ciapek jak zechce przejdzie. To tyle, pocieszające jest to, że Ciapek jest karmiony codziennie, a jak jest głodny, to wpada do nas na osiedle pod sklep i zawsze ktos mu coś kupi.
-
O Ciapku będę prawdopodobnie jutro rozmawiać z Panią, która ma kiosk na tym terenie, żeby zorientować się co z wstawieniem tej budy. Spróbuję jej zostawić puszkę, może by karmiła, skoro i tak tam jest codziennie. Zobaczymy, trzymajcie kciuki!:)
-
[quote name='kakadu']oddac nie chcial, ale moze by odsprzedal?[/QUOTE] Tego mu nie proponowałyśmy. Ale z tą małą sunią to od początku upierał się, że jej nie odda. Próbowalam nawet na ścieme, że tylko do weterynarza ją na sterylkę weźmiemy i później zwrócimy, ale też się gamoń nie zgodził!:angryy:Innego psa chcial nam jeszcze oddać, ale do hotelu babka zgodziła się tylko na dodatkową sunię:-(Także lipa.
-
Z tą budą dla Ciapka to w poniedziałek zorientuję się co i jak, bo w weekend tam nikogo nie było, więc nie wiadomo czyj to jest teren tak na dobrą sprawę. Dzisiaj jedną sunię (czarną) udało się zawieść do hoteliku:multi:, dla reszty nie było miejsc. Czarnulka jest strasznie podobna do mojej Miki, teraz cały czas o niej myslę:-( , mam nadzieję, że szybko znajdzie domek, bo jest cudna! Ewentualnie Pani mogła wziąć jeszcze tą szczeniorkę, ale facet nie chciał nam jej oddać!:angryy: Reszta psiaków póki co jest u niego (w tym dwie sunie)..
-
[quote name='Awit']Skąd będziecie brać ta klatkę łapkę??[/QUOTE] Jeżeli jutro okaże się, że jest miejsce w hoteliku dla suczek od tego faceta (j.w.), to przewieziemy je bez klatki, bo one są przyjazne i same podchodzą, więc wystarczy je na smyczke i hyc do samochodu:) A Ciapeczkowi bude zrobimy z Kamilą, bo skoro już tyle łapanek było i nic z tego nie wyszło, to chyba buda i dokarmianie jest najlepszym rozwiązaniem... Przynajmniej tak nam się wydaje..
-
Bo już mrozy znowu idą, a Ciapeczek marznie tam:(
-
[quote name='Kociabanda2']dzięki :) Już rozmawiałam z Panią Joanną. Powiedziała, że klatka na psiaka średniej wielkości jest. Podała mi nr kontaktowy jak będę chciała pożyczyć. Podobno mieści się taka klatka do combiaka (czyli musiałabym prosić o pomoc kogoś, kto ma taki duży samochód, bo do naszego saeta ibizy na pewno nie wejdzie). Kaucja 300zł i trzeba po nią jechać do Falenicy :( Znaczy się daleko :( Kursuje ktoś między Falenicą a Jabłonną i mógłby nam pomóc?[/QUOTE] My moglibyśmy z Tobą po tą klatke pojechać np. w sobotę, tylko nie wiem czy do Lancii się zmieści. No i czy Ciapka będziemy mieć gdzie odtransportować, jak już go złapiemy?:))
-
A co do Ciapka to podchodzi jak jest jedna osoba, ale jak widzi że próbuje wykonać jakieś ruchy w stosunku do niego to od razu zwiewa. Jak jest wiecej osób, i nie daj Boże jakieś zamieszanie, to już wogóle masakra!!, włazi do najgłębszej nory:(Te psiaki u tego faceta z kolei bardzo przyjazne.
-
Taki starszy, średni.., utrzymuje się z opieki społ, bo pytał nas czy my z opieki - czekał na jakąś panią. Nawet dostał samochód taki stary, ale nie może go odpalić. Te odebrane psiaki to prawdopodobnie od niego, bo żalił się, że miał ich koło 20. Podrzucają mu je, jakieś tam też w lesie znalazł przywiązane do drzewa!!:(Pieski nie wyglądają źle, tylko facet kasy nie ma na jedzenie, prosił o karmę. Ja raz w miesiącu mogę mu kilka kg karmy podrzucać, ale to kropla w morzu bo to aż 8 psów. Najgorzej, że tam są (jak Kamila pisała) 3 sunie, więc jak mu zaczną się mnożyć to będzie tragedia!!Jedną (czarną) sunię chce oddać, resztę zatrzymać.
-
[quote name='Neigh']Powitać nową dogomaniaczkę:-) Witam, witam, bo się faktycznie nie przywitałam:) Miczka - moja sunia, też wita i merda z zawrotną prędkością ogonem:D
-
[quote name='Kociabanda2']Ciapek/Łatek był wczoraj wieczorem na naszym osiedlu :( Cały zmarznięty :( Czemu przyszedł w taką pogodę? Przecież przy mleczarni ma budę... Ma się gdzie schować... Może był głodny? Coś czuję, że z tym dokarmianiem go to wcale nie jest tam tak dobrze jak mówiła ta kobitka z kiosku :( Inaczej po co by ciągle gdzieś łaził? Po co jego kompani polowali na sarny (za co dostali po kulce w łeb :( )? Jak mąż mi wczoraj po wieczornym spacerze z psem powiedział, że spotkał Ciapka już całkiem mi ręce opadły :( Czuję się kurde kompletnie bezsilna :( a przecież on mógłby być już u Renaty. Tyle, że ja sierota nie umiem go złapać :( TZ próbował do niego ładnie mówić, zachęcić by poszedł za nim do domu... ale oczywiście nic z tego. [B]Witaj Elu![/B] :) Kolejna dogomaniaczka nam wyrosła :D Witamy! Myślę, że w sobotę powinnam dać radę :) Spróbujemy się przynajmniej rozeznać w sytuacji... No i Ciapkowi/Łatkowi koniecznie trzeba nagotować jedzonko i zanieść. Niech zje przynajmniej coś normalnego, a nie tylko suche bułki.[/QUOTE] Cześć Kamilo, tak śledzę te wątki od jakiegoś czasu, więc stwierdziłam, że czas najwyższy się zalogować:)OK to zdzwonimy się jakoś w sobotę i pójdziemy do Łatka i pozostałych. Co do tego dokarmiania, to też wydaje mi się, że nie jest tak kolorowo jak ta Pani z kiosku twierdzi:(