ELMIKA
Members-
Posts
249 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ELMIKA
-
Też zapiszę..
-
[quote name='Kociabanda2']Fajnie :) Od wczoraj po osiedlu kręci się też tak psiak podobny do naszego Fąfla... :( i ciekawe jak tam ta sunia i kotka... :( A właściciele Karmela nie bardzo go szukali :( Pani Małgosia dotarła do nich idąc z psem tam, gdzie ją ciągnął. No i doszli pod jakiś blok i tam zaczęła ludzi pytać. W końcu ktoś jej powiedział, gdzie ten pies mieszka i faktycznie. Facet i córeczka siedzieli w domu i psa mieli w dupie. Kobita tak jak mówiłaś wyjechała. Facet wyręczał się córką w spacerach z psem mimo, iż dziecko już nie pierwszy raz sobie z nim nie poradziło. Podobno nie miał wyjścia. Podobno był bardzo wdzięczny Pani Małgosi za przyprowadzenie Karmela. Zaprosił ją do siebie. Pani Małgosia go nieco opitoliła i zostawiła nr tel. do siebie żeby następnym razem nie wyręczał się córką tylko zadzwonił do niej.[/QUOTE] No właśnie też tego nowego psiaczka widziałam, ale dobrze wyglądał i nikogo nie szukał tylko sobie spacerował, widziałam też go wcześniej na tym skwerku naprzeciwko OBI, może ktoś go wypuszcza. Co do Karmela to mam nadzieję, że szybko ta właścicielka wróci, bo coś ta sprawa średnio mi się podoba, pies ucieka a oni sobie siedzą i dupe grzeją, no conajmniej dziwne!:/
-
A jak myślisz?, oczywiście, że na Mike:D Ale na szczęście Miczka już nie nęci i kręci Ciapeczka, bo dzisiaj podbiegł, obwąchał ją i olał sprawę:D:D Zaniosłam dzisiaj pudełko smakowitej szyneczki paniom ze sklepu, także Ciapol będzie miał uczte:)
-
no i dup...blada, nie udało się wczoraj z Ciapkiem. Na schody przed klatkę wszedł nawet kilka razy ale dalej ani rusz, za każdym razem zwiewał. Chyba tylko pogorszyłam sytuacją, bo Piotrek mówił, że dzisiaj już od rana czekal na Mike a ta z wrażenia nawet porządnie się załatwić nie mogła. Chodzi za nią krok w krok, oby tylko nie wył tak jak wczoraj, bo to lipa będzie:/
-
[quote name='Kociabanda2']Jeśli zdołasz go zwabić do siebie to dzwoń. Przejmiemy go od Ciebie. Nie wiem jednak czy cieczka Miki wystarczy, by go zwabić, aż tak daleko.[/QUOTE] OK to sprawdzę jeszcze dzisiaj jak się pojawi, na katkę na pewno by wszedł, ale czy na drugie piętro to tego nie wiem, zobaczymy.
-
Ciapeczek teraz bardzo często przesiaduje na osiedlu bo za suniami biega. Też mnie ten fakt niepokoi ze względu na niektórych mieszkańców.. Za moją Miką też chodzi, nawet dzisiaj na klatkę chciał za nami wejść, tak mi przez głowę przeszło żeby go na górę zwabić.. tylko co ja później z nim zrobię hmm..?:(
-
Dodam tylko, że przed rozmową z facetem trzeba już miec załatwiony transport oraz lecznicę z przetrzymaniem po zabiegu (kilka dni), w przeciwnym razie udawanie się na rozmowę nie ma sensu.
-
[quote name='Kociabanda2']Dzwoniłam do gminy. Powiedzieli, że zajmują się tylko bezdomnymi zwierzętami, a tamte mają przecież właściciela. Ponadto nic nie da się załatwić na szybko (a tu przecież o czas chodzi, bo o sterylki aborcyjne). Powiedzieli by napisać pismo (opisać sytuację) i zobaczą co się da zrobić. Pani była bardzo miła i szukała z kierownikiem rozwiązania, ale jedyne co wymyślili to by opisać im sytuację w piśmie i wtedy postarają się coś pomyśleć. Już pędzę. Nie mam czasu i siły na pisanie pism :([/QUOTE] Widać jak się zajmują bezdomnymi.. co idę z Miką to jakiś pies łazi:( To zbyt kreatywni nie są jak tylko tyle wymyślili. Szkoda czasu na pisma, które i tak w koszu wylądują.
-
Z tego co wiem to wpada rano, zjada żarełko i zmyka:) W niedzielę tylko jakoś dłużej był. Ja zanoszę tej starszej Pani, bo ta druga nie wiem czy też go karmi, bo tej wizycie naszej wspaniałej administ.!! Co do tej fundacji to tak myślałam, bo sami teraz mają nowych 13 psów małych (na facebooku szukają):( Kurcze nie mam pomysłów już:/
-
Dobrze by było jakby ktoś jeszcze z osiedla podrzucał puszeczki czasem.. Suchej karmy Ciapeczek niestety nie preferuje:)
-
Niestety nie zaglądałam bo jechałam samochodem. Ale Ciapeczek przychodzi do nas na osiedle codziennie rano i czeka pod sklepikiem na swoją porcję od Pani sklep. :) Zaniosłam z 2 tyg. temu puszki do sklepu dla niego, teraz też jakoś trzeba zanieść, bo Pani ze sklepu go karmi codziennie..
-
Z tym facetem ciężko się rozmawia, jak byłam tam w weekend to tylko poinformował jaka jest sytuacja (sunia i kotka ciężarne) i tyle. Jak zaczęłam zagajać z tą sunią, to tylko powiedział, że sobie poradzi i nie chciał na ten temat rozmawiać, tylko szukał chętnych na szczeniaki:angryy: Osobie prywatnej ciężko do niego dotrzeć, zresztą rozmawiałam z nim przez ogrodzenie, więc nie bardzo sobie wyobrażam, że bym tam sobie weszła i wzięła sunię i kotkę, bo on się po prostu na to nie zgadza. Bajkę oddał z własnej woli, bo mu króliki ganiała.. Z innymi zwierzakami prywatnie nie ma szans.
-
Może jakaś miejscowa fundacja mogłaby nam pomóc..?
-
Dokładnie priorytetową sprawą jest teraz ta sunia w ciąży, no i później wysterylizowanie tej szczeniorki, jak podrośnie. Reszta (4 szt.) to pieski na szczęście. Ogólnie stadko źle nie wygladąło jak tam byłam w sobotę, tylko zadbać trzeba, żeby się nie rozmnożyło.. A zapomniałam w ciąży też jest kotka podobno:( ale jej nie widziałam.
-
[quote name='Kociabanda2']ufff... Pakiet podstawowych ogłoszeń wykonany:p Teraz przydałoby się zrobić pozostałe ogłoszenia. No i jeszcze nowe allegro oraz nie zaszkodzi wydarzenie na fb, ale to już nie dziś...[/QUOTE] Na facebooku Kubolek już ma:) [URL]http://www.facebook.com/home.php#!/ical/event.php?eid=199604486718926[/URL]