Jump to content
Dogomania

omry

Members
  • Posts

    3046
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by omry

  1. [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-TIGG3e0tNVs/UQFyqNiMinI/AAAAAAAABBA/io-aHOLMdOs/s700/DSC_0754.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-BKEa3QDvP10/UQFyp1fPotI/AAAAAAAABA8/ePN48fLo8AU/s700/DSC_0776.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-wQOY_aMetF4/UQFyqIY01SI/AAAAAAAABBI/MO1ISmnh-dc/s700/DSC_0808.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/--ClekDWdDiU/UQFzFrUD4xI/AAAAAAAABBU/Ji-xnw7tSv8/s700/DSC_0762.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-cbfUj-0-gOE/UQFzGdV0oDI/AAAAAAAABBg/29obc0UhpFI/s700/DSC_0769.jpg[/IMG]
  2. [quote name='Besti']Omry zdradź taktykę:evil_lol:[/QUOTE] Krótkie smycze, po dwa w rękę i idziemy, nic trudnego :evil_lol: [quote name='Besti']Dobra do rzeczy- tak w ogóle to będzie u mnie na DT od 30 lub 31stycznia po kastracji:multi::multi::multi: Masakra:evil_lol:[/QUOTE] Gratulacje, fajna decyzja. Trzymamy kciuki. Byłam dzisiaj u nas w schronie, nie ma rottków. Tylko ten mieszaniec dobka z rottkiem, którego zdjęcia też Ci wysyłałam. U niego totalnie bez zmian, nawet w tym samym miejscu siedzi. Bruna nie ma, nawet go nie pamiętają.
  3. Stargard Szczeciński. I tak jest teraz na kwarantannie, więc nie można go zabrać do soboty. Jeśli chodzi o jedzenie, to cholera, w ogóle nie spytałam o to, ale ta kobieta też nic nie mówiła o jakichkolwiek problemach z tym. Mówiła tylko, że Bobik jest zdominowany i wszystkiego się boi, więc w sumie wszystko możliwe..
  4. [quote name='Gabi79']Omry, zrobiłaś może jakieś fotki????[/QUOTE] Nie zrobiłam, bo i tak nie było go widać. Jest w głębi boksu, nie dał się wyciągnąć i widziałam tylko pyszczek z daleka. Tak jak myślałam, naprawdę źle z nim jest..
  5. Byliśmy. Bobik siedzi w boksie z kilkoma psami, jest totalnie przerażony, nie dał się wyciągnąć z budy. Psy go dominują, ledwo nos wyciągnął z budy i nie chciał iść dalej. Te oczy takie same jak wtedy, kiedy znaleźliśmy go na stacji.. Pod koniec nas poznał, postawił uszka i oczka mu się od razu roześmiały, ale i tak nie odważył się wyjść. Jeszcze tylko trochę, malutki.. teresaa118, dziękujemy! :)
  6. [quote name='Kaaasia']No i następna się naraziła :diabloti: [/QUOTE] Co się naraziła, przecież mówię, że uwielbiam :evil_lol:
  7. Dogi niemieckie i boksie też uwielbiam, ale DN zbyt chorowite i krótkowieczne, a boksery za drobne i ten płaski pysk.. Chociaż często do adopcji są mixy bokserów z długimi ryjkami i mi się bardzo podobają :) Kudłate psy odpadają :evil_lol: Jak znam siebie, to pewnie nigdy nie kupię psa z hodowli, choć bym chciała mieć prawdziwego rottka :evil_lol:
  8. Taaa, jak ja się pytałam fundacji jakiej wielkości jest Avril, to się dowiedziałam, że jak york i większa nie będzie. Miała wtedy ponad 6, teraz prawie 8kg :evil_lol:
  9. Dzwonił do mnie facet z pytaniem co to za piesek, bo mu się zgubił. Niestety, szukał czarno białej suczki :evil_lol:
  10. [quote name='Talucha']Nigdy :evil_lol: Chociaż jak zobaczyłam Szuwarka (schroniskowy haszczak) i to co ze mną zrobił, to sama byłam zaskoczona swoją reakcją, chciałam go natychmiast zabrać stamtąd i prawie się poryczałam jak go wkładałam do kojca. Ale na zdrowy rozsądek-nie haszczaki to nie 'moja' rasa :lol:[/QUOTE] A no czytałam, ale niektóre psy mają coś w sobie. Jeszcze jak mi się cholernie spodoba jakiś pies do adopcji ogłaszany w necie, który jest duży i zazwyczaj molosowaty, to się sobie nie dziwię, ale tak samo straciłam głowę dla Bobika, który totalnie nie jest w moim typie, także rozumiem :evil_lol: A co (z molosów pewnie) byś chciała?
  11. Ale haszczaka byś więcej nie chciała, co? :evil_lol:
  12. Ja nieraz z czterema chodzę, czasem z pięcioma i sobie radzę :evil_lol: Trzeba znaleźć sposób, choć nie powiem, że to prosta sprawa i gdzieś dalej iść to jednak męczarnia :)
  13. [quote name='asiak_kasia'] Ale ja fiutka nie chce-jeden w domu jest i wystaczy.:evil_lol: [/QUOTE] :evil_lol:
  14. [quote name='Gabi79']To wspaniale Omry, że go odwiedzisz, oby tylko dotrwał do 2 lutego. A jakie warunki są w tamtym schronie, znośne?[/QUOTE] Jak to w schronie. Najgorzej na kwarantannie, nie ma dobrej ochrony przed wiatrem, i są dziurawe budy..
  15. [quote name='Gabi79']Przyłączam się do podziękowań za wpłaty:loveu: Bardzo jestem ciekawa, jak Bobik radzi sobie w schronisku???[/QUOTE] Ja też.. Jak do tej pory nie miałam odwagi tam iść i później go zostawić, ale teraz, jak wiem, że i tak go stamtąd wyciągniemy, to odwiedzę go później jeszcze ze dwa razy, żeby chłopak wiedział, że nie jest sam.
  16. Mamy 100 zł od obiezyswiat75 i 100 zł od rzepek. Bardzo dziękujemy :loveu: Dzisiaj nie dałam rady być u Bobika, a teraz jest już ciemno i zdjęć i tak nie zrobię ani jemu, ani schroniskowym rottkom dla fundacji, więc jadę jutro.
  17. [quote name='Gabi79']Omry, bardzo Cię proszę jeśli deklarujesz 100 dla Bobika, tak jak pisałaś to wpisz to w stałe, aby każdy wiedział ile jest w sumie pieniędzy. I inf. o tym, że ktoś oferuje karmę (przepraszam, nie pamiętam kto) też tam wpisz. Ok. przepraszam, że znowu się rządzę, obiecuję, że to ostatni raz[/QUOTE] FredziaFredzia coś wspominała o karmie, jak będzie mogła to na pewno pomoże :) Już dopisuję siebie. Rządź się, rządź. Gdyby nie Ty to ja nie wiem czy Bobik by miał jakiekolwiek szanse :) [B]Mamy teoretycznie 250 zł miesięcznie, ale jeśli ktokolwiek chciałby pomóc, to proszę się nie wahać, bo zawsze pieniążki się przydadzą, przykładowo na karmę, zaszczepienie, odpchlenie, odrobaczenie, kastracje czy w razie jakiegokolwiek nagłego wypadku, którego mam nadzieję nie będzie.[/B]
  18. Aż nie wiem, co napisać. Naprawdę.. obiezyswiat75, BARDZO, BARDZO DZIĘKUJĘ, choć jak już Gabi napisała, same słowa to za mało.. Jesteście wielkie, wszystkie! :)
  19. [quote name='Amber']U mnie całe szczęście jest dość spokojnie pod tym względem. Teraz szczególnie zimą, jakby się niektóre pieski w ogóle zapadły pod ziemię ;)[/QUOTE] Ooo, to też znam. Chociaż tym roku jakimś cudem sąsiedzi wychodzą ze swoim yorkiem. Nie wiem, co się odmieniło, bo jak do tej pory żadnej zimy nie wychodziła :evil_lol:
  20. [quote name='Amber']Ludzie mają czasem bardzo dziwne i kompletnie różne zwyczaje "samochodowe". Np. ojciec mojej koleżanki nigdy w życiu nie dał jej jeździć swoim samochodem. Musiała sobie kupić swój :p Tj jak jest jeden samochód w rodzinie to wiadomo, że ktoś się może bać itp. ale nawet nie chciał jej dać na minutkę w weekend... Tak samo ojciec TŻ broni swoich samochodów jak lew i od wielkiego dzwonu daje się przejechać. Oczywiście ich auta, ich sprawa, ale krztyna zaufania od czasu do czasu jest mile widziana ;) Bo co innego obca osoba, a co innego rodzina. No ale to jak piszę, jest mega wybiórcze i tyle osób jakie znam ma zupełnie różne podejście w tej sprawie. Całe szczęście mój TŻ tego nie odziedziczył i zawsze jak chciałam to mogłam jeździć jego autem (tylko nie chciałam :diabloti:).[/QUOTE] My mietka dopiero z naprawy będziemy odbierać, teraz jak coś trzeba to jeździmy Galloperem ojca TŻ i nawet tym mi chciał dać jechać jak wyszłam ze starostwa z prawkiem :evil_lol: Alee nie, bez przesady, nie będę tą krową jeździć, jak jeździłam jak na razie cliówką i tylko dwa razy mietkiem jeszcze bez prawka :) Trzeba najpierw nabrać wprawy :)
  21. Ja od jakiegoś czasu mam takiego małego skurczysyńca, który wiecznie chodzi bez smyczy z facetem albo z babką. Faceta jako tako się słucha, ale i tak podbiega do Avril. Jak jest z babką, to normalnie atakuje. Za pierwszym razem zwróciłam uwagę na smycz, usłyszałam że to nie jej pies. Za drugim razem była jakaś masakra, musiałam manewrować kurą na smyczy, a ten pies biegał wokół mnie za kurą i normalnie ją gryzł! Babka nie potrafiła psa odwołać, biegała za nim, dopóki ja nie odepchnęłam go nogą w jej stronę. Znowu, już dosyć nieprzyjemnie, zwróciłam uwagę na smycz i znów usłyszałam, że to nie jej pies. Rzuciłam tylko, że gówno mnie to obchodzi i poszłam. Nie widziałam ich już od jakichś dwóch tygodni i bardzo dobrze.. Niech się modlą, by nigdy nie trafili na Iwana, bo on ma świra jeśli chodzi o jego dziewczyny..
  22. [quote name='Amber']Ohoho... A TŻ da ci poprowadzić furę? :lol:[/QUOTE] No a co, wyjścia nie ma :evil_lol: Poza tym widział jak jeżdżę i mówi, że fajnie płynnie i się nie boi mi dać, ale w razie co żebym się nie denerwowała, jak mi będzie zwracał uwagę na pewne rzeczy :diabloti:
  23. [quote name='motyleqq']służę bazarkiem, tylko muszę poszperać na strychu ;)[/QUOTE] Ja też coś poszukam, to możemy coś pomyśleć :) Dzięki, naprawdę :)
  24. [quote name='Aleksandra95']śpi jak moja Dora :D[/QUOTE] To na drugi dzień dopiero tak, w pierwszy na początku bardzo się bał nawet ruszyć. Z czasem się otwierał coraz bardziej. Mamy miejsce w hoteliku, Bobik trafi tam w następną sobotę :) On był taki przerażony, najpierw od nas uciekał, nakryliśmy go kocem i wsadziliśmy do auta. Później nie chciał wyjść z samochodu.. Wypił rosołek w środku, posiedział chwilę i dopiero, z pomocą siłową, udało się go wyciągnąć. Później w sumie już powoli powoli z górki :)
  25. Dzwoniłam do hoteliku, od razu po kwarantannie (następna sobota, może w piątek) Bobik może już opuścić schron, bo będzie miejsce! :multi: Bardzo, naprawdę bardzo Wam dziękujemy, bez Was nie byłoby to możliwe :loveu:
×
×
  • Create New...