-
Posts
1544 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by jogolcia@pdx
-
[quote name='sonia71']jogolciu -na nic twoje pąsy :)i tak TO FAKT NIE ZAPRZECZALNY a Zośka to szczęściara jedna i niech jej tak już zostanie :)[/QUOTE] Soniu - my wszystkie jesteśmy szczęściary... tylko nie wszystkie jeszcze o tym wiemy, hihihihi... zobaczysz, przyjedzie kolej na każdą z nas ;-)
-
Dziewczyny przestańcie... bo się zacznę modlić, a wtedy naprawdę nie gwarantuję niczego.... ;-)
-
Łysa MIKROSUNIA potrzebuje wsparcia finansowego.
jogolcia@pdx replied to MaDi's topic in Już w nowym domu
zrobione... -
Mam nadzieję, że mnie za to nie zaciukacie, ale muszę to zacytować... Dziewczyny "alleluja i do przodu" :Cool!::Cool!::Cool!:
-
Soniu - :oops::oops::oops: Funiu - wysłałam numer na PW :eviltong:
-
Łysa MIKROSUNIA potrzebuje wsparcia finansowego.
jogolcia@pdx replied to MaDi's topic in Już w nowym domu
[quote name='TERESA BORCZ']cioteńki, mam nieco mało czasu, sporo tych zabiegów małej i Dropsa a także SZARUNI, zmiany u Perełki bardzo mnie zachĘcajĄ do coraz to nowych zabiegów i leków, pudeleczkiem to ona nie bĘdzie ale nie ze względu na ilość kudelaczków ale na ich naturę, te co się pojawiaja są raczej proste na grzbiecie aż po ogon,(te już mają połysk!!) na klatce piersiowej z boku są proste ale delikatniejsze i układają się w takie kręgi jak przy skoszonej trawie, na udach jest już spory mech i coraz mocniejszy, a co najlepsze najpiękniej zarasta pyszczek, ale ma sporo białych, nie wiem czy sa to białe czy siwe kudełki świadczące o wieku/ Mam nadzieję że za 2, 3, dni zacznę ja fotografować aby sukcesywnie ocenić postępy/ Perełka zaczyna już też nabierać odwagi, powędrowała do pokoju siostry, nie obawiając się wielkiego gończego polskiego, zamieszkała na wielkiej wersalce i wcale nie chciała się dać stamtąd wyprosić, ale ze względu na jej szczególny stan, i w obawie przeniesienia na nią czegoś ze zdrowego psika stale wędrującego po parku, wolałam ją stamtąd zabrać, w nagrodę musiała dostać upominek smakołykowy/ Jak jest dłużej sama, poszczekuje delikatnie, i schodzi ze swego azylu poszukując mnie, może w nadziei na nowy przysmak,zaczyna być coraz bardziej normalnym psiakiem/ Cudowne jest to że mogę jej dawać wszelkie leki i kapsułki bez ukrywania w jedzonku czy przysmakach, no i nie grymasi,równie chętnie je rosołki, jarzynki, royala na przegryzkę jak i samiutkie chudziutkie mięsko, nie gardzi lodami i zawsze rozgląda się za ich następną porcją/ Jest bardzo mało klopotliwym psiakiem, jak już dojdzie do siebie będzie fajnym towarzyszem spokojnej ,wrażliwej osoby, która doceni jej delikatność, w myślach nazywam ją czarna mimozą/[/QUOTE] Piękne to Teresko - czarna mimoza... -
[quote name='Becia Lublin']Masz rację, popieram Twoją decyzję. Może jeszcze kiedyś będę mogła pomóc jakieś bidzie ... wczoraj zawiozłam 10 kg karmy dla psiaków z Rachowa ... tak mi ich szkoda...[/QUOTE] Jesteś super Becia --- mam na Ciebie namiary na FB w razie czego :)
-
[quote name='Becia Lublin']Rozumiem. Nie mam aż tyle funduszy, żeby zawieść ją dalej niż do Warszawy. Może lepiej, że tak wyszło, przynajmniej Zosia będzie po sterylce.[/QUOTE] Beatko - zaoferowałaś nieproporcjonalnie więcej niż ktokolwiek inny ( i za to będę Ci wdzięczna do grobowej deski ;)), ale ceny przewozów są straszne (dostaliśmy orientacyjną wycenę, i to po niższych cenach, na 330 zł za przewóz z Wawy do Inowrocławia - a to prawie przecież cały miesiąc jakiegoś bidaka u Funi)... Dlatego, chociaż moje serce rwało się do zaakceptowania Twojej oferty, rozsądek wziął górę... Nie ma chyba sensu wydawać tyle pieniędzy (których zresztą nie mamy) na przewóz, gdy możemy to zrobić po sterylce za darmo... Jeszcze raz dziękuję za chęć pomocy Beatko :)
-
Sylwuś - a ja myślę, że może i zbawimy ;-), ale nie wyrywaniem włosów z głowy, albo tymi innymi, tfu, tfu (wklejonymi)... Tylko spoko, małymi kroczkami, ale idziemy do celu, hihihiihi...
-
Sylwuś - nie świruj please ... sytuacja jest taka jaka jest i trzeba się do tego dostosować... wyrywanie włosów nie pomoże... już nie mówiąc o tym, że bez Ciebie nie ma życia dla wielu psiaków... teraz już będzie z górki (mam nadzieję ;-))... coraz więcej osób dołącza do wydarzenia Rufuska :)
-
[quote name='funia']Dzwoniła Madzia z FB .Sterylka ma być u mnie bo dom coś tam nie moze ...Czyli robimy u mnie . Babka ma szwy w piątek zdejmowane ,WIec umówię ją na poniedziałek , Kto zapłaci za sterylkę Zosi ? Zadzwonie do Ivony jutro .[/QUOTE] Świetnie Funiu - dzięki...Fundusze musisz omówić z Iwonką, bo ma dostać pieniądze z funduszu sterylkowego... Dla wyjaśnienia - przyszły dom nie może dojechać do Warszawy po Zosię, a nikt inny się nie zgłosił. Dzięki Beatko za ofertę :) Dlatego zdecydowałyśmy nie marnować czasu, zrobić sterylkę u Ciebie Funiu, i poczekać do końca miesiąca na Anię, która przewiezie małą do nowego domku...
-
Super Irenko - szkoda tracić takie szanse [buzi] :)
-
Jest osoba z FB chętna do wpłaty kilku groszy dla Rufuska - POTRZEBNE DANE DO KONTA NATYCHMIAST !!!
-
Funiu - ja jestem za tym żeby robić jak najszybciej... nikt się nie zgłasza na trasę Wawa- Inowrocław, więc prowdopodobnie Zosię zabierze Ania pod koniec miesiąca... Ale wolałabym żeby Iwonia się na ten temat wypowiedziała, bo ja nawet nie wiem jak ten fundusz sterylkowy działa... Funiu, masz numer telefonu do rodziców Iwonki w Lublinie? Czy mogłabyś do niej zadzwonić i zapytać? Edycja: Magda z FB (nie ma Jej na dogo) już rozmawiała z Iwonką... obiecała, że zadzwoni do Ciebie Funiu... To teraz ja czekam na Waszą decyzję (bo przyszły dom zdecydowanie NIE jest w stanie dojechać do Warszawy po Zosię :( )
-
Mnie już tylko loteria została, więc gram ;-)
-
Zamość-PATI we WŁASNYM DOMKU W WARSZAWIE!
jogolcia@pdx replied to sonia71's topic in Już w nowym domu
Soniu - zmartwiłam się wynikami wizyty...MIałam wielka nadzieję, że sterylka jednak będzie zrobiona :( Czyli kombinujemy dalej ze znalezieniem odpowiedzialnego domku dla Patisonka.... Patka jest taka śliczna na tych zdjęciach i prawdę mówiąc wygląda jak Twój piesek Soniu ;) -
Zamość-PATI we WŁASNYM DOMKU W WARSZAWIE!
jogolcia@pdx replied to sonia71's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj wielki dzień dla Patki... mam nadzieję, że zrobią jej bezpiecznie sterylkę i będziemy w tempie przyspieszonym szukać domku... Patisonku - myślami będziemy (razem z Lulem) z tobą i Dorotką... trzymam kciuki, a Luluś nawet łapki na szczęście skrzyżuje.... :) -
Ach te pieniądze... ja już nie miałam prawdziwych wakacji od wielu lat...
-
Szarotka ma rację... a ja na dodatek żyję z oszczędności w trakcie lata, więc na razie też nic nie mogę podesłać :(
-
Wydarzenie na FB zrobione - zapraszam: http://www.facebook.com/event.php?eid=146129968795012 Zaraz dodam album ze zdjęciami Rufusa, a jutro zrobię Irenkę adminem (musi się najpierw zapisać na wydarzenie)... Edycja: dziewczyny, proszę nie zapomnijcie o koncie dla Rufusa, i dobrze by było mieć Paypal (może Sylwia użyczy swojego ;-)) Edycja 2. Dwie dziewczyny z FB zaoferowały zrobienie Allegro dla Rufuska - oczywiście powiedziałam, żeby robiły :)