-
Posts
3747 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by edyseja
-
To już prawie tyle co nasz astek, któremu daleko do chudości ponieważ jest wiecznie głodny. :razz:
- 540 replies
-
- kornel
- kornel konin
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Kraków , york bez oka ma wspaniałą rodzinę ,dziękujemy !
edyseja replied to Patia's topic in Już w nowym domu
[quote name='ulkakinga']Igulek ma się dobrze,nie interesuje go rana pod brzuszkiem ,opatrunek na oczku też w porzadku,w tym tygodniu planuje wizyte u dr.Gawora.Psiak skradł serca całej rodziny,jest rozpieszczony i rozpuszczony .Najwiekszy problem to zywienie bo naprawde ciężko go odzwyczajać od ludzkiego zarełka ,więc staramy sie gotować specjalnie dla niego.Dziś na kolacje jadł wedzonego łososia -uwielbia.Puszeczki te specjalne najdroższe sa be.Wstyd sie przyznać śpi w nocy po troche z kazdym -obskakuje 3 mieszkania w naszym domu ,wszystko opanował do perfekcji ,rządzi się co nas bawi i cieszy.Jest naprawde bardzo madrym i przesympatycznym psiakiem -jest nasz .Francia nadal jeszcze troche kaszle -okropne to choróbsko![/QUOTE] Serce się raduje, że Hugo vel Igulek ma wspaniały dom i że tak się o niego troszczycie. :) -
Kaja ma super dom!!!:)dziękujemy Anuli, TZ-owi i Mikiemu:)
edyseja replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
[quote name='b-b']Ona ma śliczne wejrzenie :D[/QUOTE] Kajunia nie tylko oczy ma piękne ale i brzusio - plamiasty niczym skóra grzywka. :cool3: -
[quote name='Marlena:)']Dziękuję! :) Bez niego byłoby ciężko z utrzymaniem czystości i odkażeniem wszystkich kątów, w które weszłyby szczeniaki. Co do modelu - jest to obojętne, liczy się funkcjonalność. Sądzę, że te z plastikowymi nakładkami byłyby lepsze, bo możnaby je też przed domem wbić w ziemię (nie byłby przesuwalny), a w domu z nakładkami nie uszkodziłby podłogi. Co do Twojego pytania - Malawaszko, w jednym przypadku jestem samolubna i jednym ze szczeniąt będzie nr.13 ;)[/QUOTE] Z plastikowymi czyli ten: [url]http://allegro.pl/wysoki-kojec-wybieg-klatka-dla-psa-6-el-84-x-90cm-i2597888041.html[/url] ? Podaj mi na PW adres i obowiązkowo nr. telefonu bo wysyłka jest tylko kurierska (ktoś musi być na miejscu, żeby ją odebrać).
-
[quote name='Tola']I są zdolni do wszystkiego. Nie pisałam tutaj o grożbach, jakie dostaje właściciel - pod swoim adresem, ale i psów. Ale wiedzą o nich osoby zaangazowane w pomoc. Nie dziwi fakt, ze facet boi się kamer, obcych ludzi. Tragedia zwierzat jest często połączona z tragedią człowieka. Nim podejmie się jakiekolwiek dzałania - trzeba o tym pamiętać.[/QUOTE] Ja się najbardziej obawiam podpalenia, ludzie są do tego zdolni niestety. :-(
-
[quote name='Merys']Dzięki temu, że zwolniło się miejsce w klinice pojechaliśmy dzisiaj (Fundacja Lubelska Straż Ochrony Zwierząt) do tego faceta w celu zabrania kilku szczeniaków oraz zamiarem zostawienia mu karmy( pomimo wielokrotnych pytań o adres nie dostaliśmy go od Fundacji Zea, udało się go zdobyć w inny sposób) Mieliśmy ochraniacze, transportery. Razem z nami był fotograf i ekipa kręcąca materiał, po dojechaniu na miejsce nie zastaliśmy nikogo, psy były zamknięte w domu, było słychać ich pieszczenie i szczekanie, okna były pozamykane, na taką duchotę jak była dzisiaj, to strach pomyśleć jaka temperatura była w tym pomieszczeniu. Czekaliśmy kilka godzin, w między czasie dopytywaliśmy sąsiadów czy mogą wiedzieć, gdzie znajduję się właściciel, odpowiedzieli, że uciekł przed reporterem, doskonale wiedział o której godzinie będzie... Wielka szkoda, że nie udało się nakręcić materiału, bo dzięki niemu, więcej ludzi dowiedziałoby się o tym co się tam dzieje i może znalazłyby się osoby, Fundacje które zaoferowałyby swoją pomoc. Nie udało nam się zabrać również psiaków, które otrzymałby pomoc weterynaryjną i po wyleczeniu znalazłyby nowe domy.. I nie prawda jest, ze psy nie wychodzą poza teren gospodarstwa, spokojnie mogą wychodzić widać to po niezabezpieczonej bramie, dół od drzwi wejściowych jest podkopany, sami sąsiedzi twierdzą, że psy biegają sobie po wsi.[/QUOTE] Facet przestraszył się nadmiaru zainteresowania i poczuł wręcz "zaszczuty", nie dziwię się, że uciekł. Z tego co napisane wcześniej wynika, że to takie nieporadne, "duże dziecko".
-
[quote name='Tola']A teraz wracamy [B]rzeczywistości[/B] - tak jak napisalam - wczoraj Marlena zadeklarowoała pomoc - wezmie pod opiekę 5 szczeniaków! [B] Szukamy takiego kojczyka [/B][URL="http://allegro.pl/wysoki-kojec-wybieg-klatka-dla-psa-6-el-84-x-90cm-i2597888041.html"][COLOR=#4444ff]http://allegro.pl/wysoki-kojec-wybie...597888041.html[/COLOR][/URL] [URL="http://allegro.pl/kojec-dla-psa-szescio-elementowy-100-x-80-cm-i2615995792.html"][COLOR=#4444ff]http://allegro.pl/kojec-dla-psa-szes...615995792.html[/COLOR][/URL] [URL="http://allegro.pl/kojec-dla-psa-szescio-elementowy-100-x-80-cm-i2615995792.html"][COLOR=#4444ff]http://allegro.pl/kojec-dla-psa-szes...615995792.html[/COLOR][/URL][/QUOTE] Zamówię kojec dla szczeniaków, jak już nie będzie potrzebny zostanie w fundacji gdzie na pewno się przyda. Chociaż tyle pomogę bo osobiście nie mam jak...
-
[quote name='bea100']Też mi to przyszło do głowy. Dlatego napisąłam o zrzeczeniu się praw do tych psów przez niego. I o wynajęciu jakiegoś miejsca dla leczonych psinek. To ten gościu może być nawet głównym ogniskiem choroby!!![/QUOTE] Trzeba faceta przymusowo wyleczyć bo jeśli ma zostać u niego choćby jeden psiak to też będzie chory... Może go uświadomić, że na to w końcowym stadium się umiera? Przestraszy się i zacznie stosować do zaleceń lekarza.