Jump to content
Dogomania

quick23

Members
  • Posts

    201
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by quick23

  1. no to prawda :) oby ktoś zechciał go do dużego ogrodu z dużą dawką miłości..
  2. Wiem tylko tyle, że jest po kastracji i ma się dobrze. Podobno jest grzeczny. I nie mogę tego przeżyć czemu tutaj nie zachowywał się tak grzecznie... :(
  3. Mieszkam na Czerwonym Prądniku i w weekendy jest dość sporo ludzi, bo ludzie mają wolne pewnie i spacerują :)
  4. Myślałam,żeby został u nas dopóki nie znajdziemy innego DT,ale od rana znów były walki bo zbliżyła się do klatki. Wiec pomogę chociaż jakoś finansowo na tyle ile będę w stanie. Dam mu te szelki, które kupiłam smycz i posłanie Psoty, które i tak już uważa za swoje :cool3:
  5. Bardzo Was przepraszam,że tak wyszło. Naprawdę chciałam Mu pomóc,ale kompletnie nie mam doświadczenia. Oczywiście nie wyrzucę go broń Boże z domu,ale zostać na stałe nie może. Jakoś może się dołożę, do kastracji,albo innych potrzeb w miarę możliwości.Naprawdę bardzo mi przykro.... :shake::placz:
  6. Mamy bardzo poważny problem. Zauważyłam,że Luka na każdym spacerze rzuca się do każdego psa. Nieważne czy jest to pies czy suka. Warczy,pokazuje kły i rzuca się. Dzisiaj rano chwycił psa i mojego chłopaka. Nie wiem co mamy zrobić teraz,bo nigdy nie spotkałam się z czymś takim. Nie mam kompletnie doświadczenia. I bardzo potrzebuje pomocy. Gdyby ktoś mógł nam doradzić jak pracować,albo mógł się nim zająć ktoś doświadczony to bylibyśmy bardzo wdzięczni,bo sami sobie nie poradzimy.
  7. O dziękuję Ci Rudzia :) niestety tam nie ma żadnych danych, chipa ani tatuażu nie ma również. Była na wizycie u lekarza i jej stan ogólnie jest w porządku.
  8. niestety chyba nie uda mi się dodać zdjęcia, ale podam Wam na fb... http://www.facebook.com/photo.php?fbid=304647516258426&set=p.304647516258426&type=1&ref=nf
  9. Wczoraj w Krakowie Na Lotnisku (osiedle) moja znajoma u siebie w klatce znalazła kudłatę cudeńko. To jest suczka, prawdopodobnie ma 3 miesiące, jest przystrzyżona i wygląda na dość zadbaną. W tej chwili znajduję się u mojej znajomej,ale niestety tylko może zostać tam do dzisiaj wieczorem... a później czeka ją schronisko. Oczywiście wezmę ją na DT,ale mogę tylko do piątku.. ponieważ cały weekend ja idę do szkoły,a TŻ do pracy... Bardzo Was proszę o pomoc.. zaraz tutaj wstawię zdjęcie!!
  10. dobre wieści :)
  11. Wiem. I doskonale Cię rozumiem.. my trzymamy kciuki z Andrzejem.. i Psota oczywiście też ! :)
  12. Taaak, mnie też napędziła stracha lekarka z gabinetu.. po jednym dotknięciu powiedziała,że Psota ma raka.. i dalej ma coś dziwnego w tym brzuchu, znów jej trochę pociemniał i guza ma na głowię. Dlatego rozumiem Twoje obawy. I Twój strach. Ja jestem dobrej myśli i trzymam mocno kciuki za Biankę ! I Ty bądź spokojna w miarę możliwości..;)
  13. Rudzia !! No co Ty jaki najgorszy scenariusz !! :mad: ja Ci dam tak myśleć !! :mad: :nono: ! Wpadło pewnie coś bidulce do ucholka.. panie z gabinetu się tym zajmą i Bianuśka wróci do siebie !!
  14. z tego co wiem, to łańcuch nie może być krótszy niż 3 metry.. a wtedy można zgłosić o znęcanie się.. na pewno coś da się zrobić... śpi w budzie w te straszne mrozy ??
  15. Jejciu, jaka słodka ta malutka Rita. Trzymam kciuki za malucha :) <3
  16. piękne masz te psiska :) takie mordeczki,że tylko miziać :)
  17. Przestańcie już,bo tego się czytać nie da :) naprawdę to jest żałosne co Wy tu wypisujecie. Jesteście dorosłymi kobietami. Każda ma inne doświadczenia i inne zdanie na ten temat i niech tak zostanie.. nie szkoda Wam czasu ? Nie przekonacie się nawzajem, to było wiadomo już po pierwszych postach.. :ekmm:
  18. Odnoszę wrażenie,że koniecznie chcecie się kłócić. Każdy ma prawo do swojego zdania. I ponosi odpowiedzialność za swojego zwierzaka, więc niech postępuje tak jak uważa. Nie nam jest oceniać co robi ta druga osoba w zasadzie, chciałam tylko rad ludzi o wiele,wiele bardziej doświadczonych ode mnie,a sprowokowałam do nieporozumień.. Ja wysterylizowałam Psotę przed 1 cieczką dlatego,że chciałam przedłuż jej życie i ograniczyć zachorowanie na niektóre choroby. A to już chyba dość duża zaleta...wiadomo,że człowiek nigdy nie jest w stanie przewidzieć co się może zdarzyć w między czasie.. ale nie można też liczyć na to najgorsze zawsze.. :)
  19. Wyniki mamy w normie. Wszystko jest okej ;). Prawdopodobnie ma odprysk jajnika. Zobaczymy dalej co będzie się działo. Póki co ma gorączkę, dostała leki przeciwzapalne i przeciwgorączkowe, ale jesteśmy oboje z narzeczonym chorzy...więc przypuszczamy, że mogła zarazić się od nas. A pytałam czy ma znaczenie to,że była wykastrowana przed 1 cieczką. I powiedziała,że zupełnie nie ma to znaczenia. Nawet czasem jest dobrze,że jest robiona przed, bo niektóre gruczoły nie są na tyle wykształcone,aby była możliwość zachorowania na niektóre nowotwory. Jestem już spokojniejsza,ale jeszcze dla pełnego spokoju zrobię jej USG jamy brzusznej.
  20. Dzisiaj idę do chirurga, będę miała również wyniki badań. Z tego co się dowiedziałam biochemia jest w normie. Została tarczyca,wątroba i nerki. Ale to napisze potem jak już wrócimy. Nie sprzeczajcie się, tylko trzymajcie kciuki !! :) :bigok: ;)
  21. Dziewczyny, nie kłóćcie się, bo szkoda na to czasu i energii. Szczerzę mówiąc, nie bardzo interesują mnie statystyki jeśli chodzi o zdrowie,a może życie mojego psa. Bo właśnie z tych statystyk wynika,że powinnam mieć całkowicie zdrowego psa,a jednak pojawiają się problemy. Być może młodzi lekarze idą z duchem czasu i są za nowoczesnymi metodami, a 'starej daty' ludzie będą trzymać się dawnych metod.. ale być może się mylę...
  22. Widocznie miałam na tyle nieszczęścia,że trafiłam na 5 weterynarzy, którzy mają fisia :) Myślę,że ryzyko zachorowania jest takie samo, czy kastracja będzie przed pierwszą cieczką.. czy po drugiej czy czwartej.. zapewne powikłania mogą być inne,ale możliwe,że wystąpią.
  23. To co piszesz ma sens, w takie razie powiedź dlaczego weterynarze radzą inaczej ? Mój pies nie jest bezdomny, i nie wiem czy konieczna była kastracja od razu...
  24. A my właśnie wróciłyśmy.. jutro będą wyniki. Ma podobno jakiegoś guza w gruczole piersiowym... choć ja nic takiego nie zauważyłam,ani nie wyczułam. Więc albo ma raka,albo ma problemy z hormonami... jutro mamy zgłosić się jeszcze do chirurga.. i wtedy lekarze podejmą jakąś decyzje..
  25. Mam znajomych,którzy sterylizowali po 2 cieczce i również mają problemy. A znów moja przyjaciółka sterylizowała przed pierwszą, tak jak my i żaden problem nigdy się nie pojawił. Wydaje mi się,że to nie ma reguły, zależy widocznie od psa. Chciałam uniknąć pewnych chorób.. i to być może gorszych od problemów z hormonami. Jutro idę pobrać krew Psocie i niebawem wszystkiego się dowiemy.
×
×
  • Create New...