Jump to content
Dogomania

panterra

Members
  • Posts

    95
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by panterra

  1. [quote name='dosia.wil']W proponowanej przez posła Suskiego noweli art. 6 pkt 3 dopuszcza zabicie zwierzęcia w przypadku "konieczności bezzwłocznego uśmiercenia", a art.33 ust. 3 precyzuje kto i w jakich okolicznościach ma decydować, kiedy taka "konieczność" zachodzi: [I]"W przypadku konieczności bezzwłocznego uśmiercenia, w celu zakończenia cierpień zwierzęcia, potrzebę uśmiercenia stwierdza lekarz weterynarii, inspektor organizacji społecznej, której statutowym celem działania jest ochrona zwierząt, funkcjonariusz policji, straży miejskiej lub gminnej, straży granicznej, strażnik Państwowej Straży Łowieckiej, strażnik łowiecki, lub strażnik Państwowej Straży Rybackiej".[/I] To ja chciałam zapytać: [B]Na jakiej podstawie wymienione wyżej osoby (poza lekarzem weterynarii) mają taką konieczność stwierdzać?[/B] Na tzw. oko? Z całym szacunkiem dla inspektorów organizacji społecznych, ale KAŻDY może sobie dzisiaj założyć taka organizację i mianować się (lub sąsiada) inspektorem. Kto gwarantuje kwalifikacje takich ludzi do decydowania o uśmierceniu zwierzęcia? Byłam inspektorem jednej z lepiej zorganizowanych organizacji prozwierzęcych w tym kraju, od lat pracuję ze zwierzętami, ale nie czułabym się kompetentna do stwierdzenia czy zwierzę należy natychmiast uśmiercić, aby zakończyć jego cierpienie, czy też można je poddać leczeniu. O kompetencjach wymienionych wyżej funkcjonariuszy do podejmowania takich decyzji przez litość dla posła Suskiego nie wspomnę… [/QUOTE] Dosiu, specjalisto od legislacyjnych procedur - dlaczego nie ma Ciebie w Sejmie? Zrób skok na te 22. 500zł... Pouczanie wszystkich, zawsze i wszędzie...Dosiu, niestety muszę Cię zmartwić z najgorsze cechy pogłębiają się z wiekiem.
  2. [quote name='gameta']Wolontariusze nie są od sprzątania kup! Za to pracownicy biorą pieniąfze, których to wolontariusze nie biorą, więc pomysł jest conajmniej nie na miejscu.[/QUOTE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Wolontariat, jak sama nazwa wskazuje - polega na świadczeniu pracy nieodpłatnej. Trudno zatem oczekiwać, żeby wolontariusze "brali pieniądze" za swoje działania. Rozumiem, że na miejscu jest, przyzwalanie na to, żeby czujące i myślące istoty, taplały się we własnych fekaliach? Jak można rozpatrywać tę sytuację w kategoriach tego, co wypada, a co nie? [/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Pracownicy schroniska nie od dziś pobierają wynagrodzenie i nie od dziś, powszechnie wiadomym jest, że nie wypełniają swoich obowiązków w sposób rzetelny. Odniosłam wrażenie, że praca wolontariusza polega nie tylko na dokarmianiu zwierząt, ich wyprowadzaniu i "głaskaniu", ale również na tym, żeby w takich sytuacjach, jak ta dzisiejsza - nieść realną pomoc. Sprzątanie po zwierzętach nie jest czynnością uwłaczającą. Nie szkoda czasu na przepychanki z pracownikami o to kto i jaki ma zakres kompetencji i do kogo, co należy? Jak długo zwierzęta tam przebywające mają egzystować w swoich odchodach? Do rozstrzygnięcia konkursu? A co potem? Kiedy schronisko zostanie przekazane? Nadal będziecie tkwić w przekonaniu, że takie czynności, jak usuwanie odchodów jest poniżej Waszej godności? Nikt nie mówił, że będzie łatwo.[/FONT][/SIZE]
  3. Warunki, w jakich przebywają psy są porażające. Nie liczyłabym na pomoc ze strony pracowników schroniska. Mentalność tych ludzi się nie zmieni. Czy poza ustalonymi dyżurami, zostały omówione inne kwiestie, np. takie jak sprzątanie boksów? Czy w przypadku braku zainteresowania zatrudnionych tam "ludzi" - wolontariusze mogą przejąć na siebie te obowiązki ?
  4. [quote name='Linssi']Panterra, daj spokoj z oczernianiem ludzi. Ten watek temu nie sluzy. Wyjasnij sobie z Potter wszystko na pw. Twoje sympatie/antypatie w niczym tutaj nikomu nie pomagaja, a nabijaja posty, przez ktore ciezko przebrnac...[/QUOTE] Nie oczerniam. Takie są fakty. Zgadzam się jednak z Tobą - ten wątek powstał z myślą o psach. Będę trzymać się tematu. A w powyższej sprawie - być może założę nowy wątek.
  5. [quote name='erka']Panterra, widzę, że jesteś bardzo zatroskana/y losem psów dymińskich. Może by jednak to zatroskanie przekuć na jakieś konkrety:cool3:. Na dt czeka piesek maluśki koczujący w tej chwili pod schronem, razem z nim maleńka sunieczka. Pisze to juz kolejny raz , ale info giną w natłoku nic nie wnoszących postów. [IMG]http://img404.imageshack.us/img404/7553/manifestacja051.jpg[/IMG][/QUOTE] Owszem. Jestem zatroskana, a sprawa Dymin jest mi dobrze znana. Kieleckim zwierzętom pomagam nie od dziś. W swoim czasie pojawią się osoby, które to potwierdzą. Z przyjemnością przygarnęłabym kolejną psią bidę. Po moim domu biega jednak więcej, niż jeden pies. To, że do tej pory nie było mnie na dogomanii, nie jest równoznaczne z tym, że nie było mnie w Kielcach. Erka, poproś o DT "panią z megafonem" - może już wstawiła drzwi do swojej łazienki? I zapytaj przy okazji, gdzie szanowna "pani z megafonem" była, kiedy na policji, do późnych godzin nocnych Eneda z Panią Anną S. z kieleckiego TOZ'u, składały zeznania na policji? Nie wiesz? To ja Ci powiem - w tym samym czasie robiła z siebie bohaterkę na dogomanii... Ktoś pytał, skąd policja wiedziała, że kot przebywał w lecznicy "Cztery Łapy". Jak myślisz Erka? Kto im powiedział? Kto pojechał z Enedą do lecznicy? Dlaczego Eneda nie poprosiła tamtego wieczora o pomoc prawną "pani z megafonem", lecz zadzwoniła do emirowego prawnika (który wskazał podstawy prawne, zalecił podanie listy świadków, powiedział Enedzie, żeby na policję pojechała z Panią Anną S.)? To tak na początek...Ciąg dalszy z pewnością nastąpi.
  6. [quote name='andzia69']Snorkel...sunia nie uciekła z transportu...sunia nie chciała wejsć po schodach do lecznicy, tz Todo ją podniósł, zeby ją zanieść i w tym momencie zaczęła się tak wyrywać, że panu została w ręce smycz z obrożą:-( Byliśmy tam prawie w 10 osób, 2 psy na wabia, nic...ona nie podejdzie do człowieka ...są różne psy, różne łapałam...ale są psy, które powiedzmy trzymają odległość 2-3 m i jak się przekroczy tą granicę to zwiewają...u niej ta granica to min. 20 m....nie ma szans nawet, by rzucić jej żarcie - bo na bank w tym momencie zwieje...w sumie to nei mam pomysłu...pan ochroniarz hotelu - na teren który sunia wbiegała chyba ze 3 razy, mówił, ze ona szybka jak persching:-(:-(:-( bardzo zal mi Todo:-( bardzo płakała, ze to przez nią itd...ech:-(:-(:-( podczas, gdy my biegaliśmy za sunią małe suczynki w samochodzie spały w najlepsze i nawet głowy nie podnosiły:)[/QUOTE] Mam nadzieję, że uda się odzyskać tę sunię. Cieszy mnie, że opiekę nad schroniskiem przejmie ŚTOZ. Wiem ile pracy i wysiłku ludzie z tej organizacji włożyli w walkę o Dyminy. Zwierzęta są pod dobrą opieką. Widzę, że pojawiła się "pani z megafonem" :) Droga "pani z megafonem", porykiwać może pani na tych, którzy sobie na to pozwalają. Z tego, co wiem, jest ich w pani otoczeniu coraz mniej. Nie dziwi mnie to. Nikt nie lubi ciągłego hałasu. Może warto wystąpić do UM (?) o dostarczenie słomy? Kto do tej pory był dostawcą słomy do schroniska?
  7. [quote name='kahoona']nie wolno palic otwartego ognia w granicach miasta - grozi mandatem polewanie ropą to czarny dym - słoma to najlepszy z pomysłów[/QUOTE] Czarny dym, to będzie do poniedziałku. W poniedziałek po ogłoszeniu organizacji przejmującej schronisko - pojawi się biały. Po trzech tygodniach, no może miesiącu - nadejdzie natomiast siwy dym i czarne chmury...bo okaże się, że nikt nie pomyślał o sposobie finansowania tego przdsięwzięcia.
  8. [quote name='Soema']A może dałybyście na looz? Tyle stron bez praktycznie żadnych konkretów. Wątek jest ogólnie znany, ważą się losy schroniska, jego potrzeb i form pomocy jakich my możemy udzielić. Proszę Was wstrzymajcie się, dziewczyny nie mają czasu brnąć przez tyle postów, a mogą umknąć ważne informację. Nie róbmy im dodatkowej roboty.[/QUOTE] OK. Daję na luz. Chwilowo. Są ważniejsze sprawy, niż pani z megafonem. Tak się zastanawiam, czy zbieranie np. kołder ma sens. Mamy zimną i deszczową porę. Kołdry i koce szybko łapią wilgoć i są idealnym siedliskiem dla "zarazy". Psy w stresie często załatwiają swoje potrzeby w budach. Może lepiej byłoby zorganizować słomę? Co o tym myślicie? Łatwo ją wymieniać, zwierzętom będzie ciepło...
  9. [quote name='agnieszka24']Pani z megafonem to Potter :) Prezez Stowarzyszenia Obrona Zwierząt z Jędrzejowa - super babeczka - bezkompromisowa, zaciekła w walce jak lew :)[/QUOTE] Tak. Zrobiłaby karierę w Korei Północnej.
  10. [quote name='li1']Ja wiem, ale naprawde nie znam nazwiska. Powaznie.[/QUOTE] Ja również go nie znam. Skoro nie pamiętasz go Ty i ja go nie pamiętam - to najwyrażniej nie było ono godne uwagi. Tak, czy inaczej - wiadomo, o którą panią z megafonem chodzi.
  11. ŚTOZ przy wsparciu TOZ'u ? To OK :) Już martwiłam się, że pani z megafonem.
  12. [quote name='snorkel']Panterra ja tylko mam nadzieję że to typowanie nie skończy się kłótnią dlaczego ta organizacja a nie tamta.[/QUOTE] Snorkel, przy takiej współpracy, to raczej mało prawdopodobne. Chociaż...? Myślę, że wszystko będzie dobrze, dopóki nie zaczną się odzywać w ludziach tzw. ambicyjki (a jeżeli zaczną, to większość z nas wie, kto jest faworytką ). W każdym razie ja trzymam kciuki i niecierpliwie czekam.
  13. To jutro jest ten wielki dzień? :) Zostanie wytypowana jedna organizacja do sprawowania nadzoru nad schroniskiem? Dobrze zrozumiałam?
  14. [quote name='xxxx52']pantera-piesek z szelek tez moze sie wysunac,dlatego pies musi miec np.szelki ,ale musi miec i obrozke lub badaz i 2 linki.To jest tzw podwojne zabezpieczenie.ja obecnie mam u siebie w domu 3 miesiace dzikiego psa,juz spaceruje z nim ,ale nawet w domu biegal w podwujnym zabezpieczeniu i lince.Obecnie chodze na spacer i piesek ma szelki ,obrozke i 2 linki.jak sie uwolni zszelek mam jeszcze na sobie obrozke idruga linke i moge go przytrzymac.[/QUOTE] Zgadzam się - obroża + szelki. Stosuję taką metodę przy jednym z moich psów.
  15. Obroża podczas transportu jest rewelacyjna. Szczególnie podczas hamowania. Idealnie działa na kręgi szyjne.
  16. Palmer w nocy, w miejscu o dużym zaludnieniu? To ryzykowny pomysł. Także i w dzień. Nie da się zorganizować kontenerków do przewozu lub przywiązywać psów na czas transportu? W taki sposób, żeby zapewnić im bezpieczeństwo i uniemożliwić ucieczkę? Ps. dla wychudzonych psów, zamiast obroży proponuję szelki.
  17. [quote name='andzia69']604275553 - to tel. do mnie;) Li1 - tą białą w łatki w ciąży:)[/QUOTE] Dziękuję :) Będę podawać :)
  18. Czyj numer telefonu mogę podawać w sprawie adopcji? Ja niestety, nie mogę przygarnąć żadnej bidy, ponieważ posiadam już psią gromadę, ale znajomi pytają o kontakt.
  19. W związku z tym, że jestem ponad wszelkimi podziałami - gratuluję wszystkim organizacjom prozwierzęcym. Cieszy mnie fakt, że zwierzęta są i będą pod troskliwą opieką. Nareszcie ruszyły adopcje! Brawo!
×
×
  • Create New...