Jump to content
Dogomania

ifka

Members
  • Posts

    525
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ifka

  1. monia, zmienilam telefon i nie mam nr tel z którego się ze mną kontaktowalas,mozesz zadzwonic do mnie?ja oddzwonię, tylko pusc sygnal.
  2. tego starego kudlacza juz nie spotkalam, albo zmienil miejscowke, albo zostal przez kogos przygarniety..oby..!plan taki mialam,zeby "roboczo"robic fotki pieskom z komorki,a potem wlączać kolege do akcji i on juz robiłby profesjonalne zdjecia..niestety, to juz sie nie uda...sprzet kosztowal z obiektywami grubo ponad 20tys wiec nie szybko wróci do fotografowania... :(
  3. winna jestem wszystkim zainteresowanym wyjasnienia..zobowiązałam się do zrobienia profeska zdjęc kudlaczowi, takich jakie mial Bezimienny, teraz King vel Borys...niestety, najpierw moj znajomy fotograf, który zaangazowal sie w robienie fotek wyjechal za granice na kilka dni,potem snieg, klopoty z transportem, teraz owszem, wrocil, ale...caly sprzet fot jaki mial zostal MU SKRADZIONY!!jakas masakra!!w tej sytuacji reaktywowalam swoj apart cyfrowy, ale szczerze mowiac do zrobienia zdjecia psa w ruchu ten aparat jest za slaby...taki sam efekt wyjdzie zrobienie foty komorka 3.2 mg, a taka mam...strasznie mi przykro z tego powodu, ze niemam psrzetu, ale kombinuje jak tu stworzyc na lokalne potrzeby siec adopcji z dobrymi materialami wizualnymi..pamietam o kudlaczu, ale nie mam mozliwosci zrobienia super zdjec, no, ironia losu, czy co,mimo to, pamietam, mam kontakt, kombinuje.
  4. trudno :( rozumiem twoje obawy, sama też bym się nie wybrała autem do W-wy...żałuję, że w tej sytuacji nie mogę jakoś pomóc...!!!
  5. już nie mogę się doczekać info o Kingu, czy dojechał do w-wy? jaka diagnoza?
  6. pierwszy raz go spotkałam na ulicy tuż przed zimą rok temu, całą zimę przespał w śniegu,potem mi zniknął i pojawił we wrześniu.. pod koniec października trudno było nie dostrzec wybałuszonego, nabrzmiałego krwią oka, wtedy odezwałam się do was (pośrednio), żeby mu jakoś pomóc.
  7. King ma dwa lata, nie więcej! tyle dowiedziałam się od pani, która ma jego brata z jednego miotu,no i przy okazji dowiedziałam się, czemu jest bezpański...wzięła dwa psy, ale King jej uciekł jak był mały i znalazł się po paru m-cach, w tym czasie ona wzięła drugiego dużego psa..no i logiczne, dla niej, że już trzeciego nie mogła trzymać..z jednej strony nie było to fair z jej strony, ale rozmawiając z nią wiem, że przejmuje się jego losem, i dbała o niego jak mogla - w sensie dokarmiania.
  8. a ten dr Garncarz to rozumiem najlepszy znany specjalista?jeśłi będą dwie inne lekarki ze specjalizacją, to moze warto zaryzykowac? to bedziesz miala transport? moje auto do w-wy nie dojedzie..:(
  9. [quote name='jaanna019']Fajny ten King. Pewnie domek go wywalił bo pies zaczął mieć problemy z oczami.[/QUOTE] nie, nie, z oczami zaczął mieć problem dopiero jesienią tego roku, jak go zobaczyłam we wrześniu,w zeszłym roku był normalnym psem, spał większość zimy na śniegu na naszym osiedlu; spróbuję dowiedzieć się czegoś więcej o nim, ale jestem pewna, że od młodego psiaka został wyrzucony..może jak podrósł ze szczeniaka, dla kogoś wydał się zbyt wielki, i wtedy...
  10. Pipi, a dzwoniła do Ciebie ta dziewczyna, która chciała wziąć Białą-Miłkę do siebie na DS?w sobotę miałam tel w tej spraiwe, przekazałam jej twój nr tel
  11. pipi,jak tam sunia z bielska?nazwana została: Miłka?nie czytalam tego artykulu w porannym, a mialam dzis tel w jej sprawie od fajnie brzmiacej pani, niestety, z dziećmi,ciekawa jestem, czy sunia nadaje sie do takiego domu...
  12. tzn o nim wspominałam,ok,zrobi się
  13. [quote name='zachary']Ifka, czy mogłabyś zrobić zdjęcie tego drugiego, starszego kudłaczka, co od dwóch lat błąka się po ulicach BP?[/QUOTE] oj, sorry, dopiero zobaczylam prośbę, pewnie, ale to jest taki duży kudlacz, bardziej żółtej maści, mieszka w okolicach mojej starej chaty przy mickiewicza 30 (komunalne bloki), czesto spi pod blokowym salonem fryzj, na rogu 11list i mickiewicza...mam nadzieję, że o tego chodzi??
  14. [quote name='monia3a']W sobotę będzie dość obszerny artykuł o maluchu[/QUOTE] a gdzie się ukaże>?
  15. jeśli trzeba go wysteryzlizować to do końca m-ca za darmo w bielsku...ale on chyba za mały na takie operacje?i w ogóle, niepotrzebny, dodatkowy stres...?też go znam z widzenia, mam jeszcze jednego super kudłaczka, ale starszego, od dwóch lat błąka się po ulicy...studni a bez dna, bez schroniska nie damy rady.
  16. [quote name='monia3a']A telefon milczy :( [B]ifka[/B] a mogłabyś mu zrobić jeszcze troszkę zdjęć jak jest suchy??[/QUOTE] spróbuję, ale na razie pogoda mi nie sprzyja...:(
  17. Nadal tkwi na swojej miejscówce pod cukiernią, z jedną panią handlarką monitorujemy go, 5 osób przynosi mu jedzenie, tak więc głodny nie jest; a oczko coraz lepiej, minął krwiak, i teraz ma tylko bielmo w miejscu źrenicy i już normalnie wyglądające wokół.Teraz boję się tylko żeby nie wyłowiły go Radysy
  18. [quote name='zachary'] Czyli, jak Misio zobaczy przeuroczą, ale też konsekwentną w postępowaniu z pieskami/też wielkimi/ i silną duchem monia3a, to pójdzie za nią bez smyczy nawet do Białegostoku....:evil_lol:[/QUOTE]jestem przekonana, że pójdzie.
  19. monia3 : mam nadzieję, że ta pani ma ogród /mieszka na wsi?uff byłoby super gdyby sie udalo...podeszlam do niego, nawet nie dalam mu jesc, tylko pogadalam ze chce zabrac do weta zeby zobaczyl oko,zapielam obrożę, smycz do tego i poszlismy, bez zadnych oporow..pare metrow dalej lezal tez bezdomniak, ktory czasem go przegania (rotwaeilerowaty) i nasz wilczek zahukal na niego, nie rzucil się, ale wydaje mi sie ze chcial pokazac, ze teraz czuje sie b bezpieczny (dobrze mysle?caly czas podkreslam, jestem wychowana kociarą :)) i wtedy zdalam sobie sprawe, ze to nie jest pieseczek, ale PIES, i ma charakter, swój, moze niezależny i silny!szedł ze mną,no kilka ulic przeszliśmy...ufny jest i mądry.olał mnie, po prostu.okazałam się za słaba.tak sobie myślę.
  20. no i wydaje mi się, że nie widział na to oko, jak szedł przy mnie, ale fakt, ze wybrzuszenie mija...a to moze dwu-trzymiesieczna sprawa
  21. Ja go chciałam wziąć na DT, ale jak już szedł przy mnie to czułam, jak panikuję, bo to duży pies, a ja zero doświadczenia z psami...no i w połowie drogi do weta odmówił pójscia, położył się i jak go rozpięłam z obroży to wrócił od razu na swoje miejsce, wyczuł moje emocje pewnie..zdałam sobie sprawę, że on może nie wytrzymać w bloku na 4p., z kotem (może by go ruszył,ale tego nie wiem) i z 2-letnim dzieciakiem.Nie mam domu z ogrodem, a taki by się przydał.Przerosło mnie to, szczerze mówiąc.Ja po prostu nigdy nie miałam do czynienia z psami,zawsze koty były wokół..to się zmienia, ale jestem jeszcze zielona.
  22. właśnie cały czas się nad tym zastanawiam (po wizycie w Urz Miasta BP),czy są takie schroniska stworzone, żeby pomóc psu, a nie po to, żeby usunąć problem człowieka, któremu bezdomny pies przeszkadza? to typowa mentalność chłopska postrzegająca psa w kategoriach funkcjonalnych (jest-pilnuje-straszy-przydaje się), a nie jako istotę żywą,odczuwającą,kochającą...
×
×
  • Create New...