Jump to content
Dogomania

ifka

Members
  • Posts

    525
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ifka

  1. dzwonię do tego pana, ale rozłącza się, nie odbiera, dziwni, ci ludzie, sami chcą, a potem nie umieją wypowiedzieć prostej formułki, że już np nieaktualne;żenada.
  2. dziewczyny, błagam, no podeślijcie mi link do strony gdzie jest to ogłoszenie w pupilach, ja wchodzę na stronę porannego/pupile/kącik adopcyjny i nicccc!!to już chyba z tych emocji, czy co?!ostatnio dodane :Rasti, i jakies koty, miśka nie mogę znaleźć, a facet dzwonił, to przecież musiał przeczytać online!
  3. Garet pięĸnie połknął pasztetową ze sproszkowanymi tabletkami na odrobaczenie, razem z pracownikami stacji sekundowalismy mu, żeby nie wypluł :)
  4. monia3a jak przyjedziesz do bielska po południu, od 16 jest nasz weterynasz w bielsku, można do niego pójśc z sonią, on ją badał jak była ranna,daj znać jak już będziesz, ja w domu, tel masz a co do miśka, jednak się nie zdecyduję, weźmy do go kuny, a jeśli chodzi o kasę, to dziś sprawdzę kilka źródeł, i jestem pewna, że co miesiąc będzie wpływała większa kwota, na poczatek mamy, ale DEKLARUJĘ, ŻE JA SAMA TU W BIELSKU UZBIERAM NA GARETA-FILIPA-MIŚKA :) PRZYNAJMNIEJ POŁOWĘ
  5. coś w tym jest, duzy pies - więcej potrzebuje przestrzeni, jest b wymagający, a ona, sonia, jest b młodziutka, może pokocha waszą rodzinę?a wy ją?[quote name='kaszanka']ja z nim rozmawiam o tej psince już 2 bite dni, a on jakiś jak skała ale jeszcze popróbuję, tylko jakby ktos z łaski swojej kto widział i przebywał z tą psina cos więcej o niej napisał - bo powiem wam szczeże, że płacic za takie maleństwo(które można do mieszkania przygarnąć ) nawet te 200 zł to tez dużo - bo moim zdaniem trudniej podwórkowym psom dużym znależć dom nawet ten tymczasowy i wtedy warto zaplacic za hotelik. Napiszcie coś jak możecie[/QUOTE]
  6. [quote name='kaszanka']Czemu pytam , bo jak patrze na Sonię (niech tak zostanie) to mi się serce kraja. Jak nie wielka jest i niekonfliktowa to ja bym może ją przygarnęła, ale nie mam idealnego domu bo : 1- mamy małe mieszkanie w bloku 2 - 2 małych dzieci - nie wiadomo jaki pies ma do nich stosunek 3 - mam przygarniętego młodego kota ( jak pies nie bedzie go tolerował to wojna na całego bedzie) 4 - i na koniec pozostaje kwesja opornego męża[/QUOTE] mam bardzo podobne warunki, z tym, że tylko jedno dziecko :)
  7. [quote name='kaszanka']to kto dokarmia Sonię? I kto pilnuje, że ona nadal tam jest?[/QUOTE] sonia jest dokarmiana przez osobę, która dała ogłoszenie o pomoc dla niej, kiedy była ranna; to ktoś z bielska, mam z nią kontakt tylko tel
  8. aha, ale to nie ten ze statoilu; gdzie go znalazłaś? nie znam go z widzenia
  9. [quote name='olga7'] A to Misiek ,ktorego zamierza wziąc na dt Ifka ,czy też to drugi Misiek ? Wygląda na tego samego chyba. [IMG]http://i51.tinypic.com/2ng8pwx.jpg[/IMG][/QUOTE] to ten pierwszy Misiek, od dreag; to nie ten ze statoilu
  10. [quote name='kaszanka']Ja proponuję pieniążki od Bruna przekazać na Miśka i do kuny go przetransportować. Co wy na to?[/QUOTE] tylko którego miśka, tego od dreag, czy ze statoilu w bielsku?
  11. właśnie tak próbowałam robić ze zdjęciami zamieszczonymi na picasie, ale nie wychodzi; pokombinuję jeszcze;może były za duże
  12. jeśli wzięłabym miśka jutro ze stacji, czy ktoś może z bielska mógł zostać z nim w weekend u mnie? druga opcja, to do kuny, tak?a to jest jakiś hotelik, czy dobrze zrozumiałam? jakie są koszta hoteliku? może zrobimy tak, ze ja go jutro wezmę, zaprowadzę do weta i potem pojedzie do kuny? albo zostanie u mnie, tylko co z weekendem 8go,naprawdę nie mam nikogo kto by wyprowadził... wracając do Młodziaka, podejrzewałam, że przygarnęli go moi sąsiedzi, niestety, tylko go dokarmiają..ale nie chce jeść wszystkiego, więc głodny nie biega, tyle dobrze.
  13. eh, Desperek piękny, przypomina mi mojego lubelskiego kota, już sędziwą kocicę, bo 11-letnią...ojciec jakiś syjam.. uh,ale zjeżdża temat na te koty;to przy okazji, są przypadki, że kot drapie psa po oczach? misiek ma pewnie zmienione pole widzenia przez to zapalenie, czy kot mógłby teoretycznie zrobić mu krzywdę pazurem? wracam na wątek psów z bielska odnośnie miśka
  14. monia3a, zeby wklejać zdjęcia w poście,tak jak ty to robisz,to trzeba mieć jakąś wykupioną usługę na forum? próbowałam wklejać linkiem, ale nie ładuje się, tylko ikonka zdjęcia sie pojawia.
  15. ok,i juz nie mogę się doczekac aż wam opiszę jedno szczęśliwe zakończenie...ale muszę potwierdzić, że na pewno tak jest jak myślę..w każdym razie jedno ogloszenie mniej będzie na portlau mmbielskpodlaski :)
  16. monia3a, przypominam o zdjęciach miśka - w poniedz dam ogłoszenia jego, wnykówki i miśka na portalu mmbielsk podlaski
  17. ah, tak wyszły te koty na marginesie :):)
  18. ja też w bloku, ostatnio moja kocica spaceruje do sąsiadów (kocich) tak zapytałam, bo moze ktos bedzie chcial, dobrze jest wiedziec
  19. a oto i młodziak spod mojej klatki:[IMG]http://picasaweb.google.com/lh/photo/Cqy6mvKpBfsD-qexuWZTcg?feat=directlink[/IMG] [url]http://picasaweb.google.com/lh/photo/Cqy6mvKpBfsD-qexuWZTcg?feat=directlink[/url]
  20. chętnie pomogłabym w transporcie, ale przed świętami jeździłam na wioskę leczyć dwa koty znajomej, no i koty odświerzbione i odgrzybione, ale mialam stluczke z vanem i moj zderzak obecnie na sznurku przymocowany :) a kasy brak
  21. a t o kot, tak? wysteryzlizowany? ile może miec lat?
  22. [quote name='dreag']Rzeczywiście przerażające i całe szczęście, że tak się to skończyło (mam tylko nadzieję, że nie trafił na łańcuch), oczywiście się poryczałam. A miałam prawie identyczny przypadek w sierpniu, tylko z kuną, która choć była początkowo w ciężkim stanie, po kilku dniach wróciła do lasu na swoje miejsce:lol:. Przerażające było zobaczenie, jak biedna szybko oddycha na asfalcie, bez szans, bo nie mogła się ruszyć, skazana na koła samochodów. Brrr, to niesamowite przeżycie i nie do opisania radość, że się udało. A też najpierw przejachałam obok przekonana, że już nie żyje. Taka przestroga dla wszystkich - zawsze warto sprawdzić, choćby nie wiem, jak strasznie to wygladało...[/QUOTE] zawsze zatrzymuje sie jak widze jakies zwierze przy drodze, czy to kot czy jeż...neistety, nigdy nie udalo mi jeszcze przybyc w porę...:(
  23. monia3a, o sunię z wnyków właśnie pytałam - wciąz jest na działkach, ktos jej wozi jedzenie co 2-3 dni...ma sie dobrze, ale juz nie skacze jak dawniej..moze ta rana jeszcze ją boli? co do miśka...oswajam się z myślą o psie w domu, i fakt, to nie jest tylko moja decyzja...ja po prostu jestem kociarą, pies jest dla mnie kims zupełnie nieznanym. tylko teraz priorytet jest taki, ze miśka trzeba zabrac jak najszybciej, bo w jego przypadku liczy się kazdy dzien. moja coreczka skonczyla 2lata, wie, ze kotek to nie zabawka i dotyka sie go delikatnie; widzę ze kocha zwierzęta, cieszy sie jak widzi pieska itd.,gorzej jest z moją 3-letnią kocicą kaśką, bo ona jest b waleczna i zaczepna. a przekonalam sie ze moze byc, choc wcale nie musi, problem z jej akceptacją nowego domownika, a oto historia: od niedawna kręci się na moim osiedlu nowy pies, niestety, kolejna ofiara "ludzkiej miłosci", bo wydaje się być b młody, jest wesoły, garnie się do ludzi, chce się bawić, skakać..chłopcy spod mojej klatki mają dla niego karmę dla psów schowaną przy śmietniku; oczywiście jak zauwazylam ze pies kreci sie kolo nich, zapytalam skad on i czy im nie przeszkadza, bo czasem wejdzie na klatke ogrzac sie troche, a nie znam ich zamiarow - ale oni go b lubią, wiec nie maja zlych intencji, na szczescie. dzis wracalismy do domu i piesek odprowadzal nas - b skowyczy jak sie go zgania z wyzszych pieter,widac, ze jest wciaz zdezorietnowany swoja bezdomnoscia i ktos go musial zostawic calkiem niedawno, poszczekuje czasem na samochody, moze wyrzucony, a moze jednak zgubiony?wrzuce później jego zdjęcie, zakochacie się!! wszedl na klatkę z nami, ale nie zostal przy drzwiach, tylko szedl na górę - moj kot siedzial na klatce ( wypuszczam go na spacery do kotow sasiadów) i warczal na pieska jak rasowy pies!ledwo dal sie wziac na rece, taki byl podekscytowany. konkluzja: tylko moja determinacja moze teraz mi pomóc, bez tego nie poradzę, a uwierzcie mi,że naprawdę się obawiam, bo nie "czuję"psów..ale jesli nie znajdzie sie dom dla miska w tym tyg to wezmę go.bo nie ma tu już czasu na dylematy, on moze przeciez stracic w koncu słuch, nie?tylko 8go stycznia organizujemy coroczną impreze na wiosce, nie mialabym go z kim zostawic w bielsku, bo wszyscy znajomi jakich mam tutaj, jadą ze mna na tą imprezę.potem juz bede w domu, zadnych wycieczek, ale brac psa i co z nim zrobie w weekend?to rekonwalescent, nie bede go ciagac w nieznany teren zeby obserwowal kupe rozwrzeszczanych ludzi, niepotrzebny stres.. monia3a, zatem wnykówki na pewno nie wezmę, bo misiek to widac, ze byl z ludzmi, a ona moze miec specyficzne problemy, bo jest psem, który urodzil sie w bezdomnosci, na pewno wymaga wiekszej wiedzy na temat psow i delikatnosci, a ja nie czuje sie kompetentna. uf, ale popisalam :)
×
×
  • Create New...