Jump to content
Dogomania

pralinka94

Members
  • Posts

    2691
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by pralinka94

  1. Chłopak dzisiaj był ze mną na spacerze, niestety muszę stwierdzić, że bardzo się postarzał. Już jakoś uszła z niego energia, dreptał ze mną na spacerze grzecznie przy nodze, nawet nie popatrzył w stronę rzucającej się zaciekle suczki z firmy obok schroniska, jakby był w zupełnie swoim świecie, a to do niego raczej nie podobne. Dodatkowo wydaje mi się, że czasami się potyka... mam nadzieję, że mimo swoich rozmiarów znajdzie swojego człowieka, z którym spędzi reszte życia:roll:
  2. sporo ich, ale mnie się podoba to: [img]https://lh3.googleusercontent.com/-wEBZJtfMuSk/UkbkMS0Hr_I/AAAAAAADV04/PGfc4mTnEp4/s720/IMG_1505.JPG[/img] to [img]https://lh4.googleusercontent.com/-fFloHkUF6aw/UjR2vSPK56I/AAAAAAADUyw/3XIq2WnUS80/s720/IMG_1408.JPG[/img] choć może Murka nie pozuje na nich idealnie, to jakoś przyciągają moją uwagę, a wydaje mi się, że do gazety to takie w sam raz :) ale nie znam się na takim ogłaszaniu, więc moge nie mieć racji :roll:
  3. Chwile temu przyszło mi powiadomienie, że numer jest w zasiegu, ale troche za późno jest, żeby dzwonić. Jutro spróbuję znów.
  4. Mars pozdrawia! :D [I],Marsio ma się dobrze, jest zdrowy,wesoły i szczęśliwy,bardzo go wszyscy kochamy i nigdy u nas nie stanie mu się krzywda .Marsio jest dla nas bardzo łagodny ale nie lubi obcych, na obcych szczeka i nie wiem czy nie odważyłby się ugryźć, niedawno chciał ugryźć panią Weterynarz,wysyłam trochę najnowszych zdjęć __ [/I] oj Marsik, nie wolno gryźć nieznajomych:mad: [img]https://lh6.googleusercontent.com/-5QpgJfRsMa0/UmRBuBydtXI/AAAAAAAADxQ/_WkaiCqi64o/s640/IMG_2438.jpg[/img] [img]https://lh6.googleusercontent.com/-S_MwK02axyc/UmRBwU5oBWI/AAAAAAAADxc/wPzArmMAW2w/s640/IMG_2442.jpg[/img] [img]https://lh5.googleusercontent.com/-4rJsD2A-2xI/UmRBzeqTr9I/AAAAAAAADxk/ZTB59YoPHGg/s640/IMG_2462.jpg[/img]
  5. ych "abonent w tym momencie jest nieosiągalny" :roll:
  6. ale on jest śliczny, kurcze aż dziw, że nikt nie dzwoni po chłopaka, w dodatku taki łagodny :roll:
  7. zapewne kolczatka będzie dość kontrowersyjna, ale liczy się to, żeby Centek zachowywał się normalnie i żeby trafił do normalnego domu... bo chyba nikt nie chce żeby trafił gdzieś do pilnowania albo i gorzej, tylko dlatego, że Ania nie chciałaby spróbować choćby kolczatki. Trzymam kciuki bardzo mocno :cool3:
  8. dzisiaj koło południa będę dzwoniła do pana i mam nadzieję, że wszystkiego się dowiem
  9. [quote name='Romina_74']I jak tam Sansowe łapetki?[/QUOTE] jak nowo narodzone :D a tak na serio, to przeszło suni :)
  10. [QUOTE][COLOR=#000000]Ron powędrował na stronę Fundacji i na katowicki wątek [/COLOR]:smile:[/QUOTE] dziękujemy;) [quote name='Romina_74']Zdjęcie z miską jest cudne!!! Ale muszę przyznać, że odważnie napisałaś o tym braku agrsji i tolerowaniu innych psów ... Mam inne doświadczenia z Ronem, jeszcze Tajfune :( Faktem jest, że chodzi tutaj o Freda, którego psy wprost nienawidzą ...[/QUOTE] a to nie wiem z kim wtedy wychodził (bo chyba nie ze mną?), opis napisałam na podstawie własnych informacji, może faktycznie powinnam napisać, że po prostu nie lubi innych samców, ale tak jak z nim miałam ze 3 spacery, to nie widziałam żeby rzucał się na jakiegoś psiaka, zobaczymy jak to będzie po kilku spacerach z ewes i ojcik :)
  11. jestem pierwsza! :D
  12. Widziałam na własne oczy jak Centuś kładł się na ziemi zmęczony :D no psiaku, skończyły się czasy samowolki :cool1:
  13. Sansa jutro musisz być zdrów, zresztą jak jutro też będą jej krwawić łapki, to trzeba coś szybko zdziałać w tym kierunku :placz: przecież ją to cały czas boli...
  14. miejmy nadzieję, że już niedługo będzie leżała na własnej kanapie, razem ze swoim człowiekiem :)
  15. [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/248018-Ron-starszy-psiak-w-typie-ON-ka-szuka-domku-do-ko%C5%84ca-swych-dni?p=21434762#post21434762"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/248018-Ron-starszy-psiak-w-typie-ON-ka-szuka-domku-do-ko%C5%84ca-swych-dni?p=21434762#post21434762[/URL] Zapraszam do Rona :)
  16. Tak więc Atos jednak dzisiaj pojechał do domu, ale jutro ma przyjechać z panem do schronu na jeszcze jeden zastrzyk. Na pewno na dniach będę dzwoniła do pana i myślę, że wtedy będę mogła określić co to za dom :p
  17. ooo Ares bądź grzeczny! kciuki mocno zaciśnięte!
  18. Też mi się to niezbyt podoba, takie info dostałam od p.Ani, ale jutro wypytam dokładniej i napiszę co i jak
  19. Wiemy, wiemy i już piszemy :p Atos miał iść do domu, ale wrócił się na leczenie do schroniska (jednak moje obawy nie były bezpodstawne) i ma teraz na pewno przez 5 dni dostawać antybiotyk, później ma trafić do pilnowania gospodarstwa w Przeczycach. Niestety nie jest to dom, jaki dla niego bym chciała, nie znam wiecej szczegółów, mam tylko nadzieję, że na gospodarstwie cały czas ktoś będzie mieszkał :roll:
  20. ależ ma się dobrze, a ostatnie zdjęcie, to faktycznie ma coś w sobie :D
  21. [quote name='madzia.uje93']Posłanie, w sensie poduszkę, czy plastikowe legowisko??[/QUOTE] nie no miał jakąś tam szmatke :roll:
  22. [QUOTE]]Nareszcie wczoraj udało mi się dojechać do schroniska i zabrać Fredzika na długi spacer. Pierwszą godzinkę spacerował Fredzik z Bezą, pozostałe 2 godziny z kumpelką Flawią. Niestety szaleństw z Flawią było niewiele ponieważ Fredzio bardzo źle się czuł, z każdą godziną było gorzej :( Męczyła go potworna biegunka, potworna! Biedak składał się chyba milion razy :( Do tego zwymiotował całe kiełbasy w szarej wodzie - paskudztwo, był jak na niego osowiały i smutny, no i nie chciał nic jeść :( Nawet bardziej, niż zwykle się pilnował i zwracał na mnie uwagę ... Po wolontariacie zaesemesowałam do Pani Ani, obiecała mi, że w poniedziałek weterynarz obejrzy Freda i Atosa od Pauliny, bo podobno ma te same kłopoty :( Ja już nie wierzę powiem szczerze, że to "obejrzenie" coś wniesie, a tym bardziej coś zmieni :( Nie wiem co począć, bo psiak męczy się potwornie ... Poniżej trochę zdjęć z wczoraj, ale bez entuzjazmu :([/QUOTE] Liczę, że jednak wet ich obejrzy, pani kierowniczka sama spisała numer Atosa i widziała jak biedny leży w boksie, nawet nie wstał jak mnie zobaczył :shake: tylko czy to coś da, faktycznie przydałby się badania, ale jutro mam nadzieję, że będę miała jakieś info od schroniskowego weta.
  23. ja się Sansie nie dziwie, jakby ktoś wyrywał mi przez przypadek włosy, to też nie byłabym temu obojętna :D
×
×
  • Create New...