Jump to content
Dogomania

pralinka94

Members
  • Posts

    2691
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by pralinka94

  1. Dostałam pierwsze zdjęcia Cinka z nowego domu :D Jedno trzeba przyznać na pewno - chłopak ma się gdzie wybiegać :D Pani pisze, że jest już o wiele spokojniejszy, Cinek szybko się przyzwyczaja i zdobywa serca swoich nowych opiekunów :)
  2. kurcze, to musi się dobrze skończyć... :(
  3. Cinula pojechał dziś do domu :) Trzymajcie kciuki za chłopaka, zamieszkał w domu z ogrodem w okolicach Siewierza. Państwo wiedzieli co brali:), poznali się trochę na charakterze Cinka na dzisiejszym spacerze, Cinek z początku nieufny, powarkiwał na swoich nowych ludzi, ale potem już były głaski i buziaki. Dostałam już info, że Cinek szybko się aklimatyzuje i jest grzeczny :)
  4. Od początku myślałam o firmie, jednak chce jeszcze mu dać szanse na kilku spacerach, może coś się zmieni, przyzwyczai się, nie wiem. W końcu to roczny dzieciak jeszcze, zobaczymy jakie będą efekty.
  5. Przepraszam za nieobecność, niestety gościa nie było... nie zjawił się. Magda zrobiła wczoraj super sesje Cinkowi, dziękujemy :) Jeżeli chodzi o samego Cinka, to chłopak nie lubi niestety obcych mu osób ani obcych psów. Nie ufa nikomu, na spacerze potrafi wyskoczyć do drugiego człowieka warcząc i szczekając, jednak nie jest to reguła, ponieważ potrafi również przejść grzecznie. Tak czy siak trzeba sie z nim bardzo pilnować i mam wielki dylemat, jakiego domu mu szukać... bo Cinek po zapoznaniu (a naprawdę nie zajmuje to wiele czasu, wystarczy przy nim przykucnąć, dać chwile, najlepiej dać smakołyka, poczekać, a po chwili sam podejdzie) jest fantastycznym, wesołym szczeniorem, któremu brakuje człowieka. Ja po 3 spacerach mogę zrobić z nim wszystko, tak samo jak inni, którzy z nami spacerowali. Milo, Frytkę i inne psy, z którymi się zapoznał, również akceptuje. Tylko co z tego, jakby znalazł nową rodzinę, która zdobyłaby jego zaufanie, jeżeli nikomu innemu ufac nie będzie? Kto wytrzyma jego ciągłe wyskoki na krewnych, przyjaciół czy zwykłych ludzi na ulicy? A jak coś się kiedyś stanie? Jak dla mnie to Cinek tylko straszy i daje ewidentnie do zrozumienia, że nie chce, żeby obcy ktoś zbliżał się do niego, on nie ufa, boi się. Na pewno sporo ćwiczeń przed nami, jednak boję się, że jego pobyt w schronisku zwiększy jego lęk i będzie bardziej zestresowany... przydałby się na już dobry dom. A teraz trochę przyjemniejszych rzeczy ;) Bardzo prosimy o zmianę zdjęcia na stronie schroniska na to pierwsze ;)
  6. Kolega Cinek będzie miał jutro gościa ;)
  7. http://www.dogomania.com/forum/topic/146317-wystraszony-cinek-szuka-domu/ Zapraszam do Cinka! :)
  8. Cinek to około roczny, średniej wielkości psiak. W pierwszym kontakcie z obcym mu człowiekiem - nieufny, reaguje szczekaniem oraz wycofaniem (NIE JEST to agresja). Trzeba poświęcić mu chwilę uwagi, być ostrożnym w ruchach, najlepiej przekupić smakołykiem, aby zdobyć jego zaufanie. Gdy to się uda, Cinek zachowuje się jak typowy psiak w jego wieku - domaga się ogromnych ilości pieszczot, zabawy i spacerów, a najlepiej to wszystko naraz. Chłopak jest bardzo pojętny, już na drugim spotkaniu ze swoim opiekunem zaczął reagować na swoje imię oraz nauczył się komendy "siad". Na spacerze potrafi pociągnąć na smyczy, ale potrafi iść też grzecznie. Na większość psów reaguje szczekaniem, sprowokowany również odpowiada. Cinek to nieufny, rozbrykany młodzieniec, który potrzebuje dość konsekwentnego opiekuna, który zapewni mu dużo ruchu i cierpliwości. Nie powinien trafić do domu z małymi dziećmi. Psiak przebywa w Katowicach. Kontakt: Paulina 792304398 Oto Cinek:
  9. Tela pozdrawia z nowego domu :D Na dniach ma iść na sterylizację, sunia ma się świetnie, chciałabym takiego domu dla każdego psiaka... :)
  10. Dziewczyny skoro Chudy został zabrany interwencyjnie przez policję, bez weta, który stwierdziłby złe warunki oraz złą kondycje psa, to czy mamy w ogóle szanse coś wskórać?? Owszem, później trafił do schroniska, gdzie został zbadany, ale to dopiero w schronisku :( Nie mamy żadnych zdjęć, czyli dowodów z warunków w jakich żył, a na koniec Chudy odchodzi nagle, gdzie właściwie nie wiadomo co było przyczyną jego śmierci... Chudy był przetrzymywany w złych warunkach, nie dostawał jedzenia, ale nie możemy jednoznacznie stwierdzić, że jego stan wynikał tylko i wyłącznie z zagłodzenia... teraz należało by zrobić sekcje zwłok, co jest już niemożliwe, żeby udowodnić cokolwiek... a straszenie mediami naprawdę w tym przypadku nie pomoże, może tylko nam zaszkodzić... Historia Chudego nauczyła nas wiele, jest mi bardzo źle z tym, że zamęczony przez człowieka pies, musiał odejść :( Ja też najchętniej dorwałabym jego poprzednich opiekunów i załatwiła na cacy, ale każdy z nas chyba wie jak działa u nas biurokracja. Dzięki Bożenie wiemy jak to teraz wszystko działa, jak cała sprawa powinna była zostać poprowadzona...
  11. Beti-Buba to schronisko odbierało go interwencyjnie... i założę się, że było to przy asyście policji, bo inaczej odebrać go od tak sobie nie można było. A schroniska nie możemy zmusić do składania zawiadomienia.. tym bardziej, że nie mamy zbitych dowodów, że było to zagłodzenie :( niestety
  12. Tak bardzo mi przykro... Los bywa naprawdę okrutny, pomimo naszych starań, nie udało się uratować Dela. Ciężko powiedzieć co mogło być przyczyną jego śmierci, która przyszła tak nagle... Nie było żadnych widocznych objawów, Del dzisiaj na spacerze nagle się przewrócił, szybko potem przestał oddychać... Była próba reanimacji, wszystko działo się tak szybko, że Pani Beata ledwo zdążyła zadzwonić do weta, ale na wszystko było już za późno... Odszedł spokojnie, przy swojej opiekunce. Chciałam podziękować wszystkim za pomoc, chłopak miał choć tyle szczęścia, że ostatnie dni spędził we wspaniałym domu, który otoczył go nie tylko godnymi warunkami, opieką ale przede wszystkim miłością, której najprawdopodobniej do tej pory nigdy nie zaznał. Tak bardzo bym chciała, żeby jego poprzedni opiekunowie zapłacili za jego śmierć... Zebrane pieniądze przeznaczymy na innego potrzebującego psiaka Fundacji Przystanek Schronisko. Biegaj szczęśliwie psiaku [*] "To tylko pies, tak mówisz Tylko pies A ja Ci powiem Że pies to czasem więcej jest niż człowiek On nie ma duszy, mówisz Popatrz jeszcze raz Psia dusza większa jest od psa My mamy dusze kieszonkowe. Maleńka dusza, wielki człowiek. Psia dusza się nie mieści w psie. I kiedy się uśmiechasz do niej Ona się huśta na ogonie A kiedy się pożegnać trzeba I psu czas iść do psiego nieba To niedaleko pies wyrusza Przecież przy Tobie jest psie niebo Z Tobą zostaje jego dusza." B. Borzymowska
  13. Beti-Buba dziękujemy! W przyszłym tygodniu Chudy pojedzie do płatnego DT! Chudy ma swoją zakładkę na stronie fundacji w dziale cierpieniem pisane, tam są wszystkie dane do przelewu, jest ogłaszany też na fb... W sumie stałych deklaracji chłopak będzie miał na 260 zł, są też wpłaty jednorazowe za co bardzo dziękujemy! Jednak koszty samego hoteliku to 300 zł, do tego karma, nie mówiąc już o leczeniu... Chudy będzie wdzięczny za każdą złotówkę.
  14. Wszyscy bardzo byśmy chcieli, żeby Chudy miał jak najlepsze warunki, czasami niestety nie da się tego zrobić tak szybko... Liczę, że po nagłośnieniu na fb https://www.facebook.com/events/808161075888344/?notif_t=plan_user_joinedChudy znajdzie jakąś dobrą duszę, która da mu DT... Dzisiaj chłopak wyszedł na spacer, opuszki są w dużo lepszym stanie, ale chodzenie po śniegu sprawia mu jeszcze ból... na szczęście większość chodników jest całkiem bez śniegu, a po nich chodzi normalnie. Poza tym znalazł się dla Chudego kubraczek, pasuje na niego idealnie :) Niestety kiepska jakość zdjęć, wybaczcie. Beti-Buba dziękujemy za deklaracje! Jeżeli tylko uda się nam znaleźć dla Chudego dobry, tani hotel, na pewno napiszemy, trzeba brać pod uwagę, że sporo hoteli nie oferuje typowo domowych warunków, których właśnie Chudy potrzebuje...
  15. Już piszę... niestety nie mam dobrych wiadomości, Chudy wczoraj większość swojego wolontariackiego czasu spędził ze mną na kanapie w środku... niestety coś zrobił sobie w opuszki przednich łap, dziwna sprawa, bo od soboty nie wychodził, a wyglądają jakby były poobcierane.... być może w zeszłą sobotę zaszkodziła mu sól z chodników? Nie wiadomo. Najgorzej chodziło mu się po śniegu, jedynie po odsnieżonym chodniku jakoś tam się poruszał. Wczoraj mogłam mu je posmarować jedynie sudocremem. Dzisiaj miał być u weta, niestety obawiam się, że on tutaj nic nie wskóra, jemu bardzo potrzebny jest dom :( Do tego wszystkiego chłopak znów spadł na wadze :( Jedyne co mogliśmy zrobić, to przenieść go do hotelu, tam ma dużo cieplej i nie ma tyle wilgoci, miejmy nadzieję, że będzie mu tam lepiej. Dla Chudego zostaną również zakupione puszki, bo woli zdecydowanie to, od suchej karmy. Ubranko zostanie zakupione na dniach. Jutro odwiedzę Chudego, mam nadzieję, że będzie mógł już normalnie iść na spacer.
  16. wybaczcie, ,Chudy też musi mi wybaczyć, ale miałam nadgodziny w pracy i nie mogłam podjechać.. Beti-Buba - o podobnym właśnie myślałam! Jutro już na pewno będę w schronisku i zmierzę chłopaka..
  17. Dobra, to jutro pojadę go zmierzyć :) i jeżeli ktoś będzie miał jakieś propozycje, co do ubranka, to piszcie tu. Dzięki!
  18. do zdjęcia pozował bez ;) ma jeden, ale trzeba będzie pomyśleć jednak o większym, bo ten co ma, to spadał mu w trakcie spaceru...
  19. wstawione, dzięki! dziękuję Beata, zdjęcia są świetne! Bardzo prosiłabym maciaszka o zmianę na to pierwsze, bo jest naprawdę świetne :) Dzisiaj Chudy był ze mną na spacerze, byliśmy na Borkach, pomimo złej kondycji, bardzo lubi długie spacery, niestety miał bardzo silną biegunkę... a jeszcze w czwartek robił normalne kupy! Pewnie dostał coś, czego nie powinien... brak słów :( ale pewnie stres też robi swoje... boję się, że jego stan na tyle ile mógł, to się poprawił, ale nie będzie już nic lepiej, jeżeli pozostanie w schronisku...
  20. Niestety wcześniej miałam ograniczonego wejście na dogo... z domu tymczasowego jak na razie niestety nic, była jedna pani u Chudego, która chciała go wziąć na tymczas, ale okazało się, że nie jest jeszcze zdecydowana... tak więc szukamy dalej! Tyle wpłat, dziękujemy bardzo! Jutro postaram się o jakieś fotki Chudego ze spacerku :D
  21. Narośl jest na wewnętrznej stronie, niestety jest spora, ale nie widziałam, żeby miał przez to problemy z jedzeniem. Niestety będąc w schronisku, nie może mieć tego usunięte, więc teraz nic nie możemy zrobić :( dziękujemy ślicznie! dzisiaj miałam telefon w sprawie DT dla Chudego, jednak była to zupełnie niezobowiązująca rozmowa, ale do jutra proszę trzymajcie kciuki!
  22. pawilon 8, ostatni boks po lewej, dzięki! Swoją drogą, to ryż z mięsem też powinnam wykluczyć? czy jak to jest? nie bardzo znam się na takiej diecie...
  23. jak na razie taką dostaje, sama jestem zdziwiona, ale faktycznie pod jego boksem stoi wielka pucha z jego karmą. Kartka oczywiście nie zaszkodzi, bo zapewne dostaje tak czy siak schroniskowe gotowane... czy zakup płaszczyka będzie konieczny? sama nie wiem, jak na razie nie ma mrozu i ten polarek co miał wcale nie był zły, choć jeżeli jeszcze trochę przybierze na wadze to zapewne będzie za mały...
  24. Tak więc wiem tylko tyle, że Chudy ma problemy z wątrobą, resztę parametrów ma ok, zważając na jego kiepski stan. Dostaje karmę Hepatic. Dodatkowo Chudy ma przerost prostaty, bardzo nieładną narośl na fafli , która może zostać usunięta dopiero gdy będzie w DT lub DS oraz silne zapalenie gruczołu odbytowego, na które dostaje już antybiotyki. W chwili trafienia do schroniska ważył 16 kg, teraz niecałe 22. W czwartek przy badaniu, niestety ugryzł weta, podobno bardzo nie lubi weterynarzy i trzeba z nim bardzo uważać.. Na spacerku był bardziej energiczny i baaardzo chętny do spacerowania, ubrałyśmy go w płaszczyki od Miętusa, jednak są trochę za małe, jedynie ten polarkowy mu zostawiłam, bo był bardziej elastyczny i nie krępował mu ruchów :).
×
×
  • Create New...