Jump to content
Dogomania

handzia

Members
  • Posts

    11204
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by handzia

  1. Funia zadzwoniła. U Henia i Puszka wszystko dobrze :) pani Beatka tylko trochę skarżyła się na duży temperament Puszka. Podobno czasem udaje mu się zwiać jak poczuje zew natury... Około 27 styczna pani Beata będzie w Zamościu, bo ma jakieś załatwienia, przy okazji przywiezie Puszka na zabieg. Na koncie mam ok 170 zł. Zabieg będzie kosztował ok 70, zostanie 100 zł, pomyślałyśmy z funią, żeby może kupić za nie obroże kiltixy w marcu?
  2. [quote name='ala123']Odebrałam telefon i aż mnie zamurowało: słyszę,że pani z Człuchowa i miała podobnego pieska! Na szczęście to inna kobieta. Trzymajmy kciuki za wizytę. Dziękuję Beatko za pomoc :loveu: Zdjęcia usiłuję wstawić,ale nie mogę zalogować się imageshacka,cały czas próbuję. Kodi jest cudny i kochany,stoi na dwóch łapkach i ten pysio uśmiechnięty:lol:.[/QUOTE] Trzymam kciuki z całych sił :)
  3. Dodzwoniłam się dopiero teraz do funi. Jutro zadzwoni, bo teraz już jest za późno.
  4. Zaraz zadzwonię do funi, ona ma nr tel do pani Beaty. Lida, gdybyśmy miały odwiedzić Henia, to musimy jechać 70 km w jedną stronę, brakuje nam czasu i pieniędzy na paliwo, żeby objeździć nowe zgłaszane interwencje...możemy tylko zadzwonić...
  5. Nie było mnie od wczoraj a tu widzę taką pomoc dla maluszków :) bardzo wam dziękuję :) mamusia ma 17 lat, Mam jedno jej zdjęcie, ale słabe, Krystyna mowi, żeby jej też szukać domu, ale to chyba nierealne ... Nie umiem wstawić bo w imageshacku coś się pozmieniało... jutro się postaram
  6. Tak, dzisiaj byłyśmy z funią zawieźć leki dla psa z paraliżem, Facet z wielką łaską i swoimi uwagami, że to głupota, zgodził się podawać lek dwa razy dziennie. W niedzielę jedziemy do niego z wetką. Przy okazji pojechałyśmy do psa z guzem, miałyśmy "szczęście" zastać właściciela. Na naszą prośbę, że chcemy zoperować mu psa, kategorycznie odpowiedział, że nie zgadza się...:angryy: powiedziałyśmy, że nie będzie ponosił żadnych kosztów, niestety jak grochem o ścianę...nie i koniec. Nie zamierzamy już więcej rozmawiać z tym panem, w niedzielę wzywamy policję, po stwierdzeniu przez wetkę, ze pies jest chory. Szlag nas trafia, że musimy użerać się z takimi wieśniakami, którzy nie mają pojęcia o swoich obowiązkach....:( ale co tu wymagać, skoro nawet policja nie posiada czasem podstawowej wiedzy z przepisów dotyczących praw zwierząt...:(
  7. Acha, właśnie, nie będą duże, będą małe, do 10 kg :) Dziękuję kochana :)
  8. Wstawię po jednym zdjęciu maluszków, pierwsze cztery to pieski, piąta sunia :) [URL="https://imageshack.com/i/m9tymqj"][IMG]http://imagizer.imageshack.us/v2/800x600q90/801/tymq.jpg[/IMG][/URL] [URL="https://imageshack.com/i/0f7nqdj"][IMG]http://imagizer.imageshack.us/v2/800x600q90/15/7nqd.jpg[/IMG][/URL] [URL="https://imageshack.com/i/0ym7lgj"][IMG]http://imagizer.imageshack.us/v2/800x600q90/34/m7lg.jpg[/IMG][/URL] [URL="https://imageshack.com/i/f10a57j"][IMG]http://imagizer.imageshack.us/v2/800x600q90/541/0a57.jpg[/IMG][/URL] [URL="https://imageshack.com/i/jwdlolj"][IMG]http://imagizer.imageshack.us/v2/800x600q90/716/dlol.jpg[/IMG][/URL]
  9. [quote name='Havanka']Dobrze, że maluszki już w swoich domach. Czy z ogłoszeń jeszcze ktoś dzwonił? Handzia, jeżeli masz zdjęcia tej nowej piątki, to podeślij z krótkim opisem, jeżeli oczywiście nadają się już do adopcji.[/QUOTE] Za wiele osób nie dzwoni, bo teraz jest przestój troszkę, ale odsyłam oczywiście do tych maluchów :smile: Zrobisz im troszkę ogłoszeń? :smile: Nie wiem jak Ci dziękować :loveu: Prześlę Ci zdjęcia na maila, pieski oczywiście nadają się juz do adopcji, mają ok 6 tygodni. Na początku było sześć szczeniąt, ale jedno nie przeżyło. Kiedy Krystyna (jeszcze u pijaka) zobaczyła, że maleństwo nie żyje, odłożyła je dalej...Sunia od razu to przyuważyła i martwe przeniosła z powrotem do gniazda :-( takie rzeczy mnie rozwalają...
  10. Havanko :) możesz już zdjąć ogłoszenia, wszystkie psiaki już znalazły domy :) Bardzo Ci dziękuję. Mamy niestety nowe szczeniaki, 5 szt, są u Krystyny w Zawadzie razem z 17-letnią mamusią odebrane pijakowi :(
  11. Będziemy się widziały z panią Anią w nast tygodniu, zapytam :)
  12. Nie wiem co z nim będzie dalej...To chyba już nie taki młodzieniec, muszę zapytać o wiek.
  13. Mam jeszcze lepsze wieści :) Sunia znalazła wspaniały dom w Rzeszowie :loveu: Oczywiście ludzie wiedza o jej chorobie i kontynuują leczenie :) Skoro wetka oddała ją tym ludziom, musi to być idealny dom:) Gdyby wszystkie wątki kończyły się takim happy endem...marzenie :)
  14. [quote name='Havanka']Zajrzałam i zaniemówiłam ! Handzia, jest jakiś odzew z ogłoszeń maluchów? Jeśli nie, zmienię województwo.[/QUOTE] Niestety :( Havanko, może zmień województwo, bo nikt nie dzwoni...:shake: tylko jeden facet się odezwał. tylko żeby nie bardzo daleko, bo potem problemy z transportem będą....
  15. Funia rozmawiała dzisiaj jeszcze z inną wetką (znajomą Krystyny) Na razie zaleciła nam zawiezienie Pyralginy psu z paraliżem. W następną niedzielę wetka przyjedzie do tych psiaków, zbada je. Psa z guzem zabierze do siebie i zoperuje. Do tego czasu psiaki muszą jeszcze wytrzymać... Leczenie nie będzie drogie, po kosztach tylko, albo i mniej, bo to jest taka kobieta, weterynarz z prawdziwego powołania :)
  16. Madzia, nie przepraszaj. Jest nas za mało, żeby to ogarnąć :(
  17. Powiem szczerze, że ja na jakiś czas zapomniałam o Heniu :oops:, ciągle coś nowego znajdujemy. Powiem funi, żeby zadzwoniła...
  18. wetka po obejrzeniu zdjęć, na razie tylko tyle mogłyśmy zrobić, powiedziała, że pieskowi z paraliżem trzeba będzie podać tabletki przeciwbolowe i przeciwzapalne. Potem pewnie trzeba będzie zrobić prześwietlenie. Drugiego psiaka koniecznie na dniach musimy przetransportować na zabieg usunięcia guza.
  19. Drugi "właściciel" jest niestety trochę opóźniony umysłowo, mieszka ze starą matką...na takich mamy szczęście ostatnio...:( Karmi psa, pies ma jako taką budę, ale co do leczenia, to podobnie jak wcześniej. nie zastałyśmy go niestety...
  20. Polubek, bardzo dziękuję za banerki :) Ja też nie rozumiem postępowania ludzi, ale właściciel pierwszego psa, czyli tego z paraliżem upierał się, że nie ma pieniędzy i nie zapłaci :shake:, to facet tzw. "starej daty", któremu bardzo ciężko wytłumaczyć, że pies czuje ból...on myśli, że dla psa zbliża się koniec i on nic nie zaradzi...:placz: w skrócie tępy burak i już :angryy: Pani, która zgłosiła nam tą sprawę, zaoferowała, że poniesie koszty, aby tylko psu pomóc. Inna jeszcze osoba obiecała bazarek by pomóc w tych kosztach...Założyłam wątek, bo chcialam jej pomóc, bo wiem, że jej też jest ciężko...
  21. [quote name='mimiś']zapisuje wątek-masakryczny widok:( zróbcie bazarek cegiełkowy na operację [jeśli wolno radzić ][/QUOTE] Nawet trzeba radzić ;) po to wątek jest założony :)
  22. Dziewczyny, zapraszam na nowy wątek :( [h=1][SIZE=2][URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/250023-Psi-los-na-polskiej-wsi-bardzo-chor******-jeden-z-guzem-drugi-sparali%C5%BCowany-pomocy%21"]Psi los na polskiej wsi-bardzo chore psy,jeden z guzem,drugi sparaliżowany, pomocy![/URL][/SIZE][/h]
  23. [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/835/9rv2.jpg/"][IMG]http://img835.imageshack.us/img835/7443/9rv2.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/585/lfs5.jpg/][IMG]http://img585.imageshack.us/img585/1293/lfs5.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
  24. Dzisiaj byłyśmy z Krystyną i funią na interwencji w dwóch "gospodarstwach", jeśli można je tak nazwać... Zastałyśmy obraz nędzy i rozpaczy :placz: W jednym z gospodarstw jest duży, stary pies ze sparaliżowanym tyłem. Facet nie chce go leczyć, bo uważa, że pies to tylko pies i skoro jest chory to sam zdechnie...:-( dzisiaj pies chodził, co prawda bardzo nieporadnie i ewidentnie na pierwszy rzut oka widać, że jest bardzo chory. Kilka dni temu pies nawet nie wstawał, nie mógł wejść do budy...:-( zauważyłyśmy też u tego faceta chorą młodą kotkę, prawdopodobnie z kocim katarem...facet twierdzi, że ludzie ciągle podrzucają mu zwierzęta... W drugim domu nie zastałyśmy właściciela, ale psa obejrzałyśmy. Pies ma ogromnego guza wiszącego pod ogonem :-( facet też nie chce leczyć prawdopodobnie, wszędzie bieda aż piszczy... Pojedzie tam nasza wetka, koszty pewnie będą niemałe... Może ktoś ma jakąś radę, jakiś pomysł, błagam pomóżcie :( To jest 14-to letni schorowany pies. Na zdjęciu niemożliwe jest pokazanie w jak złym stanie są jego stawy...:shake: [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/834/jf7f.jpg/"][IMG]http://img834.imageshack.us/img834/8599/jf7f.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] To piesek z guzem, tutaj mieszka :( [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/543/x8lz.jpg/"][IMG]http://img543.imageshack.us/img543/1405/x8lz.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/716/rcew.jpg/"][IMG]http://img716.imageshack.us/img716/739/rcew.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL]
  25. Dzwonił jeden facet, ale pytał jak sunie będą wglądały w przyszłości. Odpowiedziałam zgodnie z prawdą, że nie będą bardzo malutkie i pan już się nie odezwał. Ale jestem dobrej myśli :) mam nadzieję, że się ktoś fajny znajdzie.
×
×
  • Create New...