-
Posts
11204 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by handzia
-
Nie wiem jak mam to napisać, jest mi tak strasznie przykro :( Dzisiaj pojechałyśmy z funią do Barchaczowa po sunię z nowotworem, żeby zabrac ją do weta, okazało się, że już jej nie ma. " Właściciel" powiedział, że już jakieś dwa tygodnie jej nie ma :placz:, nie wie co się stało, podobno "wąchały ją psy" więc można się domyśleć, że miała cieczkę... Ona pewnie już nie żyje :-( Nienawidzę wieśniaków :-( facet jest strasznie ciężki we współdziałaniu...Chcemy zabrać w środę rudą sunię na sterylkę. Prawie godzinę tłumaczyłyśmy mu, że musi przypilnować sunię po zabiegu...Nie rozumie nic :placz: chwilami chce się to wszystko rzucić w cholerę :-( [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/705/p8067052.jpg/"][IMG]http://img705.imageshack.us/img705/6471/p8067052.jpg[/IMG][/URL]
-
[quote name='MaDi']W takim razie gdzie było drugie 20 psów w czasie pierwszej wizyty? Nie uwierzę,że psy nie wychodzą poza teren posesji no chyba że jest jakoś mega szczelnie ogrodzona. Kontaktowałyście się z fundacją od sterylizacji?[/QUOTE] Z tego co wiem, to dziewczyny za pierwszym razem nie wchodziły na posesję, bo zwyczajnie bały się zarażenia. Facet wynosił te najbardziej chore i pokazywał. W piątek byłyśmy już zabezpieczone, miałyśmy rękawice, fartuchy i kalosze. Dopiero my stwierdziłyśmy, że tych psów jest aż tyle. Facet nie przyznawał się, bo być może się bał, zresztą sam nie wiedział dokładnie ile ich jest, dopóki my nie policzyłyśmy. Nie było to łatwe, zaznaczałyśmy na kartce każdą podaną dawkę leku, facet wiązał sznurki na szyjach psiaków i odnosił do osobnej zagrody... Psy są wszędzie, w domu, na podwórku, w innych budynkach gospodarczych. Ogrodzenie jest wysokie, ale czy szczelne dokładnie, tego nikt nie wie. Dzisiaj rozmawiałyśmy z wetką, jutro będzie rozmawiała z inspektorem weterynarii, damy znać co oni na to. Jeśli chodzi o fundację od sterylizacji, to chodzi Ci o skarbonkę sterylkową na dogo?
-
[quote name='malawaszka']no psy można by ogłaszać niektóre, tylko tak jak pisałam wcześniej potrzebne byłoby po 2-3 zdjęcia każdego psa nie podczas robienia zastrzyków, tylko ładne zdjęcia plus kilka słów - da się to załatwić?[/QUOTE] Będziemy musiały pojechać tam na dłużej, teraz pojechałyśmy po 18-tej, więc było mało czasu, żeby robić ładne zdjęcia. Najważniejsze było, żeby podać im lek. Zdjęcia będą też ładniejsze jak pieski będą podleczone.
-
Teraz sunia, wiercipiętka, trudno było jej zrobić zdjęcia, ale Igam się udało :) [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/502/cimg7450.jpg/][IMG]http://img502.imageshack.us/img502/8966/cimg7450.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/515/cimg7454.jpg/][IMG]http://img515.imageshack.us/img515/8493/cimg7454.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/515/cimg7455.jpg/][IMG]http://img515.imageshack.us/img515/8332/cimg7455.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/9/cimg7456p.jpg/][IMG]http://img9.imageshack.us/img9/6965/cimg7456p.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/809/cimg7457a.jpg/][IMG]http://img809.imageshack.us/img809/8210/cimg7457a.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
-
[quote name='DORA1020']Dzieki Becia za uratowanie szczeniakow:) Wiem,ze poswiecilas na to caly dzien,zeby znalezc im DT Krystyna pojechala po szczeniaka suczke na lancuchu,a tam okazalo sie ,ze w miedzyczasie sprowadzil jeszcze jednego szczeniaka na lancuch,mniejszego od tego,ktory juz byl uwiazany. Jak, pojechaly okazalo sie,ze facet pijany,schowal sie. A sasiad przebil opone w aucie.Na szczescie zrzekl sie tych psiakow i szczesliwie pojechaly do DT do W-wy. Dziekuje Becia:Rose:[/QUOTE] Ja również przyłączam się do podziękowań :loveu: Chciałam też bardzo podziękować kochanej [B]Igam[/B] :buzi: (chociaż ona tego nie lubi ;)), która zajęła się szczeniakami na miejscu, zrobiła zdjęcia, zawiozła na miejsce do DT i w ogóle zawsze można na nią liczyć :loveu: Wstawię zdjęcia szczeniaczków: Piesek, śliczny, grzeczny aniołek, cudo :) [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/41/cimg7442l.jpg/"][IMG]http://img41.imageshack.us/img41/2502/cimg7442l.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/341/cimg7441v.jpg/"][IMG]http://img341.imageshack.us/img341/8324/cimg7441v.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/194/cimg7439t.jpg/"][IMG]http://img194.imageshack.us/img194/3135/cimg7439t.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us [/URL][URL="http://imageshack.us/photo/my-images/405/cimg7462.jpg/"][IMG]http://img405.imageshack.us/img405/4526/cimg7462.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL]
-
Wetka, która z nami była, powiedziała, że zgłosi to do inspektora weterynarii. Nie wiem jak będzie z gminą, facet nie jest tam zameldowany, mieszka w tej wsi od 4 miesięcy. Choć na tym terenie psy zaraziły się... Nie widziałyśmy dokumentów potwierdzających chorobę, ale wystarczy z nim chwilę porozmawiać, żeby się zorientować, że coś jest nie tak...
-
[quote name='Tola']One powinny byc oddzielone juz teraz, ale jak to zrobić? Facet ma się wyprowadzić do 15, ale nie wiadomo jeszcze gdzie zamieszka, jest tak przepędzany co 2 miesiące. Nie mamy miejsca na te najbardziej potrzebujące, a co mówic o całym stadzie:( W takich warunkach leczenie będzie trwało na pewno dłużej, a jak psy pozostaną na miejscu zarażac nie będą, ale bądą prawdopodobnie zarażały się same powtórnie. Tak jak pisała handzia - facet tez jest juz zarazony i powinien byc poddany leczeniu. Idzie jesień i nie wiadomo co przyniesie. Na razie wszystkie psy mieszkają w domu, ale nie wiemy, co będzie dalej. Wszystkie tutaj mamy mętlik w głowie. Wszystkie tam byłyśmy, czujemy wielką złość do faceta, widzimy i rozumiemy cierpienie psów, ale staramy się też zrozumieć dramat chorego człowieka. Nasza pomoc jest skierowana na wyleczenie psów, ale same nie damy rady znależć nowych domów dla całej gromady. A wszystkie te psy nie mogą zostać u faceta:([/QUOTE] Tolu, pozwoliłam sobie skopiować to na fb.
-
[quote name='malawaszka']a jak to jest ze świerzbem - poza "żywicielami" też żyje? w ziemi? na podłogach? nie mam pojęcia...[/QUOTE] Tak, wetka mówiła, że tak. Wszystko zaświerzbione, trzeba pewnie wszystko odkażać... Facet też jest chory, co widać na zdjęciach. On też musi się leczyć, żeby ich nie zarażał, ma nakazane iść do lekarza. Dzisiaj od rana miał kąpać po kolei wszystkie psy...
-
Wetka mówi, że za kilka tygodni, przy regularnym podawaniu leków, powinny być zdrowe. Tylko najgorsze jest to, że one przebywają w tamtym miejscu, tam wszędzie jest świerzb. Facet podobno do 15-go ma się wyprowadzić, może to by pomogło, ale nie wiem kto mu wynajmie dom z takim stadem :shake: i to jeszcze chorym...
-
[quote name='sybisia']A co dobrego można myśleć o takim porąbańcu ? :angryy::mad:Strasznie "kocha" psy i mnoży je na męczarnie. Mam nadzieję, że zostanie położony kres tej jego chorej miłości, bo nie wyobrażam sobie ratowania psiaków po to, żeby wszystko zostało "po staremu".[/QUOTE] Nie może zostać po staremu. Musimy doprowadzić sprawę do końca, nie ma innej opcji. Dlatego potrzebujemy dużej pomocy.
-
Pani Dorota napisała: Melduje, że byliśmy dzisiaj u Foresta ( dawnego Florka) w hoteliku. Ma się świetnie, wygląda fantastycznie, nauczył się, że nie wolno skakać, chociaż jak nas zobaczył to nie mógł się opanować:smile: Byliśmy na spacerku nie wykazuje żadnej agresji ani do ludzi ani do zwierząt. Jak czas spaceru się skończył i musiał wrócić do kojca trochę się tego baliśmy, ale na komendę wszedł do kojca, dostał miskę pełną jedzenia, odwrócił się pożegnał się z nami i zajął się jedzeniem, więc nie było żadnych problemów. Pies jest po prostu bez zarzutów:smile: W tym tygodni czeka go szczepienie na nosówkę i staramy się załatwić tą darmową kastrację, ale na razie co do kastracji nie ma decyzji. Jeśli chodzi o jego przyszły dom kilka osób dostało jego zdjęcia i czekamy na odpowiedź zobaczymy. Pozdrawiam, Dorota Stachnik
-
[quote name='malawaszka']o boże :( maszyna rodząca... i zarażająca [URL]http://img20.imageshack.us/img20/3880/p8317395.jpg[/URL] nie mam słów... i nie mam za grosz dobrych myśli o tym facecie.... mówcie sobie co chcecie... qrwa mać!!!!!!!!! :angryy:[/QUOTE] Malawaszko, my go nie bronimy, wczoraj dostał od wetki, od nas porządny ochrzan... My chcemy pomóc tym psom, to jest naszym zamiarem, gdyby to coś pomogło, udusiłabym go własnymi rękami...
-
[URL=http://imageshack.us/photo/my-images/840/p8317380.jpg/][IMG]http://img840.imageshack.us/img840/3681/p8317380.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/145/p8317381.jpg/][IMG]http://img145.imageshack.us/img145/7530/p8317381.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/822/p8317383.jpg/][IMG]http://img822.imageshack.us/img822/3545/p8317383.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/841/p8317466.jpg/][IMG]http://img841.imageshack.us/img841/9438/p8317466.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/688/p8317467.jpg/][IMG]http://img688.imageshack.us/img688/1783/p8317467.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
-
[quote name='Havanka']Jeżeli tak, to bardzo. Ale w końcu jeżeli traktuje to poważnie, to będzie musiał porozmawiać osobiście. [B] Handzia, dziś wpłynie trzy "dwójki" na Twoje konto, z przeznaczeniem dla Florka, czyli 222 złote !!! [/B][/QUOTE] Wspaniale :multi: Razem z tym 14 zł, które dostałam od koleżanki z fb dla Florka mamy [B]236 zł[/B] :)