Yoni, jakiś ty podobny do mojego yoreczka! I wiekowo i kolorystycznie:) Śliczny chłopczyk z ciebie! Gdyby mi tylko rodzinka ( czyt. mąż) pozwoliła....ale " rodzina" twierdzi że pies i kot to już wystarczy:(
Guciu jak P. Tereska weźmie cię w swoje ręce to będzie tylko lepiej! Miałam te niebywałą przyjemność rozmawiac osobiście z pania Terenią ( pod jej drzwiami zresztą) i to anioł z nieba zesłany dla wszystkich psiaczków! Guciuniu trzymaj się!
MID- niestety, ale na świecie są ludzie i jeszcze nie wiem co ( ludziska?)! Nie dość , że nie pomogą to jeszcze by się najchętniej pastwili. A Diego przez to, że niesprawny to jeszcze bardziej kochany sie wydaje:(
Dziewczyny, ale się poryczałam. nie mogę nawet myśleć że też to będę musiała prędzej czy później przeżyć... Ale zawsze łatwiej, gdy się pomysli że piesio miał szczęśliwe chwile....:(
Matko! To wygląda tragicznie.. Wiem, że niejedna z was mnie przeklnie, ale czy uśpienie tego kociaczka nie byłoby w tym momencie bardziej humanitarne? :(