-
Posts
5689 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by a_niusia
-
[quote name='dog193']No świetnie, tylko nie każdy pies jest młodym legawcem. U nas była przede wszystkim praca nad więzią z psem i pokazanie psu, że ze mną jest super i najlepiej, linka to była pomoc dodatkowa przy pewnych problemach. Ja nie mam legawca :)[/QUOTE] znam wiele pieskow, którym linka nie pomogla:)))
-
a ja mam teraz szczeniaka w wieku grunt to bunt, który dodatkowo jest mega rozeznany i odważny w sprawach terenowych, bo ma dwie starsze nauczycielki. wiec wiadomo, ze oddala się już znacznie dalej niż to zwykle odbywa się u tej rasy w tym wieku. i powiem ci, ze nie ma opcji, żeby zapila ja na linke, bo ten moment, kiedy młody legawiec odchodzi od nogi jest na maxa wazny i nie można tego zmarnować. i oczywiście zadje sobie sprawę, ze Greta nie wyskakuje jako ostatnia z krzakow, bo NAJWOLNIEJ BIEGA tylko ponieważ nie jest w tej chwili tak posluszna jak moje dwie starsze suki, ale gdyby teraz "szkoleniowiec" powiedział mi zapnij ja na linke, to bym mu się rozsmiala w twarz.
-
[quote name='dog193']Sprawdź :)[/QUOTE] nie mam potrzeby, ale mam nadzieje, ze nie masz na myśli odpowiedzi LINKA.
-
[quote name='dog193']Ale piszesz to w opozycji do tych, którzy stosują awersję. Ludzie znający się na rzeczy tak nie robią. Każdy mądry szkoleniowiec powie ci, jak nauczyć psa przywołania. I nie będzie to rada "biegaj za psem, złap go i za karę zapnij na smycz". Pozytywnych wzmocnień nie stosują tylko pozytywni szkoleniowcy.[/QUOTE] a co mi powie?:evil_lol:
-
Mango! czyli diabeł o psim pysku oraz dostojny Behemot Blancik
a_niusia replied to bdom's topic in Foto Blogi
zyje i ma sie dobrze oraz dostal nowe szelki:))) -
[quote name='asiak_kasia']:evil_lol: bierz się za tą weselną wódę :razz: btw fakty? Jakie te fakty są? Takie, że seterki stróżują a kierowcy pksu kocyki rozdają? No litości ;)[/QUOTE] no ladnym, grzecznym pieskom czasem rozdaja:)
-
[quote name='Vectra']Anusia , jest 13,30 ..... a na trzeźwo to z tobą ciężko pląsać :cool3:[/QUOTE] to idz zapal sobie i poplasaj z pieskami.
-
[quote name='Beatrx']jak widać na tym wątku nie każdy:diabloti: no chyba, ze ktoś specjalnie robi z siebie idiotę:cool3:[/QUOTE] noo...nie specjalnie:))) co wiecej: niektorym sie wydaje, ze robia z wszystkich idiotow, a nie ze z siebie:)))
-
taaa jasne, jasne:)))) wlasna racja jest owszem niczym dupa. z tym ze fakty to juz od niczyjej dupy nie zaleza, a dyskusja z faktami...no to chyba kazdy wie:)
-
dokladnie: trzeba miec z kim:))))))))))))))))))
-
[quote name='Vectra']absolutnie o nic Cię nie pytam :)[/QUOTE] to dobrze, bo powiem szczerze, ze powialo absurdem...
-
[quote name='Vectra']a jak ktoś nie lubi jeździć samochodem dookoła , to po co mu samochód ? :diabloti:[/QUOTE] nie za bardzo rozumiem pytanie? pytasz mnie po co mi samochod?
-
posiadanie samochodu to nie jest cos nietypowego i jakis przywilej spoleczny. wiekszosc doroslych ludzi posiada samochody. ja np. w tym roku jednen kontrakt mialam taki, ze autem musialabym jezdzic strasznie na okolo, a trasa rowerem byla szybsza i przy odpowiedniej pogodzie bardzo przyjemna. i to nie jest dla mnie zadna odpowiedz... jesli ktos nie panuje nad psem bez uzycia kolczatki, to nie powinien brac tego psa na rower. bo to jest niebezpieczne: dla rowerzysty, dla otoczenia i dla psa. a bieznia...:))) jesli ktos celem wybiegania psa zamiast na spacer puszcza go na bieznie to po co mu pies?:)
-
ale to nie chodzi o nauke "poprawna" czy "eko" ale o zwykle bezpieczenstwo. ok: nie moze opanowac psa bez kolczatki, to w niej lazi, ale po jaka cholere zabiera takiego psa w kolczacie na rower?
-
u nas jest taki doberman w wieku mojej ronki-troszke ponad dwa lata i on na luzaka podbija do wszystkich pieskow. z sukami chce sie namolnie bawic, a z psami to zalezy...czesto chce sie gryzc. jest totalnie nieposluszny i kilka razy sie zdarzylo, ze czekalismy kilkanascie minut na jego wlascicielke, bo nie chcielismy, zeby za nami lazl. w tym czasie moj chlopak kilkakrotnie pokazal mu, ze jego laski traktuje sie jak damy albo jest zle, ale wisnia na torcie bylo to, ze ten pies wpadl w mojego najstarszego psa i ona po prostu powiedziala mu "przegiales, gnoju i teraz pozalujesz" i we dwie z ronka pogonily go mega konkretnie i wrzaskliwie i troche sie zgasil szczegolnie, ze wiadomo, ze nie mial za bardzo szans na szybkosci, wiec mu przez pewien czas nie odpuszczaly. ostatnio jak podbiegl to juz byl dla nich duzo grzeczniejszy i nawet pozwolilismy malej grecie troche z nim poganiac czekajac jak zwykle na jego zagubionych wlascicieli:))
-
[quote name='omry']Avrilka też jest moja ulubiona, bo się zwyczajnie najlepiej z nią dogaduję. Poza tym nie oszukuję się - Avril jest bardziej związana ze mną, a te dwa oszołomy z TŻ. Będzie czwarty pies, to sie wyrówna :loveu:[/QUOTE] no wyrowna albo i nie:)))) gordon to jest typowy pies jednego wlasciciela, nie wiem jak dc. u nas to w przypadku dwoch starszych psow widac na pierwszy rzut oka kto jest czyj, a mloda sie jeszcze nie okreslila:)))
-
nooo w sobote to mnie nie bylo w chacie i mojego chlopaka tez nie i on rozdysponowal wszystkie nasze psy po odpoiednich niankach-ani jednego nie wzial padalec. i ja wyslalam chyba z 5 smsow do mojej siory jak tam moj pieseczek, a reszta sie nie zainteresowalam:evil_lol: ale potem pan na wykladzie powiedzial, ze on ma jednego ukochanego konia i zawsze tak jest, ale nie okazuje innym, ze tego jednego lubi bardziej. to poczulam sie troche usprawiedliwiona:))
-
eeej ja tez mam nastepnym razem zajecia w stajni, ale dopiero za miesiac i planuje tam wstepnie wziac kundla jak nie wszystkie. na pewno wezme tiamine, bo ja bez niej nie moge...serio ja mam wiekszy lek separacyjny niz ona kiedykolwiek miala. zazadalam, zeby po mnie wyszla na dworzec, ze niby musi isc w tlum, bo za tydzien mamy egzamin:)))
-
[quote name='Martens']Dużo rzeczy nie powinno mieć miejsca, a dzieje się codziennie. Osobiście z dwojga złego, gdyby ktoś wyszedł na rower z psem, nad którym bez kolców może mieć problem zapanować, wolałabym, żeby te kolce jednak były; dla mojego i moich psów bezpieczeństwa. [SIZE=1]A przy moich zdolnościach rowerowych, bałabym się wziąć na rower nawet jamnika, bo albo ja bym się zabiła o niego, albo on o rower [/SIZE]:evil_lol: [SIZE=1]więc chwała niebiosom mnie ten temat bezpośrednio nie dotyczy.[/SIZE][/QUOTE] nie wiem, czy taka chwala... :)))
-
[quote name='Amber']Nie wiem jak waszym psom, ale mojemu nie odbija (się) na rowerze. To bardzo grzeczny i dobrze wychowany pies :)[/QUOTE] oo to tak jak moje. i dlatego na rower ida w szeleczkach.
-
[quote name='omry']To samo chciałam napisać. Po kiego grzyba brać na rower psa wiedząc, że może mu zwyczajnie odbić i będzie problem? Podziwiam odwagę, o ile to jeszcze odwaga i zwyczajnie nie potrafię zrozumieć sensu takiego działania, może mnie ktoś oświeci.[/QUOTE] wez przestan. odwage????? "nie mylmy bzdur ze zlem i fizjologii z seksem" to jest debilizm, a nie odwaga.
-
[quote name='Martens']Przebije to wyjście na rower z psem, nad którym się nie panuje ;) bo osobiście wolę spotkać na rowerze Amber, która w razie W zdzieli Jariego kolcami i miniemy się bezkonfliktowo, niż wyznawcę "kolce absolutnie nie na rower", który na ten rower weźmie dużego silnego psa, któremu uwidzi się zaszarżować na moje z całym składem rowerowym za sobą ;)[/QUOTE] pies, nad ktorym wlasciciel nie panuje bez kolczatki, nie powinien byc zabierany na rower. nie wiem, ile razy jeszcze zmuszona bede to powtorzyc.
-
a mi o to, ze skoki i czarna wodza to takie polaczenie jak kolce plus rower. jedno i drugie dla debili bez wyobrazni.
-
najwiekszym bezsensem i tak jest zakladanie kolczaty na rower:)) nic tego nie przebije:)))
-
no wiesz co: tak, owszem. twoj belkot jest niezrozumialy. kiedy pies biegnie przy rowerze i ma na sobie to wszystko, co wymienilas to i tak kolce stanowia dla niego najwieksze niebezpieczenstwo. tak jak nie uzywa sie czarnej wodzy przy skokach, tak i nie uzywa sie kolczatki przy jezdzie na rowerze. to jest na serio na maxa OCZYWISTE.