Jump to content
Dogomania

a_niusia

Members
  • Posts

    5689
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by a_niusia

  1. dziewczyny, a kiedy wasza wycieczka? byle nie 6 lipca!!!!
  2. gops to bardzo brzydko sie tak wszedzie chwalic ;P
  3. [quote name='gops']specjalnie dla a nusi :evil_lol: [U][/U][/QUOTE] fak ju:))))
  4. przestancie juz gadac o tym rozu, limonce i miecie!!! 3 cm tasmy maja byc dopiero w przyszlym tyg!!! wkurzacie mnie!!!
  5. ja raz dmuchnelam na ronke, to na mi wkoczyla na twarz z rozdziabiona morda i walnelam lbem o kaloryfer az mi sie czarno zrobilo przed oczami :))))
  6. spoko, juz kiedys chcialas mi wyslac cao. po kiego ci tyle psow, skoro szukasz chetnych?:)))
  7. taak... wiesz jaki jest u nas w chacie popisowy zart na imprezach? moj facet mowi "a teraz patrzcie na to, Tiamat siad" i po tym on na nia DMUCHA. pies wpada od tego w dziki szal, wydaje dzwieki jakby mial kogos zabic, warczy, szczeka, kwiczy, wije sie, skacze po meblach, ludziach itd. wspanialy popis...
  8. pewnie robilby szybsze, gdyby mial sie kto nim zajac.
  9. tekla to ten pajak z pszczolki mai!!! nawet by do niej pasowalo!!! ale to jest ohydne imie-nie zgodzilam sie na nie:)
  10. [quote name='Vectra']wiesz , Ty nawet jak zobaczysz to nie uwierzysz ..... masz swoje wdedukowane w umysł i trudno. Bo ciężko ci zrozumieć , że nie każdy ma setery i nie ma nicku a_nusia :) i może żyć inaczej.[/QUOTE] tak, ciezko mi zrozumiec i jestem niczym twoj buldog:)))))))
  11. [quote name='evel']Standard :grins: A Wy takie oryginalne imiona sami wymyśliliście, czy one tak mają w papierach? :)[/QUOTE] Tiamat ma Tiamat-nie wymyslilismy. chcialam ja nazwac lena, ale moj facet powiedzial, ze to po wiesniacku. a Ronja ma Way Ahead i moj facet chcial ja nazwac TEKLA!!!! a ronisia jeszcze zjadla jajko na twardo i pierdzi, a moj facet twierdzi, ze to normalne i on tez pierdzi jak zje jajko.
  12. czyli psy bawia sie same albo razem z innymi psami.
  13. taaa... moj facet lezy z laptopem i oglada mecz probujac jednoczesnie pracowac i mowi "ej ronka, co tak lazisz jak smrod po gaciach, wez sie poloz"...po chwili slysze brzydkie wyrazy. ronka wskoczyla sie polozyc-przez glowe i laptopa u niego na klacie. co za uroczy pieseczek.
  14. ja tez juz chce obroze!!!! nie moge sie kuuurde doczekac.
  15. i obiektywnie: ile czasu jestes w stanie poswiecic kazdemu z nich INDYWIDUALNIE ciagu doby?
  16. ile masz psow w domu?
  17. [quote name='motyleqq']daj znać, czy ten łańcuszek nie rdzewieje w wodzie, bo też bym taką wzięła[/QUOTE] ja juz ci moge powiedziec-mam od zimy lancuszki ds i nie rdzewieja:)
  18. [quote name='Vectra']rozmawiamy o spacerach :) o tym jest ten kawałek dyskusji ;) że nie nabyła byś psa z hodowli gdzie nie spaceruje się z psami. Na wystawie było kilka stb , co spacerują regularnie i zawsze ;) widać po ich tuszy. Staffik to nie jest pies , którego zadowoli spacer i go zmęczy ... i utrzyma kondycję. Stąd może tyle tych parów. Na to się poświęca dużo czasu , na zabawę .. do tego wystarczy własny ogród ... Jak chcecie zobaczyć jak wygląda dzień z grupką staffików na ogródku , to zapraszam :diabloti: I mam ten luksus , że w przerwach na fajka mogę z Wami pogadać ;)[/QUOTE] taaa, jasne. tylko ze na tych fotkach i filmikach chrisa widac, ze on ze swoimi psami cos robi-pracuje, bawi sie, cwiczy. a u ciebie na fotach widac cigle psy, co jezdza na boomerach albo psy, co bawia sie z innymi psami. kumasz roznice? moja siora ma dwa bulle, moja matka ma bulla-to nie staffik, to ttb. wszystkie uwielbiaja spacery i maja masy miesniowej az za duzo. pomijajac juz fakt, ze mlodsza suka mojej siory z powodzeniem stawia pierwsze kroki w dogrekingu. nie jezdza na boomerach, nie siedza po 8 godzin w ogrodzie. sa szczesliwe i wygladaja zajebiscie.
  19. to teraz czytaj uwaznie: moje psy w ogrodzie grzeja dupy na sloncu i nie traktuja tego miejsca jak teren spacerowy, bo znaja go na pamiec i nie ma w nim nic interesujacego poza mna jak z nimi tam jestem oraz dlatego, ze wiedza, co to znacza normalne spacery, na ktorych sa codziennie i to bez smyczy. jesli komus chcesz wmowic, ze ogrodzony teren wokol domu to to samo, co las za plotem, to idz z tym do kogos, kto nigdy nie mial psa. dla mnie to bujda na resorach.
  20. [quote name='Vectra']naj się kupi nowego .... w razie jak szczęśliwy zwieje , ew zabije się o drzewo. a potem obwini hodowcę ;)[/QUOTE] dlaczego uwazasz, ze pies, ktory puszczony ze smyczy zaczyna biegac zwieje? nie wszystkie rasy przejawiaja taki sam behawior jak ttb i w terenie trzymaja sie dupy.
  21. [quote name='Vectra']a_nusia , dla mnie nie jest normalne jak pies puszczony ze smyczy , leci jak oszalały przed siebie i nie słucha swojego opiekuna :) Owszem ma biegać , ale ma być zwrócony w stronę opiekuna .... [/QUOTE] i wpasc na drzewo?:))))) taaa...wszyscy wiemy, ze twoje psy sa najaktywniejsze z aktywnych i nie ma aktywniejszych.
  22. taaa, noo ja nie mam problemu z ruszaniem zadu, bo mam dwa psy i jeszcze robote, ktora ode mnie tego wymaga. i dzieki temu tez nie mam za duzego zady:diabloti: gdybym miala z tym problem, to bym puszczala psy do ogrodka.
  23. [quote name='Vectra']Kij ma Evel dwa końce , znam psy blokowe co właśnie tak reagują na spuszczenie ze smyczy. Biegają jak kretyni ... by nabiegać się na zapas .... przykład z domu , Klementyna jak do mnie przyjechała .... pies blokowy , smyczowy ... Nie liczy się gdzie pies żyje , tylko z kim. A podstawą egzystencji psa , nie jest spacer .... to ja mogę zapytać , czy macie możliwość by wasze psy ok 6-8 godzin mogły biegać swobodnie :) Dla Was spacer jest normą , bo większość z Was mieszka w bloku , lub ma jednego psa .... życie z kilkoma psami , na dużym terenie wygląda dużo milej i inaczej. O widzisz niebawem będzie u mnie Martens , zda Wam relacje .... z życia u mnie w domu. Jak będę mieć szczeniaczki , poproszę by dokończyła praktyki ...[/QUOTE] uwazasz, ze jesli pies po spuszczeniu ze smyczy zaczyna biegac, to to jest nienormalna reakcja? tak, moje psy biegaja po 6-8 godzin dziennie. czasem zdarza sie ze 12. tylko ze nie we wlasnym ogrodku. wypuszczone do ogrodu chwile sie pobawia, a potem czekaja na mnie z wyrazem na mordzie "co robimy?" a jak nic to klada sie pod drzewem. bo wlasny ogrodek nie stanowi przy ich trybie zycia zadnej rozrywki.
  24. [quote name='Vectra']tzn że jak wychodzę z psami , to mam wywiesić transparent ? :evil_lol: spacer jest wydarzeniem roku ? Raczej nie przeżyły by , 3 x dziennie na smyczy dookoła bloku :) No i właśnie inna sprawa , moje psy na smyczy nie wierzgają , bo spacer na smyczy jest nudny ... a puszczone ze smyczy nie latają jak debile , bo wolność jest normalna. I to jest różnica w odchowie blokowym i wiejskim..[/QUOTE] wolnosc we wlasnym ogrodku?:))) [quote name='evel']Mhm, a każdy pies chowany w bloku to sfrustrowany debil. No może bez przesady, bo ja akurat mieszkam w takiej okolicy, że pieski "ogródkowe" mają niezłego fisia, a blokowe są jako tako ogarnięte. Oczywiście to spore uogólnienie, ale tutaj tak jest. Jak już tak drążymy, to Zu mieszka zwykle w bloku na wsi :diabloti: i po wyjściu na dwór sobą się zajmuje jak jej powiem, żeby szła w cholerę, bo inaczej kręci się pod nogami i skwierczy, żeby jej dać jakieś zajęcie. Więc to nie jest czarne albo białe. Nie można jednoznacznie stwierdzić, że psy mogą mieszkać tylko w bloku, albo że psy mogą mieszkać tylko na ogrodzie. Są hodowcy z dużą ilością psów, którzy wychodzą z nimi na spacery, więc nie jest to awykonalne. Jak ktoś nie wychodzi - jego sprawa.[/QUOTE] otoz to. a psow nalezy miec tyle, zeby kazdemu z nich moc poswiecic optymalna dla niego ilosc czasu.
  25. [quote name='Martens']Nigdzie tak nie napisałam ;) Pies kiepsko zsocjalizowany, ale z mocną psychiką może się na moment wystraszyć jakiegoś specyficznego auta czy "dziwnego" psa, ale szybko dojdzie do siebie. Pies genetycznie bojaźliwy, choć dobrze zsocjalizowany, może się potwornie przerazić śmieciarki (choć widywał inne auta) i bać się może długo, nawet popaść w fobię. Nie da się rozdzielić grubą kreską, czego to jest wina jak pies wystraszy się innego psa. Jesli ktoś sprzedaje psa w wieku 8 miesięcy, powinien albo mieć tego psa zsocjalizowanego odpowiednio do wieku, albo poinformować nabywcę jak socjal wyglądał (czyli gdzie są braki) i odpowiednio obniżyć cenę.[/QUOTE] tak naprawde 8miesieczny szczeniak kupowany np. na show powinien miec wyzsza cene niz 8tyg gnojek. zdarza sie, ze ludzie szukaja starszych psow, ktore juz sa pod cos ukladane-np. do polowania. taki szczeniak tez jest drozszy. zadna szanujaca sie hodowla nie powinna wypuscic 8mies psa z kiepskim socjalem, bo sama sobie wystawia swiadectwo. hodowca powinien znac swoje szczeniaki-bo przeciez wychowuje je od urodzenia. powinien umiec slabszego psychicznie szczeniaka odpowiednio poprowadzic. dla mnie to sa elementarne zasady. oczywiscie rozrozniam pojecia wzrodzony/dziedziczny, temperament/charakter itd. ale jednak szokuje mnie, ze ktos moze brak socjalizacji szczeniaka uwazac za norme i nie wymagac tego od hodowcy.
×
×
  • Create New...