Jump to content
Dogomania

a_niusia

Members
  • Posts

    5689
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by a_niusia

  1. oduczanie psa ciagniecia na smyczy kolczatka jest dla mnie totalna glupota. kolczatka nie sluzy do nauki chodzenia na smyczy.
  2. no ludzie sa durni. u nas jest spaniel, co mial "kwarantanne" chyba do pelnoletnosci i lazil na flexi jednak zaden pies nie mial prawa sie zblizyc, bo wlasnie mial kwarantanne. ale on podbijal do wszystkich psow. raz przylazl do mojego psa i jej ziomka pudla i baba nawrzeszczala na nas, ze jej pies jest rasowy i na bank sie od naszych zarazi:))) teraz ten pies ma jakies poltora roku. ma te babe w dupie. jednoczesnie nie umie zakumac, ze psy sa bardzo rozne i nie wszystkie beda sie z nim bawic. ostatnio spotkal moje dziewczyny i zaczal napastowac ronke, a ona dosyc wczesnie dorosla, juz jest po pierwszej cieczce i sorry...nienawidzi takiego zachowania. kilka razy sobie poszla, ale pozniej mu po prostu wpieprzyla przy pomocy swojej starszej siostry, ktora tez nie omieszkala mu pokazac, ze z damami to troche inaczej sie postepuje. nastepnie poszedl molestowac kolejnego psa, ktory tez go pogonil. babka stwierdzila, ze mamy dziwne psy, bo sie nie bawia. ludzie to sa po prostu debile i trudno.
  3. tak, pozytywna. jak czytalam jej bloga, to odnioslam wrazenie, ze noszenie koszyka w mordzie przez psa to jest podstawa posluszenstwa. dopiero jak przeczytalam te dwie pierwsze ksiazeczki, to uznalam, ze wcale NIE. pamietam jak przeczytalam o tym, ze owszem, szczeniaka spoko mozesz zglebic za futro, ale pamietaj, ze jak go matka zglebi, to zaraz po sekundzie on wraca z powrotem do lask. bylam przy tym jak moja siora oddawala jedno z trudniejszych szczeniat ze swojego miotu do nowego domu. normalnie wziela ludzi na spacer, zeby im wszystko pokazac i dala im te poradke: nie bojcie sie jej karcic, ona potrzebowac bedzie bardzo silnej i stanowczej lapy, ale jesli to robicie, to pamietajcie NAWET WTEDY NIE PRZESTAJE BYC ZAJEBISCIE. oczywiscie ten pies jest nadal troche gnojem, ale dzieki odpowiedniemu wychowaniu i temu wlasnie, ze jest zajebiscie, jest zajebista:))))
  4. [quote name='LadyS']Mój pies szaleje jedynie wówczas, gdy widzi znajomego psa albo dziecko :diabloti: Ale on generalnie jest przyjazny do wszystkiego, mimo że ma instynkt pogoni - np. za kotem rodziców biegnie, do momentu, aż kot się zatrzyma i zaczyna gonić jego :diabloti: No, ale to sie dzieje w mieszkaniu ;)[/QUOTE] ja ostatnio wreszcie zdobylam te ksiazke mrzewinskiej o piesku kropce i bardzo spodobalo mi sie to, ze jesli chodzi o odczulanie na kury itd ona w ogole nie przebiera w srodkach. wczesniej w mojej glowie ona byla duzo pozytywniejsza. a tu prosze:)) zupelnie jak u nas w chacie...karne warowanko i darcie mordy. jeszcze dodatkowo trzaskanie piorami po pyslu, ale kotkiem to ciezko po pysku trzaskac. moj pies starszy tez sadzi, ze kotki sa spoko do gonienia. wiele razy bawila sie tak z kotkiem, ale kazdy wiedzial, ze to jest tylko draka a nie mordercze zapedy. Ronisia natomiast nie traktuje kotkow jako potencjalnych towarzyszy zabaw, ale jak smieciarzy, co laza po JEJ dzielni. nie mniej jednak kota w tym samym pomieszczeniu oleje i nawet nie spojrzy-smieciarzy sie przeciez nie dotyka.
  5. nie, nie: do nikogo nie przyjezdzam, nie biore zadnych psow na tydzien ani na dwa czy maja mega adhd czy sa niewyuczalne. przestancie mi to wreszcie oferowac. kiedys sobie zaloze szkole dla pieskow i kazdy bedzie mogl wbic i mi zaplacic za odczulanie na kotki itd:)))
  6. ja sobie w zwiazku z tym przypomnialam jak kiedys na dogomanii ktos mnie poprosil o filmik udowadniajacy, ze moj pies jest odwolywalny od kota. filmik ten mial przedstawiac sytuacje, w ktorej moj pies rusza za kotem, a ja go odwoluje gwizdkiem. gdyby moj pies ruszyl za kotem, to bym poszka jej wpieprzyc. mowie to calkiem otwarcie: spralabym jej dupe. dziwi mnie tez jak na watku obrozowym ktos pisze o "naglych zrywach za kotem". tez masz rase mysliwska, z zalozenia cieta na drapieznika...wyobrazasz sobie, ze pies cie ciagnie, bo zobaczyl koteczka? albo moze lepiej gdyby wazyl z 10 kg wiecej i bylaby zima...to co wtedy...jedziesz za nim na dupie? no wlasnie-wiadomo, ze NIE, bo to niedopuszczalne.
  7. [quote name='Hill.']Dzięki :) Też prawda. A w zimę jak ta skóra wytrzymuje? Nie pęka?[/QUOTE] nie peka ani zima ani latem.
  8. moja mama zawsze uczyla mnie, ze jesli jestes czysta, masz dobra fryzure, to nawet w worku po kartoflach bedziesz wygladac dobrze. i w sumie cos w tym jest, bo jesli ktos ma fryzure na borsuka albo flage polski lub tez tandetny balejaz "kiedy ranne wstaja zorze" lub tez gdy smierdzi mu z pod pachy lub z geby, to moze sie wymalowac i odstawic w diora, a i tak bedzie lipa. jesli ktos z was ma ktoras z powyzszych fryzur, to bynajmniej nie przepraszam, ze was urazilam:))) szybko ja zmiencie:)))
  9. taaa...zeby jeszcze bardziej czatowc na listonosza?:))) ja tez czekam:)))
  10. tyle ze "zbyt mocny" ma inne znaczenie jesli np. ktos wychodzi wieczorem a innie kiedy jest sie w pracy.
  11. a ja mam to szczescie, ze bez makijazu tez najgorzej nie wygladam:))) sa takie zawody, w ktorych po prostu zbyt mocny czy kolorowy makijaz nie jest zbyt wskazany. weterynarzowi np. niezbyt pasuje.
  12. [quote name='evel']No i widzisz, akurat w tym przypadku podziałało. Ja Zu zabrałam na wystawę, ogromna ilość ludzi, psów, przez pierwszą godzinę łaziła skwaszona, ale później wrzuciła na luz na tyle, że łaziła sobie z suką wilczaka obok siebie (gdzie zwyczajowa reakcja jest: pies przypomina owczara = zabić go!). Tu też podziałało. Ale to nie zawsze jest dobre, a jak ktoś nie ma wyczucia to może zrobić więcej szkody niż pożytku - taka moja wetka, i chciałaby, i boi się, więc się cofa, więc w efekcie jest ogólnie klapa ;)[/QUOTE] wiadomo, ze wszystko zalezy od psa i sytuacji. ja mam generalnie mocno kontrowersyjne poglady na wiele dogomaniackich tematow. jeszcze nie dane mi bylo wypowiedziec sie w jednym z tematow, ktorych powstaje ostatnio duzo-o tym, ze w domu jest dorosly pies i przychodzi szczeniak. ale jak sie kiedys wypowiem, to bedzie dopiero jazda hehehe czuje to w kosciach.
  13. ej musze kupic tego nowego cezara mojemu facetowi. on sadzi, ze jest przewodnikiem stada, bo obejrzal kilka ocinow na youtube. ale kurde...jak wraca do chaty to mowi "dziewczynki PANCIO PRZYSZEDL" i powstaje wielka czarna kula, ktora przetacza sie przez cale mieszkanie, wydaje dziwne dzwieki, skacze pod sufit i kwiczy. moze ta nowa wysmienita za pewne pozycja ksiazkowa uswiadomi mu, ze jest jeszcze nieco niedoskonalym liderem hehehehe
  14. i tak i nie. tzn. moje psy szczegolnie mlodszy srednio lubia obcych, jak kogos nie znaja, to uciekaja przed reke chyba ze maja inne instrukcje. i o ile tiamisie latwo do siebie przekonac i szybko zaczyna obcych traktowac jak ziomow, to ronka przeciwnie-zaprzyjaznia sie duzo trudniej i dluzej. wiec wiadomo, ze nasz dotyk jest dla nich naturalny itd. jednak jak np. tiamek na poczatku nie dal sie tknac maszynka, bo nasza maszynka wydaje takie straaaszne dzwieki, to nikt nie urzadzal stolowki i nie wyciagal parowek. po prostu DOSLOWNIE zalalismy ja bodzem. i juz nie robi cyrkow przy strzyzeniu. chociaz nadal nie przepada.
  15. moj pies to nie panikuje ani nie kwiczy. po prostu sie caly kurczy i rozkurcza co powoduje, ze wbicie igly jest niemozliwe. a jak juz ja ktos wypusci z zaskoczenia, ze tak sie kurczy, to juz calkiem lipa, bo to juz koniec rozmowy. a najlepsze bylo jak kiedys poszlismy wycisnac jej gruczoly i bylo pelno studentow, ktorzy probowali ja wyciagnac z pod stolu ciastkami. i moj facet im powiedzial "sluchajcie, ona ma gdzies wasze ciasteczka. na dobre slowo tez nie wylezie. to jest pies, ktorego trzeba zalac bodzcem. obejrzyjcie se cezara". i ja wyjal, postawil...i moze nie byla zadowolona, ale stala:)))
  16. i dobrze, bo gdzie latem w polarze lazic:)))
  17. Tiamisia tez go kocha. dopoki nie wyciaga igly lub nie zaczyna jej sie dobierac do tylka. a Ronka go nienawidzi jak kazdego, a zeby podkreslic te nienawisc, co by jej nie robil, to ona ma to gleboko. a jak cos do niej gada, to odwraca glowe:)))) Ronka nie lubi nikogo. zupelnie jak ja:)))) o no wlacha, wlacha-najpierw wroclaw:)))
  18. pies jest twardy dopoki nie przytrafi mu sie cos, co zapamieta do konca zycia. moja starsza suka dawala sobie robic wszystko, igla nie robila na niej wrazenia az do momentu, kiedy w zeszle wakacje dostala strasznego zatrucia bakteryjnego i dostala antybiotyk w zastrzyku. ten zastrzyk jest znany jako jeden z bardziej bolesnych psich zastrzykow, ale ona byla juz w takim stanie, ze trzeba bylo dzialac szybko. sam zastrzyk zniosla jak zwykle-zero reakcji, ale to, co sie stalo pozniej zapamietala juz do na zawsze i bezblednie skojarzyla to z zastrzykiem. przez prawie 15 minut chodzila kulac sie z bolu po gabinecie i piszczala tak, ze natychmiast zostal wyslany poslaniec do hurtowni, zeby kolejne dawki mogla przyjmowac doustnie. po tym zdarzeniu jej podejscie do weterynarza ulego znaczej zmianie. malo ktory weterynarz jest w stanie mojemu psu zrobic w gabinecie podskorna iniekcje, bo po prostu dostaje takiej spiny, ze to jest niemozliwe. my jej szczepionki zalatwiamy w chacie-jednak ona zawsze wie, ze moja kumpela przyszlla ja zaszczepic i sie kryje w kennelu lub tez w parku na spacerze. tu nie ma najmniejszego problemu, bo sam fakt zastrzyku nie robi na niej najmniejszego wrazenia. dostaje strzala i leci dalej. a ona jest jeszcze szczepiona czesciej niz standardowy pies, bo na wiecej chorob, wiec kuuurde...wszyscy kochaja ten moment:))) na szczescie w tym roku juz wszystko za nia.
  19. [quote name='sacred PIRANHA'] co do tych piłek to a_niusiu to jest wytrzymałe? Bo moja suka niszczy wszystko w masakrycznym tempie...o ile dla Ajusia to kupuje piłeczki kocie:evil_lol: o tyle dla suki musze kupowac wszystko jak najbardziej twarde i wytrzymałe żeby choć miesiac wytrzymało:roll: Vectra - o takim boomer ballu własnie myślałam, znalazłam go chyba nawet gdzies tanszego sporo, tylko gdzie to było...[/QUOTE] daje rade-mlody budda nosi to nawet jakos w mordzie, ale boje sie, ze mu utknie na zawsze.
  20. niedawno poprosilam jedna z popularnych fundacji o pomoc w wyadoptowaniu 10 szczeniakow i ich mamy. i mnie zapytano wprost "co fundacja bedzie miala z tego, ze je wezma". troche mnie zgasilo, ale jeszcze bardziej zgasil mnie ciag dalszy: utrzymanie psa u nich to 450 zeta miesiecznie. sama osobiscie z moja siora i najlepsza przyjaciolka znalazlysmy tym gnojom domy. wyjechaly odrobaczone, odpchlone, z ksiazeczkami zdrowia, porzadnymi wyprawkami itd. nawet je wszystkie wykapalam, bo troche walily. wiekszosc zostala dostarczona do nowego domu bezposrednio-nie mialysmy czasu na wizyte przedadopcyjna, trzeba bylo zalatwic 2w1. nie gnija w zadnej fundacji za 450 zeta miesiecznie, wszystkie maja nowe domy i te domy sa z nami w kontakcie, co jest bardzo wzruszajace. zawalilam przez to kupe roboty i szczerze nie wiem, czy jeszcze kiedys jakiejs fundacji oddam 1%.
  21. no wiadomo, ze nie zywie ich pierogami. ale dogomaniackie przegiecie idzie tez w drugim kierunku. wiec tak, przyznaje-moje psy maja na koncie kime na dworze, po pierogu ruskim i nawet tiamis zaliczyl kilka rodzynek. nie sadze, zeby nalezalo im sie wspolczucie, bo nie sa zywione ani pierogami ani rodzynkami. jednak zdaje sobie sprawe, ze niektorzy dogomaniacy byliby tym oburzeni.
  22. ja tam nie wiem, co macie do pierogow. ostatnio mama dala i dwa nie zmiescily sie na patelnie, to moj facet powiedzial "a wez daj psom-akurat dwa". jeszcze rok temu bym mu powiedziala, ze jest durny oraz nienormalny. a teraz im dalam:)))))
  23. w zeszlym roku jak bylismy nad jeziorem, to moj pies wykopal sobie wielki grajdol i tam spala cale noce. dalam jej kocyk, ale go z oburzeniem wywalila. i uwaaga: nie byla przywiazana. wieczorem szla do swojego dolu i rano z niego wylazila, kiedy byl czas na lanie. po kilku dniach komenda "idz do dolu" byla tak oczywista jak "idz na miejsce":))))
  24. ciekawe co, jesli pies podejmuje samodzielnie decyzje o tym, ze spi na zewnatrz. to juz grzech czy jeszcze nie?
×
×
  • Create New...