Jump to content
Dogomania

a_niusia

Members
  • Posts

    5689
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by a_niusia

  1. jesli ktos uwaza, ze kopanie przez doroslego faceta obcej kobiety to prawidlowa reakcja, to chyba ma troche niezbyt rowno.
  2. gdyby moj stary kopnal jakas kobiete, to bym mu zalatwila ubezwlasnowolnienie.
  3. ja nie mieszkam w norwegii, a jednak, kiedy skonczylysmy z moja starsza suka przedszkole i poszlysmy do psiej szkoly, za ktora zaplacilam, nie mialam najmniejszych oporow, zeby zabrac ja z tego miejsca, kiedy zdalam sobie sprawe, ze to szkodliwe dla niej srodowisko. mialam gleboko, ile trace kasy. poza tym zawsze warto pogadac ze szkoleniowcem i powiedziec, ze nie zyczymy sobie, aby tlukl naszego psa. naprawde weszlam do tej galerii i tam przeczytalam, ze obcy facet tlucze psa, a darunia jest zalamana, bo "nie moze go pocieszyc ani przytulic"...no ludzie. my np. zaczelysmy chodzic z moja starsza suka na agility. osoba, ktora prowadzi terningi, prowadzi tez normalne szkolenia. widzac to jak posluszny jest moj pies oraz zdajac sobie sprawe z faktu, ze nie mam swoje zdanie w roznych kwestiach dotyczacych szkolenia i to nie moze byc zdanie wyciagniete z kosmosu, czego swiadectwem jest moj pies, pan trener nie robi mi absolutnie zadnych uwag na ten temat. a jesli juz to sobie po prostu jak rowny z rownym omawiamy niektore kwestie.
  4. zajebiste jak dla barbie. a naszych nie ma :((((
  5. moich tez nie ma!!
  6. hehehehe moje wysikane, bo jeden terroryzuje moczem:))))))) ale tez czekam. i na listonosza podwojnie czekam, bo i na szeleczki ad i na pake od marty i cholera na kolczyki:)))))
  7. [quote name='evel']Miały być zdjęcia, a nie ma. Smutność :([/QUOTE] aaaa nasze?
  8. ja w tym roku jade do chorwacji. pierwszy raz z psami. w zezlym roku zostawilam psa u mojej siory i bardzo tego zalowalam. tam pies na plazy nie jest zadnym problemem. nikt nie widzi tez problemu, zeby psy: 2 gordony i 2 bullterriery mieszkaly w apartamencie o calkiem niezlym standardzie. sadze, ze laski beda miec calkiem w porzo wakacje.
  9. to nie jest do konca argument... to nie jest tylko kwestia socjalu, ale tez posluszenstwa. nie musi kochac innych pieskow. musi tylko rozumiec, kiedy jej czegos nie wolno.
  10. mojej siostry starsza suka tez nie lubi innych psow, a wiekszosci suk po prostu nie trawi. jest w stanie minac KAZDEGO psa nawet bez smyczy i sie nie sadzi. dlaczego? bo jej przewodnik nie wyraza na to zgody. moja suka tez nie lubi psa, ktory rok temu wyskoczyl zza plotu i gdyby nie ona, to wgryzlby mi sie w lydke. tez ma dzika chcec mu pokazac, co to nie ona. ale ja tego nie toleruje. po prostu na takie zachowania nie nalezy pozwalac.
  11. [quote name='LadyS']Jeśli mam być szczera, to po wielu postach tutaj zwiększa się liczba dogomaniaków, z którymi nie chciałabym się spotkać na wspólnym, psim spacerze. [/QUOTE] dokladnie, tez mam taki poglad:))) [quote name='gops']nie zauważyłam bym sobie nie radziła , radzę sobie bardzo dobrze, suka jest mega karna i bardzo mądra , słucha się mnie pięknie , jedyny problem to to że nie każdy pies się jej podoba i nie ma żadnych innych. a szkoleniowca o radę pytałam ale 3 lata temu jak suka miała gigantyczne problemy , a w końcu sama sobię z nimi poradziłam , dzięki paru poradom .[/QUOTE] uwazasz, ze pies, ktory idzie i bez powodu rzuca sie na inne psy to jest obiektywnie pies, ktory psychicznie radzi sobie ze wszystkim odpowiednio? pies nie musi kochac innych pieskow. nie ma jednak prawa, zeby sie na nie rzucac.
  12. [quote name='gops']a wyobraźcie sobie że są takie sytuację że nie możecie skarcić psa za rzucanie się bo to pogarsza sprawę i wywołuje kolejne problemy (pies potem atakuje bez żadnego ostrzeżenia) i co wtedy ? ja tak mam , z tym że panuję nad suką w każdej sytuacji i zawsze mam ją przy nodze a nie 4 m przed sobą w takich sytuacjach , nie ma możliwości by mi się wywinęła z obroży bo od ostatniego razu(2,5 roku temu) chodzi zawsze w zaciasnej . i nie jest mi wstyd jak robi akcję (bo doszliśmy do momentu gdzie akcja trwa max 5sec), staram się unikać takich sytuacji wiadomo ale jak już są to trudno , wiem że nikomu krzywda się nie stanie i zakończy sie na pyskówce.[/QUOTE] ciezko mi sobie wyobrazic taka sytuacje, bo po prostu nie sadze, zeby u mnie w domu byla mozliwa. i to niezaleznie od tego jakiego bysmy mieli psa. jesli nie radzisz sobie z nia sama, to dlaczego nie poprosisz o pomoc doswiadczonego szkoleniowca?
  13. to ja troche przekornie odwroce kota ogonem:))) bylo tu wyzej wspominane, ze sa rozne psy np. takie ze schroniska, ktore maja prawo miec swoje zawirowania i przeciez tez maja prawo chodzic na spacery. a co jesli ktos ma psa powiedzmy wlasnie ze schroniska, ktory na maksa boi sie innych psow i nie reaguje na nie agresja lekowa, ale np. szczaniem ze strachu i proba ucieczki? znam taka jedna suczke. na poczatku bala sie kazdego psa, nawet takiego wielkosci ratlerka. wlasciciele bardzo duzo z nia pracowali, a kazda sytuacja, w ktorej pies, z ktorym sie mijali zaczynal wyskakiwac na nia z rykiem, powodowala, ze cofali sie krok milowy w tyl mimo ze wlasciciele tych rzucajacych sie psow mieli nad nimi fizyczna kontrole-przynajmniej tak im sie wydawalo, w koncu psy byly na smyczy. kiedys bylismy razem z ta suczka na spacerze. wyskoczyla do nas bokserka. moja suka spojrzala na bokserka jak na kretynke i sie odsunela. tamta suczka wpadla w panike. pan sie zdenerwowal i zadal pytanie, czemu wlascicielka bokserki na to pozwala. a babka od bokserki odpowiedziala, ze pies jest na smyczy i pod kontrola i mamy sie od niej odpieprzyc. moim zdaniem ta baba wykazala sie chamstwem i co z tego, ze pies byl na smyczy. jak ktos wie, ze jego pies sie rzuca, to powinien temu zapobiec widzac innych psiarzy. a jesli nie potrafi, to wykazujac sie wyobraznia powinien zmienic trase spaceru-PRZECIEZ SA ROZNE PSY, ROWNIEZ TE ZE SCHRONISKA, KTORE MAJA SWOJE PROBLEMY I ONE TEZ MAJA PRAWO DO SPACEROW. tylko ze te problemy to nie zawsze agresja. to takze lek i napady paniki. i o tym nalezy pamietac skoro juz tak myslimy o innych psach i ich problemach.
  14. ze mnie nikt nie pociska dlatego, ze sprzatam kupska. albo ja tego nie zauwazylam, bo mam to w dupie:)))) wracajac do fizycznego panowania nad psami...zgodnie z zaproszeniem zajrzalam sobie do galerii...jesli pies wywija sie z obrozy, zeby spuscic manto koledze, to chyba nie mozna twierdzic, ze ma sie nawet fizyczne panowanie nad swoimi psami. nawet jesli psy te sa na linkach.
  15. hehehe activdog dzis wysle szeleczki:)))
  16. [quote name='Dardamell']Ja sie z Tobą zgadzam, że co innego jest wychowanie a co innego panowanie fizyczne. Ja pracuje z psem od samego początku jak jest u mnie i na spacerach nie ma z nia żadnego problemu. Zwyczajnie nie zgadzam sie, ze nie da rady panować nad psem na smyczy. Są sytuacje, że wychowanie można sobie wsadzić tam gdzie słońce nie dochodzi, np. sarna, zając, dzik... i wtedy nie pozostaje nam nic innego jak utrzymanie psa na smyczy.[/QUOTE] nie zgadzam sie z tym. mam dwie suki rasy mysliwskiej. jedna jest suka pracujaca z wybujalym instynktem mysliwskim. nie wyobrazam sobie, zeby ktoras miala mnie ciagac po krzakach, bo sarna, zajac lub dzik. nie mowiac juz o kotkach czy golebiach.
  17. taaa...u mnie na osiedlu jest pani, ktora na moje oko wazy moze z 45 kg, ma moze 160 cm wzrostu i ma posture elfa. ta babka ma doga niemieckiego. bynajmniej nie panuje nad nim FIZYCZNIE wcale, a mimo to pies chodzi przy nodze, nie szarpie sie na smyczy, nie rzuca do psow mimo ze jest dosc ciety na inne samce, jest w 100% odwolywalny i potrafi sie bawic nawet z westikiem-sama widzialam. wychowywanie psa ma niewiele wspolnego z panowaniem nad nim fizycznie. ja bym mogla moja starsza suke puscic luzem, dac jej komende rownaj i isc z nia na spacer nawet nie biorac ze soba smyczy czyli nie majac z nia fizycznego kontaktu nie mowiac juz o panowaniu nad nia fizycznie. jest dobrze wychowana, nie musze panowac nad nia fizycznie. panowanie fizyczne nie jest wystarczajacym panowaniem nad psem rasy duzej, bo jest po prostu bardzo, bardzo zludne.
  18. bez kitu cos takiego nie powinno miec miejsca. psa trzeba WYCHOWYWAC, a nie liczyc na to, ze ma sie nad nim FIZYCZNA kontrole. sama na smyczy prowadzam w tej chwili prawie 60 kg. sama waze 56 kg przy wzroscie 176 cm. nie jestem pudzianem ani z postury ani z sily. moglabym dodac do moich smyczy jeszcze jedno 30 kg, ale nie bede sciemniac, ze panuje nad tym wszystkim fizycznie. nawet nad 20 kg psem ciezko zapanowac fizycznie jesli chce wlascicielowi zafundowac kulig np. po lodzie. dlatego psy trzeba wychowywac.
  19. [quote name='motyleqq']darunia chyba wyraźnie napisała, że pies miał kaganiec :roll: skąd wiesz, jak na co dzień pracuje ona z psami? rozumiem, że Twoje urodziły się wspaniałe i nie musiałaś im pomóc w zrozumieniu, że innych piesków nie trzeba zabijać ;) ale nie wszystkie psy takie są. niektóre np są wyciągnięte ze schronu, a też muszą iść na spacer. i też mogą kogoś spotkać. takie ocenianie po jednym, dwóch postach czy po jednym spotkaniu na spacerze jest bardzo niesprawiedliwe. moja suka kiedyś mi zwiała z ostrym szczekiem do swojego wroga. właściciel z całą pewnością mógł pomyśleć, że jesteśmy idiotkami. ale jak go przeprosiłam, to powiedział, że nic się nie stało. może dlatego, że mijamy się często i nasze psy wyraźnie się nie lubią.[/QUOTE] nie, moje psy nie urodzily sie wspaniale, zle rozumiesz. moja mlodsza suka ma skrajnie mocny i asertywny charakter. mimo ze byla dobrze socjalizowana z innymi psami, lubi je bardzo wybiorzo. a jednak jeszcze nigdy do nikogo nie wyskoczyla, bo po prostu jest umiejetnie prowadzona i wie, ze jesli sobie nie zyczy, ma odejsc, a nie rzucac sie jak idiotka. jest u mnie od 12 tyg zycia. maly amstaff daruni jest u niej od szczeniaka. w tym watku juz kilka razy o nim bylo i ludzie pisali, ze nauczy sie od starszego samca sadzic sie do innych psow. juz sie sadzi. uwazasz, ze to jest normalne, kiedy szczeniak sadzi sie do innych psow? tak po prostu szczerze...
  20. wiecie co... ja mam wrazenie, ze ludzie w ogole nie maja wyobrazni i nie mysla, co sie moze stac. my wczoraj spotkalysmy owczarka belgijskiego, ktory byl na smyczy, ale na widok moich psow dostal piany na ryju i zaczal sie ciskac. moje psy jeden po prawie rocznej, drugi juz dwuletniej edukacji doskonale maja przerobiony temat "nie klocimy sie z debilami, a najlepiej w ogole nie patrzymy w ich strone, bo nie nalezy znizac sie do ich poziomu" popatrzyly na siebie porozumiewawczo, poparzyly na mnie..."zobacz, idiota, a my nic", dostaly po smaku i chcialysmy isc do chaty. ale reakcja pani od belga byla taka: bardzo ostro usadzila swojego psa, sprzedala mu ostra slowna reprymende (bynajmniej nie nazwalabym tego uspokajaniem psa), a mnie przeprosila za klopot i stwierdzila, ze bardzo rzadko spotyka takie zrownowazone psy i ostatnio ma wlasnie taki problem ze swoim psem i czy moglybysmy sie kilka razy minac. przyznam, ze oczywiscie zupelnie jak moje psy, pomyslalam o tym belgu "idiota...", ale pani byla bardzo mila, wiec mimo goraca z 5 razy przeszlysmy sie obok siebie i w koncu udalo sie mu nie wyskoczyc. a nawet w koncu powachal sie z moimi diewczynami. WSZYSTKO zalezy od opowiedniego podejscia. teraz jednak wroce do tematu, ktory juz tu kiedys byl poruszany-darunia dalej wychodzisz z cala trojka jednoczesnie "na linkach" i dalej psy nie nosza kagancow/sciagasz kagance jak inny pies podbiegnie mimo ze w tej chwili masz juz trzy spore psy, ktore nie lubia przedstawicieli wlasnego gatunku? i panujesz nad calym towarzystwem fizycznie?
  21. szczeniak rzuca sie do innych psow? taaak, rowniez pozdrawiam.
  22. panuje nad psem "fizycznie"? ok, bo zobaczyla z daleka innego psa. a gdyby ten pies wyszedl z ciemnej uliczki i nie widzialaby go wczesniej? albo np. przypadkowo puscilaby smycz? pies, ktory sie rzuca, a wlasciciel nie jest w stanie go wychowac, powinien nosic kaganiec.
  23. [quote name='motyleqq']jakby nie panowała nad swoim psem, to doszłoby do awantury. nie każdy pies stoi grzecznie gdy mija go drugi.[/QUOTE] tak, nie kazdy. tylko te dobrze wychowane.
  24. a jeszcze niektorzy producenci nie informuja, co to za tluszcz. np. royal i jego "tluszcz zwierzecy'.
×
×
  • Create New...