-
Posts
5689 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by a_niusia
-
ja powiem tak: mam teraz psa poskladanego po zerwaniu wiezadla krzyzowego, z ktorym chodzimy na emeryckie spacerki do parku. wlasciciel potencjalnego podbiegacza ma dokladnie 15 sekund na zabranie swojego pieska niezaleznie od tego jakie ten piesek ma zamiary. kazdy z nas ma na to swoja metodke: ja nosze gaz, moj chlopak wali z treka. i nie pisze do nikogo liscikow, z nikim sie nie wyklocam ani nie wymieniam bluzgami. mam to w dupie. tylko eksterminacja:))))
-
Behawiorystyka jako kierunek studiów ! Good news :-)
a_niusia replied to e_vitka's topic in Studia i szkoły
co wiecej: ja uwazam nawet, ze niektore "slawne nazwiska" czesto plota takie glupoty, ze nie wiadomo, czy sie smiac czy plakac, sami maja psy tak niewychowane, ze oczy sie przeciera ze zdumienia. dlatego jak w kazdym zawodzie: potrzeba przede wszystkim otwartej glowy... -
Behawiorystyka jako kierunek studiów ! Good news :-)
a_niusia replied to e_vitka's topic in Studia i szkoły
a ja uwazam, ze szkoleniowiec czy tam behawiorysta, ktorego przerasta jakis tam przypadek to nie jest zaden wstyd. w wiekszosci dziedzin jest tak, ze nie wszyscy umieja wszystko. wtedy wazne jest, zeby nie isc w zaparte, nie brac od ludzi kasy za nic tylko np. polecic kogos, kto naszym zdaniem poradzi sobie z takim przypadkiem lub tez samemu sie z nim skontaktowac. psy sa bardzo rozne i zawsze moze sie znalezc taki, do ktorego nie uda sie "dotrzec". profesjonalizm czasem polega po prostu na przyznaniu sie do niemocy w danej sprawie przy jednoczesnym nie pozostawianiu wlascicieli sam na sam z problemem. -
mnie przed zamowieniem powstrzymuje tylko to, ze nie jestem pewna rozmiaru...nie wiem, czy moje psy bawilyby sie tym najwiekszym...
-
taaak...wlasciwy pies pomagal. moj stary zabronil mojej siorze chodzic z psem na podworko, bo jak mowila "a teraz mnie PILNUJ" to nie wpuszczal zadnego innego bachora do piachu. a teraz to nawet na dogo nie mozna sie przyznawac, ze dzieciak psa wyprowadza.
-
[quote name='Luzia']Mi mama zakomunikowała, że jej przy dzieciach nikt nie pomagał ( w sensie jej matka ), więc żebym liczyła się z tym, że ona przy moich mi pomagać nie będzie :evil_lol:[/QUOTE] ja tam wszystko robilam przy moim mlodszym bracie i wiem, ze w razie czego moja matka mi bez problemow pomoze. poza tym no coz...fachowa z niej nianka. tyle ze to jest cos innego raz na jakis czas zajac sie czyims dzieckiem czy nawet wziac je na wakacje z wlasnej inicjatywy, a co innego byc traktowanym jak darmowy zlobek.
-
[quote name='Amber']Dokładnie tak to działa, dlatego opieka nad dziećmi się nigdy nie kończy. No chyba, że twoje dzieci nie mają dzieci. Albo tak jak moja niedoszła teściowa powiedzieć, że ona się wnukami nie ma zamiaru zajmować, bo nie ma na to ochoty :diabloti:[/QUOTE] tak to dziala w polsce, gdzie zadaniem kobiety jest siedziec w chacie i nianczyc bachory. najpierw swoje, potem cudze. znam laske, ktora ma dwa bachory i jej matka nadal pracuje. zaproponowano jej przejscie na wczesniejsza emeryture i sie nie zgodzila. jej corka kazdemu opowiadala, jaki to skandal i jaka jej starsza jest podla. co wiecej...nawet inne matki w wieku tej pracujacej babki tez opowiadaly takie rzeczy. bo kto to widzial, zeby nie chcec zrezygnowac z pracy, zeby opiekowac sie wnczetami. wisnia na torcie bylo to, ze babka byla nauczycielka w 1-3. czyli wolala obce bachory nizswoje wnuczki:)))) moja matka ma teraz 53 lata. wreszcie po latach zdecydowala sie wrocic do wyuczonego zawodu, bo wczesniej prowadzila z moim starym firme. zaniosla pierwsze w zyciu cv, byla na rozmowie i dostala robote. ja za nia trzymam kciuki. i uwazam, ze nie mam prawa traktowac jej jako darmowej nianki. nikt nie ma prawa tak traktowac drugiego czlowieka. mna nie zajmowaly sie babki i ja sama babek moich dzieci nie bede traktowac jako darmowej sily roboczej. uwazam, ze okres, kiedy wreszcie odchowalo sie swoje bachory to czas, kiedy czlowiek ma swiete prawo wreszcie sobie pozyc.
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
a_niusia replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
ja tam niedlugo zmienie 2 na 3 na poczatku liczby okreslajacej moj wiek, a papisie nadal mnie JARAJA:))))))))) -
mam takie przemyslenia z rana:))) najwieksze przesranie wystepuje, kiedy odchowasz sobie dzieci, wynosza sie na swoje i zaraz robia swoje wlasne dzieci i dostajesz je do bawienia, bo taki rynekk pracy i do roboty trzeba wracac. jak zbyt wczesnie zrobisz sobie bachaory, to masz szanse poza swoimi bawic jeszcze nastepne dwa pokolenia. i tak cale zycie zajmujesz sie dziecmi. masakra:))))
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
a_niusia replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='Dioranne']Groźna Bułka, nieźle. :evil_lol: U nas ostatnio bez przerwy wszyscy się wypytują co z tym moim psem. Kiedy po niego jadę, co będę z nim robić itd. Chodzi mi tu o rodzinę, a nie Dogomaniaków. Jeszcze tylko czekam na komentarz pokroju "po co kupować z papierami"... :roll:[/QUOTE] bo jestes dzieckiem i ten temat cie jara, wiec chca byc mili :)))) -
[quote name='Dioranne']Właśnie nie za bardzo. KONGi dla dorosłych psów są wykonane z mocniejszej gumy, aniżeli te z serii Puppy czy Senior. Przynajmniej tak słyszałam. Czekam tylko na odpowiedź, myślę że chodzi właśnie o trwałość/miękkość KONGa z danej serii. ;)[/QUOTE] ja mam w chacie konga large puppy i konga larege classic tego czerwonego i tak, owszem: te granice wiekowe sa dla nabijania kasy.
-
ja 6tam z moja matka naprawde bardzo sie przyjaznie. ale teraz to ja bardziej troszcze sie o nia niz ona o mnie.
-
[quote name='Amber']Zależy co to są za problemy... W chwili jak pisałam tego posta zadzwonił mój bardzo dorosły i samodzielny brat ;) , żebym zrobiła za szofera bo wrócił z zagranicznej delegacji, nie widzi na oczy i boi się sam jechać z dzieckiem, załatwiać swoje dorosłe sprawy ;). Więc mu pomogłam. Nie ma to nic wspólnego z pępowiną. Wiadomo, że rodzice nie pomogą w problemach np. z pracą, ale każdy czasami potrzebuje pomocnej dłoni. Będąc samemu jest dużo trudniej.[/QUOTE] no dla mnie prosba o to, zeby kogos gdzies podwiezc to nie jest "dorosly problem". a nawet bym powiedziala ze to nie jest zaden problem. to prosba z polki "podlej mi kwiaty w chacie, bo wyjezdzam"... byc moze wynika to z roznicy wieku i etapu zycia, ale my to raczej mamy siec znajomych "mlodych doroslych" czyli ludzi miedzy powiedzmy rocznikami plus minus 86 a 80 a wiec dawno po studiach, dawno samodzielnych i dawno na swoim i jakos tak miedzy soba zalatwiamy sprawy w stylu "wez mnie gdzies podwiez, bo nie mam dzis auta" lub tez "wyjezdzam na dwa tygodnie. mozesz wpasc i podlac moje kwiaty?". wiadomo, ze moge tez poprosic o to mame czy tate, ale jakos zalatwiamy sobie te sprawy we wlasnym gronie czesciej niz z rodzicami. co wiecej teraz moja rodzina jest na takim zyciowym etapie, ze to my z moja siora jako dorosle corki musimy udzielac wsparcia naszej starszej.
-
ooo ja dla mega sesji z kundlami to bym mogla rozwazyc wziecie slubu:))
-
[quote name='Amber']Troska o dziecko się nie kończy z chwila wyfrunięcia z domu ;) Matką jest się zawsze, a problemy z dziecięcych przechodzą w dorosłe. I niestety często, gęsto są poważniejsze.[/QUOTE] moich doroslych problemow nie rozwiazuja moi rodzice. pepowinka od dawna odcieta.
-
ja jestem z moim facetem prawie 10 lat. nie jestesmy zareczeni, gdyz nie potrzebuje deklaracji "chce cie na meza/zone" kiedy mam zajebiscie uwite gniazdo i 100% pewnosci, ze ktos bez zadnych deklaracji chce po prostu byz ze mna na dobre i zle.
-
[quote name='motyleqq']znaczy wiesz, to jest na pewno ograniczenie, ale po prostu kwestia tego, co jest dla kogo ważniejsze i ja wolę dzieciaczki :lol: haha mi się właśnie ostatnio te dwukolorowe spodobały :lol:[/QUOTE] ja umiem przy noworodku czy niemowlaku zrobic wszystko: wykapac, przewinac itd. nie przeraz mnie jak sobie zwymiotuje mlekiem do oczu albo sie wypelni pieluche po pachy az upierdzieli cale lozeczko. to nie jest dla mnie ani ohydne ani nie do przejscia. bachor to bachor, normalna rzecz. calkiem niedawno mialam takiego brata i wszystko przy nim robilam bez problemu. ale 9 miesiecy ciazy, potem uwiazanie z cyckiem...kuuurde no nie!!! wole papisa. chociaz to tez sa zobowiazania:))))
-
[quote name='Amber'] Wiadomo, że dzieci to jest harówka, od rana do nocy przez 30 lat ;) ale jak się dobrze wychowa, to jest pociecha na stare lata. Widzę chociaż po sobie ;). Zostać samemu na starość to nie jest dobre wyjście, a siostrzeńcy to jednak nie są własne dzieci. [/QUOTE] na szczescie u nas raczej szbciej duzo sie wyfruwa z chaty. chyba bym ocipiala, gdyby mi darmozjad siedzial na glowie do 30 roku zycia.
-
[quote name='motyleqq']no ja też uważam, że to pierścionek i że nie trzeba od razu lecieć terminu ślubu ustalać, ale mój TŻ tego nie kuma chyba :placz: ale lubię skromne pierścionki, bez brylantów wielkich, taki np [/QUOTE] ooo nie, nie. dwukolorowe to dla mnie odpadaja. juz bym wolala taka fest diamenowa skale na paluchu:))))
-
[quote name='motyleqq']a ja to w ogóle nie patrzę na to w taki sposób, że ograniczenie życia itd itp. jestem bardzo prorodzinna po prostu :evil_lol:[/QUOTE] ale ze slub czy dzieci? dla mnie dzieci to mega ograniczenie. jak kilka lat temu pracowalam w korpo i nienawidzilam tej roboty, to zartowalam, ze zajde w ciaze i pojde na wakacje zycia. moja przyjaciolka mi powiedziala "masz pianke na miare, to lepiej sie zastanow":)))))))) i sie po prostu zwolnilam:)))
-
[quote name='motyleqq']Fauka, ja to bym bardzo chciała żeby mi się TŻ oświadczył :diabloti: a jestem od Ciebie tylko rok starsza :evil_lol: dzieci bym bardzo chciała mieć i gdybym teraz miała możliwości finansowe to chciałabym już :diabloti: co do parcia na wnuków, to rodzice TŻ traktują nasze psy jak wnuki, zwłaszcza jego mama :cool3: a że jej drugi syn jest starszy i bliski 30 to pewnie by chciała żeby i prawdziwe wnuki w końcu były ;) moja mama to nic nie mówi na ten temat, ale mojemu tacie się zdarza, tylko "najpierw skończ studia", za to marudzi, że mojemu starszemu bratu się nie śpieszy :evil_lol: a jak się bobasek pojawia w jego otoczeniu to jest cały szczęśliwy ;)[/QUOTE] pierscion to pierscion. mozna z 30 lat go nosic. byle brylant byl duzy:loveu::evil_lol: ale nie oznacza, ze trzeba brac sluby.
-
zanim ten gnoj bedzie przerzucac to jest mnostwo zycia w plecy i kilka sezonych nurkowych tez. wiec poniewaz nie mam zadnych problemow zdrowotnych to i sluzby nie potrzebuje. nie wiem, co by musialo sie stac, zebym sie zdecydowala na bachora...
-
w moim wieku to juz babki w mojej rodzinie juz byly nawet po drugiej ciazy. ale mam to totalnie w dupie, gdyz bardzo dobrze mi sie od kilku lat zyje i nie potrzebuje zadnych bachorow. wole miec szczeniaczka.