Jump to content
Dogomania

a_niusia

Members
  • Posts

    5689
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by a_niusia

  1. mam moja pilke. czerwona:) moj sredni piesek uznal, ze paczka przyszla do niego i juz godzine memla i nie moze przestac:))
  2. moje tez nie rdzewieja, a dublin dogow wcale kundle nie nosza, bo sa mega toporne i maja strasznie ciezke i wielkie te matalowe elementy.
  3. to jest prawda, ale nie wynika z przynoszenia bakterii. ja odkad mam psy to w ogole nie choruje. po prostu na nic. wynika to z tego, ze po prostu mam przymus wyjscia na dwor niezaleznie od pogody (moje psy nie leza pod kocykiem, kiedy pada deszcz, nie zdychaja z goraca latem itd) i wychodze nawet jak jest minus 20 czy tam leje jak z cebra. posiadanie psa po prostu pozytywnie wplywa na odpornosc.
  4. ja wtedy przyspieszam i mowie do psa swieta komende "naprzod" i to zalatwia sprawe. raz jednak skoczyl na nia od tylu jakis kundel i serio gdyby nie wysiegnik i amortyzatorek to skutecznie by nas zabil.
  5. ja bym chciala niebieska, bo to moj ulubiony kolor.
  6. ja zaczelam od krotkiej wycieczki do parku, a nastepnego dnia juz zrobilysmy ok 13 km. tyle ze moj pies jest przyzwyczajony do bardzo duzych dawek ruchu i to wlasnie w takiej "lekkoatletycznej" formie, wiec w ogole sie nie przejmowalam jakims treningiem, bo uznalam ja za osobnika juz przygotowanego wydolnosciowo i kondycyjnie. ja tez pilnuje, zeby tempo bylo jak najbardziej zblizone do tego jak pies porusza sie naturalnie. moj pies akurat nalezy do galopedow i najwygodniej jej przy rowerze wpasc w rowny galop. nawet wolniejszy niz ten, ktorym biega luzem, ale jednak galop. a jak ja puszcze ze smyczy i jestem na rowerze to kuurde wszystko robi, zeby byc przede mna i nie dac sie wyprzedzic:)))
  7. dla mnie wysiegnik nie jest jakis wybitnie konieczny. wstarczy smycz pod siodelkiem. mi dojscie do tego, ze pies powinien byc przypiety pod siodelkiem, zalelo chyba z 15 minut. i od tego momentu nie wyobrazam sobie, zeby moglo byc inaczej.
  8. moglabys sie zdziwic:)) ja jak pierwszy raz poszlam z psem na rower, to moj chlopak powiedzial mi, ze to idiotyczny pomysl i nie da mi na implanty:))) a teraz mysle o przyczepce dla mojego drugiego kulawca i o koszyku dla pupsa, ale nie wiem, do ilu kg moze pies jechac w koszyku. moj chyba jest juz teraz za duzy:))
  9. [quote name='Beatrx']i na poboczu by Ci psa przejechała?[/QUOTE] serio uwazasz, ze puszczenie psa na poboczy przy drodze jest bezpieczne? bo ja z moim baaardzo liberalnym podejsciem, uwazam, ze NIE.
  10. mojemu psu raz sie zachcialo postawic klocka na poboczu i byloby super bezpiecznie, gdybym puscila smycz a obok by jechal autobus albo ciezarowka. a tak to tylko troche naciagnal sie amortyzator, zatrzymalam sie, nastapila zrzuta klocka i pojechalysmy dalej.
  11. moj piesek oczywiscie jest wzorcowym rowerzysta i nawet ostatnio przejechal wraz z 3000 innymi rowerzystami przez nasze miasto podczas wroclawskiego swieta rowerzystow i zostal uwieczniony:))) [URL]http://s1257.photobucket.com/user/bikeshot/media/WSR2013 Katarzyna Pawlik/SWR2013_222.jpg.html?src=pb_unauth[/URL] wiec ciesze sie, ze wam sie powiodlo, bo jazda na rowerze z psem jest zajebista:)) w rece to ja sobie smyczy nie wyobrazam trzymac ze wzgledow bezpieczenstwa oraz przez wzglad na zwykla wygode. tyle ze my na serio jezdzimy po drogach itd, bo kundel ze mna do pracy jezdzi. gdybym jechala tylko gdzies, gdzie ja spuszczam ze smyczy, to mialabym to gdzies.
  12. a jak sadzisz...?
  13. ej no nie wiem...ja zaraz biore jednego psa na kilka godzin w teren, bo jedzie z nami do pracy. drugi pies jest wlasnie na spacerku i zostaje w klatce. w normalnych okolicznosciach pojechalby rowniez z nami, ale...kto z was bylby takim debilem, zeby wziac w teren psa z tytanem w lapie? albo zebyby wypuscic takiego psa na caly dzien do ogrodu? albo zostawic luzem w mieszkaniu? albo zamknac w lazience, zeby sobie pochodzil po sliskich kaflach??? dodatkowo wlasnie kurier przyniosl mi trzecia klatke do mojego schroniska w sypialni, wiec jest zajebiscie:)))
  14. nie, bo ta jedna, do ktorej sie obie mieszcza to jest wielka klatka wyjazdowa, ktora na codzien jest w piwnicy. ja nie uwazam, ze pies powinien miec jakas specjalnie wielka katke. ja uzywam rozmiaru L z zooplusa.
  15. zarty zartami, ale jesli kurier nie dostarczy mi trzeciej klatki w do jutra to bede w czarnej dupie...
  16. znalazlam!!! u mnie hard core na wyzszym poziomie-zamkniete drzwiczki. [IMG]http://imageshack.us/a/img140/4516/p1040724a.jpg[/IMG]
  17. oby on przeszedl w koncu mutacje...
  18. [quote name='WEIMAR']ale do lazienki nie wolno im wejsc i nie moga lazic krok w krok za ludziem bo to niezdrowe[/QUOTE] tak. nie moga wchodzic do lazienki ani do kuchni. i TAK, chodzenie krok w krok za czlowiekiem w przypadku mojej starszej suki na maxa potegowalo lek separacyjny, a wiec bylo na maxa niezdrowe dla jej psychiki.
  19. [quote name='WEIMAR']klatka jest azurowa wiec z ciemną norką niewiele ma wspolnego chyba że ja cała zakryjesz tkaniną do mnie jak przychodza goscie to zamykam bramke, taką jak ta: [URL]http://www.zooplus.pl/shop/psy/buda_drzwiczki_dla_psa/kojec_dla_psa/233583[/URL] i problem z głowy pies wciąz ma swobode ruchu ale do pokoju z goscmi nie wejdzie[/QUOTE] moje psy jak przychodza goscie to nie sa nigdzie zamykane, bo sa grzeczne, dobrze wychowane i wszyscy je lubia:))))
  20. [quote name='WEIMAR']wyobraz sobie ze ja mam poglad ze klatka nie jest niezbedna w wychowywaniu szczeniaka - potrafisz to zaakceptowac? malo tego: wyobraz sobie ze moj pies nie ma klatki tylko normalne legowisko i nic nie niszczy nie sika i nie sra w domu - no ale chyba to wyjatek wsrod tych problemowych psow[/QUOTE] tak, jestem w stanie sobie to wyobrazic. co wiecej: jesli ktos uwaza, ze szczeniak nie potrzebuje klatki, mam to gdzies. nie obchodzi mnie to. nie moj cyrk, nie moje malpy. w zwiazku z tym nie obrazam nikogo, kto nie uzywa klatki. w przeciwienstwie do ciebie. bo ty obrazasz wspoldyskutantow, ktorzy maja inna opinie. moje psy tez nie sraja i nie szczaja oraz nie niszcza w domu-sa od dawna dorosle. co wiecej: maja i legowisko i swoja pufe i dywaniki i nawet miekkie chodniczki na balkonie, zeby mogly wygladac sobie na ogrod. maja tez klatki. i czekam na kuriera z zooplusa, bo niedlugo bedziemy potrzebowac trzeciej. i czy ty potrafisz sobie wyobrazic, ze pies, ktory ma klatke i ja lubi to nie jest "nieszczesliwy pies"? bo to chyba ty masz problemy z wyobraznia.
  21. [quote name='WEIMAR']jeśli uznamy, że poszczekanie na przechodzacych sasiadow, napicie sie wody, zjedzenie cos z miski, spacer z kuchni do pokoju, polozenie sie w legowisku a potem przejscie do lazienki na kafelki bo goraco to wszystko jest spanie to ok - spi ciekawe czy pies zamkniety w klatce w takie upaly jak ostatnio tez moze zmienic miejsce lezenia na np zimne kafelki w lazience?[/QUOTE] moim psom nie wolno wchodzic do lazienki chyba ze je wolam, zeby je wykapac. a klatki stoja w najmniej naslonecznionym i najchlodniejszym miejscu w mieszkaniu. nawet jak jestem w domu to i tak leza sobie w sypialni jak jest goraco i to bardzo czesto wlasnie w klatce. zarcia w misce natomiast nie maja non stop. tylko wtedy, gdy jest pora jedzenia.
  22. moja starsza suke dostalam w pakiecie z ogromnym lekiem separacyjnym. kiedy szlam pod prysznic, a ona zostawala sama w mieszkaniu, potrafila ze stresu obsrac na rzadko wszystkie pokoje. klatka jest dla niej nora/azylem, ktory zna i lubi. wszedzie bierzemy klatke, aby miala namiastke domu i dobrze czula sie w nowym miejscu. kiedy raz zostawilam ja poza klatka, bo klatke zajely tymczasowane szczeniaki (o czym juz pisalam w tym watku), to mimo ze nie szczekala ani nic nie zniszczyla, bo swoje leki ma przepracowane (wlasnie dzieki klatce) to byla zdenerwowana i zaniepokojona. to ona potrzebuje klatki, a nie ja. moja mlodsza suka-pies o mega stabilnym charakterze nie przejawiala leku separacyjnego nigdy nawet w najmniejszym stopniu. ale z uwagi na swoje bezpieczenstwo i moj poglad na to, ze klatka jest niezbedna przy wychowywaniu szczeniaka, miala klatke od poczatku i bardzo ja lubi. nie rozumiem, dlaczego mialabym jej ja skladac i zabierac ukochana nore.
  23. [quote name='WEIMAR']ok niech będzie że klatka pomaga psom z problemami ale a_niusia ma psy idealne co sama podkreśla więc po co jej klatka?[/QUOTE] chcesz mi zadac jakies pytanie? to kulturalnie jest zadac je w drugiej osobie liczby pojedynczej.
  24. dodatkowo klatka pomaga uczyc sie szczenietom odpowiedniego rytmu dnia: jestes na spacerku, bawisz sie itd, a potem wcasz do domu, najesz sie i idziesz spac. nie ma lazenia, zwracania na siebie uwagi, marudzenia itd. to bardzo wazne, bo bardzo niezdrowo jest pozwalac psu non stop za soba lazic.
  25. [quote name='Agnes']Z tego co zerknelam on uspokaja, a tu raczej nie jest koniecznie skoro ona i tak jest spokojna w samochodzie...? Chyba uderze w lokomotiv.[/QUOTE] moja suka tez byla spokojna w samochodzie. tylko sie slinila i wymiotowala. poza tym sobie lezala lub spala. kalm aid nie dziala "uspokajajaco" w sensie ze pies robi sie spokojniejszy fizycznie czyli mniej sie rusza itd. pomaga psu walczyc ze steresem.
×
×
  • Create New...