Jump to content
Dogomania

Maldinka

Members
  • Posts

    137
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Maldinka

  1. Wojtuś jest większy od mojego Łatka??
  2. Wow!!!! Co za potwory!!!!!!!! :diabloti: Nasz Łatuś to przy nich grzeczna misia :) A ja się martwiłam, że moje kociki potargały mi firanki :eviltong: Nasz Łatuś był dzisiaj na spacerku chyba ze 2 godziny z 4 dziewuchami :lol: Jak rano poszłam nakarmić bezdomne kociaki to spotkałam pana z 5 psów. Dałam im trochę karmy, porozmawiałam z właścicielem i zaproponował nam spacer. Łatuś był średnio zainteresowany nowymi znajomymi. Oni biegali za piłka bawili się, a nasza dziada lazła przed siebie(chyba sam nie wiedział gdzie), jak piłka leciała to wcale nie zwracał uwagi. Na tym spacerze to te obce psy były bardziej zainteresowane mną niż mój(właśnie zrobił siusiu-drugie w ciągu godziny:mad:)Spacer trwał 2 godziny, strasznie przyszedł zmęczony, ale nie przeszkadzało mu to w zrobieniu siusiu za jakąś godzinę :-( Jutro też idziemy na spacer z dziewuchami :multi:
  3. [quote name='Dzika_Figa']To może chcesz przyjaciela dla Łatka? :diabloti::evil_lol:[/QUOTE] Strasznie bym go chciała, ale już mam oprócz Łatka trzy koty i tylko 2 pokoje w bloku, wiec niestety pozostaje mi trzymanie kciuków, żeby znalazł szybko domek
  4. Nie czujemy się obsmarowani. Wręcz przeciwnie tymi wszystkimi komplementami i pochwałami czujemy się zawstydzeni. Największy popis Łatka(jak do tej pory)to nasiusianie na gazety i wyspanie się w tym!! Myślałam, że zawału dostane jak go zobaczyłam śpiącego n posiusianych gazetach :/ Nasz Dziadyga jak nasiusia to w to włazi i roznosi po naszym szałowym gumolicie!!! Wtedy mamy mycie podłogi i łapek :P
  5. Wojtuś jest taki cudny, że nie mogę się napatrzeć!!!!!!! Co do naszego Łatusia to na razie się z tym jego siusianiem godzimy. Ma 3 miesiące!!! Jak nie to będzie chodził w pampersie :D
  6. Wojtuś jest cudny!!!!!! Zakochałam się :*
  7. Witam!!! Jestem Magda i razem z Bartkiem staramy się stworzyć najlepszy z możliwych domek dla Łatka :) Jest to dosyć trudne, bo nasz piesek nam wcale nie pomaga :P Chcielibyśmy podziękować wszystkim, którzy przyczynili się do tego, żeby Łatuś u nas zamieszkał. Jesteśmy pod ogromnym wrażeniem waszego zaangażowania i bezinteresownej miłości do zwierzaków!!!!! Pewnie jesteście Ciekawi jak się Łatek ma i czy dalej siusia??? Ma się chyba lepiej!!! Już nie "robi" kółek, śpi z zamkniętymi oczkami i nawet chrapie :D Tylko, ze śpi na podłodze jak ostatnia bieda(na łóżko i kanapę nie potrafi wyskoczyć a na kocyk siusia) Jak na schroniskowego psa to jest bardzo wybredny!!! Chrupki royala musieliśmy mieszać z saszetką albo kamuflować w rosole :P Nie lubi żadnej suchej karmy. Teraz kupiliśmy eukanube dla staruchów, ale też trzeba ją kamuflować :P Na dodatek koty nie są dla niego żadną motywacją tzn, że jak podchodzą do miseczki to pozwala, żeby mu wyjadały a nie jak każdy normalny piesek jej broni :P Najchętniej jadłby to co my. Jak siedzimy przy stole to sępi. Płacze, a jak nie chcemy mu dać, to patrząc nam prosto w oczy siusia. W ogóle to z tym siusianiem nic sobie nie dał na wstrzymanie!!! ;( Przy pięciu spacerach potrafi dodatkowo pięć razy nasiusiać w domu!!!!!! Najgorzej jest jak wychodzimy. Po powrocie zawsze mamy jakąś niespodziankę i na dodatek wszystko jest rozdeptane po całym domu :/ Nie muszę dodawać, że podłoga u nas lśni, bo zmywana jest kilka razy dziennie :P Chyba szybko nie pozbędziemy się tego gumolitu :/ Jeszcze na nas nie reaguje. Jak przychodzimy to się nie wita z nami, na spacerach idzie za obcymi ludźmi. Na szczęście tabletki łyka bez problemu i podawanie karsivanu to przyjemność :) Byliśmy u weterynarza dostał płyn na uspokojenie o nazwie Kalm Aid może coś mu pomoże?? Badania i czyszczenie zębów zrobimy mu za jakieś 2 tyg w Sączu, jak pojedziemy do moich rodziców. Wtedy też spotka wspominanego na forum potworka Lobusia-mam nadzieje, że mu nic nie zrobi. Wracając do tematu zdrowia to trzeba mu zrobić badania krwi, moczu, prześwietlenie kręgosłupa i oczywiście wyczyścić ząbki(są w strasznym stanie) Jak okaże się na coś chory to będziemy się leczyć, jak mówiłam nie ma takiej rzeczy za która mógłby od nas wylecieć!!! Chociaż jak niekiedy daje mi w kość i już mam dosyć tego sprzątania to mu obiecuje wypad w okolice Rzeszowa :P Niekiedy sobie na niego krzyczę, ale on prawdopodobnie nie słyszy, więc się nie przejmuje, a ja sobie trochę ulżę :P Łatuś potrafi szczekać(głos ma bardzo męski i donośny), warczy na pieski na spacerku i niekiedy jak mu coś odbije to pędzi jak błyskawica(nie potrafimy za nim nadążyć), a innym razem wleczemy się jak ślimaki. Postaramy się nagrać jak na spacerku chodzi bez smyczy. Widok przekomiczny :) Biega, wącha, jak się zatrzyma to traci orientacje i idzie w inna stronę :) Wtedy za nim biegnę i go zawracam, wiec jak widać spacerki mamy wesołe :D Właśnie wrócił z Bartkiem z wieczornego spaceru a raczej wleciał jak strzała. ostatnio zdarzają mu się takie objawy euforii :P Ma jakąś dziwną obsesje na punkcie wody :/ Zaraz po powrocie ze spaceru pierwsze to się rzuca do miski, a jak widzi, że któryś z kotów podchodzi się napić to wpycha mu pysk i go odgania. Nasz pies tak reaguje na miskę z wodą jak inne na kiełbaskę to chyba tyle jak coś fajnego zrobi, albo będziemy mieć jakieś fotki lub filmiki to się odezwiemy. Z tym siusianiem to chyba taki jego urok :P
×
×
  • Create New...