Jump to content
Dogomania

Zosia123

Members
  • Posts

    17600
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Zosia123

  1. Domek to jeszcze za chwilę, na razie trzeba ją wyleczyć do końca. W piątek mamy USG u mistrza Lorenca. Pod koniec grudnia jeszcze raz badanie krwi. A potem będziemy powoli myśleć o następnej operacji. Zwłaszcza, że po drugiej stronie cięcia jest mały guzek, a na pewno będą jeszcze następne. Gdyby ten wycięty guz nie był tak zapuszczony (przerost, zakażenie, larwy), udałoby się pewnie zrobić porządną operację - ale tak, jak to wyglądało, wetka była w stanie zająć się tylko tym guzem.
  2. Ale w przyszłości też będą potrzebować pomocy :)
  3. Wet powiedział, że kiedyś psom wcale nie dawało się jeść, a teraz jest nowy trend, aby troszkę jedzenia dawać, ale bardzo delikatne, tzn. na początek na przykład ryż i marchewka, bez mięsa. A potem gastro intestinal low fat.
  4. Byłyśmy dzisiaj znowu u weterynarza. Rana idealna, oprócz małej dziurki w jednym miejscu, prawdopodobnie z powodu kawałeczka szwu, którego jednak nie udało się znaleźć. Dokupiłyśmy specjalną maść, która ma wspomagać oczyszczanie tego miejsca. Poza tym kuracja antybiotykowa już za nami. Nadal konieczny Biohepanex. W piątek mamy USG u dra Lorenza, kolejna kontrola za tydzień, a pod koniec grudnia nowe badanie krwi.
  5. Nadal nic nie chce jeść. Codziennie kroplówki i cała gama leków. Wtłaczam mu na siłę wodę strzykawką w gardło. Jutro będzie specjalistyczna karma, ale zastanawiam się, jak mu ją podawać... Dobrze, że był trochę za gruby.
  6. Marysiu, ty lepiej poproś dla swoich biedaków...
  7. Bruno ma ostre zapalenie trzustki. Wczoraj byliśmy na kroplówce, dostał lek przeciwbólowy, przeciwzapalny, przeciwwymiotny i antybiotyk. Czuje się nadal bardzo źle, boli go, nie chce jeść. Bierze Metronidazol i Tramal. Właśnie pojechał na kolejną kroplówkę. Zamówiłam RC Gastro Intestinal Low Fat. Na razie próbowałam mu dać ryżyk z marchewką, ale nie chciał. Tylko trochę wywaru wcisnęłam mu strzykawką w gardło. Lekarstwa też muszę mu wciskać w gardło.
  8. Pani doktor nie miała na myśli konkretnego domu. Ale proponowała, że będzie szukać, a właścicielka nie była zainteresowana pomocą. Teraz też niezbyt interesuje się psem. Oczywiście ani na karmę, ani na leczenie nie dostałam od niej ani grosza. Ja w każdym razie jestem przygotowana na rozmowę ostateczną. To są ostatnie wyniki Riki:
  9. Riki ma chorą wątrobę, od dzisiaj na nowym leku... A tymczasem nasz Bruno ma zapalenie trzustki...
  10. Riki była wczoraj na kolejnej kontroli, musi jeszcze brać antybiotyk. Poza tym pobraliśmy krew, ale zapomniałam dzisiaj spytać o wyniki. Z pewnością będzie konieczne w przyszłości usunięcie całej listwy mlecznej i sterylizacja. Dzisiaj po całym Wrocławiu szukałam Keflexu, bo jest z nim problem nawet w hurtowniach, ale na szczęście udało mi się zdobyć. Brzuch wygląda już o wiele lepiej. Ale teraz najciekawsze informacje: Dzisiaj udało mi się wreszcie uzyskać numer telefonu weterynarza, który robił operację Riki. Pojechałam tam z mężem. Historia pani weterynarz odbiega znacznie od historii pani Marty: Wg właścicielki suka dostawała antybiotyk przed operacją aby zmniejszyć stan zapalny guza, natomiast pani weterynarz uważa, że antybiotyk nie został wdrożony, gdyż guz po tych kilku dniach wyglądał jeszcze gorzej i nawet zalęgły się w nim larwy much. Wg właścicielki sterylizacja nie odbyła się z powodu krwotoku, natomiast pani weterynarz powiedziała nam, że guz był tak ogromny, że zabieg trwał 3 godziny i z tego powodu nie mogła przedłużać zabiegu aby dodatkowo dokonać sterylizacji. Wg właścicielki należało się zgłosić na zdjęcie szwów po 6 dniach, natomiast tak naprawdę pani weterynarz zaleciła kontrolę i podanie leku po 2 dniach, a zdjęcie szwów po 10 dniach. Wg właścicielki suka była odrobaczana i szczepiona kilka miesięcy temu, jednak najprawdopodobniej miało to miejsce dużo wcześniej albo nawet wcale. Pani weterynarz poza tym proponowała właścicielce, że poszuka suce domu, ale ta odmówiła i powiedziała, że suka ma już nowego właściciela (!). Pani weterynarz obniżyła nawet koszty zabiegu, bo było jej żal zabiedzonej suki. Zamieszczam historię wizyt.
  11. W sumie byłyśmy tam od ok. 10:30 do ok. 13:00. Następnym razem koniecznie bierzemy poduszki, bo te krzesła są niemożliwie twarde...
  12. Kochana, myślę że nic się nie stało. Natomiast tak, jak pisałam na bazarku, rozliczenie jestem w stanie robić na początku miesiąca, bo wtedy otrzymuję rozliczenie z fundacji za poprzedni miesiąc. Tak więc lada moment będę robić za listopad, jak tylko otrzymam informacje. Za grudzień będę robić na początku stycznia.
  13. Riki była dzisiaj znowu u pani doktor. Rana o wiele lepsza, ale antybiotyk został przedłużony. Pobraliśmy też krew. W najbliższym planie USG brzuszka. Dzisiaj już 30 kg, idziemy do przodu. Riki w przychodni DORAN:
  14. Dzisiejsza ekipa na spacerze. Nie jest źle, Tola-królewna ciut burczała, ale jak na pierwszy bezpośredni kontakt było bardzo dobrze. Można już chodzić na wspólne spacery.
  15. Bardzo dziękuję w imieniu Riki! :-)
  16. Kochana, bardzo Ci dziękuję!!! <3 <3 <3 Masz rację, ona jest taka kochana i garnie się do ludzi, to byłoby nieludzkie wywalić ją znowu do kojca. Oprócz porządnej karmy Riki dostaje Geriativet i witaminy, plus teraz jeszcze antybiotyk i probiotyk. Rana jeszcze w jednym miejscu jest nieładna, trzeba będzie raczej przedłużyć kurację antybiotykową. We wtorek albo w środę jedziemy rano na pobranie krwi i weźmiemy nową receptę na antybiotyk. Dzisiaj podejmujemy pierwszą próbę socjalizacji kundli. Co prawda wczoraj Bruno samowolnie przedostał się do Riki i było OK, ale z moją Tolą może być gorzej. Oczywiście próba odbędzie się na spacerze, po tym jak Bruno i Tola zostaną wybiegane.
  17. Dziekujemy!!! <3 <3 <3
  18. Nie, to nie jest hurtownia... to nasza kuchnia ;)
  19. Brzuchol dzisiaj już lepszy, antybiotyk działa.
  20. Mamy. Córka pojechała dzisiaj na rowerze specjalnie po kubraczek, mimo zimna :) Suka już pozbawiona abażura, za to teraz nieszczęśliwa z powodu zasznurowania :) Shareczko, kubraczek kosztował 30 zł. Jeśli jesteś taka dobra, to przelej te pieniążki na konto Watsona.
  21. To prawda, że już najwyższy czas, aby Zofia i Niko opuścili swoje klateczki z naszej łazienki...
  22. Oczywiście domowy DT albo DS cały czas aktualne, gdyby ktoś chciał polepszyć warunki Watsona.
  23. Dziękuję Ewciu! Będę wkrótce robić rozliczenie. Czekam na rozliczenie za cały listopad.
  24. Pierwsze pytanie: czy właścicielka będzie w stanie porządnie wyleczyć sukę, tzn. opłacić nową operację i ewentualne dalsze leczenie. Od wczoraj Riki bierze Keflex. Dzisiaj cała psia ekipa została odrobaczona.
×
×
  • Create New...