Wyniki krwi wyszły OK.
Po długich rozmowach i rozważaniach, czy nie kupić mu jednak innego leku, zdecydowałam się jednak na Trocoxil. Pani weterynarz (Małgorzata Atanowska) zapewniała mnie kilkakrotnie, że Reksowi nic się nie stanie po tym leku. Wziął wczoraj pierwszą tabletkę. Na razie chyba nic się nie zmieniło w sposobie chodzenia, no ale też pogoda jest do d...
Oczywiście dodatkowo bierze inne preparaty (Arthroflex i Caniviton forte).
Postanowiłam też, że nie będę go już szczepić kolejny raz, bo to jednak jest duże obciążenie dla organizmu, a Reks na pewno na tych krótkich odcinkach, które teraz robi, nie złapie wścieklizny :)