Przeklejam:
KIRA od wczoraj już u nas, dziś po mega nieprzespanej nocy zamieszczam pierwsze zdjęcia :) Kroplówke zniosła dzielnie, śniadanko poszło ze smakiem, Gassho miał minę pt. "ja też chcę dostawać mokre" - więc idziemy na konsultacje do weta, co on na to :)