-
Posts
17600 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Zosia123
-
Ramzes niewdzięczny jest, dziad jeden. Ciągnie na smyczy, rzuca się do psów (chociaż nie wszystkich), wyrywa się do kotów jak szaleniec. Na spacerach chodzi jak nieprzytomny, co chwila włazi mi pod nogi. Zupełnie nie potrafi chodzić na smyczy, a niestety musi, bo potrafi wywęszyć każdą kupę w trawie, a poza tym nie chcę, żeby biegał i tracił kalorie. W domu zjadł już kwiatka doniczkowego i dwa worki foliowe (żółty i zielony :)). I jak tylko znikam przed komputerem, to zaczyna jęczeć. Powroty z pracy z udręki stały się koszmarem, bo teraz trzy ogromne psy szaleją z radości i brudzą mi ubranie, zanim zdążę ukryć się przed nimi w łazience...
-
No i tak to teraz wygląda w naszej łazience. Ponieważ sama nie jem mięsa, wybieram także karmę, która chociaż mniej przyczynia się do cierpienia innych zwierząt. Bruno i Tola jedzą Taste of the Wild z rybami (ryby przynajmniej mają normalne życie i tylko cierpią podczas umierania) oraz Yarrah wegetariańską. Teraz doszedł Ramzes, który je RC Hypoallergenic (tam jest na szczęście bardzo mało mięsa, głównie białko sojowe) i RC Gastrointestinal (tu niestety jest kurczak).
-
Ares się przypomina!!!
-
Dla kogo wspaniale dla tego wspaniale... Dopisalam wplaty od Wika09, sharki i brzośki - dziękuję!!! Wybaczcie, ale nie będę dopisywać wszystkich wydatków za weta i za karmę, bo szkoda mojego czasu. Ramzes zjada jeden worek karmy RC Hypoallergenic albo RC Gastro Instestinal (ale niskokalorycznej) miesięcznie - gdyby ktoś miał ochotę zafundować, byłoby fajnie ;)
-
Może na razie tak napiszę: do ratowania znalazłby się niejeden biedak, ale Hope na razie kolejnego nie weźmie, co oznacza, ze trzeba by uzbierać deklaracje na hotel. Wiem, że na razie na koncie Bulba jest sporo pieniążków, ale one się kiedyś skończą, zwłaszcza jeśli trzeba będzie psa leczyć. Na moje oko stałych deklaracji jest okolo 200 zł. Pytanie nr 1: Czy Ciocie Bulba utrzymają swoje deklaracje dla kolejnego psa?; pytanie nr 2: Czy ktoś dołoży jeszcze deklaracji? Aha, poprosiłam Hope żeby zatrzymala karmę po Bulbo dla swoich staruszków, chyba nie macie nic przeciw temu?
-
Myślę że wielu się puka w glowę, no bo po co komu tyle psów, a jeszcze ile one muszą jeść! Tola nie ma stojących uszu, na tym zdjeciu bardzo się postarała, aby je postawić. My na jej uszy mówimy "szmatki", bo są mięciutkie i powiewają na wietrze. Ramzesik natomiast nabrał sił i ciągnie strasznie na smyczy, zwłaszcza jak zobaczy kota. Moj kręgosłup się buntuje...
-
Dziękujemy ślicznie!!! :)
-
Pozdrawiamy wzajemnie :) :)