-
Posts
325 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by pacysia
-
łóżko,łóżkiem ale mała dobiera sie do wersalki Waldka...ten robi oczy jak 5 zł i gdyby mogł to powiedziałby hej hej to ja tu spię...pare razy były proby spania razem moze uda mi sie zrobić fotkę...spacerki sa wspolne ,Waldek zachęca małą do zabawy...Mała ma juz swoje imię i nie Malinka,Malwinka tylko Figa
-
mała to straszna panikara..nie daje przy sobie nic zrobic..zastrzyk to niesamowity wyczyn i koniec swiata dla niej a juz obejrzenie ranki to istna panika..ogonek krwawi nie wiem czy go sobie wczesniej nie odgryzała..jednym słowem patrzac na nia to jedna wielka kupka nieszczescia..nie ma miejsca gdzie nie miałaby blizn...rano przed apteką dostała szału ,ze ją zostawiłam na chwilkę..nie ma mowy aby straciła mnie z oczu..drogę do weta zna na pamięc..bardzo pojętna i mądra sunia..powrot do domku to łypanie jednym okiem na mnie i bez zatrzymywania sie spacer wprost pod drzwi.:))))nie uwierzycie spi obok kota :)
-
sunia ma do wyboru kanapę z Waldkiem...moje sypialniane łozko z yorką lub ponton z kocykami..wybrała ten na dole..ja jej nie przeszkadzam- jej wybor/pewnie chwilowy/..pieknie przespała cała noc jest juz po spacerku i sniadanku...powiem Wam ze sunia nie zjadła do konca jedzonka z miseczki- po raz pierwszy ..etap polowania na pełna miskę ma juz za sobą...teraz spi i chrapie..chyba jaj dobrze..koty chodza po pokoju wąchają ją ale ona nie reaguje..tfu tfu oby nie zapeszyc..
-
Waldek spoko zaakceptował mała.. nie robi jej krzywdy..za to koty ooooo to bardzo ją ciekawią ..jak widze ze sie czai to stanowcze fe i mała odpuszcza...mysle ze bedzie dobrze ..teraz spi po spacerku i kolacyjce..Kasiu tabletke dostała o nic sie nie martw..imie nie wybrane na razie sie spieramy...:loveu::loveu::loveu:
-
Kielce to etap zamkniety :) z naszego domu trudno jest wyjsc..ten kto tu trafi zostaje do konca...boje sie tylko czy Malwinka vel Malinka przyzwyczai sie bo to nie koniec w domu mieszkaja koty :) dla kontrasu drugi moj przystojniak 22 letni arab ..uratowany przed rzeznią..był tak chudy, ze mozna było uczyć się na nim anatomii.. nie mieszka we Wrocku :) tylko w 2 naszym domku na wsi...i pomyslec ze kiedys biegał na Słuzewcu ..jest z nami od 8lat
-
hahaha czy dobrze czytam ze zrozumieniem ze mała ma adhd :)) moj dozio Waldek tez ma adhd więc x2 oj bedzie sie działo..dobrze ze mam ogrod :))..jezeli chodzi o szwy to spoko jestem cały czas w domku,wiec ją przypilnuję..serducho tez zrobimy..ostatnio na Klinikach robiłam dogowi badania serca więc wiemy juz co i jak...mogę Was uspokoic krzywda jej sie nie stanie.. a co do smrodku poczekamy wykąpiemy...od smrodu jeszcze nikt nie umarł :) najwyzej ja wyperfumujemy/zartuje/
-
mielismy juz wyzła i to do nas przyjedzie skarbeńka..zmienilismy jej imię aby zamknąc koszmarny rozdział w jej zyciu i zacząc nowy... ten dobry...do dyspozycji ma 350m domu,ogrod ,1,5 rocznego doga niemieckiego i duzo miłosci,ktorej na pewno jej nie zabraknie..w lecie bedzie jezdziła z nami na wies do naszych koni..moze ujawni swoje mysliwskie instynkty i uda nam sie zrobic fotki jak zrobi stójkę :)) poczekamy zobaczymy