-
Posts
325 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by pacysia
-
sliczniusia
-
stadko wymiziane...tak naprawde liczyłam sie z tym ze moze byc zle ale same wiecie jak to jest odsunęłam tą mysl gdzies daleko- tam...trudno bedzie jak bedzie ..wiem jedno nie poddamy sie tak łatwo...choc ten obcy" jest silniejszy i bardziej agresywny...walczymy a was prosze w chwilach słabosci wspierajcie nas :)
-
no więc tak,...Figa na dobre sie zadomowiła..teraz jak przytyła mam wrazenie ze jest mieszanką wyżła i amstafa /moze nie rasowego,ale psa w typie/..koty odpusiła,przyjazni sie z dogiem a z yorką chce sie bawic ale nie te rozmiary :) na spacerkach zaczyna pokazywac różki...przy obcym płocie i szczekającym psie Figa pokazuje zęby i chce sie grysc :(..w domku jest grzeczniutka...spanie tylko na kanapie..jedzonko/mięsko,ogony wołowe,przełyki, /suche blee/ jest mniam mniam..ma miske obok doga , nie ma problemu z jedzeniem koło siebie dwoch psow..zawsze sprawdza miseczki yorki i doga czy cos nie zostało...nie ma nic z tamtego psa szkieletora :))..kocha dzieci..na spacerkach dostaje głupawki z piłeczką ..jest przesmieszna i przefajna
-
Filip ze schronu w Dyminach - ma swój własny dom!
pacysia replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
sliczny psiak ..bede sie pytała czy ktos go zaadoptuje ...po tym jak Figa sie aklimatyzuje ,Filipek pewnie tez zrobi to szybciutko...Figa to niesamowita doza radosci.. -
zapraszamy:)...mała czuje sie tak jakby mieszkała z nami całe zycie...sama zostaje a po naszym powrocie dostaje głupawki,pieknie przytyła..nie widac juz zeberek..codziennie chodzimy na długie spacerki..ma duzo energii..wiem ze kocha piłeczki jednak ze wzgledu na jej szwy piłeczki poszły w odstawke...dzisiaj sciagamy część szwów...fajnie zadomowiła sie z psami..koty jeszcze -ostroznie...dostaje duzo miłosci..czasami mam wrazenie ,że się boi, że zostaje tu tylko na chwilę...na widok budy cieszy sie jak głupia ..najchetniej poszłaby tam spac..liże ją..hehe moze latem pozwolę jej tam poleżec...ogolnie sunia jest fantastyczna
-
własnie wrociłysmy od weta ..ranka goi się ładnie ..we wtorek sciagamy częsc szwow..Figa dostaje wariacji jak wchodze do sklepu..nawet druga osoba nie daje rady jej utrzymac...jedzonko hehe zaczyna wybrzydzac...gerberka jagniecinka w warzywach jest bleee, suchy royal jest bleee ale od biedy moze byc..skrzydełka z kurczaka wczoraj były cool dzisiaj bleee za to kanapeczki panci sa mniam mniam...objadek panci jest mniam mniam..wazymy 21 kg ...po za tym to słodka istotka ktora tuli sie non stop:p