Jump to content
Dogomania

aagataa8

Members
  • Posts

    1756
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by aagataa8

  1. To zasługa Pani fotograf z Szydłowca, ona robi też foty Szydłowiakom
  2. Ja ich nazwałam Neptun i Jowisz Neptun to z jaśniejszą sierścią. Ale może być Diego i Amik
  3. Pod tym kątem jest masakra A jak patrzę na kolejne spotted i widzę kociaki/szczeniaki w dobre ręce to mnie krew zalewa Takie szczęście w nieszczęściu Raczej nie powinny być duże, więc może przez to ich szanse wzrastają
  4. Trójka szczeniąt zostały odłowione na ulicy i przywiezione do Punktu Przetrzymań w Orońsku (woj. mazowieckie, powiat szydłowiecki). Szukamy odpowiedzialnych opiekunów dla 2 "chłopczyków". Pieski nie będą duże. Szczeniaki są odrobaczone, zaszczepione od chorób zakaźnych, całkowicie zdrowe i rozbrykane. Mają ok. 8 tygodni. Warunkiem adopcji jest podpisanie umowy adopcyjnej oraz wizyta poadopcyjna. Przyszły właściciel zostanie zobowiązany do sterylizacji/kastracji w odpowiednim czasie. Kontakt: Agata 503576210 Monika 781234302.
  5. Dodatkowo w czwartek trafiły kolejne szczeniory do Punktu 3 dziewczyny, 1 chłopak. Jedna dziewczynka już wstępnie zarezerwowana
  6. Tak na szybko garść informacji: 1. Wyżeł Brownie pojechał do cudownego ds w Radomiu 2. Szczeniory u mnie na dt? No cóż, najpierw jeden chłopak dostał babeszji, weekend i leczenie w "klinice" w Radomiu, bo tylko tam otwarte, chcieli go zostawić na noc za 1400zl Wiadomość do Fundacji Judyta i szczenior trafił do nich najszybciej jak to możliwe, tam go wyleczyli i będzie od nich szukał domku. Dziewczynka znalazła swój domek w Kielcach, ma jak w raju Pozostała dwójka u mnie nadal na tymczasie, szukam domków
  7. Ok, więc tak się sprawy mają: 1. Jeden z wyżłów (Czoko) pojechał do ds do Warszawy- nie do myśliwego, dom sprawdzony. Tam go odżywią, zrobią pełną diagnostykę. Ludzie bardzo fajni, mają podejście do zwierząt. Mają Labka- rezydenta, bardzo przyjaznego, nie ma między nimi jakiś akcji, na razie się chłopaki poznają Ale w domu Czoko jest bardzo grzeczny, ładnie śpi całą noc. Będzie dobrze. 2. Dzisiaj przywiezione do Punktu kolejne psy: dorosły samiec, ale raczej młody... I 4 szczeniąt- 3 chłopców i 1 dziewczyna 6-7 tygodni. U mnie na awaryjnym dt, bo brak miejsc w kojcach, a szczeniąt nie umieścimy z dorosłym samcem.... Zarobaczone, bo brzuchy mało co nie pękną, pełne pcheł i trochę kleszczy Dziś odrobaczone, popsikane od pcheł. Teraz najedzone śpią w klatce w ogrzewanym garażu
  8. Też się właśnie zastanawiamy Żadna z nas nie wydałaby psa w ręce myśliwego... Dziewczyny od wyżłów z FB doradzają, żeby pytać wprost czy ktoś poluje, bo te psiaki nie nadają się do polowań, bo się boją wystrzałów
  9. Właśnie zdaje sobie z tego sprawę. Z mieszańcami takiego problemu nie ma, a psy w typie rasy No cóż, zobaczymy. Na chwilę obecną muszą wrócić do życia, szczególnie Czoko
  10. Też tak myślimy, dodatkowo ten w lepszym stanie (Brownie) bardzo boi się długich przedmiotów. Albo był bity przez pseudowłaściciela albo przeganiany, jak był już na ulicy Ale obydwa są jak ogień i woda... Zobaczymy jak Czoko pokaże swój charakter jak się trochę odżywi i poczuje lepiej
  11. Jeszcze nie znalazł. Cały czas siedzi ale narazie, to może i dobrze, bo trafił do nas z raną na głowie i brał antybiotyki. Teraz jest już dobrze A tutaj obydwaj "bracia":
  12. Hej Kochani, jakiś czas temu trafił do Punktu drugi z wyżłów. Psiaki kręciły się razem podobno, tylko gdy przyjechali pracownicy z UG, drugiego psa nie było. Dopiero w zeszłym tygodniu udało się go namierzyć i złapać... Początkowo był w bardzo złej kondycji, przez pierwszy dzień nie miał nawet siły wyjść z budy Teraz nie wygląda jakoś najpiękniej, ale przynajmniej wychodzi na krótkie spacery i nabiera chęci do życia. Zobaczcie jak wyglądał następnego dnia po złapaniu:
  13. Kolejne nabytki w Centrum Sunia, bardzo zarobaczona, robactwo z dupiny aż wychodzi Dostała imię Candy Pies, samiec (w typie wyżła?) przyjazny, przytulaśny. Niestety chipa brak i bardzo wychudzony
  14. Dziękujemy bardzo Ewuniu Dziękuję pięknie w imieniu całego zespołu Tak, udało się... Sunia była akurat na podwórku, przyszedł listonosz i nie zamknął furtki i sunia wybiegła. Szukali jej, aż trafili na naszą stronę na FB. Właściciele szczęśliwi, sunia jeszcze bardziej
  15. Aha, i mamy w Centrum do adopcji czarną koteczkę, ok. 3 miesiące Kociąt było więcej, ale reszta znalazła domki. Została tylko ona, samotna i bezbronna. Jeżeli nikt się chętny nie znajdzie, to dzięki wsparciu ruru trafi do Kotyliona do Łodzi i tam będzie czekać na adopcję. Oto Melissa
  16. Jakoś powoli pchamy ten "wózek", sporo musimy robić sami jako wolontariusze. Nie mieliśmy nawet gdzie smyczy trzymać i innych pierdółek, mój TŻ zrobił szafę zamykaną, żeby nie trzeba było z tobołami jeździć za każdym razem... I tak to jakoś leci. 1 sierpnia miałyśmy 1 rocznicę działalności jako wolontariat. Policzyłam- wyszło 30 adopcji. Czy przez rok to dużo? Nie wiem. Ale wiem jedno, że gmina miałaby mniej. Znakomita większość tych psiaków trafiłaby do schronu Nie wiem czy wcześniej o tym pisałam, ale udało się przeprowadzić akcje Kastrobusa na terenie gminy. Wszystko dzięki zaparciu wolontariuszy, bo gmina nawet by nie znalazła takiej opcji, żeby zmniejszyć bezdomność zwierząt Ale po wielu rozmowach w UG, wreszcie zrozumieli problem. No nic, wychwaliłam siebie za wszystkie czasy Już teraz dokładnie nie pamiętam, ale przez 2 dni udało się wykastrować ok. 120 zwierząt (psów i kotów). Psy zostały od razu zachipowane. Większość kotek była w ciąży, mniej lub bardziej zaawansowanej No nic, myślę że ponad 100 zwierząt to sporo. Udało się, dzięki ogromnemu wysiłkowi lekarzy i studentów weterynarii to wszystko osiągnąć. Pani doktor- koordynator (założyciel całej idei) i gmina zadowoleni, obydwie strony chętne do dalszej współpracy. W tym przypadku gmina się spisała, lekarze zadowoleni z zakwaterowania, cateringu i w ogóle całej organizacji całego przedsięwzięcia
  17. A tak ogólnie to ta sunia, którą dzisiaj mają odebrać właściciele, wywołała niemałe zamieszanie. Zgłosił ją do gminy pan, który jest dziennikarzem w TVP i prowadzi program śniadaniowy (nie znam, bo nie oglądam. Teraz przy tej okazji się dowiedziałam) Był przejazdem, wstąpił do Karczmy i tam znalazł tą sunię. Zadzwonił do gminy, a pani z gminy w te pędy postanowiła ją złapać (bo dziennikarz). W sumie dobrze, ale jeszcze lepiej by było jakby na każde zgłoszenie tak szybko reagowali, ale cóż.. Wiadomo- są równi i równiejsi... Pan na swoim Instagramie umieścił psiaka i postanowił mu pomóc. Nawet jedna Pani dziennikarka chciała sunię adoptować, ale cóż- są właściciele (i o ile będą potrafili udowodnić, że to ich pies, to mają prawo ją zabrać). Ale nie omieszkam im powiedzieć to i owo na temat pilnowania psa. Tylko nie wiem, czy będzie efekt
  18. Znalazłam chwilę czasu, to po krótce opiszę co się u nas dzieje W Punkcie mamy teraz 8 psiaków (po sunię przyjeżdżają dzisiaj jej właściciele, więc zostaje 7). Gmina ma do wyłapania jeszcze na co najmniej 2 psy, więc się nie nudzimy. Teraz przez wakacje adopcję trochę stanęły, mam nadzieję że teraz coś się ruszy. Do adopcji: + Moon- 1 rok życia, z czego ponad pół roku spędza już w Punkcie. Niestety ma zaćmę. Pisalysmy do wszelakich fundacji z prośbą o przejęcie psiaka- my nie mamy w okolicy specjalistów- okulistów i sprzętu żeby go lepiej zdiagnozować Niestety bez efektu... Przez niedowidzenie jest chwilami ciężko we współpracy, szczególnie przy wychodzeniu z kojca- skacze, podgryza (ale to może też z ekscytacji wynikać). No i szczeka na wszystko co się poruszy Odrobaczony, zaszczepiony, wykastrowany, zachipowany. + Dante (ok. 2 lata) jamniko-pekińczyk z krzywymi łapkami. Na szczęście łapy nie przeszkadzają mu w normalnym funkcjonowaniu, to jakiś stary uraz albo wynik zaniedbania z okresu szczenięctwa. Łakomczuch okropny i przytulas Odrobaczony, zaszczepiony, wykastrowany, zachipowany. + Baloo- na początku myślałyśmy, że to psi dziadeczek, bo był taki ospały. Wet ocenił go na max. 6 lat, więc jest w sile wieku Okazuje się być bardzo ruchliwym i przyjacielskim psem. Uwielbia się przytulać, a do najmniejszych nie należy... Lubi zjeść i położyć się przed budą, skąd obserwuje wszystko dookoła Odrobaczony, zaszczepiony, w najbliższym czasie kastracja. + Batman- wiek ok. 2-3 lat. Uwielbia dzieci i spacery. Niechciany spadek i spadkobiercy postanowili pozbyć się problemu, oddając go Dogaduje się z innymi psami, uległy w stosunku do innych Odrobaczony, zaszczepiony,wykastrowany. + Czaruś trafił do nas niedawno, młody (tyle mogę na razie powiedzieć do czasu wizyty u weta). Kudłacz, który uwielbia szczotkowanie. Uwielbia ludzi, ze spacerami opanowujemy smycz, bo potrafi "latać" w kółko. Ale jest pojętny, coraz lepiej mu idzie. Na chwilę obecną odrobaczony, szczepienia w nadchodzącym tygodniu. + Borys - najnowszy "nabytek", podobnie do Czarusia odrobaczony. Boi się smyczy, ale my się nie poddamy Nie jest agresywny, na razie mocno wystraszony... + Yogi - nieokiełznany pies. Przytula się, by po chwili ugryźć z zaskoczenia w rękę. Cały czas nad nim pracujemy i efekty bardzo powoli są widoczne. Nie akceptuje dzieci w ogóle, ze swojego gatunku lubi tylko suczki. Odrobaczony, zaszczepiony, kastrat.
  19. Obiecuję, że opiszę wszystko co się działo w najbliższym czasie Dziękuję;)
  20. Nie, w żadnym wypadku... Po prostu ciągle coś się dzieje:( I brak czasu na pisanie. Postaram się nadrobić w tym tygodniu. Działamy cały czas
×
×
  • Create New...