Jump to content
Dogomania

aagataa8

Members
  • Posts

    1756
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by aagataa8

  1. Czasami różne rzeczy mogą się zdarzyć Jesteś cudowna Dziękuję raz jeszcze i dużo zdrówka Ci życzę
  2. Pomocy! Czy któraś z Was jest mi w stanie pomóc z Safe-animal? Poprosiła mnie ta koleżanka o pomoc przy "przerejestrowaniu" Lakiego na siebie... Nie mogę znaleźć takiej opcji na ich stronie, a nie chce płacić za założenie konta właściciela, jeżeli nie będzie tam opcji zmiany właściciela... Wiecie może czy w ogóle ona może to zrobić? Czy to pseudo-byly-wlasciciel może tylko zrobić? Pisałam do safe-animal, ale brak odpowiedzi Edit: Już chyba mam, zalogowałam się na swoje konto, ale proszę o potwierdzenie czy to będzie to?
  3. Z tego co mi wiadomo, to mają kolejnego psiaka. Dlatego ten został oddany do dziadków
  4. Laki zostaje u tej koleżanki co go znalazła, bardzo się z nią związał i krzywdy tam nie zazna Śpi na kanapie, w łóżku, gdzie tylko ma ochotę
  5. To bardzo szybko Pies z 2013r., dwa szczepienia od chorób wirusowych, na trzecie już się nie stawili. Nie wspomnę o braku szczepienia przeciwko wściekliźnie Zapytałam o to, odpisała: "Byl w zeszlym roku na dzialce gdzie bylismy latem ale dostalismy jedynie kartke z potwierdzeniem ktora niestety gdzies przepadla"... Brak słów
  6. Przyszła książeczka i zrzeczenie... Brak mi słów, oceńcie sami
  7. Tak, powiedziałam jej to... Zobaczymy, dam jej dwa tygodnie, bo teraz paniusia odpoczywa w Zakopanem
  8. Myślałam tu bardziej o jakimś Toz-ie albo innej organizacji... Ale fakt, nie mam najmniejszych dowodów na to, że obecnemu dzieje się krzywda
  9. Agatko, z pokolenia na pokolenie przechodzi jak widać Dzwoniłam, baba chciała przywieźć jak będzie u rodziców po Nowym Roku Powiedziałam stanowczo, że ma dwa tygodnie na nadesłanie listem poleconym... Po dwóch tygodniach pojedziemy najwyżej na policję zgłosić fakt... Czy policja może wystąpić do safe-animal o dokładne dane właściciela? Bo ja widzę tylko ten nr telefonu... Ps. Zastanawiam się czy gdzieś tego nie zgłosić... Drugi psiak może skończyć tak samo jak będzie śmiał się zestarzeć
  10. Historia z wczoraj, będzie trochę długo... Napisała do mnie znajoma, znalazła yorka przy drodze, zabrała go do siebie. Prosi o pomoc w znalezieniu właściciela. Powrzucalam na grupy, podjadę- sprawdzę czy nie ma chipa... Podjechałam, chip jest! Wrzucam nr do wyszukiwarki safe-animal, wyszukało: pies Lucky, 8 lat itd, jest nr telefonu i miasto Chorzów. Dzwonię, odzywa się kobieta. Przedstawiam się, pytam czy nie zaginął jej piesek o imieniu Lucky... Cisza w słuchawce, po chwili pytanie: -A to po chipie Pani doszła? -Tak, Lucky jest zachipowany Znów cisza... Zaczyna się tłumaczyć, że ona mieszka na Śląsku, piesek jest u rodziców, tu w gminie Orońsko. Ona zaraz zadzwoni do taty. Za chwilę oddzwania, że tata otworzył bramę, piesek uciekł... (No cóż, nieodpowiedzialnie, ale zdarza się...) Tata zaraz przyjedzie, podałam adres, nr telefonu tej znajomej, ok- mogę jechać do domu... Mija godzina, dzwoni znajoma, że ludzie byli przyjechali... Córka mieszka na Śląsku, tam Lucky był, ale córka kupiła nowego pieska, a im przywiozła 8-letniego yorka A w sumie to oni go też nie chcą i czy piesek może zostać u tej znajomej? Anka przygarnęła, bo i co miała zrobić? Tylko teraz mi podpowiedzcie, bo ludzie nie zostawili nic: ani książeczki ani nic innego... Muszę zadzwonić do babsztyla i niech wysyła książeczkę i zrzeczenie (żeby potem nie było akcji, że dziewczyna im psa ukradła)... Tylko co w przypadku, jeśli nie będzie chciała oddać książeczki? Policja, TOZ? Nigdy nie byłam w takiej sytuacji, a Ania tym bardziej nie w temacie, muszę jej pomóc...
  11. Sprawdzono, chipa brak odzewu na necie zero
  12. Zadbana jest i aż za dobrze odkarmiona. Dzisiaj sprawdzimy chipa, zrobimy może lepsze zdjęcia i porozsylamy na grupach poszukiwawczych
  13. Niestety, nikt nie mówił że będzie łatwo Jedynie pociesza mnie fakt, że nie odeszła sama wśród całej tej "schroniskowej" rzeczywistości....
  14. Niestety bądź stety natura nie znosi próżni i na miejsce Jagny trafiła nowa sunia Przyjazna, tyle że na chwilę obecną mocno zdezorientowana...
  15. Nie za długo, bo troszkę ponad tydzień Ale nie odeszła sama i bezimienna
  16. Dzisiaj odeszła Jagienka, starsza sunia Trafiła do nas z guzami na listwie mlecznej, ropomacicza brak. Jutro miał być robiony RTG płuc by wykluczyć ewentualne przerzuty... Nie zdążyliśmy Dzisiaj zastaliśmy ja w ataku padaczkowym, z wysoką gorączką. Na cito do lecznicy, tam kroplówki, zastrzyki, które drgawek nie zlikwidowały. Dodatkowo glukoza poza skalą, po podaniu insuliny spadła do 560 Nic więcej zrobić nie mogliśmy, podjęliśmy decyzję o eutanazji Biegaj szczęśliwa za TM, tam nie ma bólu
  17. Tak dawałam ogłoszenia na olx, ale zbiorowe dla nich wszystkich, bez imion.
×
×
  • Create New...