Jump to content
Dogomania

aagataa8

Members
  • Posts

    1756
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by aagataa8

  1. Z nowości z Punktu: 1. Łatka ma ds w Łodzi, czekamy tylko na transport. O jej synka Olusia juz "się biją", telefony rozgrzane do czerwoności :) Na pewno wybierzemy dobry domek. 2. Trafił do nas psiak, dosyć spory i bardzo przytulaśny, ogłaszany czy komuś nie zaginął, bo bardzo zadbany. 3. Dajmon, kudłacz znalazł wspaniały domek w Kozienicach :* 4. Łapka suni Łapki została skonsultowana dzisiaj w Radomiu u chirurga. Częściowo jej nie czuje, szczególnie przy paluchu na którym jest rana. Plan: w środę zabieg oczyszczenia i szycia rany, RTG. Potem w razie czego jest szansa "przeniesienia" mięśni zginacza i prostownika i wsadzenia łapy w ortezę. Jest duża szansa ze to przyniesie efekt i zacznie używać tej łapki, na razie mamy ćwiczyć (wyciągać jej tą łapę i nadawać prawidłowe ułożenie).
  2. Kalinka/Nataszka i Misia/Lejla w nowych domkach. U Kaliny przełom całkowity, jak ręką odjął. Dzisiaj była na dwugodzinnym spacerze i zwiedza stolicę :)
  3. Muszą się spieszyć ;) Mam nadzieję, że tą łapkę da się jakoś uratować... Ale bryka jak kózka, pięknie chodzi na smyczy, na spacerze bardzo ładnie się załatwia. Ech, ludzie serca nie mają, że takie piękności wyrzucają :(
  4. Co do Kalinki- problem w mieszkaniu zniknął po zdjęciu obroży. Zaczęła szaleć, bryka po całym mieszkaniu... Psia psychika jest bardzo skomplikowana :) Ze spacerami nadal opornie, ale już nie sika przy próbie zapięcia smyczy, także jest progres :) Na zdjęciu Kalinka u Pani na łóżku :)
  5. Poza tym Misia pojechała do swojego domku do Bielska-Białej :) Panie zachwycone Miśką :*
  6. Wczoraj do Punktu trafiła młoda sunia, prześliczna :* Tylko ma chorą przednią łapkę, poducha rozwalona, jakaś juz starsza rana:( we wtorek będzie u niej wet. Na razie opatrzone...
  7. Dziękuję ślicznie :* napewno się zapoznamy :)
  8. Dokładnie, dla takiego psiaka wszystko jest straszne... Ale mam nadzieję, że z dnia na dzień będzie coraz lepiej. Pani nie zamierza sie poddawać. Co więcej- jest Kalinką zachwycona, tylko martwiło ją to, że ona na spacer nie chce wychodzić. Ale wszystko- małymi kroczkami :)
  9. Dziękuję Ci bardzo za wskazówki, rady- to bardzo cenne. Wszystko przekaże właścicielce :) Pani jest świadoma tego, że suczka w mieszkaniu nigdy nie była, że może się załatwiać w domu. O wszystkim co o psie było wiadomo-bylo pani przekazane. Co do warunków w jakich suczka przebywała przed odłowieniem- była psem bezdomnym od szczenięctwa. Ona jest córką suki z łańcucha, która należała do- UWAGA- dyrektorki szkoły! (takie info uzyskałam od osoby, która dobrze zna sprawę). Suka z łańcucha, po interwencji kuratorium, została umieszczona na podwórku u matki dyrektorki (bo nie godzi sie, żeby na terenie szkoły był pies na łańcuchu), a córka została wygoniona na ulicę :(
  10. Pani zmieniła jej imię na Nataszka :)
  11. Kurcze, tu w Punkcie nie było tego problemu :( tylko tutaj wychodziła przez furtkę kojca, z ziemi na ziemię... A tam trzeba przekroczyć próg pokoju, potem próg mieszkania, wejść do windy i to jeszcze nie koniec. Ale jak myślicie, bo ona wstrzymuje siku i kupę. Rano tylko się posikała jak ja Pani chciała wyprowadzić na dwór... Czy na siłę ją targac na dwór czy dac jej spokój i zrobi w końcu cos w domu? Tak żeby jej zdrowotnie tez nie zaszkodzić Myślę ze trzeba ja wyprowadzić, bo jak się przyzwyczai, ze może w domu się załatwiać, to będzie problem. Ona w kojcu tez wstrzymywala, dopiero na spacerach robiła co trzeba i ciągnęła spowrotem do kojca
  12. Cioteczki, jest mały "problem" z Kalinką. Kalinka za cholerę nie chce chodzić po mieszkaniu ani wychodzić na dwór. Pani porozkladala co miała na podłodze (koce, ręczniki, podkłady) i porozrzucała po podłodze jakieś smakołyki (kawałki parówki, jakieś przysmaki) i to dopiero trochę pomogło, bo Kalina zaczęła spacerować po pokoju, nawet doszła po tych podkładach do drzwi wejściowych do mieszkania, ale to dopiero jak Pani schowała się w drugim pokoju :( Próba przypięcia smyczy kończy się każdorazowo totalną trzęsiawką i ucieczką na legowisko. Ona chyba się boi, że Pani ją porzuci na dworze- sama juz nie wiem. Na legowisku leży zrelaksowana, przeciąga się, na plecach może spać, ogon nie jest podkulony. Może cos poradzicie?
  13. Ale żeby nie było za pięknie, 2 psy pojechały do swoich domków, na ich miejsce trafiło 4: łaciata sunia z dwójką 3 miesięcznych maluchów i młodziutki piesek-lisek :) W stosunku do suni i jej dzieci jest zrzeczenie właściciela. Na mamuśkę i jej córeczkę juz są chętne domy, po troszkę dzięki Pani Kasi ze schronu w Radomiu :*
  14. Dzisiaj bardzo dużo się działo! Kalinka pojechała do swojego domku do Warszawy, Label również pojechal do stolicy, na dt, ale Państwo juz chcą go adoptować :)
  15. Maluszek cały czas dochodzi do siebie. W poniedziałek bylysmy na wizycie kontrolnej. Ładnie się goi, szwy zostały zdjęte, ale kołnierz na razie pozostał z uwagi na obrzęk i podkrwawianie. I juz bez tabletek przeciwbólowych się obywa :)
  16. Dziękujemy pięknie Nadziejko Ewuniu i Tobie również życzymy wszystkiego co najpiękniejsze w Nowym Roku :* Przytulam mocno :*
  17. Zanosi się, że jest coraz lepiej ;)
  18. Wlasnie rozmawialam z koleżanką, u której przebywa po operacji. Dzisiaj był na spacerze na podwórku, nawet pobiegal i kupe zrobił na dworze. Z nim jest o tyle problem, że on absolutnie nie chodzi na smyczy. Jak był przed operacja- nie chcialysmy go ciągnąć na smyczy, teraz tez nie bardzo jest jak. Dobrze, ze kolezanka ma teren ogrodzony, dobrze zabezpieczony i z nim wychodzi na spacery po podwórku :)
  19. Staramy się go wyprowadzać na krótkie spacery. Ale pochodzi trochę i siada... Pewnie jeszcze go boli, ciągnie, łaskocze :(
  20. Chyba rzeczywiście pozostaje czekać... Jeśli chodzi o chodzenie to on ogólnie ma skrzywione kolana i chodzi pokracznie. Teraz po operacji trochę się rozleniwil i za bardzo wychodzić nie chce. Tez mu się nie dziwie. Po tułaczce, budzie trafił do ciepłego domu i nie spieszy mu się na dwór. Po domu za bardzo nie chodzi bo się przyzwyczaił do klatki kennelowej (bardzo dużej jak dla niego) i tam lubi spędzać czas
  21. Źle to opisalam. Krew nie jest w kale, tylko po robieniu kupy delikatnie mu sączy z cewki moczowej (najprawdopodobniej po napięciu zwieraczy). Konsultowane z innym weterynarzem i w tej samej klinice i z "naszym" zaufanym wetem. Każdy twierdzi, że dobrze się goi i musi to trwać. Tylko ile? Minęła dzisiaj 9 doba po operacji...
  22. Cioteczki kochane doradźcie coś. Donacik bardzo powoli dochodzi do siebie, po kupie jest delikatne krwawienie. Może któraś miała do czynienia z opieką nad psem po amputacji penisa i wie ile taka rekonwalescencja może trwać. Chirurg twierdzi, że wszystko jest tak jak należy
  23. No właśnie. On biegunki nie ma, ale zastanawiam się czy ta recovery spełnia swoja rolę odbudowy
  24. Dziewczyny, cioteczki kochane- doradzcie mi, czy zmienić mu karmę na jakąś inną? Bo on jest teraz na Dolinie Noteci recovery. Chcialybysmy, zeby w miarę szybko odbudował ta masę mięśniową i dodatkowo wspomóc go po tej operacji, bo stracił trochę krwi. Jedni dobrze pisza o tej karmie, inni ze Dolina to badziew. Jak to jest według Was?
×
×
  • Create New...