Jump to content
Dogomania

Kalva

Members
  • Posts

    1010
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kalva

  1. [quote name='Mysia_']tak tutaj pusto, więc tylko cichutko chciałam zapytać Kalvy czy są jakieś postępy? :) a jak tam dziadeczek, o którym pisałaś?[/QUOTE] Czesterku bardzo intensywnie rozpracowuję domek dla Ciebie i wciąż wierzę, że się uda, pani zakochała się w Czesterku, musi tylko przekonać zrzędliwego męża, który ma kota na punkcie ich kota, w wielkim skrócie pani ma go przekabacić w trakcie urlopu w tym miesiącu i ja się trzymam tego, że się uda, mam wielką nadzieję dla Czesterka, więc kciuki cały czas zaciskajcie! Mysiu co do dziadeczka tragicznie, niestety porażenie chyba od wylewu, on robi postępy, ale stracił dom:( baba porzuciła go, stał się zbędny bo zbyt chory! a on robi postępy! Wymaga ciągłej opieki, leczenie jest bardzo drogie - zajrzyjcie na wątek, proszę! Pomóżcie, może macie jakieś porady??? [url]http://www.dogomania.pl/threads/209339-Czy-porzucony-Batmanek-b%C4%99dzie-zn%C3%B3w-chodzi%C4%87-B%C5%82agamy-o-pomoc-i-wsparcie-na-leczenie!?p=17043999#post17043999[/url]
  2. tak było kilka dni temu - Batmanek nie jest w stanie się ruszyć, wszystkie łapki się rozjeżdżają: <script src='http://imageshack.us/shareable/?i=02062011648.jpg&s=822' type='text/javascript'></script><noscript></noscript> ząbki Batmanka:placz: <script src='http://imageshack.us/shareable/?i=14052011628.jpg&s=835' type='text/javascript'></script><noscript></noscript> <script src='http://imageshack.us/shareable/?i=14052011630.jpg&s=221' type='text/javascript'></script><noscript></noscript> w klinice już po silnych lekach i przy wsparciu Batmanek może zmienić pozycję na wygodniejszą <script src='http://imageshack.us/shareable/?i=28052011635.jpg&s=32' type='text/javascript'></script><noscript></noscript> a tak Batmanek dziękuje - przytula się mocno i liże rękę:-( <script src='http://imageshack.us/shareable/?i=14052011631.jpg&s=228' type='text/javascript'></script><noscript></noscript>
  3. Batuś dzielnie walczył, cieszył się każdym dniem, każdą podarowaną godziną - dzięki Wam Cioteczki tu na dogo i wspaniałym, wrażliwym osobom z facebooka Batuś otrzymał ponad 3 tygodnie życia, przekonał się, że nie jest sam, miał profesjonalną opiekę, dzięki której stanął na nóżki i kochające stado, które dało mu spokój i radość każdej chwili. W jego oczkach do końca była wdzięczność, miłość, do końca świadomy i bez bólu odszedł w naszych ramionach z wielką godnością - to trwało krótką chwilkę, sekundy, kiedy Batuś zdecydował, że spokojnie zaśnie. Pozostawił ogromną tęsknotę:( serduszko było zbyt słabe, ciśnienie bardzo kiepskie tamtego dnia, Batuś wiedział, ze chcemy by był z nami, że jednak ma dom, kochających ludzi i psiaki, ale wiedział też, że decyzja należy do Niego. On pragnął być szczęśliwy i szczęśliwy odejść! Batusiu, najukochańszy zawsze będziesz z nami, dziękujemy za to, że mieliśmy zaszczyt być przy Tobie i z Tobą, za wszystko, czego nas nauczyłeś, za Twoją bezgraniczną miłość i wdzięczność, za spokój, wolę walki, cierpliwość i godność! [*] Dzięki Tobie wiemy na pewno, że zawsze warto pomagać! historia Batmanka Batmanek doznał paraliżu, najprawdopodobniej przyczyną był wylew:( SAMOTNOŚĆ, BÓL, PRZERAŻENIE TOWARZYSZĄ TEMU PSIAKOWI - WŁAŚCICIELKA WYRZUCIŁA GO BO ZACHOROWAŁ! Pomóżcie! Batman bardzo walczy, współpracuje, ma realne rokowania na powrót do samodzielności, dajmy mu szansę! Oto krótka historia Batmanka: Wiernie towarzyszył swojej pani na dobre i złe, po tym, co przeżył w schronisku cieszył się domem i światem wokół całym sobą, wszystko było wspaniale przez kilka lat... aż do dnia gdy zachorował:( Stracił nagle władzę w nóżkach, nie mógł nawet wstać ani ruszyć głową, przerażony błagał o pomoc. Gdy była właścicielka dowiedziała się, że będzie wymagał stałej opieki przez kilkanaście dni i podawania leków codziennie stwierdziła, że już nie jest jej potrzebny...porzuciła go kiedy najbardziej jej potrzebował! Na szczęście nie jest sam, przebywa w bezpłatnym dt, ma 24-godzinną opiekę, nie wie czemu jego pani nie ma obok - on zawsze był z nią... Ale walczy, może ma nadzieję, że ona po niego wróci? Albo walczy by pokochać jeszcze swojego człowieka, któremu nie będzie przeszkadzało gdy zachoruje, któremu będzie najwierniejszy na świecie! Prawdopodobnie porażenie wywołane jest wylewem, optymistyczna wersja to ostre zapalenie ucha środkowego, szczegółowa diagnoza będzie możliwa w ciągu kolejnych kilku dni. Najważniejsze, że leczenie przynosi efekty! Batman cierpliwie znosi po pięć zastrzyków i kroplówki codziennie, jest dzielny wdzięczny człowiekowi za każdy gest w jego stronę - oto co osiągnął po kilku dniach leczenia: -nie mógł się poruszać ani stać - już porusza głową, resztą ciała i umie sam powoli wstawać; -nie trzymał moczu - teraz prosi o spacer za każdym razem; -nie mógł jeść ani pić - już sam pije i po troszku je Niestety część mięśni osłabiła się lub zanikła, dlatego kilka razy dziennie Batman jest masowany i robi ćwiczenia, bardzo współpracuje, rwie się do chodzenia. Już wkrótce może znów chodzić, ale konieczne jest dokończenie terapii i codzienne ćwiczenia, problem w tym, że bdt, które się nim zajmuje ma też uratowane inne zwierzęta, nie jest w stanie sam udźwignąć kosztów - badania, leczenie, specjalistyczna karma, dług w lecznicy przekroczył już 760 zł - nie będzie możliwości dalszego leczenia bez spłacenia długu:( To jeszcze tylko około 12 dni - tak rokują lekarze, a dla niego to życie, o które błaga i tak bardzo walczy, to dom, bez pomocy nie damy rady! Może macie doświadczenie w opiece, jakieś rady, albo możecie wesprzeć grosikiem na leczenie? MOże ktoś ma na zbyciu MATERAC do pływania, taki zwykły - potrzebny do rehabilitacji Batmanka! Potrzebujemy także Karsivanu, Nivalinu, Essentiale forte/ Esseliv, błagamy o pomoc! POST ROZLICZENIOWY NR 87 STRONA 4.
  4. Witajcie, chciałam zapytać czy Dasti jest wysterylizowany, usiłuję go polecić osobie, która podobnego pieska szuka, ale ma swojego psiaka i musi wiedzieć co ze sterylką na dobry początek
  5. nie piszę za wiele bo nie chcę zapeszać, ale jak już wszystko się uda, a wierzymy, że uda się;) Czesterek będzie mógł powiedzieć : mam super dom! Beatko jeszcze nie zadzwoniłam, bo piesek dziadeczek pewnej staruszki, którą kilka lat temu namówiłam na adopcję bardzo poważnie się rozchorował, oczywiście kobiecina bez środków i chora - wszystko spadło na mnie, dziś cały dzień w klinice spędziłam, nie wiadomo czy to paraliż, porażenie, robię mu badania (wygląda na to, ze się całkiem spłuczę), ale o Czesterku pamiętam i działam - w misje zaangażowałam już całą przyszłą rodzinę:)
  6. Lucer, Ty się nie wygłupiaj, Cioteczka Marycha nieba Ci przychyli, zamiast uciekać, leć prosto w jej ramiona i to migiem!
  7. gratuluję Kaziulkowi i jego wspaniałym Państwu - Kazio odwdzięczy się tym, co najpiękniejsze:) Dziękuję też osobom, które o Kazia od początku walczyły i osobie, która założyła mu wątek - to nie dla ludzi, którzy są tylko ludźmi, jak wiadomo, tylko dla psiaka - dlatego zawsze warto, uratowane życie, śmiejący się pyszczek psiaka wart jest każdego trudu!
  8. no właśnie? Wiadomo coś? Jest dom??
  9. drugi tytuł lepszy i bardziej chwytliwy:) zaczynamy naprawdę prosić o pomoc na fb bo Msiek musi szybko do domku, a i za hotelik trzeba zapłacić
  10. Bobi jest przecudny :) :loveu: :) Danavas on kwitnie u Ciebie po prostu! A Demol to jest szkolony na przewodnika??? Koniecznie to spacerkowe i kąpielowe zdjęcie trzeba na fb Bobiego dodać jako newsy, bo jego fani podpytują co słychać, musimy się z nimi podzielić jak Bobi staje się szczęśliwym psem:) A co do amorów to nie są to amory, tylko całkowicie naturalne dla psowatych niezależnie od płci okazywanie dominacji - kto tu jest ważniejszy i kogo cioteczka danavas widzi wyżej w hierarchii stada - kogo wiecej pogłaszcze itd. - spokojnie, dogadają się między sobą, szczególnie jak Demol będzie pewny, że nie traci swej dotychczasowej pozycji przy jedzeniu, leżeniu, zabawie itp. ;) Na to czekałam - Bobi kwitnie a zaraz będzie widział - ale się ucieszy jak zobaczy mordkę Demola i ujrzy swoje nieco zboczone cioteczki:evil_lol:
  11. prześliczna bidulka, taka grzeczna, na pewno zgłosi się fajny dt! Hop!
  12. [quote name='arielka186']No i ja też- jak tylko go zobaczyłam to wydał mi się podobny do któregoś z krótkowłosych szwajcarów- [B]appenzellera[/B] lub [B]entlebuchera[/B]. Tych psów (to są jakby "mniejsze wersje" [B]dużego szwajcarskiego psa pasterskiego [/B]i bliscy krewni [B]berneńczyka[/B]) jest BARDZO mało w Polsce, a[I][B] może nie mieć tatuażu- wtedy warto sprawdzić chip[/B][/I]- może jest z importu (w sensie że z niepolskiej hodowli- idę spać, bo głupoty mi wyskakują...) ? W każdym razie "trop" jest dobry.[/QUOTE] Ja miałam to samo skojarzenie, choć pojawia się myśl, że on może być nawet z jakiejś pseudo bo trudno sobie wyobrazić, że takie osoby - właściciele inwestują w zakup rzadkiej rasy u hodowcy... W każdym razie zaciskam kciuki bardzo mocno za Lucerka! Wspaniale, że forum szwajcarów mu pomoże - szacunek, a Marysie to są fajne dziewczyny, ale ta ma dobrej energii za trzy :) Uda się, czekamy na dobre wieści!
  13. będziemy pisać i wyślemy parę fotek, ale dziś mamy duużo do zrobienia. Kruczek bardzo się cieszy, że Ciocia Bjutka o nim jeszcze pamięta:)
  14. [quote name='Beatkaa']Czesterku,tak bardzo chciałabym by Ci się udało !!![/QUOTE] Beatko zdam dokładniejszą relację, jestem mocno zalatana, ale w tym tygodniu się odezwę:)
  15. Paurusiu śliczna przypominaj się Cioteczkom i hop w górę po domek!
  16. pracujemy nad tym bardzo intensywnie, trzymajcie mocno kciuki :)
  17. [quote name='aka_nina']Robię wydarzenie na Fb, poproszę wszystkie dane: nr konta, telefon, mejl- na pw[/QUOTE] aka_nina nie podawaj pod żadnym pozorem nru konta! Tylko organizacje mogą to robić na fb, a nr konta na priv tylko rozsyłajcie bo zamkną wydarzenie, albo będą inne niemiłe konsekwencje, jak coś na fb ogę pomóc i ściągnąć ludzi na pomoc, w razie czego dajcie znać! ja tego nie skomentuję bo by mnie zblokowano, ale dziad nie chce nas nigdy spotkać, na pewno mu to nie ujdzie, prawda? Maleństwo kochane wzruszające, potrafi w tym stanie dziękować, Boże kochany:(
  18. hop hop Misiaczku!
  19. a może właśnie być na odwrót - Dumka mogłaby się otworzyć przy tak pozytywnej energii Twojego pieska! Ja mając młodą jamnisię - kompletną wariatkę o niespożytej energii szczeniaka przygarnęłam w styczniu (z Zabrza) Kruka - siedział prawie 10 lat w schronie, tez od wczesnej młodości, cichutki, wycofany, ale grzeczny i lubiący ładnie chodzić na smyczy. Można pomyśleć, że dla takiego 11-12 letniego "dziadka" to niewskazane - ale po krótkim czasie okazało się wręcz przeciwnie, zaczął się otwierać, a teraz śmigają razem - on się rozbawił i odmłodniał dzięki naszemu szaleńcowi, a mała wariatka się odrobinę stonowała, bo też chce być taka grzeczna - i okazało się, że w tym szaleństwie jest metoda! A TZ marudził, nie był pewien, bo wynajmujemy mieszkanko, a teraz jest zachwycony:) Annavera zastanów się dobrze, podpytaj swoje serce czy nie mogłabyś spełnić marzeń Dumeczki i uszczęśliwić ją na ostatnie wspaniałe lata? Wdzięczność i więź, jaka by Was połączyła to coś najbardziej niezwykłego na świecie - mówię z doświadczenia, prrroszę, tylko spójrz w oczy Dumki!
  20. I nocką witaj kochany:) Wypatruj wspaniałego domku Jurandziku bo niedługo MP wychodzi i telefony będą się urywać o Ciebie ;)
  21. cioteczko polubek dziękujemy, ze jesteś u Bobiego:) Podrzucanki są też ważne;) a na fb Bobi zdobył serca wspaniałych osób, które go po troszku wesprą - mamy nadzieję, że dzięki temu Bobiś odzyska wzrok i będzie się cieszył życiem - co ułatwi zdobycie domku:)
  22. zaciskamy kciuki z całej siły, żeby tak właśnie się stało! Czyli Kaziulek ma dom w dt i jest szczęśliwy:)
  23. poprosiłam dobre duszyczki z fb o wsparcie na konsultację, zabieg, leczenie - już jest pierwsza osoba, która chce pomóc Bobiemu odzyskać wzrok! Musimy wstępnie ostrożnie obliczyć ile nas wyniosą dojazd w obie strony, konsultacja, pi razy drzwi operacja - jakieś widełki trzeba ludziom wstępnie podać, by mogli pomóc:multi:
×
×
  • Create New...