-
Posts
4007 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Noelle
-
[quote name='Noelle'][B]Koleżanka przed chwilą znalazła psa w Krakowie na os. kolorowym, może ktoś go kojarzy? Młody samiec, dość spory, wygląda na młodego, coś ok. 1/2 lata, przyjaźnie nastawiony do ludzi, bardzo kochany... W razie czego proszę o kontakt, psiak jedzie teraz do Schroniska aby sprawdzić, czy ma chip, no i jeśli nie znajdzie się właściciel, to prawdopodobnie tam zostanie. :( [/B][IMG]http://i39.tinypic.com/33x7eae.jpg[/IMG][/QUOTE] Psiak już w domu, uciekł właścicielom, Pan się popłakał ze szczęścia, gdy go przywieźli :)
-
[B]Koleżanka przed chwilą znalazła psa w Krakowie na os. kolorowym, może ktoś go kojarzy? Młody samiec, dość spory, wygląda na młodego, coś ok. 1/2 lata, przyjaźnie nastawiony do ludzi, bardzo kochany... W razie czego proszę o kontakt, psiak jedzie teraz do Schroniska aby sprawdzić, czy ma chip, no i jeśli nie znajdzie się właściciel, to prawdopodobnie tam zostanie. :( [/B][IMG]http://i39.tinypic.com/33x7eae.jpg[/IMG]
-
[quote name='SleepingSun']niestety nie znam, ale popytam. wy też szukajcie, to musi być ktoś kto się na tym na prawdę zna (bo teraz behawiorystą nazywa się co 10 osoba...). w tym momencie uważam, że to jest jego jedyna szansa. być może Ci państwo jak zobaczą jak pies zachowuje się na lekach (o ile się do takiej terapii w ogóle kwalifikuje) będą chcieli dalej z nim pracować. marne szanse na inny dom niestety, chyba że u jakiegoś miłośnika rasy. tak czy inaczej trzymam za niego kciuki, będę pisać jak czegoś się dowiem.[/QUOTE] dokładnie, co 10 osoba to behawiorysta, a z tego co zauważyłam, to nawet wśród tych najlepiej promowanych behawiorystów, rzadko kiedy można znaleźć osobę, która poradzi sobie z trudnym lub nawet nie trudnym, a średnim do ułożenia psem. co do tych ludzi - nie sądzę, po prostu oni się zaczęli Heksa bać, odkąd pan na pogotowiu wylądował, a on nie może mieszkać z ludźmi, którzy się go boją, bo może dojść do nieszczęścia... :( w każdym razie no lepiej nie ryzykować, zwłaszcza, że jeden atak już był...... [B]mdk8[/B] BARDZO DZIĘKUJEMY, już wysyłam! :loveu:
-
SleepingSun , dopytałam dokładnie o rezonans, często guz ujawnia się, np. przez agresję psa, ale padło pytanie - czy Heks atakuje osoby, którym ufa w nieoczekiwanych sytuacjach? odpowiedź brzmi : nie... musi zaufać, co jest bardzo pracochłonne, ale gdy zaufa, jest kochany w stosunku do tej osoby. pies był w DT u behawiorysty 8 msc., jakieś 4/5 msc. myślę, że z nim w miarę pracował, ale nie zrobił w sumie postępów, on ma nieodwracalne zmiany... :( tyle, że praca nie była wspomagana lekami, znasz może takiego behawiorystę gdzieś z okolic Wrocławia? psiak w tamtych okolicach właśnie przebywa teraz.
-
tam jest generalnie prośba o wpłaty, choćby deklaracje po 5zł, bo zaraz skończą się pieniążki. :( u Heksia po staremu, ma się dobrze w hoteliku. generalnie byłam u dwóch wetów, odradzili jednak rezonans, bo gdyby miał jakieś zmiany, guzy, ect., to byłyby również jakieś inne objawy, a innych objawów nie ma. wet wspomniał o psychotropach, ale dał namiary na dobrego specjalistę we Wrocławiu i pewnie będę się z nim w tej sprawie kontaktować. on musiałby psa zobaczyć, bo leczenie czymś takim bez kontroli specjalisty to dość niebezpieczne wyjście, co sam weterynarz powiedział. jednak teraz najważniejsza rzecz, to pieniądze.......... :(
-
już byłam tutaj wcześniej :) jasne, mogę zrobić mu kilka ogłoszeń, tylko potrzebuję lepszych zdjęć z hoteliku i podstawowych informacji - tekst mogę napisać sama ;) tylko proszę też o wzięcie udziału w wydarzeniu Heksia..
-
i dzięki za informację, bo żyłabym w nieświadomości :D
-
spróbuj teraz, mój błąd, zapomniałam dać "publiczne" i to dlatego.........
-
[COLOR=#FF0000][B]ZAPRASZAM NA WYDARZENIE HEKSA, PROSZĘ O UDOSTĘPNIANIE I ZAPRASZANIE ZNAJOMYCH!!![/B][/COLOR] [URL]https://www.facebook.com/events/259842140820442/[/URL]
-
[COLOR=#ff0000][B]ZAPRASZAM NA WYDARZENIE HEKSA, PROSZĘ O UDOSTĘPNIANIE I ZAPRASZANIE ZNAJOMYCH!!![/B][/COLOR] [URL]https://www.facebook.com/events/259842140820442/[/URL]
-
BLUSIA (dawniej Gandzia) za tęczowym mostem [*]
Noelle replied to Kajusza's topic in Już w nowym domu
zrobiłam Gandzi kilka podstawowych ogłoszeń na dwa sąsiednie województwa (troszkę tekst zmieniłam, ale nie dużo, mam nadzieję, że się nie pogniewacie) : [URL]http://www.gumtree.pl/cp-psy-i-szczenieta/poznan/gandzia-piekna-amstaffka-czeka-na-odpowiedzialny-dom-489612093[/URL] [URL]http://www.gumtree.pl/cp-psy-i-szczenieta/poznan/gandzia-piekna-amstaffka-czeka-na-odpowiedzialny-dom-489612093[/URL] [URL]http://tablica.pl/oferta/gandzia-cudna-amstaffka-czeka-na-odpowiedzialny-dom-ID2Yoor.html[/URL] na tablicy tylko jedno moglam zrobic, bo drugie mi usunięto za dublowanie, jak zawsze.. edit. parę minut po dodaniu ogłoszeń już ktoś do mnie o nią napisał, to podałam nr z ogłoszenia, które wstawiła fioneczka. :) -
BLUSIA (dawniej Gandzia) za tęczowym mostem [*]
Noelle replied to Kajusza's topic in Już w nowym domu
tyle, że o Heksie jest jeszcze więcej gorszych informacji,których na dogo nie pisze, bo sensu to i tak nie ma... w kazdym razie pies ma nieodwracalne zmiany w psychice. na tą panią też się rzucił.. pomijając, że Heks był socjalizowany z panem w hotelu i nie było problemu, mógł mu nawet zabierać zabawki, głaskać, itp. ale ten pies w minimalnym stresie atakuje i blokuje mu się umysł. no nic, nie będę tu Wam zaśmiecać wątku Gadzika. :) super, że się uspokoiła :) co do ogłoszeń, super są, ale wg mnie więcej plusów, trzeba opis rozbudować, co lubi, itp., żeby ludzi zauroczyć :) -
BLUSIA (dawniej Gandzia) za tęczowym mostem [*]
Noelle replied to Kajusza's topic in Już w nowym domu
też lekom jestem przeciwna, ale w sytuacji mojego asta Heksa.... weci byli zgodni.. tyle ze tutaj dochodzi agresja.... no często idioci dzwonią, my mamy w Krakowie fanpage bullowatych z Krakowa i czasem, nawet na złość, niektórzy piszą takie anonimy, że można wyjść z siebie... masakra -
BLUSIA (dawniej Gandzia) za tęczowym mostem [*]
Noelle replied to Kajusza's topic in Już w nowym domu
o kurde, maaasakra......... :( ile ona teraz ma lat, skoro 2 lata szuka domu, z 5? no DT byłby wybawieniem... może spróbujcie jeszcze, np. z wydarzeniem na fb? wszystkiego trzeba próbować... :/ -
BLUSIA (dawniej Gandzia) za tęczowym mostem [*]
Noelle replied to Kajusza's topic in Już w nowym domu
no ja mam akurat inne zdanie na temat dominacji (która nie jest niczym złym, a przecież normalnym), bo wiem, widzę na przykładach, że niektóre metody działają i sama ich używam (kiedyś byłam napalona na szkolenie klikerowe, które przy trudnych przypadkach okazało się wielkim niewypałem, ale nadal lubię kliker jeśli chodzi o stricte naukę,np. sztuczek :D ), znam behawiorystę, który radził sobie z najtrudniejszymi psami, do których w sumie to nikt inny nie wchodził, poznałam jego metody na przykładach, koles ma niesamowitą wiedzę i umiejętnosci... no i również dużo obserwuję psy i do pewnych wniosków doszłam sama, i pewnie pozostanę ich zwolenniczką, ale jasne, chętnie zapoznam się z takimi artykułami również, im więcej różnorodnych rzeczy się czyta, tym lepiej. :) każdy z psem pracuje inaczej i ja nie wnikam, ale oglądając niektóre "fizyczne" szkolenia szczena opada, bo psa nie podporządkuje się siłą, a stanem umysłu, a to co niektórzy pseudobehawioryści wyczyniają, to są dopiero jaja. dlatego ludzie wlaśnie teorię dominacji często łączą z ... brutalnym traktowaniem psa, a to dopiero bzdura, tak robią zupełne niedouki, tu nie chodzi o to aby psa doprowadzić do takiego stanu, żeby podświadomie bał się zrobić coś "źle", tylko pokazać, kto podejmuje decyzje, i to nie sposobem, np. podduszania psa do ziemii, bo juz takie rzeczy tez widzialam, masakra. i tak jak mowisz, najwazniejsze, zeby jasno pokazac, czego się oczekuje i to egzekwowac - dokladnie. Ale ona te ząbki starła? masakra... powtarzam się, ale serio mówię, spróbujcie porozwieszać plakaty w gabinetach wet. i sklepach zoologicznych, jakieś ciekawe, przykuwające wzrok, u mnie się w niektórych przypadkach sprawdziło. :) można też porozdawać ulotki w miejscach, gdzie chodzą psiarze. :) -
BLUSIA (dawniej Gandzia) za tęczowym mostem [*]
Noelle replied to Kajusza's topic in Już w nowym domu
Milka__ - są 2 powody, przez które psy niszczą w domu, ja sama bardzo dlugo o tym nie wiedzialam, dopiero niedawno o tym zostalam uswiadomiona. niektore psy, mają lęk separacyjny, tzn. panicznie boją się zostawania samemu w domu, dlatego niszczą/szczekają. ale jest też drugi powód, który ludzie, nawet behawioryści i szkoleniowcy bardzo często mylą (też bardzo długo to robiłam), gdzie pies niszczy z powodu dominacji, a tu można zauważyć ją u Gadzinki po tym, gdy piszecie, że nie jest raczej zainteresowana człowiekiem, np. na spacerach, próbuje "wskoczyć na głowę", itp. tu trzeba jasno ustalić hierarchię, ale do tego potrzeba domu.. fioneczka - ja rozumiem, nie twierdzę, że Gandzia jest łatwiutkim pieskiem (bo słodkim to akurat uważam, że jest haha :) ), trzeba jej konsekwentnego domu, to na pewno! ale czy znalezienie domu graniczy z cudem.. polemizowałabym, trzeba robić wszystko! :) gdybym miała możliwośc, bywać częściej w Bogatyni, chętnie bym sunię poznała, ale niestety odległość jest naprawdę duża..... strasznie żałuję, że nie mam warunków aktualnie, bo bym ją wzięła do DT... po prostu żal mi Gandzi, bo jej problemy, w porównaniu do problemów "mojego" Heksa, to nic. mimo wszystko o Heksia walczę, bo ten pies mnie wybrał, ale nie wiem, czy nie będę musiała podjąć tej trudnej decyzji. odwlekam to jak najdalej się da aktualnie, ale tu dochodzi agresja, naprawdę ciężka, której z psychiki tego psa nie da się wykorzenić... pies był tak katowany, że teraz atakuje od razu, gdy tylko poczuje się zagrożony (a on często ma swoje urojone lęki) i całkowicie blokuje mu się mózg. dom dla tego psa musi być jeszcze bardziej doświadczony niż dla Gandzi, ale mimo wszystko Heksik to moja kochana Kluska, o którą tyle walczyłam, że jeszcze nie chcę się poddawać. Choć perspektywy domu dla niego nie ma, a ja nie mogę go wziąć, mimo naprawdę wielkich chęci. I myślę, że Wy tym bardziej nie powinniście się poddawać! :) Skończy się kasa, trzeba wierzyć, że uzbiera się nowe deklaracje, itp. Wiem, że powiecie - łatwo mówić, ale ja napotkałam tyle przeciwności losu, by go uratować (swoją drogą, on nigdy nie miał trafić do hotelu, bo był w DT u świetnego behawiorysty), było tyle kryzysów, tyle płaczu, tyle zaangażowania, że po prostu teraz twierdzę, że naprawdę dużo można zdziałać, może przy sporym wysiłku. -
ja osobiście "obcego" psa do dziecka bym nie wzięła, musiałabym psa najpierw poznać, by przyzwyczaił się do mnie, zaufał mi, ja ustaliłabym hierarchię i dopiero wtedy mogłabym "testować" psa na dzieci. pies z łańcucha może mieć różne urazy psychiczne, na pierwszy rzut oka niewidoczne. natomiast jeśli pies innych psów raczej nie atakuje, wiem, że zsocjalizowałabym je nawet w razie problemów, ale jest pytanie, jak z tym DT, czy chcą się tego podjąć pomimo ewentualnych zgrzytów.
-
[quote name='kcd']Na fb zgłosiła się organizacja TTB, powiedzieli, że mogą dać DT, ale w każdym DT mają albo psa albo dziecko albo jedno i drugie.[/QUOTE] jeśli blisko,można psy zapoznać, raczej obstawiałabym dom z psem, nie z dzieckiem..
-
BLUSIA (dawniej Gandzia) za tęczowym mostem [*]
Noelle replied to Kajusza's topic in Już w nowym domu
agnieszka32 - osobiście nie, ale znam ludzi, które takie psy mają (dodatkowo są w nich zakochani). ;) po drugie, Gandzia jak wnioskuję NIE MA lęku separacyjnego, niszczenie jest spowodowane dominacją (nie jest "za człowiekiem"). niszczy, DOBRZE, w schronisku 10384848993092092010 psów szaleje tak w boksie, u nas pies rozszarpywał budę od środka, dosłownie, skakał do sufitu i robił fikołki w powietrzu (Cane Corso, 3 nieudane adopcje, 4(?) razy groziło uśpienie z powodu agresji + nikt nie był w stanie do niego wejść przez pewien czas)! pies dominujący i sfrustrowany. znalazl dom. pod nieobecność właścicieli siedzi w kojcu, w którym nic nie może zniszczyć. powiedzcie mi, czy Gandzia 3 razy dziennie wraca do boksu padnięta po wysiłku fizycznym I UMYSŁOWYM? nie sądzę, gdyż w hotelu nie ma aż takich cudownych warunków. obok Gandzi w kojcach są inne psy, które ją jeszcze bardziej "podkręcają" szczekaniem i ekscytacją. nie rozumiem co Wy mi próbujecie udowodnić... że to jest pies absolutnie nieadopcyjny? chcecie jej dobra czy nie? bo ja próbuję uświadomić Wam po prostu, że zamiast skupiać się na tym co złe, wszystkie siły powinno się włożyć w szukanie temu psu domu, odpowiedniego - bo takie są (jeśli ktoś ma wątpliwości - ja zapraszam do mnie, możecie mi potowarzyszyć w kilku wizytach poadopcyjnych)! jeśli wściekasz się agnieszka na swojego psa, że sika Ci na trawę, to Gandzia do Ciebie trafić nie mogłaby i tyle. a są ludzie, którzy do swojej trawki takiej uwagi nie przywiązują. lub którzy mają możliwość wybudowania kojca. czy ogród/kojec załatwi sprawę? nie. ale UŁATWI. dużo wysiłku fizycznego i umysłowe ćwiczenia na pewno też pomogą. czy "zwykły zjadacz chleba ją weźmie"? może nie, raczej osoba, która lubi wyzwania, ale tacy ludzie także są. a Gandzi w całkiem złym świetle nie można przedstawiać, bo kto ma ją chcieć, gdy usłyszy na wstępie coś w stylu "musicie państwo wiedzieć, że Gandzia rozwali Wam cały ogród, dom i w ogóle wszystko, na pewno ją chcecie?" ?? nie sądzę, że tak mówicie, ale takie macie do tego nastawienie... całkowicie negatywne... tak nie można! jak każdy pies, Gandzia MA TEŻ DOBRE CECHY, ludzie biorą psa (oprócz tych idiotów, co biorą "na wygląd"), gdyż spodobała im się jakaś cecha tego psa, jego charakter. i ta dobra cecha dominuje nad problemami (które oczywiście, ludzie powinni znać). więc trochę wiary w tego psa, ludzie! jak się będziecie tak negatywnie nastawiać, nic dobrego z tego nie wyniknie, może zauważycie jakieś jej dobre cechy? i całą energię włożycie w szukanie tej sunii odpowiedniego domu? bo warto... wieloletnie działaczki dogo jej nie chcą, ok, ale pomyślcie też, że ludzie z dogo raczej nie biorą psów z dużymi problemami, bo w domu mają już inne uratowane psy (czasem całą gromadkę) i pełno obowiązków na głowie... dlatego pewnie nie podejmą się psa, na którego trzeba poświęcić więcej czasu niż na przeciętnego, to jest normalne.. ja osobiście nigdy z dogo DT psu nie znalazłam, wyjątkiem był chyba Ringo, sfrustrowany amstaff, który nakręcał się w boksie do tego stopnia, że rzucał się z zębami na ludzi i tylko jedna osoba swego czasu była w stanie do niego wejść. ast na wejściu rzucił się na swoich przyszłych opiekunów (agresja lękowa), bardzo niefajnie, ale w rezultacie psina ma najlepszy w tej chwili DT na świecie. ;) widziałam Gandzię, problemy z ekscytacją widać od razu, niestety nie miałam przyjemności lepiej jej poznać, oprócz pomiziania przez kraty w hotelu. i możecie mi zarzucić, że "ja jej nie znam i dlatego tak mówię", ale wierzcie, jestem w stanie sobie wyobrazić jej problemy, i mówię szczerze - nie takie psy z Krakowa znajdywały dom. Kajusza, nie ma co się załamywać, nie wolno się poddawać, wiadomo, każdy ma chwile zwątpienia i to jest normalne, ale trzeba sprawę Gadzinki doprowadzić do końca, rozwieście plakaty, ogłaszajcie ją gdzie się da. :) nie odbieraj źle moich postów, faktycznie emocjonalnie do tego podeszłam, bo pewne rzeczy mi się nie spodobały, ale to przecież wszystko dla dobra tej psiny. :) -
BLUSIA (dawniej Gandzia) za tęczowym mostem [*]
Noelle replied to Kajusza's topic in Już w nowym domu
ale no to mówimy, po prostu Gandzia nie może zostawać w domu pod nieobecność właścicieli, tylko musi zostać na na ogrodzie (niech kupią budę i po sprawie, a jak będą w domu, Gandzia też tam będzie :) )- i takich ludzi trzeba szukać! :) rozwieście jej ogłoszenia po okolicy, zanoscie plakaty do wetów i sklepów zoologicznych koniecznie! Gandzia jest kochana, ładna, trzeba wierzyć - to przyciąga dobre wydarzenia! :) wreszcie znajdzie dom! w końcu nie takie problemy mają psiaki i znajdują domki :) [B]czikusiowa,[/B] miałam podopiecznego w schronisku, który spędził tam 9 lat. niszczył w domu pod nieobecność właścicieli. znalazł dom z ogrodem, pod nieobecność pani zostaje na zewnątrz i były jaja, bo pies na początku robił podkopy pod ogrodzeniem i uciekał. inny tego typu pies spędził w Schronisku lat 6 (mix ast) i również znalazł odpowiedni dom, mimo iż też szczeka i niszczy. ten drugi miał nawet opinię agresywnego. skrajne przypadki tyle czekają na dom, a to naprawdę rzadko się zdarza. Tajga znalazla dom po roku, a Sonia na przyklad, po kilku miesiącach - także niszczą w domu pod nieobecność. jak będziecie się tak nastawiać, to nic dobrego z tego nie wyniknie. Gandzia z tego co widzę, nie radzi sobie z ekscytacją, więc musi mieć spokojny dom, gdzie nie będą się z nią bawić, np. w szarpanie ani w nic, co ją nakręca, zabawa musi być kontrolowana, no i najważniejsze to fizyczne zmęczenie psa. również wiem z doświadczenia. ;) przykłady nadal mogę podawać, ale po co. najważniejsze jest dobro Gandzi, to nie jest pies nieadopcyjny, jakieś tam problemy psa, nie czynią od razu z niego nieadopcyjnego, no błagam.. -
ten hotelik jest daleko od miejsca pobytu psiaka? zupełnie się nie orientuję...
-
przychodzę na zaproszenie, sama mam asta w hoteliku i to z niemałymi problemami, więc nie pomogę finansowo, ale trzymam kciuki za psiaka!!! jeśli macie możliwość - weźcie go do hotelu już teraz, deklaracje się później dozbiera, zróbcie też na fb wydarzenie!
-
BLUSIA (dawniej Gandzia) za tęczowym mostem [*]
Noelle replied to Kajusza's topic in Już w nowym domu
nie no może my w Krakowie z innego świata po prostu jesteśmy, gdyby nawet w Schronisku uśpiono psa, który nie wykazuje agresji do ludzi (mimo innych problemów, nawet poważnych), a jest zdrowy to byłaby awantura z tego powodu na pół Polski - wg mnie uzasadniona (ale to moje subiektywne zdanie). a już bywały spore spięcia, gdy psy wykazujące agresję zostawały (bardzo mało) lub miały zostać uśpione (choć w Krakowie usypia się tylko skrajne przypadki, jeśli w ogóle), bo wolontariusze ciągle walczyli. czy Gandzia jest teraz szczęśliwa? nie, widziałam sama. ale czy ma szansę na dom? tak. dlatego jeśli padnie decyzja o uśpieniu, to ja się z nią absolutnie nie zgodzę (choć nie mam głosu w tej sprawie, to nie "mój" psiak), bo nie takie psy znajdywały domy, nie takim pomagają wolontariusze w całej Polsce. ja wychodzę z założenia, że każdy pies powinien dostać szansę, chyba że naprawdę pies jest tak niebezpieczny, że nie ma innej opcji (choć niebezpieczny jest tylko i wyłącznie z winy człowieka, co też fair nie jest), a mimo poszukiwań okazuje się, że nie ma w pobliżu osoby, która się nim odpowiednio zajmie - są takie schroniska w Polsce, gdzie specjalistów nie ma, a szkoleniowiec szkoleniowcowi nie jest równy. niestety 90% ludzi, którzy mają psy się na nich nie znają, osobiście spotkałam tylko jedną osobę, która faktycznie zna się ŚWIETNIE na psach, niestety do bezinteresownej pomocy nie jest aktualnie zdolna. ironia losu... powiem tak: nie jestem na tyle świrnięta, by uważać, że tak jak, np. część wolontariuszy z Krakowa, każdy musi za wszelką cenę ratować przed uśpieniem psa wykazującego agresję do ludzi, absolutnie. jeśli ktoś nie czuje się na siłach i nie ma osoby, która się tego podejmie - takiego psa lepiej faktycznie uśpić, niech biega sobie szczęśliwy za TM i w Schronisku się nie męczy. jednak pies, który tej agresji nie wykazuje, nigdy za TM wylądować przedwcześnie nie powinien, uważam, że Gandzia ma szansę na fajny domek i nie opowiadam bajek, mogę rzucać przykładami psów z podobnymi, bądź dużo większymi problemami, ktore dom znalazły. zrobię jej kilka ogłoszeń na Internecie na Kraków w wolnej chwili (na razie z Heksem mam problemy i na tym się skupiam głównie). czy ogłaszałyście ją w gazetach? rozwieszałyście plakaty? wieszaliście w sklepach zoologicznych, gabinetach weterynaryjnych i na mieście? może warto, np. napisać w tej sprawie do jakiegoś radia? może jest u Was jakiś lokalny program telewizyjny o adopcjach psów i może by ją tam pokazali? to dużo poświęceń, ale u nas psiaki dzięki takim rzeczom czasem znajdują domy, więc warto ją reklamować! :)