-
Posts
4007 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Noelle
-
Reksio znalazł dom, niestety nie wiem gdzie....
-
BLUSIA (dawniej Gandzia) za tęczowym mostem [*]
Noelle replied to Kajusza's topic in Już w nowym domu
widzę, że pierwsze wiadomości raczej pozytywne - super! trzymam kciuki nieustannie za Gadzinkę, mimo tego jak mnie potraktowała :diabloti:, z niewiadomych przyczyn zaskarbiła sobie moją sympatię :) [B]fioneczka[/B], dzwoniłam do Ciebie wczoraj, jakbyś miała chwilkę to oddzwoń lub puść sygnał, chciałam się o coś zapytać..... -
klikajcie "mocne"! może jakiś admin włoży go wreszcie na główną, można w ten sposób rozpowszechnić akcję http://demotywatory.pl/4223213/Amstaff-nie-bocian-do-cieplych-krajow-nie-odleci
-
[quote name='edit_f']czy ktoś szuka pieska z poniższego zdjęcia? może ktoś widział jakieś ogłoszenie? piesek błąka się w okolicach ulicy tynieckiej.. jeśli ktoś ma jakieś informacje, proszę pisać edyta.forman@gmail.com jaka część tynieckiej? troszkę jest dłuuuga... ode mnie z Dębnik tego pieska nie kojarzę
-
[quote name='Pani Profesor']a z ciekawości - Tor jest rzeczywiście 'trudny'? bo co znajdę ogłoszenie, to widzę, że młody, niewychowany, itd. a w rzeczywistości nie dał do siebie podejść nigdy :roll: próbowałam, jak byłam też ostatnio w schronie - wydziera się straszliwie, nie dał się zagadać przez kratki.[/QUOTE] trudny, ale gdy pozna opiekuna, w stosunku do niego jest super :)
-
[URL]http://demotywatory.pl/4223213/Amstaff-nie-bocian-do-cieplych-krajow-nie-odleci[/URL][COLOR=#333333][FONT=lucida grande] prosimy o wciśnięcie "mocne", fajnie by było gdyby znalazł się na głównej, więcej osób zobaczy[/FONT][/COLOR]
-
[URL]http://demotywatory.pl/4223213/Amstaff-nie-bocian-do-cieplych-krajow-nie-odleci[/URL][COLOR=#333333][FONT=lucida grande] prosimy o wciśnięcie "mocne", fajnie by było gdyby znalazł się na głównej, więcej osób zobaczy[/FONT][/COLOR]
-
ja byłam ostatnio, a że jestem z Krakowa, nieczęsto się to powtarza. ale napisz na tym wątku (chociaż oni też niedawno byli...): [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/124369-Kostek-%C5%82agodny-Mix-ASTa-w-Psim-Aniele-Szukamy-domu%21"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/124369-Kostek-%C5%82agodny-Mix-ASTa-w-Psim-Aniele-Szukamy-domu%21[/URL] i tu (Gandzia co prawda w sobotę się przeprowadza, ale może ktoś zdąży cyknąć zdjęcia): [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/215761-GANDZIA-ju%C5%BC-w-hoteliku-uczy-si%C4%99-dobrych-manier-%29-SZUKA-DOMU-STA%C5%81EGO[/URL]
-
Brązowooki Potis wiernie wpatrzony w człowieka - szuka domu
Noelle replied to andzik's topic in Już w nowym domu
ponoć odczulanie na zwierzęta działa różnie, na pewno mniej niż na wszelkie pyłki, czy roztocza, ale też mam nadzieję, że pani się uda. :) -
Brązowooki Potis wiernie wpatrzony w człowieka - szuka domu
Noelle replied to andzik's topic in Już w nowym domu
jest w domu u pani z alergią, która powoli zaczyna myśleć o odczulaniu. pani próbowała go oddać do schroniska, ale nie dała rady, powiedziała, że jest bardzo przywiązana do psa, cyt. "w końcu leki nie zabijają, ale tęsknota tak". -
Brązowooki Potis wiernie wpatrzony w człowieka - szuka domu
Noelle replied to andzik's topic in Już w nowym domu
Potisa nie ma w schronisku, jest bezpieczny w domu... -
[quote name='divia_gg']Ponawiam prosbe. PLISSS:)[/QUOTE] a może by dodać np. ogłoszenie na gumtree? bo są osoby, które za jakąś tam niedużą kwotę mogłyby wyprowadzać psa na dłuższe spacery, np. 2 razy dziennie.
-
BLUSIA (dawniej Gandzia) za tęczowym mostem [*]
Noelle replied to Kajusza's topic in Już w nowym domu
to było super, jeszcze kilka fajnych tekstów miałaś :D mam nadzieję, że Gadzinkę jednak uda się wyprowadzić na prostą.... -
BLUSIA (dawniej Gandzia) za tęczowym mostem [*]
Noelle replied to Kajusza's topic in Już w nowym domu
nie no, odrobinę za chuda jest, nie da się ukryć, ale tego typu pies nigdy nie będzie gruby, jeść na pewno dostaje odpowiednio. super zdjęcia, Gandzia i tak zachowuje się DUUUUUUUŻO lepiej niż przy nas, rewelacyjnie wręcz! :) a komentarze [B]fioneczka[/B] genialne :loveu: -
BLUSIA (dawniej Gandzia) za tęczowym mostem [*]
Noelle replied to Kajusza's topic in Już w nowym domu
trzymam mocno kciuki za Gandzię!!! -
Heksio ma się dobrze, jego zachowanie uległo poprawie! :) Niedawno go odwiedziłam ze znajomymi, których Heks nie znał, zareagował bardzo dobrze, powoli obwąchał, później dał się nawet głaskać!!! Szukamy mu najlepszego domu na świecie! Wklejam kilka zdjęć z odwiedzin: [IMG]http://i43.tinypic.com/24f0ejd.jpg[/IMG] [IMG]http://i41.tinypic.com/jpjwpx.jpg[/IMG] [IMG]http://i39.tinypic.com/2n00ex1.jpg[/IMG] [IMG]http://i43.tinypic.com/2m5o6x4.jpg[/IMG] na smyczy z obcą dla niego osobą: [IMG]http://i43.tinypic.com/155kvhi.jpg[/IMG] i ze mną :) : [IMG]http://i44.tinypic.com/33xeotk.jpg[/IMG] [IMG]http://i40.tinypic.com/1zgfi3c.jpg[/IMG]
-
Kostek łagodny Mix ASTa w Psim Aniele. Szukamy domu!
Noelle replied to winter7's topic in Już w nowym domu
[quote name='Donvitow']Niedobre.:(.Jak jestem u Marka " robię za pozoranta" dla wszystkich :). No nic i tak sam sie wybieram do Denara to i z Kostkiem pogadam. :)[/QUOTE] nie jak się mieszka w Krakowie, ma się 2 godziny w Opolnie w deszczu,bo później trzeba biec na busa i zero pewności, że po milionach przesiadek w ogóle się zdąży na cokolwiek, co jedzie z Wrocławia do Krakowa (czy noc na dworcu), a i tak w Krakowie byłyśmy przed 4 w nocy. a nasze dotarcie do hotelu było pod znakiem zapytania do samego końca, połączenia pkp/pks TRAGEDIA, z czymś takim się jeszcze nie spotkałam. szkoda, że nie napisałeś o psiaku do nas pw wcześniej, to kilka fotek by dziewczyny zrobiły... mojego Heksa odwiedzam raz na pół roku, bo częściej nie jestem w stanie, więc chciałam jak najwięcej czasu z nim spędzić :) Kostuś sprawia miłe wrażenie, szkoda że nie mogłyśmy go wziąć na spacer i wymiziać, bo byśmy coś więcej napisały... -
BLUSIA (dawniej Gandzia) za tęczowym mostem [*]
Noelle replied to Kajusza's topic in Już w nowym domu
ja widzę jeszcze jakiś cień nadziei patrząc na to jak zachowywała się w poprzednim hotelu, ale nie jestem w stanie pomóc, sama mam psa w hotelu a studiuję i pracuję jedynie dorywczo, więc nie mam regularnie wystarczająco dużo pieniędzy... :( takie decyzje tylko mnie dołują jeśli chodzi o decyzję, co będzie dalej z moim Heksem, bo domu jak nie było, tak nie ma, a w hotelu siedzi już rok, wcześniej pół roku w DT...... ale jest to Wasza decyzja, ja nie mam w tym temacie nic do powiedzenia... chociaż każdy pies jakiego poznam, i który później odchodzi... smutne, okropne... :( wiem, że nie każdy tu pewnie popiera metody Millana, ale nie o to chodzi - napisał świetną rzecz w swojej książce i całkowicie się z nim zgadzam - ten kilka % psów w społeczeństwie stanowią jednak psy nieadopcyjne, tzn. takie, z którymi większość ludzi by sobie nie poradziła. nie powinniśmy decydować o ich życiu, bo to nie ich wina, że takie się stały, pies potworem się nie rodzi. i jego wielkim marzeniem jest to, by otworzono wielki rezerwat dla psów nieadopcyjnych, by mogły godnie przeżyć resztę życia z osobami, które się na tym znają... w zupełności się zgadzam, szkoda tylko, że w tej chwili na świecie, a tym bardziej w Polsce, raczej nie jest to realne... :( -
BLUSIA (dawniej Gandzia) za tęczowym mostem [*]
Noelle replied to Kajusza's topic in Już w nowym domu
nie tłumaczę Gandzi, ale mówię, że wiele dla psa znaczy nastawienie człowieka, moje nie było odpowiednie do pracy z psem wtedy, więc to na pewno też moja wina i osób, które ze mną były, jak ona się zachowywała. a tym bardziej podkręciło ją, że koleżanka się jej bała. co do tych leków - nie zamaskują problemu, ale chociaż trochę ją wyciszą.. w naszym schronie psom z bardzo dużą ilością energii, które nie radzą sobie w schronisku i istnieje ryzyko, że mogą się okaleczać, np. gryząc czy skacząc na kraty lub może to przejść w agresję, czasem podawane są psychotropy i spokojnie znajdują nowe domki, więc może warto zaryzykować... tym bardziej że tu nie ma nic do stracenia... ja z Heksiem chciałam spróbować czegoś takiego, ale na razie psiur się tam wyciszył, bo nie ma bodźców stresujących, więc zrezygnowałam. z tego co przeglądałam kiedyś poprzednie strony (nie czytałam nawet, bo przeczytanie ponad 80 stron by mi trochę zajęło), znalazłam jakiś filmik, gdzie była w innym hoteliku i fajnie chodziła na smyczy po ulicach miasta, itp. właściwie czemu została stamtąd przeniesiona, skoro ktoś sobie z nią nieźle radził, jeśli mogę spytać? nie znam jej historii... no a prezentowała się tam naprawdę fajnie. jak dla mnie właśnie ruch, ruch i jeszcze raz ruch by jej pomógł... no a hotelowe warunki to wszyscy wiemy - nie są w stanie wszystkiego psu zapewnić, ale może taki hotelik, gdzie jest mniej zwierząt na przykład.... :/ -
BLUSIA (dawniej Gandzia) za tęczowym mostem [*]
Noelle replied to Kajusza's topic in Już w nowym domu
[quote name='malawaszka']Ja bym przy takim psie rozważyła jakieś farmakologiczne uspokajacze chyba... na pewno jest coś takiego co by jej pomogło się wyluzować[/QUOTE] to też jest dobra myśl, z tym, że trzeba z nią wtedy naprawdę pracować, same leki uspokajające niewiele zmienią... a ktoś tu chyba kiedyś pisał (?), że p. Marek jest przeciwny lekom -
BLUSIA (dawniej Gandzia) za tęczowym mostem [*]
Noelle replied to Kajusza's topic in Już w nowym domu
usyfiona była cała błotem (co gorsza, ona się nakręciła nawet na kałużę), łącznie ze mną jak widać (a to był dopiero początek). przy nas zachowywała się tragicznie, ale tak jak mówię, to też kwestia naszego nastawienia, naszego stanu emocjonalnego, itd., który wtedy nie był za specjalny, więc absolutnie nie zwalam wszystkiego na psa. wiem, że hotelu takiego nie ma, nie ma niczego idealnego, to w końcu nie dom, ale to chyba jedyne wyjście... tym bardziej pomyślałam o jakimś hotelu, w którym może jest mniej psów, czasem ludzie prowadzą takie hoteliki i będą w stanie w ten sposób z gAndzią pracować. lub po prostu na spacerze (choćby takim półgodzinnym) ubierać ją w szelki i przyczepiać oponę, co spali jej nadmiar energii i frustracji... ona jest chuda, ale wg mnie to też kwestia tej jej frustracji, ona szału dostaje, może nie przytyć. np. u nas w schronisku niektóre psy są chude, a inne (tej samej wielkości) nawet za grube, mimo że na pewno ich nie głodzą - po prostu inne czynniki wpływają na to, jeden pies lepiej od drugiego znosi dane warunki. na pewno Marek psów nie głodzi, mam tam Heksa nawet dłużej niż Wy gAndzię i chłopak ma bardzo dobrą figurę. co do jej poobijanego ryjka - tak, bo ona chce rozszarpać wszystko, co znajdzie, jak chwyciła kaganiec przy nas i zaczęła nim szarpać, tak sobie dziąsła porozwalała do krwi... przykre strasznie patrzyć na to, po prostu zwyczajnie żal mi tej psiny... próbowałam założyć jej kaganiec, ale akurat skończyło się to porażką (za późno się za to zabrałam, gdy już się nakręciła, a w takim stanie psa raczej ciężko cokolwiek zrobić). jednak nie mówię, że się nie da, absolutnie. po prostu na drugi raz, gdybym miała z nią wyjść, na pewno inaczej bym to wszystko zrobiła. najlepsze by było to ciągnięcie opony lub chociaż bieganie na bieżni stacjonarnej, ale wiem, że to jednak są warunki hotelowe, nie domowe... pomyślcie jednak i poszukajcie, może coś ciekawego tego typu znajdziecie dla niej... -
BLUSIA (dawniej Gandzia) za tęczowym mostem [*]
Noelle replied to Kajusza's topic in Już w nowym domu
po pierwsze, zwracam honor - pies jest faktycznie z tych trudniejszych. po drugie, uważam, że po części błąd leżał po naszej stronie, pies nakręcił się niesamowicie, ale zaczęło się od cmokania na nią (do zdjęć), dodatkowo 3 nowe osoby, itp. później niestety było za późno na jakiekolwiek korekty, jedyne co to ignorować psa. dodatkowo nie pomogło nasze nastawienie, wkurzyła nas, tym bardziej, że padał deszcz, a my byłyśmy całe w błocie... gAndzia aż zwymiotowała z podekscytowania, frustracja 200%, ona się nie bawiła, cokolwiek miała w pysku, chciała rozszarpać. gdy przydeptało się smycz, zupełnie nie zwracała uwagi na to, że rzuca się na nogę, by dorwać smycz, po prostu nie widziała tego, nie słyszała głosu, nie czuła dotyku, no a dodatkowo całkiem mocno nas "poturbowała" swoim cielskiem. uważam, że ten pies jest niebezpieczny w tej chwili dla samego siebie, ona w takim stanie prędzej by się naprawdę poważnie okaleczyła, niż się uspokoiła, psychicznie taki stan musi być dla niej nie do wytrzymania. do psa nie dociera nawet cielesny kontakt, tzn., np. próba przytrzymania za obrożę, nic. człowieka traktuje tylko jako przedmiot do rozładowania frustracji i zupełnie nie jest nauczona relaksu. zdecydowanie jej właściciel musi być stanowczy, konsekwentny i SPOKOJNY, jej nie można nawet trochę podekscytować, nawet durnym cmokaniem, bo później zaczyna się masakra. nie uważam, że jest to pies do uśpienia, ale pomyślałabym na Waszym miejscu o zmianie hotelu. tutaj chodzi o to, że ten pies powinien mieć codziennie odpowiednio dużo ruchu i pracy. powiem Wam jak ja bym to zrobiła - codziennie rano ubierałabym psa w kaganiec - by nie szarpała smyczy, no a oprócz tego powinna się przyzwyczajać do kagańca przecież, założyłabym jej szelki i ciągnęłaby ciężką oponę przez ok. 2 godziny, aż się zmęczy fizycznie i psychicznie. wtedy dopiero można z tym psem pracować, by przynosiło to efekty. myślę, że w Bogatyni aż tyle czasu jej nie poświęcają, jest tam sporo psów. gAndzia potrzebuje wiecej ruchu niż normalny pies. druga opcja, rozładowanie frustracji za pomocą Boomer Ball, pomyślcie nad kupnem, wydatek jest, ale piłka niezniszczalna i wg mnie świetnie by się przy tym psie sprawdziła, by rozładować jej złe emocje. z Gandzią po prostu trzeba coś robić, by przyniosło to jakiś efekt, dużo ćwiczeń to pierwszy krok... bez wymęczenia fizycznego, ona nie nauczy się relaksu... poza tym, wydaje mi się, że miałaby potencjał do dogtrekkingu, z tym że na razie trzeba ją "ogarnąć"... mam nadzieję, że coś wykombinujecie :) [IMG]http://i43.tinypic.com/3582lvb.jpg[/IMG] -
zdjęcia zrobione, ktoś pewnie później wstawi :)
-
jasne, myślę, że dziewczyny z chęcią zrobią mu zdjęcia :)